najbardziej niemcy dbają o rolnika, ja nie nażekam na zbyt i na cenę za zboża, no wyjątkiem jest owies za który chcą grosze płacić. Na kuku mam zamówienia po 700 za tone, jade na targ i 15 min. rozładowany. Ostatnio miałem 70 worów. Prawda, że ceny powinny być wyższe za płody rolne, a wyznacznikiem może być np. park maszynowy. Mnie na nowe maszyny nie stać odkąd przestałem handlować więc i żaden deeler na mnie nie zarobi a przez to i podatek od zakupionego sprzętu nie wpłynie do budrzetu. Błędne koło..... Na świniach sporo popłynąłem więc w budynkach hula wiatr, a ja mam czas dla rodziny i niema złego coby na dobre nie wyszo. Taka jest polityka wyzyskująca rolnika więc tak postępuje. Było 20 mln. sztuk świń po 4 latach jest tylko połowa z tego. To rząd ma zabiegać o produkcję żywności a nie rolnik o cene !!!! Dodam, że na 50 ha miałem 20 czasem więcej macior i produkowałm ponad 400 do 600 tuczników rocznie, swoja pasza i co najistotniejsze w tym to, że nikogo nie zatrudniałem, totalnie nikogo do prowadzenia gospodarstwa !!!! za wyjątkiem budowy. Dopłate do paliwa mamy bo ktoś tam wcześniej poruszył temat bodaj w irlandi. Z powodu suszy podatku za 3 kwartały nie płace, krus mam tylko 1 kwartał zapłacony bo była susza i jestem biedny rolnik i też spróbuje się ślizgnąć choć z krusem nigdy mi się nie udało, ale sprubuje . Przecież jak w irlandi, niema jak być rolnikiem w polsce !!!!