-
Posts
3198 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Events
Everything posted by ania1983
-
Robercie, u nas praktycznie zimy nie było tej zimy... kilka dni mrozu chyba w grudniu. a tak to cały czas jest na plusie. śniegu też w zasadzie nie ma, bo jak spadnie to zaraz topnieje, albo na drugi dzień. więc jest ciepło i to bardzo jak na porę zimową
-
no to ja na brak jaj nie narzekam od kaczek. Bieguski codziennie dają po jednym jajku. Piżmowe 3 się niosą, czekam na ostatnią
-
kurka, ze ja na to nie wpadłam ostatnio pomyliłam sobie kg. i zamiast u gościa kupić 50kg pastewnej marchewki wzięłam 100kg. zacznę kurkom gotować oby tylko chciały jeść
-
witam Gusia, na FB ostatnio dodawałam do Ciebie komentarze dzisiaj zabrałam jajka spod kaczki. siadły we dwie na jedno gniazdo i sie biły o jajka. 2 rozbiły, no to zabrałam całkiem. będę zbierała na razie do inku. Jak będę widziała, ze każda ma swoje osobne gniazdo, to dam siedzieć, inaczej nie... Gusia, z tym metrażem kurnika to spokojnie, ja obecnie mam jakoś 12-13m2, teraz jest 49 grzebiących, plus 9 kaczek. ale na początku było 60 drobiu plus 10 kaczek i spokojnie się mieściły stary kurnik natomiast jest malutki, teraz nie pamiętam ile ma, ale jakoś 7-8m2. a swojego czasu mieszkało tam 20 kaczek, 1 gąska i nie pamiętam ile kur ale wtedy nie wiele. ja w lecie jak sa gorące noce, to kurom zostawiam okno otwarte, oczywiście jak nie ma maluszków. okno mam zabite na ten czas siatką, coby nic się nie dostało do środka i coby kury nie uciekły Co do inkubatora, to ja mam ten co Sławek, może nie jest idealny, ale jak się przestrzega sposobu inkubacji to jest ok. poza tym, z czasem go wyczaisz
-
Brum, jak by ludzie chcieli kury na paszy trzymac, to poszli by po jajka do marketu... takie jest moje zdanie
-
Robert, ale spokojnie. ja miałam kaczki Piżmowe i kaczora Staropolskiego plus kaczkę Staropolską. od kaczuszki Staropolskiej były jajka zalężone, a od Piżmowych były puste. zwyczajnie Dzikus nie brał się za inne kaczki gratuluję zakupu czekam na zdjęcia chyba, że już są w galerii
-
Robert, nie mam pojęcia jakie w smaku tak jak napisałam, daję je razem z kurzymi, a nie osobno Tylko kacze jaja trzymam osobno i tylko dla siebie a co do perliczek i klucia...to juz nawet nie o to chodzi, ze jest za wczesnie, ale o to, że bedę miała jajka załatwiane, bo chcę nowe kolorki wprowadzić, nie wiem ile uda mi się załatwić. najlepiej jak by akurat była kwoka, jak nie będzie to inku do pełna będzie trzeba napełnić.
-
od perliczek dzisiaj było 2 jajka na to wygląda no chyba, że ja się mylę i to nie od perliczek na razie i tak wszystkie jako kurze idą, czy to na sprzedaż, czy to do jedzenia perliczek jeszcze kluć nie mam zamiaru
-
-
Robercie, niestety ale żadnych wieści nie mam ani ja, ani ta osoba
-
Robercie, nie wiem jak kaczki się krzyżują, więc nie pomogę...ale wiem, ze jak w zeszłym sezonie miałam kaczki Piżmowe i Kaczora Staropolskiego, to od kaczek Piżmowych jaja były puste...
-
Robercie, to młoda kaczka. w gnieździe jest 7 jaj, było by 8, ale jedno gdzieś pękło. kaczka jeszcze nie siedzi, ale chyba będzie sie przymierzała, bo inaczej by puchu nie rwała. chociaż to moda kaczka...no nie wiem. u mnie dzisiaj rekord z jajkami 21 przyniosłam oczywiście kaczych nie liczę
-
no niestety, z jajkami kaczymi do inku się nie uda. wczoraj zabrałam jajka z gniazda, a dzisiaj kaczka siedzi i syczy, puchu już narwała. trzeba będzie jej jajka oddać, coby nie siedziała tylko na 2 jajkach
-
jaka jest wilgotność w piwnicy nie mam pojęcia. pudełko wyłożyłam słomą i na leżąco jajka położyłam. no nic, będę na razie te jajka zbierała. a za 12-14 dni włączę inku i włożę tyle jaj ile nazbieram. jak ich będzie bardzo mało, to po 2 tygodniach dołożę jaj kurzych. z perliczkami nie ma co pomagać, ja tam się cieszę, że tak naturalnie selekcja przebiega mąż się śmieje, że przewalone mają te moje ptaki. bo taka perliczka czy kogut, nie dość że terroryzowana przez resztę, to za karę jeszcze trafi do gara
-
Herband, nie trzymam królików na wolności i nie znam osobiście kto tak trzyma, ale to co na logikę... na pewno musisz mieć kilka wybiegów. samce osobno, samiczki osobno, kotne samiczki tez trzymała bym osobno i samiczki z młodymi osobno. no i na pewno musza mieć jakiś "domek" coby się schronić przed deszczem, wiatrem, słońcem, śniegiem... ja jednak wolała bym sklecić kilka klatek i tam trzymać króliki jak należy. jak zaczynałam przygodę z królikami i miałam tylko samiczkę z młodymi, to często zdarzało mi sie wypuszczać je z klatki na trawkę. oczywiście klatka była cały czas otwarta i mogły do niej wrócić kiedy chciały. teraz bym się z tym nie bawiła, bo chyba bym oszalała
-
Michał, ale ja się nie czuję urażona żeby mnie urazić, to trzeba się nagimnastykować i to nieźle no chyba, że akurat mam "babskie dni". Sposób ze szmatą wypróbuje, ale nie wiem czy jeszcze dzisiaj, czy jak mi natchnienie przyjdzie To co wyżej napisałeś o jajkach do inkubacji, to domyślam się, ze chodziło o kacze jajka? Te zbierała bym tylko rano, bo moje kaczki do godziny 10 już wszystkie są po niesieniu taką temp. o jakiej piszesz mam w piwnicy, więc tam mogła bym zanosić. Tylko przez 12 dni, to całego inku nie załaduję, ale coś tam zawsze będzie. jak by się każda niosła codziennie to 36 jaj, chyba, że młoda zacznie się nieść na dniach. no i mam nadzieję, że jaja zalężone są, bo jak widzę tego mojego niezgrabnego ogromnego kaczora przy tych moich zgrabnych sporo mniejszych kaczkach, to nie wiem...te jajka od starszych kaczek są na 100% zalężone, bo jak do ciasta uzywam, to po rozbiciu sprawdzam. nie wiem jak od młodej, bo niby jak poznam które jej jajko a co jeszcze zauważam od kilku dni. mam 4 perliczki samiczki i 2 perliki samce. od jakiegoś czasu jeden z perlików jest przeganiany i atakowany, nie tylko przez perlika, ale głównie przez perliczki!! no to chyba znak, że ma być rosołek z tego perlika skoro perliczki go nie chcą
-
witam Michał, ja nie latam po polu i nie szukam jajek czasami jakaś gdzieś zniesie, ale zazwyczaj wszystkie jajka sa w gniazdach czy w przedsionku starego kurnika, na stryszku lub przy klatce królików. U mnie dzisiaj 3 jajka od kaczek Piżmowych widziałam, jak młoda siedziała z matką już nie raz, ale dzisiaj zniosła jajko Teraz mam zagwostkę, bo do jednego gniazda się zniosły...czy skoro mi się teraz 3 będzie niosła, czyli niedługo ostatnia zacznie, to nie lepiej na razie zbierać jaj i odkładać coby inku napełnić, a jak już zbiorę, to dopiero wtedy im zostawiać...no bo jednak od 3, a zaraz od 4 kaczek szybciej go napełnię
-
na to liczę, że w tym roku gęsi jednak będą udane, ale w tym roku tak jak pisałam, gęsi kupuję w wylęgarni. nieco drożej jak na rynku, ale przynajmniej wiem, ze są szczepione i zdrowe. a jak się uda z gęsiami, to na jesień gajorek garbonosy mody już załatwiony ale tak planuję kupić 10 gęsi. zobaczymy co wyjdzie z planów. co do jaj perliczek, to jestem pewna na 99%, że to było perlicze jajo ale dzisiaj nie było. trzeba obserwować nic innego nie zostało na razie wylądowało jajo z kurzymi, ale jak zaczną sie nieść na dobre, to do inku będę zbierała oj, perliczki-krzykacze Ci się marzą
-
ja w tym roku niestety, ale muszę liczyć tylko na kupno gęsi. Oby mi kasy starczyło, bo gęsi tanie nie są, zaraz będzie trzeba za indyki zapłacić, a jak bedę chciała kupić kaczki, to w tym okresie co gęsi. Więc trzeba się na spory wydatek przygotować.
-
u mnie już dzienna norma 15 jaj zebrana i kurki już chodzą gdzie chcą wybieg otwarty ale do wieczora jeszcze 4-5 jaj powinno być. Robercie, nie chcę do inku. zanim od 2 kaczek nazbieram, to mi trochę zejdzie...jak by się juz wszystkie 4 niosły, to co innego, a na połowę załadowanego inku, szkoda go uruchamiać... no chyba, ze młody zaczną nieść niedługo, to co innego. a Biegusy mam nadzieję, ze jak zechcą siąść, to jednak i na Piżmowych jajach usiądą zresztą, jak by kaczka zeszła, to wtedy można jaja do inku włożyć
-
Witam Właśnie przyniosłam maleńkie jajeczko Znak, że kolejna młoda kurka zaczęła się nieść Piżmowe kaczki znalazły sobie stałe miejsca na niesienie jaj i od dzisiaj chyba zacznę im zostawić jaja. Na razie jest ciepło, zanim zniosła odpowiednią ilość jaj, to ze 2 tygodnie minie. Potem 5 tygodni na jajach, w razie co będę widziała jaka pogoda i nie dam im siedzieć, ale na razie jest ciepło... Biegusom próbowałam zamieniać jajka na kaczek Piżmowych, ale cholernice mądre są. Jak wracają szukają swoich jaj. Jak dogrzebią się do jaj, to wywalają jaja Piżmowych kaczek i dalej swoich szukają, chyba trzeba poczekać na zamianę jeszcze trochę...
-
no ale to źle że kochliwe? może by Ci małe gąsiątka wysiedziały a tak w ogóle, to chyba perliczki zaczęły się mi nieść dzisiaj przyniosłam jajko jak perliczki, kura chyba takiego nie znosi
-
na pniak będzie trzeba jeszcze przeznaczyć co najmniej 3 kogutki. na pewno pod siekierę, mimo że mi go szkoda pójdzie Wyandot. a to dlatego, ze mimo że duży kogut, to kurek mi nie kryje, bo go Zielony z każdej zgania. a na samą ozdobę szkoda trzymać tyle kogutów. a gesi szaleją w jakim sensie? biją się?
-
Robercie, spokojnie. może jajko było nadtłuczone i dlatego kury zjadły? u mnie dzisiaj widziałam jak zainteresowały się kaczymi jajami, ale nic nie robiłam, chwilę postałam i kury jak zobaczyły, ze twarda skorupka i nie da sie nic zjeść, to jajka zostawiły i poszły do swoich "korytek". Gusia, masz rację, na razie to co najważniejsze zróbcie, a reszta jak będzie taka potrzeba godzinę temu kogutkowi Sussex spadł z pniaka łeb. ale sam sobie winny, zresztą tak jak i jego dziadek ostatnio jak zbiorę od kur 15 jaj, czyli między 13-14 godziną, wypuszczam kury luzem. otwieram im zagrodę i chodzą gdzie chcą. a ta biała cholera, zamiast pilnować swoich kur, łazi do kur sąsiadki. no i nie było zmiłuj, jak tylko zamknęłam kurnik, koguta złapałam, zawołałam męża i "po ptoku"
-
Gusia, pięknie u Ciebie śliczna zima i wspaniałe widoki...a kuchnia cudo