Jump to content

Jaga

Użytkownik
  • Posts

    1090
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    10

Everything posted by Jaga

  1. Racja, robimy trochę bałagan. To się dzieje mimowolnie. Sypiemy głowy popiołem i obiecujemy poprawę
  2. Jajecznica na słoninie wędzonej w papryce przy okazji robienia kiełbasy.
  3. Robert:), kiedy każdy temat się łączy z polityką i tak zawsze gadka schodzi na jedyny wiadomy temat
  4. Z chwilą od kiedy Niemiec może kupić polska ziemię, ceny powinny być wyrównane w całej Unii, ale Unii na tym nie zależy, raczej ograbic kraj o innej (słabszej) walucie pod przykrywką "samarytanskich" dotacji.
  5. Dlatego ci hodowla upadła
  6. Chodować swoją świnie takim sposobem dzisiaj,to tak jakby dawać te 200zl za kilo wieprza, swojej pracy się nie liczy i jak "wujowo" się na tym wychodzi... Warto trzymać swoja świnie tylko metoda przemysłowa, po to tylko, że mięso jest świeże, nie namaczane w domestosach.
  7. Sam chodowales świnie to wiesz, że trzeba je utuczyc w 3mies żeby mieć zysk na granicy opłacalności. Wyobraź sobie teraz świnie, bez wspomagaczy, a jeszcze może taką, co słońce widziała, rośnie 6x dłużej, a paszę sam musisz ogarnąć że swojego pola. Taka świnia już jest 10razy droższa. Kto mi da 200zl za kilo schabu?
  8. Można byłoby zająć się produkcją dobrego masła, ale kto mi je kupi 15zl za kostkę...?
  9. Zdecydowanie za dużo ludzi mieszka w miastach i pracuje na kasie w biedrze, zamiast chodować swoje krowy nie przeskoczysz tego... Dzisiaj nawet ja, chcąc mieć domowe gospodarstwo, czyli dwie krowy, konia, parę Kurek i świnek, kaczek i królików, swoją paszę, nie wydolę... Bo mnie produkcja własnej żywności paradoksalnie puści z torbami (czyt. pustym brzuchem)...
  10. Można zrobić masło samemu, ale... korzystamy z tego co jest realne masło to masło, nie olej, nie margaryna
  11. Lepiej zajmować się tym arealem, który posiadasz hobbistycznie, po pracy ja mam podobny problem i wiem, że bez worka z kasą nic nie zdziałam, a takowy worek jeśli bym posiadała niewiadomo czy zwróciłby się... Jeśli bardzo chcesz to dasz radę, ale lekko nie będzie
  12. Wiadomo..., ale mówię o maśle tzw prawdziwym, czyli 82% tłuszczu.
  13. Pulpety w sosie koperkowym, mmm..., albo pieczarkowo-serowym. Grzyby smażone też zawsze na maśle, a pieczarki najlepsze zesmazone na czarne węgielki(cieniutko krojone) i bułka z masłem
  14. Teraz nie może się doczekać, kiedy zrobię szpinak , dzieci też go uwielbiają
  15. Trzeba go podsmażyć na maśle, albo chociaż dać trochę masła do zupy. Niebo w gębie. Mój mąż też wiele rzeczy uważał za niejadalne, zanim zjadł z moich garów
  16. Przyszła mi na myśl jeszcze zupa koperkowa z lanymi kluskami, bądź zacierką
  17. Facet brał zamówienia i dopiero handlowa. Czasami trafiło się na mrożone, ale nigdy trupa.
  18. Ciekawe są też kotlety z drobnicy drobiowej, z papryka, pieczarkami, ziel pietruszka i serem obtoczone w mące.
  19. Jak mieszkałam w Lublinie, facet handlował na bazarze swoim boczkiem, kiełbasa i szynka. Na tym boczku najlepsza fasolówka i kapusniak ever. Pierogi z kapustą i kominkami lub krokiety z tym samym farszem w bułce startej ręcznie na maśle mama kiedyś robiła pasztet z cukinii, dawała do tego sporo oleju i bułki tartej pyszota, albo bakłażan zapieczony z jajkiem i pomidorem. Bardzo dobre caneloni, farsz był z mielonego chyba z pieczarkami i nutka koncentratu i nie pamiętam w sumie, do tego sos serowy i zapieczone. Zapiekanki z kabaczkow (chodzi mi o małą zielona cukinie), przecięta na pół i wydrazona, do środka smażony kurczak, pieczarki, papryka, cebula ser żółty i do pieca, pychotka. Papryka faszerowana jak na gołąbki, zapieczona z serem. Kopytka z gulaszem wolowym.
  20. Ja mówię tylko jak wyparowala woda gruntowa, jak z głębinowej grunt podlejesz, to też wyparuje... Jeszcze do Niemiec poleci i co będzie? Heheh
  21. Ale jaki masz pieniądz, jak Ci uschnie? Góra na pokrycie kosztu siewu? Z sosny np. Zbiera się pędy zielone na syrop, z innego drzewa korę, choć najlepsza w "obsludze"jest chyba brzoza i też jakaś kasa z tego jest. Co mogę powiedzieć... Chyba że wykupisz solidne ubezpieczenie bo wiesz, że to co posiejesz i tak uschnie?
  22. Z nawadnianiem bym uważała. Woda pójdzie w atmosferę i dopiero będzie lipa jak studnia wyschnie... Na podwórku ta studnia "kręgowa" u mnie na dnie, ma chyba z 6metrow,a tu co roku przy roztopach woda stała po kostki na gruncie.
  23. Z takiej brzozy np. Można sok zbierać na handel, albo coś innego kombinować, żeby wilk był syty
  24. Z zalesianiem, masz gwarantowana kasę na sadzonki, a potem pielęgnacyjne bierzesz, a jak przestajesz brać to zaczynasz wycinać, da się. A myślę że na lasy pójdzie lepsza kasa.
×
×
  • Create New...