Jump to content

VoYtek8

Użytkownik
  • Posts

    2684
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by VoYtek8

  1. Zaś u mnie w Mazowieckim dziś zapachniało jesienią, było zimno, wiał dość mocny wiatr, a teraz spadło trochę deszczu. Pozdrawiam
  2. Z jednej strony patrząc masz sprzęt odpowiedni do pracy z Z-614, tyle że na hektar ziemniaków nie opłaca Ci się kupować dwurzędowego kombajnu. Jednorzędowym Z-644 spokojnie wykopiesz spokojnie sobie poradzisz, zważ jeszcze na to co napisał @grzepaku1 o braku zbiornika w dwurzędówce. Swego czasu obserwowałem rynek używanych Polskich kombajnów ziemniaczanych i zauważyłem iż niestety Z-644 są sporo droższe od Z-614, wydaje mi się że wynika to z tego że dwurzędówki są w większości mocno przepracowane. Ostateczny wybór należy do Ciebie, w końcu Ty nim będziesz pracował. Pozdrawiam
  3. Wszystko zależy od tego na jaki areał do kopania i do jakiego ciągnika. Pozdrawiam
  4. Moje lemiesze i tak po tegorocznej, a w najlepszym wypadku po przyszłorocznej orce będą nadawały się tylko do wymiany, bo swoje już wypracowały, więc mogłem pozwolić sobie na modyfikacje. Pozdrawiam
  5. Swego czasu kuzyn pracował w firmie windykacyjnej i trochę słyszałem o tym co może, a czego nie może windykator. Wydaje mi się że Twój brat jest zadłużony w czymś w rodzaju parabanku niż banku. Ogólnie rzecz biorąc jest to tylko przedstawiciel wierzyciela i nie może ściągać przymusem żadnych pieniędzy, może jedynie rozmawiać z dłużnikiem w celu uzyskania jakiejś ugody jak np. rozłożenia spłaty długu na raty. Windykator nie ma prawa wchodzić do czyjegoś domu, chyba że zostanie zaproszony przez właściciela, nie może grozić czy ciągle wydzwaniać, bo nie ma po prostu do tego prawa. Twój brat nawet nie musi z nim rozmawiać, jeśli tego nie chce. Jeśli czuje że windykator go nęka, straszy lub usiłuje niesłusznie wyłudzić pieniądze powinien zgłosić to na policję. Firma windykacyjna w przypadku braku porozumienia z Twoim bratem skieruje sprawę do sądu i to sąd zadecyduje jak ta sprawa się zakończy, wszystko jest zależne od tego co napisane jest w umowie. W ostateczności jeśli Twój brat rzeczywiście nie spłacił tej raty lub naliczyli mu jakąś karę za spóźnienie w zapłacie to i tego nie ureguluje to sprawa trafi w ręce komornika, a on ma większe możliwości niż windykator. Pozdrawiam
  6. Ja dziś troszkę u siebie porałem, faktem jest że u mnie spora burza przeszła w niedzielę w nocy, zaś w wczoraj spokojnie padało od 9 do 16 i powiem szczerze że gleba trochę przemiękła i orać się da. Na IV klasie kręci bardzo ładnie, na II/III też nieźle, owszem pojawiają się niewielkie grudy, jednak nie takie straszne jak się spodziewałem, więc po niedzieli będę kontynuował pracę na nic nie czekając. Kultywator z wałkiem załatwi sprawę i będzie ładnie! Orałem zestawem o potężnej mocy: Ursus C330, potem na chwilkę C335M + pług 2 Grudziązki i daje radę. Co do pytania które zadał "shogun80" to napiszę tyle że ja u siebie mam na tyle ramy pługa założone dwa okrągłe obciążniki po bodajże 20 czy 25kg (nie pamiętam dokładnie) i wg. mnie daje to więcej niz największy kamień położony na środku ramy pługa, jeżdżę z nimi co roku, ostatnio zdejmowałem je dawno temu gdy ostatni raz robiłem podorywkę. Z racji tego że spodziewałem się że będzie jeszcze suszej niż jest teraz, to jeszcze w sierpniu zrobiłem to o czym napisał Robert czyli dospawałem czubki na początku lemiesza tyle że nie z resora, a ze starych lemieszy zalegających w garażu, nie wiem w jakim stopniu to pomaga, ale pług mi z ziemi nie wyskakuje, na parę większych kamieni również trafiłem i mój "wyrób" to jakoś przetrzymał. Tyle Ci mogę poradzić, może coś z tego Ci się przyda i zastosujesz u siebie. Jednak jak masz bardzo sucho to nic nie zrobisz, tylko grudy wyorzesz, a potem będziesz miał z nimi problem. Ostatnio oglądałem pogodę i mówili że deszcz ma w tym tygodniu w Polsce padać, więc warto poczekać, dopiero pierwszy tydzień wrzesnia września i można sobie pozwolić na parę dni przestoju w pracy, jeśli jest taka potrzeba. Pozdrawiam
  7. Witam na forum w tych smutnych okolicznościach. Pozdrawiam
  8. Jest tak jak kolega massay1 powyżej napisał. Chodzi Ci o coś takiego, bo niekoniecznie rozumiem to czy cała szerokość robocza maszyny ma mieć 150cm, czy szerokość jednej redliny ma tyle mieć co jest mało prawdopodobne? http://olx.pl/oferty/q-formownica-do-redlin/
  9. A mi się wydaje że z tymi ogórkami to nie wina kiszenia, tylko samych ogórków. Widziałem na własne oczy coś identycznego jak u Ciebie w sytuacji, gdy znajoma kupiła ode mnie skrzynkę ogórków od kiszenia, a następnie trzymała je dwa dni w nagrzanym samochodzie, po czym miała pretensje do mnie że sprzedałem "zepsute" ogórki. Po prostu dni są nadal upalne (u mnie wciąż codziennie ok. 30 stopni), noce są już zimne, a przecież rośliny rosną głownie nocą, więc ogórki rosną powoli, zaś w dzień słońce im nie odpuszcza i zanim urosną zwyczajnie "gotują" się na roślinie. Brak wody spowodowany przez suszę też robi swoje, bo podlewanie, nawet solidne deszczu nie zastąpi i w samych ogórkach brakuje również wody. Wg. mnie to jest wytłumaczenie tej zagadki. Życzę jednak żeby kolejne wyszły tak jak powinny. Pozdrawiam
  10. Na takiego pole z dużą ilością resztek pożniwnych najlepszy byłby agregat talerzowy, nic by Ci się nie zapychało, a w najgorszym wypadku czyli np. na nieskoszonych leżakach talerzówka wychodziłaby z ziemi, ew. powciskała to tylko w ziemię, a Ty bez problemu pojechałbyś dalej. Skoro masz problem z uprawą pola po żniwach to może warto byłoby zainwestować w taką maszynę lub w jakiś konkretny agregat ścierniskowy jeśli masz czym go pociągnąć? Jeśli jednak upierasz się przy robieniu kultywatorem to odradzam Ci odkręcanie zębów, jak Ci się ma zapchać to i tak się zapcha, a odkręcenie zębów da Ci tylko tyle że będziesz miał nieruszone "paski" ścierniska. Jeśli masz już wyczucie przy pracy z kultywatorem możesz co najwyżej odkręcić kółka, bo to przy nich najczęściej zaczyna się zapychać. Moim sposobem na zapychanie się kultywatora jest delikatne poruszanie kierownicą na lewo i prawo, wtedy to co się zapycha zazwyczaj zostaje z boku kultywatora. Oczywiście nie zawsze to pomaga, jak już się zapcha to zgarnij to większą ilość tej słomy, a następnie rozgarniaj na wstecznym przy odpuszczonym kultywatorze, po to żeby nie przeszkadzało Ci to w orce. Jednak jeśli masz naprawdę dużo tej słomy pozostawionej na polu to zrób tak jak robiłeś, czepiaj brony i zrób najpierw porządek, a potem próbuj sprężynować. Niestety sporo się pomęczysz z tym. Ja osobiście odpuściłem sobie jakiekolwiek uprawy pożniwne i czekam na KONKRETNY deszcz, bo jakakolwiek robota w tym momencie jak dla mnie mija się z celem. Na polach jest za sucho i za twardo na to żeby coś konkretnie zrobić. A na deszcz się nie zanosi raczej... We wtorek wieczorem padało, tyle że pochlapało jak ksiądz kropidłem i nadal nici z jakiejkolwiek uprawy ścierniska, nie mówiąc już o orce. Pozdrawiam
  11. VoYtek8

    Czesc!

    Witam na forum! Pozdrawiam
  12. Ja od lat używam zaprawy Funaben Plus i jestem zadowolony. Jest tańsza od Oriusa o którym mowa powyżej. Koledzy powyżej dobrze opisali Ci jak zaprawiać w betoniarce i jest to chyba najlepszy sposób. Jednak ja czasem gdy mam mało zboża to zaprawienia żeby tylko dosiać jakiś kawałek to zaprawiam zboże w starej niewielkiej metalowej kastrze do której wchodzi równo 25kg zboża, posypuje to proszkiem i mieszam czymkolwiek co mam pod ręką. Ziarno zaprawione jest w sposób zadowalający, wiadomo że nie da się go nawet porównać do tego które było zaprawiane zawiesiną wodną w betoniarce, ale tak też można sobie poradzić. Zaprawiać w siewniku próbowałem tak samo jak Ty i wiem że ten sposób nie daje dobrego efektu. Pozdrawiam
  13. Witamy na forum! Pozdrawiam
  14. U mnie w okolicy jest kilka Classów i z tego co wiem jeszcze żaden w płomieniach nie stanął. Nie sprecyzowałeś swojego pytania dot. kombajnu, chodzi Ci o nowy czy używany? Jaka ma być wielkość tego kombajnu oraz ile zamierzasz na niego wydać? Pozdrawiam
  15. Bardzo przepraszam! Drobna literówka, oczywiście do 3,5 tony. Pozdrawiam
  16. U mnie w Mazowieckim upały nadal trwają, deszczu od kilku tygodni nie było. Na polach twardo, wszystko co nie jest regularnie podlewane schnie na wiór. Mam nadzieję że sytuacja się poprawi, bo z tego co słyszałem ludzie domagają się już wprowadzenia stanu klęski żywiołowej. Pozdrawiam
  17. Mniej więcej zrozumiałem o co chodzi w Twoim pytaniu. Z tego co się orientuję prawo jazdy kategorii T uprawia do jeżdżenia ciągnikiem lub innym pojazdem wolnobieżnym z możliwością podczepienia maszyny zawieszanej oraz jazdy w przyczepą lub dwiema przyczepami i nie potrzeba do tego żadnych innych kategorii prawa jazdy. Nawet 16-latek (kategorie A1 oraz T są dostępne od tego wieku) ma PJ kategorii T to może się poruszać ciągnikiem wraz z przyczepą\przyczepami, a przecież nie ma możliwości zrobienia prawa jazdy kategorii E. Więc w przypadku Twojego syna, gdy ma kategorie T, ale nie ma kategorii E pomimo tego że mógłby mieć jest tak samo. Sytuacja wygląda zupełnie inaczej wtedy, gdy ma się tylko kategorię B, wtedy można jeździć przyczepą "lekką" czyli do 750kg, oczywiście o ile masa całego zestawu nie przekracza 2,5 tony, z tą kategorią ciągnikiem jeździć można, tyle że bez żadnej maszyny podczepionej z tyłu (tego pewien nie jestem!) oraz z przyczepą na tych samych zasadach jak w przypadku samochodu osobowego. Podsumowując to wszystko: to policjant był niestety w błędzie, ponieważ Twój syn jako posiadacz kategorii T może poruszac się ciągnikiem rolniczym z przyczepą/przyczepami bez konieczności posiadania kategorii E. Myślę że pomogłem. Pozdrawiam
  18. VoYtek8

    Witam

    Dokładnie tak! Witamy na forum. Pozdrawiam
  19. VoYtek8

    witam !

    Witam na forum! Pozdrawiam
  20. Jeśli posiadasz areał 2ha to wchodzenie w produkcję zwierzęcą będzie trudne, chyba że masz mozliwość dokupienia lub wydzierżawienia większej powierzchni. Jeśli masz ziemię dobrej klasy i utrzymaną w przyzwoitej kulturze to pomyśl o produkcji roślinnej, a konkretniej uprawie warzyw. Trzeba się przy tym narobić i poświęcić sporo czasu, ale pieniądz jakiś zobaczysz. Pozdrawiam
  21. U mnie tak jak u was, dużo słońca, temperatura na solidnym +, a ziemia na polu to już prawie popiół. Przydałby się deszcz w potężnej ilości od zaraz! Dziś w internecie mignęło mi że w okolicach Wrocławia na południu Polski padał dziś deszcz, czy ma to coś wspólnego z prawdą? Pozdrawiam
  22. Pawle gratuluje zdobycia (moim zdaniem dobrej) nowej pracy i życzę Ci abyś utrzymał to stanowisko jak najdłużej. Plany co do gospodarstwa nadal powinieneś weryfikować. Pozdrawiam
  23. Witam na forum! Pozdrawiam
  24. Witamy na forum! Pozdrawiam
  25. U mnie od kilku dni deszcz pada codziennie, tyle że przelotnie. Na polach jest mokro, temperatura jeszcze w miarę przyzwoicie wysoka, więc wszystko rośnie tak jak trzeba. Pozdrawiam
×
×
  • Create New...