-
Posts
2684 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Events
Everything posted by VoYtek8
-
Soja na południu Polski bierze się poprzez przywiezienie jej z portu na południu przez firmę która zajmuje się tym i tylko tym, czyli: posiada własne samochody, kierowców, ciągle kupuje dany towar z portu w dużych ilościach co pozwala jej zmniejszyć koszta. Jeśli chcesz te towary przewozić to musisz kupić i utrzymywać samochody do transportu i mieć kierowców (tutaj pojawiają się spore koszta) lub je wynajmować (co również jest drogie). Głową muru niestety nie przebijesz, za wiele rzeczy musisz zapłacić więcej, taka jest prawda, a przy kupnie towarów nie produkowanych w Polsce będziesz zawsze tracił na pośrednikach. W dodatku czepienie się tematu samej soi nie ma sensu, ponieważ nie każdy rolnik uzywa tej śruty do robienia paszy, to tylko luźny przykład. Pozostają jeszcze nawozy, środki ochrony roślin, inne zboża i masa innych produktów niezbędnych do produkcji rolnej. Mi również nie odpowiedziałeś na pytanie czemu aż tak Ci zależy żeby tym się zająć? Poza tym chciałbym się dowiedzieć czy to Twój autorski pomysł czy może znasz grupę ludzi która właśnie tak robi jak Ty to opisujesz?
-
Trochę jaśniej przedstawiłeś swój pomysł, jednak specjalnej racji bytu mu nie daje. Z całym szacunkiem do Ciebie jak i do Twojego pomysłu to naprawdę nikt nie wie jakie masz intencje, a szukanie takich "wspólników" w internecie to ryzykowna zabawa. Podtrzymuję swoje zdanie również w tym temacie, iż ludzi do współpracy powinieneś szukać w swojej okolicy, a nie w całej Polsce, bo koszty transportu o których pisał @Vademecum wszystko zmieniają. Załóżmy iż znajdujesz grupę rolników którzy do produkcji paszy stosują soję. Do Polski z Ameryki Południowej przypływa transport tej właśnie soi po dość korzystnej cenie, ludzie z Twojej grupy chcą kupić załóżmy 10 "tirów" tej właśnie soi w tej korzystnej cenie. Z tym że dla osoby mieszkającej na północy Polski jest to w miarę korzystny interes, zaś dla osoby mieszkającej na południowym skraju Polski po doliczeniu kosztów transportu przez cały kraj wychodzi że cena ta nie jest w żaden sposób korzystna. Jest to tylko jeden luźny przykład. W ten sam sposób można opisać zakup każdego innego produktu. Co do rzetelności ludzi z którymi nawiążesz współpracę.... Usiłujesz zebrać ich z każdej strony Polski, może zgłosić się 1 osoba, może 10, może 100. Jakby nie było, im większa liczba osób z ktorymi współpracujesz tym większe prawdopodobieństwo że trafisz na jakiegoś oszusta. Każdego nie zweryfikujesz nie ma szans. Ktoś w Polsce działa tak jak Ty? Na jakich podstawach powstawał Twój pomysł? Konsultowałeś go z kimkolwiek poza ludźmi z for internetowych? Czemu aż tak Ci zależy żeby się tym zająć? Taka forma współpracy jest stosowana, gdy sąsiad z sąsiadem kupują na spółkę całą "patelnię" wapna żeby było taniej (to w miarę powszechne), jednak żeby ktoś wchodził w takie spółki na skalę krajową to ja osobiście jeszcze nie słyszałem. Zweryfikuj swój pomysł jeszcze raz oraz mam dla Ciebie radę żebyś osób do współpracy najpierw szukał po sąsiadach oraz rolnikach z bliższej okolicy Pozdrawiam
-
Uważam że jeśli ktoś nie wykorzystuje prawa do głosowania nie może narzekać, bo swoją bierną postawą przyczynia się do braku jakichkolwiek zmian. Adamie to Twój wybór, ale jak dla mnie każdy człowiek w NIEDZIELE w którą są wybory może znaleźć parę minut by udać się do urny wyborczej. Należy pamiętać że władza pochodzi od ludu!!! Owszem Korwin może obiecywać, Ruch Narodowy (pisał o nim shogun80) również, w zasadzie każdy może obiecywać. Tyle że po-pis pokazał nam że ich obietnice są najczęściej bez pokrycia, a te mniej popularne partie nie dostały nawet szansy na pokazanie jak trzymają się swoich obietnic, bo Polacy od 25 lat wybierają te same osoby, chyba dla jakiejś "zasady".... Przynajmniej obietnice składane przez Polską prawicę wydają się być możliwymi do zrealizowania, a nie jakieś bajki i gadanie o rozdawaniu pieniędzy wszystkim dookoła. Co do prezydenta Dudy... Jego obietnice od początku były kosmiczne, prezydent obiecujący zmiany gospodarcze.... To jakiś żart, to że wygrał wybory to wielka pomyłka Polaków znudzonych prezydenturą Komorowskiego. By w te obietnice nie wierzyć wystarczyło zapoznać się z kompetencjami prezydenta RP. Może co najwyżej wetować ustawy (co i tak jest potem weryfikowane przez sejm/trybunał konstytucyjny), lub samemu składać projekty ustaw (o których wejściu w życie i tak decyduje sejm), a projekty ustawy mogą składać nawet zwykli obywatele (jeśli kogoś to zainteresuje proszę zapoznać się z zasadami OIU). Co do osoby obecnego prezydenta napiszę tyle: Jeśli pis nie wygra wyborów parlamentarnych to Duda ma marne szanse na zrealizowanie jakiejkolwiek obietnicy, jeśli jednak pis wygra wybory i utworzy z kimkolwiek (ciekawe z kim ) koalicję, aby mieć większość w sejmie to wtedy Duda pospełnia jakąś część swoich obietnic, z tym że będą robili z Polską dosłownie co tylko zechcą, tak jak to było, gdy Komorowski był prezydentem, a PO rządziło. Pozdrawiam
-
Skoro rzucasz pomysł i twierdzisz że kolega Vademecum oraz wszyscy inni źle go interpretują to go wytłumacz, tak żeby każdy (ja również) wiedział jak to wygląda. Prawda jest taka że zakupem materiałów do produkcji rolnej zainteresowani byliby wszyscy rolnicy, diabeł tkwi w szczegółach opisanych świetnie w poście #22. Pozdrawiam
-
Nie, podczas rządów PO i PSL nie żyło mi się lepiej, podczas rządów pisu Te partie to jedno i to samo, banda ludzi którzy od czasu upadku komunizmu do dziś dokonują kolejnego rozbioru Polski, ten jest na tyle wyjątkowy że nie jest dokonywany przez zaborcę, tylko przez naszych rodaków... Mam prawicowe poglądy, popieram partię KORWiN, gdyż uważam że to jedna z niewielu opcji politycznych która przedstawia logiczne i możliwe do zrealizowania rozwiązania Polskich problemów. Jeśli ktoś nie rozumie czemu popieram tą partię mogę to uargumentować. Faktem jest że mój pogląd jest niemodny i przez media uważany za "zły", ponieważ obecnie nagonka jest na Nowoczesną oraz tradycyjnie na po-pis, dowodem na to jest to iż prawie w każdym wydaniu jakiegokolwiek programu informacyjnego występuje Pan Petru, zaś dowodem nagonki na po-pis jest debata zaplanowana na poniedziałek... Czemu nie zostali na nią zaproszeni kandydaci na stanowisko Premiera z innych partii!? Co do Unii Europejskiej. Ja poza Schengen nie widzę tam zbyt wielu zalet (chociaż teraz w dobie napływu nielegalnych imigrantów do Europy, ta strefa jest w pewien sposób strzałem w kolano państw Europejskich). Owszem z Funduszy Europejskich w Polsce rozwinęło się kilka gałęzi gospodarki, między innymi właśnie rolnictwo, tyle że na 10-lecie Polski w UE czytałem bilanse naszego pobytu w tej wspólnocie i ogólnie wychodzi że jesteśmy na -. Po prostu uważam że problemem Polski nie jest brak pieniędzy w budżecie państwa, tylko niewłaściwe dysponowanie tymi pieniędzmi. W dodatku tegoroczne wydarzenia w Grecji pokazują, iż UE nie jest silna. O słabych stosunkach zagranicznych z Rosją (jedna z największych samodzielnych potęg świata) nawet szkoda gadać. Temat Unii to temat rzeka. Również zapraszam wszystkich do konstruktywnej i kulturalnej dyskusji! Pozdrawiam
-
Inicjatywa nie głupia, możliwe jest że 100000 ton śruty rzepakowej (to tylko wolny przykład), da się kupić za mniejszą cenę od tony niż 10000 ton tej samej śruty. Tyle że i tak do takiej współpracy najlepiej angażować bliższych lub dalszych sąsiadów, czyli osoby z okolicy które się zna, a nie przypadkowe wyszukane w internecie, najczęściej z drugiego końca Polski o czym pisał Robert... Lepiej już o jakiejś grupie producenckiej zrzeszającą producentów danego produktu pomyśl, u mnie w okolicy sadownicy takową utworzyli i z tego co wiem wszyscy dookoła nawet niezrzeszeni w tej grupie na tym korzystają. Tyle że piszesz ogólnikami, a nie konkretami, więc nadal nie wiadomo na jakich zasadach miałoby się to opierac i nie wiem czy znajdziesz chętnych do działania. Pozdrawiam
-
Zanim będziesz mył ten silnik to zlikwiduj te wycieki żeby praca nie poszła na marne. Na rynku jest pełno preparatów do mycia silnika, a ich cena to 30-40zł za litr, po użyciu takiego preparatu wystarczy że spłuczesz to wodą pod zwykłym ciśnieniem, ew. kup końcówki do węża podobne do tej: http://allegro.pl/zraszacz-prosty-cellfast-51-300-i5415717467.htmlja mam podobną i przy niewielkim zużyciu wody da się umyć wszystko, bo ciśnienie jest spore, myjki ciśnieniowej to nie zastąpi, ale uwierz mi że pomoże! Owszem akieś trwałe zabrudzenia z oleju będziesz musiał przetrzeć szczotką czy jakąś szmatką, jednak powinny zejść bez jakiegoś wielkiego wysiłku. Poza tym możesz użyć zwykłej benzyny, benzyny ekstrakcyjnej, zwykłego rozpuszczalnika czy ropy, to już kwestia Twojej woli i funduszu. Pozdrawiam
-
Nie da się postawić czegoś na wzór kurnika, na skalę 5tyś sztuk na jedno wstawienie musisz postawić prawdziwy nie za duży kurnik, albo nic. W takich prowizorkach to możesz trzymać sobie amatorskie hodowle, jeśli chcesz brać się za coś na tysięczne ilości to musisz mieć solidny, dobrze ocieplony, szczelny budynek z ogrzewaniem (na zimę i do grzania wtedy, gdy będziesz miał pisklaki), skoro traktujesz to jako zajęcie dorywcze to najlepiej byłoby zrobić ogrzewanie gazowe, ponieważ przy zwykłym piecu na węgiel w zimę kiedy będziesz miał pisklaki musisz spędzać mnóstwo czasu... Oczywiście obiekt musi być z mieszaczami powietrza (pionowymi i poziomymi), liniami do paszy i wody, poza tym dozowniki do leków i witamin. Sumując to wszystko wychodzi, iż budowa takiego obiektu to spore koszta, które raczej szybko się nie zwrócą. Obecnie nikt takich małych kurników nie stawia, jeśli już to na dziesiątki tysięcy sztuk, wtedy skala jest duża, ale i potrzeba dużej inwestycji, z pieniędzy najczęściej z kredytu.... Poczekaj jeszcze na odpowiedź innych ubojni, jednak sądzę iż jeśli nie masz funduszy na sporą inwestycję to nic Ci z tego niestety nie wyjdzie. Pozdrawiam
-
Zanim będziesz pomagał komukolwiek w czymkolwiek polecam zapoznanie się ze słownikiem ortograficznym, ew. patrzenie na wyrazy które podkreślają się na czerwono.... " Chciał bym", "pomuc", zabawne. Pozdrawiam
-
Skoro weterynarz tak zalecił to zrób tak. Uważaj tylko na to żeby krowa która przeżuje ten pokarm była zdrowa i nie była na żadnych antybiotykach! Swojej jałówce podawaj również sporo wody. Pozdrawiam
-
Bardzo dobrze że rozesłałeś te oferty, pisałem o tym. To duży krok w przód. Tyle że może lepiej jakbyś skontaktował się z nimi w tygodniu telefonicznie, a jeśli te ubojnie są położone w miarę blisko porozmawiać osobiście, na pewno lepiej się dogadasz niż korespondencyjnie. Nikt nie wie co tak naprawdę będzie za 2-3 lata, wszystko co można obecnie powiedzieć to tylko spekulacje. Cena może się przedstawiać w najróżniejszy sposób, a gdyby ktoś był w stanie to poprawnie na 100% przewidzieć bardzo szybko by się bogacił... Traktujesz te hodowle jako dodatkowy zarobek czy Ty z tego żyjesz? I czy masz wystarczające fundusze na rozpoczęcie hodowli drobiu (idą za tym spore koszty!)? To pszczelarstwo to jest również dobry pomysł! Tyle że dodatkowo, bo przecież pszczół zbożem które ukosisz nie nakarmisz, może zająć się drobiem jak i pszczołami. Zawsze jakaś szansa na dorobek. Jednak jeśli Tak w temacie: w mojej okolicy wiele pasiek nie przezimowało w tym roku i większość ludzi pozarzucało te hodowle. Jeśli nie masz w Polsce dużych zobowiązań to wyjazd za granicę jest dobrym pomysłem. Wystarczy że znasz jakiś język obcy (najlepiej angielski) i rzeczywiście jesteś pracowity i zarobisz tam 2-3 razy więcej na miesiąc niż z Polsce przy takiej samej pracy, a za parę miesięcy/lat będziesz mógł zawsze wrócić i wtedy realizować swoje plany. Pozdrawiam
-
Słusznie stwierdziłeś że najlepszym wyjściem będzie nie kupowanie niczego. 23tyś to niestety nie budżet na ok. 100konny ciągnik. Owszem jak dobrze poszukasz to znajdziesz takowy, tyle że po pół roku może się okazać że ciągnik jest do remontu, a wtedy może się okazać że opłacało się bardziej poczekać i kupić ten droższy, by mieć jakąś gwarancje spokoju i bezawaryjności (chociaż przy używanych maszynach wszystko możliwe...), ogólnie na internetowych ofertach prawie każda maszyna wygląda i jest opisana tak że tylko kupować, a przy oględzinach wychodzą różne "kwiatki" o czym przekonał się niejeden kolega z forum (ja również, jednak nie w przypadku kupna ciągnika tylko innych maszyn). Myślę że powinieneś trochę pomęczyć się jeszcze Fortschrittem, dozbierać pieniądze do jakiś 45tyś i wtedy zacząć szukać ciągnika na poważnie, bo z takim budżetem to już można. Co do pytania to który ciągnik zachodni ma dobry skręt. Jak już znajdziesz jakiś egzemplarz godny uwagi to zajrzyj na tą stronę: http://www.tractoor.pl/cignik/dane-techniczne.html, masz na niej wypisane dane techniczne większości zachodnich ciągników + oczywiście promień skrętu, wtedy będziesz miał porównanie co i jak. Pozdrawiam
-
Nie wiem jak jest z hodowlą gęsi obecnie, jednak teraz hodowla indyków i kaczek jest w miarę opłacalna. Tyle że na sporą skalę w budynkach które mają po 100 czy nawet więcej metrów długości, Tobie pozostaje co najwyżej mała hodowla, skoro chcesz wybudować budynek 30x10, a przy takiej problemem jest PEWNY rynek zbytu. Owszem warto spróbować, jednakże zanim poczynisz jakieś kroki by rozpocząć hodowlę poszukaj jakiejś ubojni drobiu w Twojej okolicy i spróbuj się ich podpytać czy są chętni na współpracę i na jakich zasadach, zorientuj się także w tym jak wahała się cena danego drobiu w ostatnich miesiącach. Sprzedawanie "po ludziach" to jest jakiś pomysł, jednak dość ryzykowny, bo nie wiadomo czy znajdziesz odpowiednią ilość klientów. To że wycofujesz się z chowu świń jest mądre, bo nie zanosi się żeby cena podskoczyła. Jeśli miałbyś możliwość korzystania z jakiś łąk (wypasanie, koszenie) mógłbyś spróbować z bydłem mięsnym, myślę że wyjdziesz na tym lepiej niż na świniach, tyle że z racji tego że bydło rośnie długo i nikt nie jest przewidzieć ceny za powiedzmy 18 miesięcy, więc jest to ryzykowna próba zarobku. Ew. Odpuść sobie jak na razie jakąkolwiek hodowle, płody rolne z pola sprzedawaj i czekaj na lepsze czasy (które raczej nie nadejdą szybko z uwagi na nierozsądną politykę zagraniczną UE oraz samej Polski). Przynajmniej będziesz miał urlop od obrządków, mniej roboty i spokojniejsze życie, a pieniądze ze sprzedaży np. zboża czy ziemniaków też jakieś wpadną. Pozdrawiam
-
Najprościej będzie jak podczepisz pług i pojedziesz w pole, wtedy zobaczysz jak to będzie wyglądało i ocenisz pracę pierwszej skiby. Jak będzie źle to dopiero wtedy kombinuj. Pozdrawiam
-
Rzeczywiście miło się oglądało! Pozdrawiam
-
Witamy na forum! Pozdrawiam
-
Te wszystkie maszyny to Twoje? Pozdrawiam
-
A u mnie tak jak co roku. Jesień czuć, więc gryzonie plączą się po ludzkich kątach, ale jakiejś plagi nie odczuwam. Kot w gospodarstwie jest, ale jego jedyna funkcja to leżenie i zmienianie miejsca tego właśnie leżenia, 0 pożytku.... Ja na wszelki wypadek staram się, by w stodole, garażu w którym leży trochę drzewa, oraz budynku gdzie przechowuje skrzynki zawsze były porozkładane trutki (nie w granulkach tylko w saszetkach!!!) i powodów do obaw nigdy nie mam. W tym roku nawet worków ze zbożem porozgryzanych nie mam. Saszetki z trutką są lepsze, ponieważ pozwalają ocenić bo się ma w obejściu. Gdy saszetka zginie z miejsca gdzie ją położyłem tzn. że mam szczura, a myszy zazwyczaj je tylko rozgryzają i wyjadają ze środka. Co do tej ostrej zimy to mówią: "W pierwszym tygodniu sierpnia spieka, zima ciężka, śnieżna i długa nas czeka.", chociaż to tylko powiedzenie to i taka opcja jest możliwa. Pozdrawiam
-
siano i sloma w sasieku - co z tym zrobic?
VoYtek8 replied to shogun80's topic in PRODUKCJA ROŚLINNA
Nie marnuj tego jak na razie na kompost! Trafił się przecież suchy rok, jakiś czas temu hodowcy krów w Agrobiznesie mówili że nie zgromadzili wystarczającej ilości paszy, by wykarmić swoje stada, więc późną zimą/wczesną wiosną siano może być chodliwym towarem. Luzem ciężko Ci je będzie sprzedać, jak masz czas, pieniądze i ochotę to pożycz od kogoś prasę niech wjedzie nią do stodoły i rzucaj to siano w podbierak by się sprasowało, wtedy zajmie Ci o wiele mniej miejsca oraz szybciej je ktoś od Ciebie kupi. Ze słomą trochę cięższa sprawa, bo słoma z owsa nie chłonie tak dobrze wilgoci, dlatego jest niechętnie przyjmowana na fermy drobiu, kurniki ( nie kurniczki ). Jednak myślę że i na to kupca byś znalazł, wiadomo na tym się nie ozłocisz, ale problemu może pozbędziesz. Wystarczy że się gdzieś ogłosisz (nasze forum, olx, lokalna gazeta itd.) Pozdrawiam -
Obecność drzewek owocowych nie zaszkodzi Twoim uprawom. Zasadź je tylko parę metrów od granicy pola aby nie przeszkadzały w pracach typu orka. Pozdrawiam
-
Witam, jeśli możesz to jak najbardziej proszę o udostępnienie informacji które posiadasz, na pewno pomogą! Z weryfikacją autentyczności ogłoszeń to jest problem, ponieważ jest ich mnóstwo i weryfikowanie każdego to czasochłonne zajęcie, a na forum zostało już jedynie dwóch moderatorów. Pozdrawiam
-
Przy 30 stopniach taka temperatura przy cięższej pracy typu oranie czy talerzowanie jest zupełnie normalna. Co do chłopów których opisuje @henryk to otwarta maska nie obniża temperatury, a wręcz przeciwnie. Pozdrawiam
-
Witam na forum! Pozdrawiam
-
Obcokrajowcy na forum przybywają! Nie jest źle Serdecznie witam na forum. Pozdrawiam