no, ja kupiłem paska i po miesiącu akumulator padł więc kupiłem nowy , zalecany przez serwis z którego korzystam i nie najtańszy, zawsze celuje w środek. Po roku już padł , miesiąc czy dwa doładowywania i skończyło sie paleniem na popych, dokładnie 14 msc. Oddałem do elektryka auto do przeglądu instalacji elektrycznej i padła dioda, polecił lepszy od tamtego i prawie tosamo sie stało i taksamo wyglądało, akumulator po roku użytkowania nie przyjmuje prądu i trup. Znowu inny elektryk sprawdzenie instalacji i kolejny akumulator. Z racji że są bezobsługowe to tam nie nazaglądam. Dlatego do dostawczaka nie kupuje samochodowego aku. tylko rolniczy. Jeden nawet był centry a jak padł to chłop powiedział że z centry tylko jest nazwa. W 16 14 mam 2x140 Ah od 2004 to mają 12 lat i są w pożądku. Przez pierwsze 6 lat były wyjmowane na zime do ciepła.a później już nie. Wyjąłem je miesiąc temu i stan wody jest odpowiedni, działają. Także ja mam zdanie że te do osobówek , niskie i bezobsługowe to majwiększe parchy !! władek ma odprężnik, a u mnie był palony w zimie wirówką, po odłączeniu instalacji elektrycznej bo tam napięcie od 20 do 30 V