Jump to content

Tofik

Użytkownik
  • Posts

    4371
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    11

Everything posted by Tofik

  1. Robercie koszt sadu jest dość wysoki bo drzewko kosztuje od 8-12 zl (zależy od odmiany)a do tego trzeba słupki betonowe kolo 40zl/szt drut i pale drewniane jakieś 2-2,50zl/szt(ewentualnie bambus ale jest droższy(3,50) ale za to trwalszy)tak że w ten kawałek trzeba by wsadzić jakieś 10tyś żeby miało ręce i nogi a w tym roku nie mogę sobie na taki wydatek pozwolić więc coś innego wsadzę kapustę albo coś takiego:)
  2. Mieszanka:) zielononóżki kuropatwianej z kogutem plymouth rock jastrzębiatym:)(i jeszcze była dolewka sussexu:)) Pozdrawiam
  3. Jak porobię jakieś fotki to wrzucę ale na razie za bardzo nie ma co fotografować tak więc nie zaglądam choć nie dawno wrzuciłem fotkę z bialoczubami (ta sam co na forum:)) Marcinie daj znać jak będzie gotowe:)
  4. hehe bo stare odmiany dobre były i ogólnie były bardziej odporne na choroby(choć też zależy od odmiany)ja w tym roku sadu tam nie wsadzę może za rok ale się zobaczy bynajmniej wejdzie mi tam ponad 500drzew a obecnie jest tam 110:) bo kiedyś się inaczej sadziło i fakt z sadu też jest nie zła kasa tyle że trzeba pilnować oprysków ale za to jak ma się dobrą odmianę to i nie zła kasę się trzepie:)a co do owocowania to jak się wsadzi na dziewiątce to w trzecim roku już się rwie:) tyle że właśnie przez pierwsze 3lat trzeba tylko inwestować ale z czasem koszta się zwracają. Gorzej teraz jest z pogodą bo ciepło i nie wiadomo jak drzewa sie będą zachowywać bo nie raz było tak że pąk przemarzł bo było zbyt ciepło a potem zamroziło:(Ciekawe jak będzie w tym roku Czy zima znów przyjdzie jek w pole trzeba będzie jechać?
  5. Kawałek nie duży bo nie cale 50arów(resztę pola mam kolo domu:)) a co na nim będzie to jeszcze nie wiem:)bynajmniej go kasuje bo to stary sad bo ma jakieś 40lat, no a z robotę to tak jest że zawsze coś do roboty na wsi jest a jak się człowiek na bieżąco nie wyrobi no to potem jeszcze dochodzą następne:( ale taki życie no a na wiosnę to w ogóle zawsze jest zamieszanie i czasami nie wiadomo za co się wziąć a na dodatek na wiosnę zawsze najwięcej wydatków:( No to Marcinie słabo im nagadałeś o te jajka że dalej cisza:) u mnie też ładnie tyle że strasznie wieje kury nawet za bardzo nie wychodzą na dwór poza tym koguty je ścigają(ale jeszcze chyba 8 szt zostało tak że dużo życia im nie pozostało:)) jedynie co widziałem to mongolki wyszły ale zaraz weszły bo strasznie im pióra porywało jedynie kaczki zadowolone bo im wiatr jakoś nie przeszkadza,dobrze że mrozu nie ma bo by dopiero zimno było:(a tak to jakoś tak ciepło jak na wiosnę
  6. W moim "chlewiku" zawsze było kilko ogonów no a teraz nie ma nic więc na całości mogę trzymać kurczaki tak że wcześniej zajmowały około ćwiartki pomieszczenia no a teraz mają jakąś połowę teraz trzeba by im wybieg powiększyć ale jakoś sie tak czaje:) poza tym zawsze coś innego, teraz likwiduje stary sad no a potem młodszy do cięcia tak że na razie nie ma szans żeby im powiększyć no ale w końcu to nastąpi:)
  7. Ogólnie to tylko dwie rzeczy przydatne z tego całego zamieszania bo śrutownik i silnik który można przenieś do pomieszczenia o bok:) a reszta to takie sobie rzeczy które np. na strych można wyrzucić ale na razie miejsca mam sporo bo na jesieni "przesuwałem" ścianę a teraz kogutów ubywa a i niebawem kaczek tak że:)bynajmniej jak coś to mam możliwość powiększenia. A co do większego stada jednego bądź kilku gatunków to super to wygląda zwłaszcza jak jest to stado różnokolorowe:)
  8. Jako takiego planu nie ma ale ma do nas rodzinka przyjechać bo wczoraj dzwonili tak że nie wiem tylko w jakiej ilości osób ale chyba głowa moja odcierpi:)a na razie no to jak ko że nie ma za bardzo co robić to wpadłem na forum na dwór mi się nawet nie chce wychodzić bo wieje jakby chciało łeb urwać Co do kurczaków no to nie da się ukryć że mnie wzięło:)ale mam gdzie trzymać bo na razie drób zajmuje polowe "kurnika" tak że graty powyrzucać i drugie tyle drobiu sie zmieści:)
  9. Dobrze:) Zadajesz Pozdrawiam
  10. Ma sobie brać tak więc powiedział że jest taka możliwość z tym że nie wiadomo dokładnie jaka ilość jajek będzie ale co do barwy no to nie które super są ubarwione No to super jak głowa i żołądek dobrze przeżyli:)
  11. Witam więc jeśli chodzi o mnie no to przeżyłem:) Co do twoich Robercie kurczaków to super że jest możliwość młodego potomstwa wedle tego co Grześ napisał. A co do wyandotte no mi mi też się podobają no i co z Grzesiem pisałem no to jest szansa żeby coś jajek załatwił:)bo on też ma sobie kluć tylko nie wiem o jakiej są barwie. Marcinie nagadałeś w końcu swoim kurczakom? Pozdrawiam
  12. Hehe kiedyś ciotka jak z miasta przyjechała to tak podglądała kaczora jak kaczkę dudował a co do mongolków to tak wszystkie zostają bo 2 mam gładkie akurat parka (choć geny mają mieszane) i 4 lokowane z tym że jeden to jakiś taki cherlawy:( tak że bliżej wiosny zamknę wszystkie razem i niech sie kotłują:)chyba że kogutki bardzo będą szaleć no to wtedy trzeba będzie nie które kogutki usunąć no a kurki wszystkie zostaną A teraz się żegnam bo stół gotowy a później do teściów więc życzę Wszystkiego najlepszego i spełnienia marzeń no i tej pracy oczywiście
  13. Hehe no to szczęściarz:) ja tam lotki wszystkim przycinam jak tylko widzę że zaczynają szaleć. Co do wiatru to u mnie super wyglądają na wietrze mongolki lokowane no ale taka ich uroda:) poza tym wszystko sie strasznie jurne porobiło bo jeden mongol jak go bierze na miłości to na kurę kochina wskakuje i nie wiem czy coś tam biedak zdziała ale bynajmniej śmiesznie to wygląda:) bo kura większa od niego co najmniej o dwa razy:)
  14. Myślę że tak razem z kogutem są zamknięte osobno i Aga sie nimi opiekuje:)gorzej z kogutem bo pieje bez opamiętania jak zobaczy że ktoś jest niedaleko:)
  15. U mnie też siedzą w środku bo tylko nie liczne wychodzą na dwór ale za to kaczki wręcz przeciwnie bo te w ostatnich dniach to muszę wganiać na noc bo większość chce nocować na dworze:)
  16. No to masz jedyną okazję żeby im nagadać za cały rok:) Tylko nie wchodź do środka bo będą miały przewagę liczebną i mogą ci zagłuszyć Pozdrawiam
  17. Grzegorzu mi chodziło o "mózga" w sensie konstruktora twojego inkubatora(zważając że to było 150 lat temu) bo żeby wszystko poskładać tak żeby dobrze działało to trzeba było posiadać na tamte czasy sporą wiedzę no chyba że wszystko przebiegało na zasadzie prób i błędów:) Marcinie jak tak sie na słuchasz to żeby Ci na święta głowa nie spuchła:) Pozdrawiam
  18. Nie wiem Robercie czy to nie jest tak że jak dorosłe osobniki kichają to rozprzestrzeniają wirusa więc wtedy zarażają inne osobniki jak i jajka bo wirus pada na skorupkę ale chyba samo jajko ie jest zawirusowane jak wychodzi z kury więc może wystarczy przypilnować kurę i zabrać jajko "na gorąco":) przy czym jak twoje są zaleczone to przecież nie kichają Pozdrawiam
  19. Grzegorzu co do inkubatora no to działanie było ciekawe ale żeby całość skonstruować to musiał być nie lada mózg:) Co do budowy to tak jak pisałem że dla mnie elektronika to "czarna magia" przecież ja nawet nie wiem co to znaczy wstawić mostek:) Ja jedynie mógłbym sie podjąć budowy pudla ale najpierw musiał bym pogadać ze znajomym co ma tartak ile by takie deski kosztowały(bo do budowy trzeba by jakieś konkretne drzewo przecież) bo samo złożenie to nie taki problem:)(poza tym pisałem co i jak by trzeba było zrobić). Robercie więc dla ciebie ratunkiem może być nabycie jajek i wyklucie w inkubatorze a potem zaszczepienie kurczaków a stado co masz to do likwidacji z tym że jak kurczaki masz zaleczone to od nich jajka chyba też by sie nadawały bo zarodek w środku chyba nie jest zainfekowany a skorupkę chyba można zdezynfekować choć tak do końca nie wiem jak to jest Pozdrawiam
  20. Jak już kiedyś pisałem natury nie oszuka:)więc bliżej wiosny z gęsią go zamknij i na pewno coś będzie się działo:)(no chyba że to jakiś gej:)) a co do kochinów no jeżeli są to na pewno olbrzymie to na pewno będą większe bo kiedyś wrzuciłem fotkę koguta kochina ciotki i teraz nie dawno go widziałem to całkiem inny kogut:) tak że myślę że ostatniego słowa nie powiedziały:)grunt żeby nie chorowały a co do internetu to nie myślałeś zmienić na jakiś inny bo ja na ten z CP na razie nie narzekam bo wcześniej chodził bez rewelacji ale jak dokupiłem antenę to całkiem co innego tyle że mam tylko 3G danych na miesiąc i szczerze mówiąc oglądanie filmów itp odpada:(jedynie jakieś na yutube i to też nie za dużo a tymczasem spadam bo już Wigilia Pozdrawiam i dobranoc
  21. No to ten tasior to jakiś wybryk:) bo od początku jakoś się dziwnie zachowywał ale może bliżej wiosny coś więcej będzie działał:)albo jak by innych kaczek nie było to może nie miał by wyboru i prędzej by do gąsek przystawał a co do kur to super że rosną poza tym są jak na razie młode więc wciąż rosną wiec może będą jeszcze większe:)
  22. Wiem Robercie że na kury sie nie skusisz ale oglądałeś rasę wyandotte bo przez te cętki super wyglądają zwłaszcza te czarno-białe. a i jeszcze wrócę do twoich gęsi co tam u nich?
  23. Hehe czy wysiaduje to nie wiem trzeba by go sie zapytać(oczywiście żart) Napisałem tak bo Grzegorz przeglądał "porozmawiajmy o hodowli drobiu" więc ja to tak sobie uprościłem:) Pozdrawiam
  24. Hehe zwłaszcza że obecnie siedzi sobie na drobiu:) Pozdrawiam
  25. Co do tego inkubatora to masz racje bo przecież to było kopę czasu temu i nie było takiego sprzętu co teraz, mnie bardziej interesuje na jakiej szczegółowej zasadzie to w tedy działało ale już Grzegorza nie pytałem:) Co do inkubatora to nie wiem ale pewnie jak będzie pora to na jakiś się zdecyduje, zwykły taki jakiś na 50-60 jaj kurzych bo na moje potrzeby wystarczy Pozdrawiam
×
×
  • Create New...