Jump to content

Jaga

Użytkownik
  • Posts

    1090
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    10

Everything posted by Jaga

  1. Może jednak się dogadacie skoro wuj chce kasę?
  2. Trzeba by nam powrócić do waluty mleko za mąkę.
  3. W ruchu precesyjnym ziemia ustawiła się półkulą Północna bardziej do słońca (pewnie już to mówiłam), a globalne ocieplenie to nic innego jak biznes. Niemcy chętnie kupią kopalnie,a my je jeszcze chętniej sprzedamy, tzn nasi włatcy narodu. Produkcja i utylizacja paneli jest za odpowiednią kwotę bardziej ekologiczna niż węgiel. Zamiast wciskać te szajsy, mogliby filtry jakieś zakładać czy coś...
  4. Hm, Wisłę jakby aktualnie wypił smok? Zastanawiam się jak tu umiejscowić smoka w gwiazdach. Jest gwiazdozbior smoka i jest gwiazda smok, ale najbardziej kojarzy mi się to jednak z zieloną kometą, ktora właśnie przemierza nasz układ słoneczny. Pojawia się tu raz na ponad 6000lat. Najbliżej ziemi będzie około 20 maja, a słońca 31 maja tego roku. Ma długi zielony ogon składający się z cyjanku. Mrozinski utożsamia ta kometę z nibiru, choć mi to nie do końca pasuje. Objawy zatrucia cyjankiem przypominają mi trochę naszego wirusa...
  5. POLSKIE LEGENDY: O SMOKU WAWELSKIM Dawno temu, gdy polskimi ziemiami rządził król Krak, w Krakowie pojawił się smok. Było to ogromne zwierzę, o zielonej skórze, długim ogonie i paszczy wypełnionej ostrymi zębami. Smok zadomowił się w jamie pod zamkiem i żądał, aby raz w tygodniu składano mu ofiarę w postaci krowy. Jeżeli nie spełniono jego zachcianki, porywał ludzi. Na mieszkańców Krakowa padł blady strach, jednak znalazło się kilku śmiałków, którzy twierdzili, że zdołają pokonać smoka. Niestety żaden z nich nie wracał z wyprawy do jamy potwora. Zarówno król, jak i poddani stracili już nadzieję na ratunek. Co tydzień stada bydła boleśnie się kurczyły, gdyż smok wymagał zawsze najdorodniejszych sztuk. Martwiono się, co będzie, gdy pożre już wszystkie krowy. Gdy wydawało się, że wszystko już stracone i lud Krakowa czeka zagłada, na dworze Kraka pojawił się ubogi szewczyk. - Panie mój, myślę, że jestem w stanie pokonać dręczącego Was smoka - zwrócił się do króla, nisko się kłaniając. W królewskiej sali rozbrzmiały śmiechy rycerzy. - Patrzcie go, śmiałek się znalazł. - Nie wiesz, że smoka nikt nie jest w stanie pokonać? - Zabił już wielu wybitnych wojaków! Jak możesz się z nimi równać? Jednak Krak był mądrym władcą i wiedział, że nie można marnować żadnej szansy na uwolnienie się od groźnej bestii. - Dobrze, szewczyku. Pokonaj smoka, a zostaniesz sowicie nagrodzony. Szewczyk ukłonił się i odszedł, obmyślając swój plan. Niebawem wszystko miał już przygotowane. Zabił najdorodniejszego barana, jakiego udało mu się znaleźć, a potem wypchał go siarką i dokładnie zaszył. Zarzucił sobie go na plecy i udał się w kierunku smoczej jamy. Najciszej jak tylko potrafił zakradł się do samego wejścia, rzucił wypchanego barana i uciekł. Wkrótce z groty wyszedł smok, zwabiony zapachem świeżego mięsa i dostrzegając barana, natychmiast go pożarł. Siarka ukryta w zwierzęciu od razu zaczęła działać, powodując u smoka ogromne pragnienie. Rzucił się w kierunku Wisły i pił, pił, pił, pił...Wydawało się, że jeszcze chwila i wypije całą Wisłę! I wtedy nagle rozległ się ogromny huk. Smok wypił tak dużo wody, że po prostu pękł. Pomysłowy chłopiec został bohaterem całego miasta, a król sowicie go wynagrodził. W Krakowie zaś do dziś, u stóp Wawelu, można zobaczyć Smoczą Jamę i ziejącą ogniem figurę wawelskiego smoka, upamiętniającą bohaterski czyn szewczyka.
  6. Sprawdzałam prognozę. Zapowiadają u mnie 2mm deszczu jutro czy pojutrze..., ale nawet jak w całej okolicy leje,to moją dziurę omija łukiem... 2mm. Jakim trzeba być ograniczonym, żeby w takich warunkach hydrologicznych wypalac trawy...
  7. Pojechałoby się pozwiedzać
  8. Na Islandii nie dawno spadło 150cm śniegu w dobę. To pewnie tam jest nasz deszcz.
  9. Taki był plan, ale spóźnilismy się z zakupem ziarna i wzięliśmy co było. Ciągle ze wszystkim jestem spóźniona i nie ogarniam tych moich połaci (2) hektarów
  10. U mnie w zeszłym roku sarenki łubin gryzły, czasem psa spuściłam to ganiał za nimi, ale i tak wracały , a teraz pies z nudów poluje na myszy .
  11. A deszczu ani widu, ani słychu...
  12. Uprzątnelismy kawałek, może z 30ar nieużytku z tych kamieni i takie tam i chce ruszyć ta ziemię, bo w planie jest sad. Przy okazji na pole też gryka. Na ziarnie średnio mi zależy..., aby tylko coś urosło.
  13. Zero deszczu, ale i nie paruje póki co. Myślicie, że gryka sobie poradzi?
  14. W każdym bądź razie im mniej fugi tym lepiej do czyszczenia, a im mniejsze kafelki tym fajniejsze . Można trochę takich, trochę takich. Brudny róż i złoto jest the Best.
  15. Ja wybrałabym o gładkiej powierzchni, bo łatwe w czyszczeniu. Mogłyby być nawet na wysoki połysk, ale jak już takie "śliskie" to z jakimiś "paćkami", bo na jednokolorowych każda krople widać. Raczej nie biaĺe, bo wtedy i fuga byłaby pewnie biała... Najfajniejsze dla mnie są połączenia szarości z czymś żywszym, kolorowym lub odwrotnie, np. różowa łazienka i srebrne detale, albo piaskowy kawałek ściany i złote/ miedziane detale ale to już kwestia gustu..., a to co ładne zazwyczaj nie idzie w parze z niską ceną.
  16. Na olx pewnie można kupić nalewki domowej roboty
  17. Polecam zaopatrzyć się w jałowca w jakiejkolwiek postaci do okadzania mieszkania. Można kupić olejki, kadzidła, owoce (przyprawa) lub jak u kogoś gdzieś rośnie w pobliżu, można okadzać gałązkami.
  18. Jaga

    powitanie

    Witaj!
  19. Jaga

    Witam

    Ja na ten przykład mam zbyt małe gospodarstwo, żeby się załapać na "modernizację MAŁYCH gospodarstw" . Ciężka i wyboista droga przed Tobą Dosia.
  20. Nasza półkula (północna), będzie teraz bardziej nasloneczniona, a za 6tys lat jeszcze bardziej. Nie będzie zdatna do zamieszkania. Będziemy emigrowac do RPA, tak jak nasze bocianki. Obecnie żyjemy w czasie potopu (takiego samego jak tego z Biblii), z tym że większość lądów została już zalana. Bałtyk z pewnością jeszcze urośnie o parę metrów. Z racji, że jest gorąco, wody szybko paruja, a jak szybko parują to i zazwyczaj szybko spadają. Żywiołem ery Wodnika jest powietrze, więc pewnie wichury będą nam towarzyszyły przez następne 2 tys lat..., a Polska pomału zmieni się w pustynię, by kiedyś znów rozkwitnąć. Bodajże 95% "czarnuchów" z RPA ma ta sama haplogrupe krwi co my, Słowianie. Znaczy się to nasi krewniacy są. Podsumowujac: Susza, gwałtowne burze, wiatr. Taka będzie pogoda na następne 2000lat. Zimy będą przeważnie łagodne, co 20 lat trochę zimniejsze, co 200 lat trochę bardziej zimniejsze. Sezon na owoce południowe prawie rozpoczęty
  21. Polecam pooglądać i poczytać Mrozińskiego. Tłumaczy efekt globalnego ocipienia. Wszystko wskazuje na to, że zim w Polsce już nie będzie. Pójdzie sobie do Afryki. Wiadomo jest to długotrwały proces, a sama pogoda będzie zmienna i gwałtowna, ale koniec końców ma być u nas klimat równikowy. Związane to jest z ruchem precesyjnym ziemi, a nie zbyt dużą ilością bąków, jak próbują nam wmówić ci, którzy na tym zarabiają. Będą na pewno powodzie i niziny nie są bezpieczne.
  22. Zanim ogarniesz wszystkie formalności, teorie rolniczą, dopłaty itd. Trochę czasu minie. Kontrakt na buraki jest spoko i tego bym się trzymała. Nie martwisz się skąd wziąć materiał i gdzie go zbyć.
  23. Masz dobrą ziemię, trochę maszyn i wszystko jest rozkręcone. Zawód nie specjalny, więc ja bym na Twoim miejscu zaryzykowala. Może zostaw sobie na początek ze 3ha,a resztę wydzierzaw jak masz taką możliwość. Jak to wszystko "umrze", będzie trudno rozkręcić od nowa.
  24. Jak mieszkanie i tak w bloku to Warszawa, bo jaka jest różnica między blokiem na zadupiu, a blokiem w mieście? I tak jak kolega Vademecum napisał: co kto lubi.
×
×
  • Create New...