Witam Nie jestem jakimś specjalnym znawcą drobiu więc nie potrafię określić rasy tych kur. Są to czerwone i jak je babcia nazywała "siemieniatki" kury barwy brązowo czarnej z pomarańczowymi plamkami. Kury jakich dużo w okolicznych kurnikach. Stadko to się zachowało z względów czysto praktycznych. Ziemia która jeszcze została po gospodarstwie nie uprawiana szybko zarasta krzaczorami a ja chce mieć jeszcze jakiś widok na świat a nie tylko zarośla widzieć z okna . O wydzierżawieniu tego kawałka ziemi nawet nie myślę bo nawet nie ma komu. Sąsiad z wielką łaską skosi kawałek łąki która z nim graniczy ale i tak muszę iść do niego i prosić żeby sobie skosił tą łąkę. Więc doszedłem do wniosku że narzędzia i traktor zostają i sam sobie zadbam o moje "aereały". Trafiłem do was bo szukałem pomysłu jak zrobić karmnik taki żeby paszy w nim starczyło na kilka dni. Jak mi starczy zapału i praca pozwoli to planuje powiększyć na wiosnę wybieg do około 30 arów i powiększyć stadko. Zapotrzebowanie na jajka też jest bo jest jeden facet co jak mu 100 sztuk zawożę w jeden dzień to na drugi dzwoni czy nie mam coś jeszcze bo te co mu przywiozłem mu się rozeszły po znajomych a żona nie ma sztuki w lodówce.