Jump to content

Jaga

Użytkownik
  • Posts

    1090
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    10

Everything posted by Jaga

  1. Dzieciństwo wyrobiło Ci kolego Vademecum hart ducha i ciała. Dzięki temu coś osiagnąłeś w życiu i jesteś zdrowszy. Nie narzekaj tak. Nie tylko rolnicy muszą inwestować, a na etacie lepiej jest? Za dwa tys.? Jak się chce dużo zarabiać to się dużo pracuje... Masz rację, że mi wygodnie. Nie będę kwestionować, bo taka prawda , może dlatego, że mój organizm się poddał od nadmiaru chemii. Niedorozwiniete organy, niewydolne...,zapalenia... Nowotwory..., ale ducha jeszcze nie oddałam i tak łatwo mnie piekło nie pochłonie. Ile dam radę tyle zrobię.
  2. Z jakiejkolwiek strony nie spojrzeć, to się opłaca. Zdrowie rolnika, zdrowie konsumenta, zdrowie dzieci, wnukow,pra pra pra wnukow. Mi więcej argumentów nie potrzeba. Szczęśliwe zwierzątka radośnie nawożące ziemię, szczęśliwe roślinki z darmowego nawozu..., mniej padłych zwierzątek z nadmiaru leków i psychozy, mniej zgniłych plonów z przechemiczenia i monotonności... Strumyczek w którym nie strach pomoczyć nóg popijając piwko bez bawolej żółci.
  3. Nie wiem co Niemcy widzą w tym węglu ( jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o...), ale czy to nie jest trochę bez sensu? Kopać to i kopać i palić i palić... I co z tą kupą popiołu robić. ..
  4. Aktualnie, Ziemia jest dosyć ciepła, jak nie najcieplejsza w swojej skali, powoli będziemy teraz zmierzać do epoki lodowej, żeby za ok 6tys lat Ziemia skuła się lodem. Nie cała , końca świata nie będzie. Człowiek ma g.... do powiedzenia w tym temacie, czy na ziemi będzie duże stężenie konkretnego gazu itp. itd. Boję się jednak przepowiadanego upadku meteoru, prawdopodobnie na skutek anomali magnetycznych..., w takiej sytuacji wybuchają "wszystkie" wulkany itd. Tego się możemy bać i tego czego uczą w szkołach małych Arabów...
  5. Ciekawe, ciekawe...,ale czy takie bezpieczne...czas pokaże... Ja w każdym bądź razie nie mam głowy do takich rzeczy, ale cieszę się, że w Polsce, chociaż elektrowni atomowych nie ma... Za wybuch w czarnobylu jeszcze moje dzieci płacą zdrowiem... Jeśli chodzi o samo co2 z węgla i innych..., człowiek produkuje tego śladowe ilości i choć chciałabym pomieszkac w Krakowie, to jednak SMOK odstrasza...Sama nie wiem, co o tym myśleć. Węgiel się raczej, zwyczajnie nie opłaca, za dużo z nim roboty i w miastach to już problem ze smrodem. Może bardziej powinniśmy pójść w pompy ciepła, źródła geotermalne..., chociaż do ogrzewania, nie wiem.
  6. Już chyba wiem o co chodzi z tym carbon farming...,przetłumaczyła mi się Wikipedia...
  7. Nie do konca ogarnęłam, czyli nawożenie węglem brunatnym to nie najlepszy pomysł? A już miałam zamawiać, heheh , żart, ale myślałam o tym...
  8. Czekam na książkę, ba na księgę!
  9. A może i jeszcze lepszy drzewny. Robiło się takie kopce i się wypalało...
  10. Czytałam, że najlepiej brunatnym nawozic, ale jest problem z przewiezieniem. Ugniata się jak plastelina... I parę parutenie ton trzeba wsadzić w glebę , ale jestem za.
  11. Nawożenie węglem?
  12. Wiem tyle, że z perzu robi się leki, nie pamiętam niestety na co
  13. DuzyGrzegorz, to skomplikowane perz jest wyjątkowo uciążliwy..., mój mózg nigdy nie zpamieta wszystkich właściwości wszystkich roślin i nie wiem kto temu podoła, ale od czego mamy ludzi z umyslami ścisłym? Zresztą, jest bardzo mało informacji dostępnych o allelopati. Wiedza na wymarciu, albo ja nie wiem gdzie szukać.
  14. Mniej więcej tak , a gdyby tak... można byłoby się napić z rzeki? No to już jest utopia, ale jest do czego dążyć
  15. Miesza nam się bo Ty myślisz cały czas o zbozach, a ja o warzywach jasne, owies żyto itp wyciąga. Łubin wzbogaca w azot i wiele innych roślin, nie znam wszystkich i nie jestem w stanie Ci nic konkretnego przytoczyć, ale każda roślina coś tam pobiera i rozkladajac się udostępnia to co pobrala tym roślinom, które bez tego by nie pobraly... Zakładając, że w zbozach likwidujemy chwasty, wtedy zboża trzeba nadwozic obornikiem, resztkami,slomą i czymkokwiek... Zakładając, że w warzywach nie likwidujemy chwastów, wystarczy dobry poplon, kompost, ew obornik ale już nie są potrzebne tak wielkie ilości. I rosną te warzywa w chwastach, odporne, przystosowane stare odmiany i są na pewno pyszniejsze i bogatsze niż to proste, przerosniete,blade g....
  16. Nie da się zrobić tego nagle. Trzeba stopniowo to ograniczać i przywracać glebie życie. Dawniej wypalało się las i przenosilo uprawy na zyzne gleby... Dziś raczej tego lasu mamy za mało...
  17. Ale ludzkość się nie ogarnie, dopóki nie zatruje ostatniej rzeki, dopóki ostatnia ryba nie zdechnie.
  18. Brawa za to opracowanie, DuzyGrzegorz! Polska ziemia jest w ruinie. Polskie wody..., brak słów.
  19. Trzeba nam szukać takich praktyk jak te z orka w nocy, żeby likwidować zachwaszczenie w zbozach i tam też ten obornik bardziej ładować, pod warzywa wystarczy kompost.
  20. Da się to załatwić jakimś opielaczem czy coś... Czy pracy jest więcej? Albo przejedziesz z opielaczem, albo z chemia, za którą musisz płacić. Liczy się odmiana, ta stara...,bo tej prostej jak drąg marchewki w ten sposób nie uprawisz. Jesteś duży i myślisz jak duży...mono...dlatego nie trzyma Ci się to kupy.
  21. I przyciąga ptaszki, które robią kupię.
  22. Kolego Vademecum. Tyyyylllee obornika może jest potrzebne przy chemicznej uprawie. To co opisalam z tymi chwastami, to chwast wyciąga z głębszych warstw to co nie dostępne dla " marchewki", przy czym rosnąc obok niej osłania ją i działa też anty robaczo..., jak chwast przerosnie "marchewke", tak że nie dostaje ona słońca, wtedy trzeba go wyrwać i pozostawić na polu. On rozkladajac się oddaje marchewce to co wyciągnął z głębszych warstw. Na tym to mniej więcej polega. Trochę zmieniło mi się postrzeganie tego wszystkiego. Wcześniej chciałam koniecznie zlikwidować chwasty i te wstrętne robale , a teraz myślę inaczej... Robaczek też robi "kupke" heheh
  23. A o tych dopłatach nie słyszałam ja dostaje chyba z 700 zł na hektar, a sieje eko, heheh.
  24. Można się pobawić i w ziarno. Najlepiej dla własnych Kurek. Ziarno chyba najgorzej uprawiać bez chemii, bo dużo śmiecia będzie i nie zawsze się uda zebrać kombajnem, dobrze mówię? Z tym jest trochę lipa, raczej nie wrócimy do kosy i sierpa , ale trzeba to chociaż ograniczać.
×
×
  • Create New...