No to mamy do siebie jakieś 220km:) bo ja do kielc mam jakieś 90km. Co do jajek to tak jak pisałem nie będzie problemu bo ja aż tak dużo potomstwa nie potrzebuje:) więc jeżeli będą sie dobrze niosły to mogę zaoferować jajka bialoczuba, silka, mongoła lokowanego (z tym że są mieszane bo kilku dniowe cipciaki kupowalem i jedne są lokowane a drugie gładkie ale za to czarno złote i też super wyglądają) mam jeszcze kochiny olbrzymie ale tylko kury i kogut pilnie poszukiwany:)(kwiato pisał że jego teść ma ale na razie cisza) z tym że chętnie nabył bym z pewnego źródła ale na razie do lutego mam czas. a ze zwykłych kur to mam suseksy:)(tak bynajmniej mi sie wydaje:)) Co do strusi to nie jestem na pewno zainteresowany:) a pawie to kiedyś u mnie kiedyś były i też podziękuje:) Jeszcze wrócę do twojego drugiego pomieszczenia z maszynami bo żeby znowu nie skończyły tak jak inny sprzęt którego Cie żona pozbawiła:)(oczywiście żart) Pozdrawiam