Jump to content

ania1983

Użytkownik
  • Posts

    3198
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ania1983

  1. małe od staropolskich kaczek mam juz zamówione u chłopaka od którego będę miała indyki jeszcze nie wiem ile kupię, nie wiem kiedy będą, ale wiem że będę miała pekinki i gęsi białe kupię w wylęgarni, a gdzieś na rynku będę musiała poszukać dworek
  2. Robercie, ja już nie mam moich dzikusów ale pamiętam jakie one były, małe. ale mięsko prawda, pyszne przegięcie...2 letni indor za taką sumę... http://olx.pl/oferta/sprzedam-indykasamiec-CID757-ID8tLSW.html#6e5885a244 piękny jest, ale wydaje mi sie trochę za dużo sobie ktoś krzyknął...
  3. Robercie, no to oby było ok. trzymam kciuki Sławek, no coś w nich jest podobnego ale od moich dzikusów, to się bardzo różnią, bo moje przy tych na zdjęciu to chucherka.... Robert, samiec nie zając nie ucieknie
  4. oglądam to zdjęcie http://olx.pl/oferta/kaczki-staropolskie-CID757-ID3jmUB.html#6e5885a244 i stwierdzam, ze ja to chyba moje kaczki głodzę moje dzikie były o połowe mniejsze i było to widoczne na pierwszy rzut oka Robercie, jak tam podstawka pod jaja? zrobiona?
  5. Sławek, takie strusie jaja, to chyba lampą halogenową trzeba by prześwietlać Robercie, ja chyba też bardziej wierzę w powodzenie akcji "struś" niż Ty sam
  6. Robert, no to widzę, że z Danielami szybko się rozrasta hodowla
  7. Robercie, ja moje przenosiłam dość często. bo siadały na gniazdach w których niosły się inne kury, więc tam by nic nie wysiedziały. ale ja zawsze przenosiłam kwokę wieczorem i do tego nakrywałam jej głowę wcześniej szmatą coby nic nie widziała chociaz miałam taką jedną oporną, co mimo wszystko uciekała z jaj i siadała na te zniesione. nie dałam jej siedzieć.. no to droga słoma u Was. jak dobrze, że ja siana nie musze kupowac. chociaż w razie jak by mi brakło, to mam gdzie kupić. ale nie wiem po ile by sobie policzyli...mam jednak nadzieję, ze siana nam wystarczy
  8. Robercie, jak masz kwoki, to oczywiście, ze przy nich zostań u mnie ciągle jest ich za mało i nie było by szans na rosołek z tego co się pod nimi wykluje ale jak juz mam kwokę, to dbam o nią coby się nie rozmyśliła
  9. znalazłam było w innych ogłoszeniach niż szukałam http://olx.pl/oferta/jaja-strusie-CID757-ID8sMrt.html#981bf66738
  10. Robercie, a co to za nowe zwierzątko? od razu mówię, ze dzisiaj mnie nie zbędziesz, ze jak dojedzie to sie dowiemy. ja tupię własnie nóżką i krzyczę, że chcę "TERAZ"
  11. co do przerośniętych kurczaków, to w mojej okolicy, ok. 15 km. gość ma takie ptaszki nawet nie wiedziałam... teraz juz nie ma ogłoszenie, ale kilka dni temu widziałam na OLX. 40 zł. za jajko chciał. tylko tam pisało konsumpcyjne więc nie wiem czy nie ma samca, czy co? Robert, niech Ci się pozytywne włączy, bo takim myśleniem sam na siebie nieszczęście sprowadzasz...
  12. witam się Panowie z rana rozpisali u nas też wieje, w nocy padało i to bardzo a wiało jeszcze mocniej. śniegu prawie juz nie ma, normalnie zima za oknem. kury cieszą, bo coraz więcej mogą grzebać w coraz mniej zmrożonej ziemi
  13. "Witam! Zasady o których pisze kolega Tomdar na podstawie informacji uzyskanych od powiatowego lekarza weterynarii obowiązywały do 31 lipca 2007 roku. Od 1 sierpnia 2007 są inne przepisy i to o czym pisze kolega może narazić na grzywnę. Ponadto są pomieszane przepisy co do wielkości stada gdyż część odnosi się do wielkości stada do 50 szt., a część do stada od 51 do 350 szt. Znakowanie jaj określają: Rozporządzenie Komisji (WE) NR 2295/2003 z dnia 23 grudnia 2003 r. wprowadzające szczegółowe zasady wykonywania rozporządzenia Rady (EWG) nr 1907/90 w sprawie niektórych norm handlowych w odniesieniu do jaj (Uwaga!!! Tu będzie zmiana przepisów dotycząca jaj "C"!). Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 10 lipca 2007 r. w sprawie znakowania środków spożywczych." "Z informacji którą uzyskał kolega Tomdar wynika tylko, że znajomość przepisów przez powiatowego lekarza weterynarii którego pytał, zatrzymała się nie później niż 31 lipca 2007 roku. Wystarczy popatrzeć na paragraf 33 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 10 lipca 2007 r. w sprawie znakowania środków spożywczych aby się zorientować, że to co przekazał koledze powiatowy lekarz weterynarii, mówiąc delikatnie, mija się z prawdą. Pozdrawiam!" o umieszczenie powyższej wiadomości poprosił mnie Kolega Duży Grzegorz
  14. ania1983

    Jaja emu &jajo kurze

    o kurka!! jest różnica
  15. ania1983

    Jaja emu

    a Sławek jak zwykle o jedzeniu
  16. Robert, fajny kolorek mają te jajka jeszcze jak byś zrobił zdjęcie poglądowe, czyli jajko Emu a przy nim takie od zwykłej kury. to by człowiek wiedział jak bardzo duze te jajka:D Robeert, a no słomy idzie. a z ciekawości zapytam: po ile kupujesz? na kostki czy bele? Takiego popiołu bym nie dała kurom, bo one nie zrozumieją, ze dostają go w celach czysto higienicznych i najadły by się go ich nie interesuje co tam jest, byle by do żołądka doszło
  17. ania1983

    Jaja emu

    o kurka! ale fajny kolor
  18. Robercie, jak tam jajka Emu? już masz je w domu? Vademekum, a dlaczego kurki na dożywocie? czyżby kolega był wege? bo nie wyobrażam sobie 100-200 kurek na dożywociu
  19. Robert, tak jak napisał Vademecum: węglowego w życiu nie dała bym kurom. my nie palimy węglem, samo drewno. taki popiół sypię na czosnek, na grządki no i 1-2 razy w tygodniu kurom na wybieg, coś tam w nim zawsze pogrzebią, coś z niego wyjadają, a potem się w nim kąpią ale tak jak piszę, my palimy tylko drzewem. no i w piecu nie pali się żadnych śmieci, tyle co papier na podpałkę.
  20. Robercie, dla mnie kolor indyków nie będzie miał znaczenia. przynajmniej na początku ten rok, to będzie rok próby. jak to w ogóle będzie. bo jak mi się ładnie odchowają, to będę chciała zostawić sobie 2 indyczki i 1 indyka z obcego stada dokupić. może i mniejsze sa te indyki od bojlerów, ale ja myślę innymi kategoriami. jak bym chciała w roku kupić przynajmniej 10 mięsnych indyków, to jest koszt minimum 350 zł. za ich zakup. bo u nas mięsne w wylęgarni kosztują od 35 zł. a jak bym miała swoje, to indyczka wysiedzi mi więcej niż 10 i co roku miała bym swoje, o ile wszystko pójdzie po mojej myśli a minus tego sposobu taki, ze trzeba zywić cały rok, bo takie opasowe, to konkretny okres czasu sie karmi i potem na pniak wszystko. na zimę sie nie zostawia. ale coś za coś a indyki to piękne ptaki, więc chcę je mieć na stałe. oby tylko sie udało młode psiaczki sa fajne ja to bym chciała jeszcze jednego kota, ale mąż mnie z tym pomysłem chce z domu wywalić a na jakiego samca polujesz? rasowiec czy mieszaniec?
  21. do nas też wczoraj przelew doszedł
  22. witam Robert, moim zdaniem kiszoną kapustę kurom jak najbardziej. sama moim co jakiś czas daję. a od niedawna u mnie nastąpił wieli przełom bo nauczyłam się sama kisić kapustę ;D kiszę na bieżąco, 2-3 litrowe słoiczki z czego jeden przeznaczam dla kur czasami zdarza mi sie im kupić gdzieś w warzywniaku ukiszonej na kilogramy. nie zauważyłam aby coś im było po kiszonej, wszak jak napisałeś, to samo zdrowie i same witaminy co do indyków, to racja-wszyscy mówią, że to delikatne ptaki. ale mam nadzieję, ze te kolorowe nie są aż tak delikatne jak te opasowe. no nic, jak sama nie spróbuję, to się nie dowiem dzisiaj ciepło, +5 stopni. kurki już na wybiegu szaleją dostały popiół to się wykąpią ;D
  23. Jotes, ja na jedno ucho jestem głucha, więc mi tam nie będzie przeszkadzać, gorzej z mężem a jak duże będą? nie wiem, ale raczej malutkie zależy kiedy będzie czas po nie pojechać, ale takie myślę koło tygodnia...
  24. ania1983

    Ślicznotka ;)

    to prawda, śliczna jest
  25. ania1983

    Kociaki

    ale ich jest śliczności moje
×
×
  • Create New...