-
Posts
2684 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Events
Everything posted by VoYtek8
-
-
-
@Rolnik515 nie pisz bzdur i nie porówuj uprawy paru krzaczków przy domu do dużej uprawy... Inwestownie w maliny na ten moment nie ma, większego sensu. Od paru lat uprawy owoców miękkich przestająm się opłacać (nie wliczajmy w to jeszcze borówki amerykańskiej), w tym sezonie sytuacja była krytyczna. Mało kto zbierał cokolwiek z takich upraw, bo zwyczajnie nie było sensu nakładać kosztów na zbiór przy takich cenach na skupie. W dodatku załozenie takiej uprawy wymaga sporego wkładu finansowego. Nikt nie jest jasnowidzem i nie wiadomo jak będzie za kilka lat, ale na ten moment wchodzenie w taki interes jest nie opłacalne i bardzo ryzykowne. Pozdrawiam
-
Cena rzeczywiście powala z nóg. Z wytrzymałością może być róznie, bo taki rębak pracuje w trudnych warunkach i jest narażony na uszkodzenia, inna sprawa że nie wiem czy taki silnik wytrzyma przy tym. Nie uważam że warto jest inwestować ok. 3 tyś w taką maszynę. Ja takiego czegoś nie posiadam, ale znajomy ma rębak tyle że do ciągnika, napędzany z napędu WOM, dał za niego coś ok. 2 tyś z tego co pamiętam, a robi tym już parę lat i gałęzie idą o konkretnej grubości (coś jak grubość początku przedramienia). Agreguje to z T-25,więc jest oszczędnie i mu wszystko działa i na pewno wychodzi o wiele taniej niż przy zakupie czegoś takiego za takie pieniądze z takim silnikiem. Pozdrawiam
-
W gospodarstwie ogrodniczym dobrze jest mieć kilka upraw różnych warzyw, z cenami różnie bywa, z tym jak plonują te uprawy też, dlatego to jest tak że na jednym się zyskuje, na drugim traci i jakoś da się wyżyć. Uprawy marchwii, ziemniaka czy pietruchy można w miarę zmechanizować, używać kombajnu do zbiorów, co pozwoliłoby Ci być jak najbardziej samodzielnyn, w przypadku czosnku jest dużo ręcznej roboty, dlatego potrzeba ludzi. Z resztą czosnek nie jest super interesem, Polska jest zalewana tym wielkim czosnkiem ze wschodu co psuje nasz krajowy rynek i ceny. Ze chrzanem to w sumie pomysł oryginalny, tylko różnie ze zbytem może być. Jak masz oszczędności i lubisz ryzyko to może w czarną porzeczkę idź? Teraz ceny nie ma, ale za pare lat jakby Ci zaczeła owocować może być różnie, tyle że zysk nie nadejdzie szybko. Więc moim zdaniem teraz nie główkuj, tylko idź śladami ojca w tym roku, a w następnym będziesz już miał jakieś doświadczenie i pogląd na to co Ci się rzeczywiście opłaca, spróbuj wszystkiego na małym areale i samo wszystko wyjdzie. Pozdrawiam
-
Zacznę od tego że współczuję Ci zaistniałej sytuacji. Może nie masz doświadczeniaw samodzielnym prowadzeniu gospodarstwa, ale tak jak @kubusjetta2 pisze że na pewno jakieś tam pojęcie masz, w końcu musisz coś kojarzyć z czasów kiedy Twój ojciec gospodarzył. Nie jest źle, pola masz jak na gospodarstwo ogrodnicze dużo, mam nadzieję że maszyny i jakieś budynki inwentarskie również, więc do produkcji wszystko jest gotowe. Moja rada jest taka żebyś teraz prowadził gospodarstwo tak jak Twój ojciec, sadź i siej to samo co on, postaraj się sprzedawać swoje produkty tam gdzie on i myślę ze sobie jakoś poradzisz. Po pierwszym sezonie samemu na roli, będziesz miał juz takowe pojęcie jak na czym wyszedłeś i sam sobie ustalisz co chcesz uprawiać, a czego nie, rynek zbytu też z czasem sobie wypracujesz. Na kokosy na początku nie licz, bo uprawa warzyw (szczególnie kilku rodzaji naraz) jest trudna, dlatego może Ci coś na początku nie wyjść, jednak się nie zrażaj. Poczytaj sobie o tych uprawach, przypomnij sobie, albo pogadaj z kimś z rodziny o tym co i jak Ojciec robił i jakoś sobie poradzisz. W razie czego zadawaj szczegółowe pytania tutaj, raczej uzyskasz zadowalającą pomoc. Liczę że Ci się uda! Pozdrawiam
-
Nie ma i w najbliższym czasie nie będzie Pozdrawiam
-
Bylbym zapomnial napisac czegos istotnego dot. tycg reklam na forum. Jak widzicie jakis post z reklamą, lub po prostu uważacie że jest nie taki jak trzeba to mozecie go zgłosić, zajmie to chwilę, moderacja szybciej interweniuje i na forum będzie porządek. Lepiej i szybicej jest zglosic niz nabijac sobie bezsensownie posty pisaniem pod kazdym jedynym takim wątkiem. Pozdrawiam
-
Oczywiście mamy możliwość wzglądu na adresy IP użytkowników jak i gości. Jeśli z jakiegoś adresu zalozone sa dwa konta i to zauważam to zazwyczaj banuje jedno. W tym przypadku posty: #1 i #3 nie mają tego samego adresu IP i nie wydaje mi się zeby autorzy mieli ze sobą coś wspólnego. Jednak rozumiem o jakim problemie piszesz i staram sie zapobiegac w miarę możliwości takiej reklamie "na dziko", jedynie w tym dziale tego nie robię, bo jest poświęcony ogloszeniom, no niech sie w nim ogłaszają. Pozdrawiam
-
Tym razem ja odświeżam temat. Zachęcam wszystkich do powiedzenia o naszym forum znajomym rolnikom, zaproście ich tu. Im nas więcej tym lepiej! Licze na również wasz wkład w rozwój forum. Pozdrawiam
-
Jak ustrzec się przed wystrychnięciem na dudka w przypadku małżeństwa?
VoYtek8 replied to kolejarz's topic in AGROBIZNES
Nie rozumiem sensu tematu tego wątku... Już tłumaczę czemu! O tuż każda kobieta jest inna, każdy związek jest inny, jedna szuka "chłopa z hektarami" żeby przepuszczać jego pieniądze, inna zakochuje się w danym mężczyźnie, a to że jest rolnikiem to dla niej mało ważne. To że ktoś kiedyś trafił na kobietę tego pierwszego typu nie oznacza że absolutnie każda taka jest... Rolnik to specyficzny zawód, każdy podchodzi do tego inaczej, jedni chcą i potrzebują pomocy żony, inni nie, kwestia osoby i sytuacji, a nie stała reguła. Wg. mnie jest głupotą wrzucanie wszystkich kobiet do "jednego wora" i głoszenie jakiś teorii spiskowych że każda kobieta wchodzi w związek tylko dla pieniędzy i że jak małżeństwo to tylko z podpisaną intercyzą... Małżeństwo to nie jest wyjście na jeden raz razem tylko związek na całe życie, jak na moją głowę powinien opierać się na ZAUFANIU i poznaniu przyszłej małżonki, a w przypadku kobiety przyszłego małżonka. Wiadomo wszystkiego się nie przewidzi, jednak po paru latach znajomości przed ślubem można się dowiedzieć jaki jest partner/partnerka i potem nie wychodzą już takie "kwiatki". Dlatego popieram w 100% powyższy post użytkownika @lottomito. Popieram również to co napisał @grzesiek12031980, tok myślenia niektórych ludzi mnie przeraża, jeśli nie umiesz zaufać kobiecie w kwestiach finansowych (trzeba mieć najpierw w głowie że majątek to nie wszystko), to jak możesz zaufać tej kobiecie na tyle żeby wziąć z nią ślub? Niby wszędzie komputery i nowoczesne maszyny, a myslenie stoi w poprzednich epokach i się potem nie ma co dziwić że powstają takie śmieszne programy jak "Rolnik szuka żony". Pozdrawiam -
Mogę wiedzieć czemu odradzasz zakup nowej kabiny? Domyślam się że chodzi zapewne o kwestie finansowe, bo nie są niestety tanie, czy o coś jeszcze? Pozdrawiam
-
Kolego @marcin35 anonimowość w internecie to mit w który wierzą tylko dzieci. Pozdrawiam
-
Nie da się ukryć że ładna "trzydziecha" Doinwestowany ładnie zrobiony sprzęt. Pozdrawiam
-
Witam na forum! Pozdrawiam
-
Witam na forum! Pozdrawiam
-
To znaczy ja wiem że oprysk o takim stężeniu miałby świetny efekt i spaliłby to ziele idealnie. Teraz nie słyszałem jeszcze żeby ktoś walił takie stężenie, ale no wszystko jest możliwe. Wiesz skuteczne to by było, tylko my patrzymy okiem rolnika, pryskasz, ładujesz w to pieniądze, ale potem z tego pola coś zbierasz i Ci się to zwraca, założyciel wątku raczej nie wyraża chęci na uprawianie czegokolwiek co miałoby przynieść zyski (a w ogóle teraz nie interesuje się wątkiem), więc nieważne czy kupi ten RoundUp za 20zł litr, czy 40zł litr to wyda kilkaset złotych i to mu się nie zwróci. Jak jest bogaczem to ok, ale jak jest przeciętniakiem to nie sądzę żeby to mu się spodobało, bo czasy mamy takie że każdy próbuje oszczędzić trochę grosza. Myślę że dałoby radę tańszymi sposobami w tym przypadku osiągnąć efekt czystego pola. Co do ceny to się nie dogadaliśmy pewnie. Ja piszę o Roundupie 460 SL, Ty pewnie o 360 SL. Ten 360SL faktycznie jest do kupienia za ok. 20zł litr, tyle że ja wolę konkretnie stosować ten mocniejszy dlatego go kupuję. Jednak mogę się mylić, bo oprysków w tak dużych ilościach jak Ty nie kupuję i robię to w sklepie, a nie u dealera. Pozdrawiam
-
Litr Roundupu kosztuje ok. 40zł (wiadomo ceny mogą się różnić, ale +- tak to wygląda) każesz mu wylać 20 litrów na hektar, stężenie poteżne, nigdy o takim nie słyszałem no, ale nich będzie. Zakładając że litr kupi za 40zł to mnożąc to przez 20 wychodzi 800zł, tyle że to cena na jeden hektar, więc mnożąc to razy dwa wychodzi 1600zł. Nie wierzę że coś takiego mu polecasz, może się pomyliłeś pisząc post, bo ja w tym absolutnie żadnego sensu nie widzę. Pozdrawiam
-
Tak to czytam, czytam i sie muszę dolaczyc... Ugoru w ryzach nie utrzymasz, bedziesz orał, pryskal, kosil to ziele ponosząc co raz to nowe wyższe koszty, a ziele i tak urosnie na nowo i tak w kółko. Pryskanie pustego pola nie ma sensu! Opryski kosztują, u Ciebie zyskow raczej z tego nie bedzie, bo chcesz tam dom budowac, wiec bedziesz wyrzucal pieniadze w bloto. Jak nie masz pomysłu na to co z tym zrobić to oddaj w dzierżawę, ktoś doprowadzi to do porządku i będzie zbierał z tego pola plony. Ty bedziesz mial kłopot z głowy i jeszcze może nawet cos zarobisz na tym. Jak juz chcesz cos robic na własna rękę to do walki z chwastami wieloletnimi i tłumieniem jakiegokolwiek ziela z doświadczenia wiem ze najlepsza jest kukurydza. Jednak ta uprawa wymaga juz wkładu na poczatku, maszyn i zbytu, a nie wiem czy takowe posiadasz. Napisz jaka sytuacja z tym jest teraz, jednak ja bym stawiał na dzierżawę. Pozdrwiam
-
Jakie województwa dostaną dopłaty do bydła mlecznego?
VoYtek8 replied to agata's topic in PRODUKCJA ZWIERZĘCA
Szkoda że nie widziałeś tytułu tego wątku przed edycją... Tam nie było byka, tam było całe stado byków Bardzo dobrze że Adam to wychwycił i zwrócił na to uwagę. Nie kaleczmy naszego języka ojczystego! Pozdrawiam -
-
Czy żyje sie wam lepiej niż 10 lat temu?
VoYtek8 replied to Tuzon's topic in MIĘDZY NAMI GOSPODARZAMI
Chciałbym wam przypomnieć że tytuł wątku to "Czy żyje się wam lepiej niż 10 lat temu", a Wy zaczeliście dyskusję o komunie tworząc off-top... Z tego co wiem to 10 lat temu (rok 2004) w Polsce komunizmu już nie było. Pytanie zawarte w temacie wątku bardziej interpretowałbym tak iż chodzi o to jak nasze życie zmieniło się od 2004 roku, czyli od wejścia Polski do unii europejskiej. Jednak ja też się do tego off-topu przyłącze, bo nie mogę na to patrzeć co piszecie... Co z tego że za komuny była praca dla każdego jeśli wszystko było w zakładach państwowych które owszem działały, produkowały, dawały pracę absolutnie każdemu i godziwe zarobki, jak to wszystko było na kredyt którego Polska nie spłaciła do dziś i większość tych działalności obciążały budżet państwa, a nie go ratowały. Inna sprawa że co z tego że każdy zarabiał i miał pieniądze jak w sklepach było pusto, a kupienie czegokolwiek graniczyło z cudem? Wolności też była namiastka tego co teraz, pominę fakt sfałszowanych wyborów samorządowych i kłamstwa telewizji. Dziś żyjemy w wolnym kraju, to trzeba docenić. Teraz cudownie nie jest, dopóki banda czworga będzie przy władzy to raczej się to nie zmieni, jednak nie twórzmy teorii że za komuny było lepiej, bo po prostu nie było. Czasy łatwe nie są, ale jak ktoś jest sprytny i używa głowy to sobie radzi i żyje. Pozdrawiam -
Witamy na forum! Pozdrawiam