Jump to content

Jaga

Użytkownik
  • Posts

    1090
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    10

Everything posted by Jaga

  1. Krótki wiersz o śmierci. Nie wywiezione na stos śmieci. Nie nakarmione dzisiaj dzieci. Przeklęty, nieczuły losie, Rolnik wisi na silosie. C.D.N.
  2. Do tej pory mam pełną zamrażarkę Przezorny ubezpieczony.
  3. Covid wszystkim się czkawka odbije, nie tylko rolnikom. W najlepszej sytuacji są informatycy i "bizmesmany" typu Szumowski. Sprzedaż bezpośrednia otwiera wiele drzwi, moim zdaniem, ale jak to mój horoskop mówi: zdolności umysłowe mam dość ograniczone, więc może się mylę. Jest kilka osób z którymi możnaby siły połączyć, te umysłowe i te finansowe.
  4. Nie bierzcie każdego mojego słowa jak zapisanego w kodeksie, często mówię z przymrużeniem oka, bardzo ogólnikowo, skrótem myślowym, ale chodzi o sens. Strona o której mówię, pewnie tworzyłaby się latami, o kosztach nie wspominam, ale w kupie siła i wszystko się da, bo kto tu rządzi, my, Naród Polski, czy kto?! 3 głowy to trochę mało, żeby powalić system, ale wystarczająco żeby zasiac pierwsze ziarnko (piasku).
  5. Ziarnko do ziarnka.
  6. W konsekwencji upada globalizm w kraju i niezdrowy import, ziemniaki rolnik sprzedaje po 2zł,a w sklepie są po 2,50 zł , i wszyscy są szczęśliwi poza szjkami naftowymi. Żony kierowców odzyskują mężów, którzy uprawiają radośnie rzodkiewki.
  7. Myślę o czymś takim, może bardziej lokalnie...
  8. Tutaj rządowy projekt tego typu: https://www.agrofakt.pl/handel-zywnoscia-przez-internet/amp/
  9. Może źle tłumaczę o co mi chodzi. Załóżmy, że produkuję ziemniaki i wożę je na skup potem droga ziemniaka wiadoma..., w konsekwencji ziemniak trafia na bazar lub do sklepu. A gdybym wystawiła ogłoszenie na takim portalu, że tego ziemniaka mam/ będę miała w takiej lub takiej ilości sklep za rogiem lub z najbliższego miasta kontraktuje u mnie tego ziemniaka. Dzisiaj kopię, jutro w najbliższym sklepie/ bazarze. Bez skupu, bez giełdy, bez hurtowni,bez wozenia po całym świecie. To samo z roślinami paszowych lub ogrodnictwem drobnym. Nikt nie będzie jechał 30km po szczypiorek. Nie o to chodzi. Powiedzmy pani x mieszka na obrzeżach miasta i ma 0-2km do ogrodnika... To może sobie bazar otworzyć np., z warzywami od tego ogrodnika, a nie z giełdy 100km dalej na którą ten sam ogrodnik wcześniej musiał te warzywa zawieźć.
  10. I cokolwiek*
  11. Kuleją* -autokorekta...
  12. Ekologia-utopia Ja tam widzę taki portal i dla małych i dla dużych. Zboże owszem dalej będzie jechać itp, ale komunikacja i rozeznanie rynku będzie ułatwione i czytelne dla wszystkich. Nie mam dużego doświadczenia w tych igritach itp, ale dla mnie te strony koleją. Ciężko tam co kolejek znaleźć.
  13. Dopóki ropa tryska u szejków, dopóty będziem się kręcić w tym błędnym kole. Myślac o portalu mam na myśli warzywa, owoce, domowe przetwórstwo, nasiona itp. I dlaczego miałoby się to nie kręcić? Może powstałoby i dzięki temu więcej lokalnych młynów... powiedzmy mielących lokalna samopszę, lub ekologiczne żyto. Mąka/ kasza i tak jest stosunkowo tania w sklepie biorąc pod uwagę cenę skupu zboz w porównaniu do warzyw.to jest klęska. A jak kupując lokalne pomidory zobaczę, że gość ma sporo marchewki, może pomyślę o pokrojeniu jej i zamrozeniu..., jako "lokalna marchew bez chemii".
  14. Dlaczego?
  15. Otwiera się, otwiera... Świat oszalał. Moja znajoma prowadzi świetny biznes. Otwiera konta we wszystkich bankach, sprzedając swoje dane osobowe, a potem je zamyka i otwiera znów... Nazywa to pracą... Za każde konto bank wypłaca jej parę złotych i za każdego frajera, którego nagoni.
  16. Omija się tym sposobem giełdy i hurtownie, powstaje więcej bazarow/ warzywniakow. Właściciel warzywniaka nie zasuwa nocą na giełdę, tylko znajduje ogrodnika 5km od domu.
  17. Ale... Gdybym miała na tyle spory ogród, żeby iść z tym na handel, to nie miałabym czasu stać z towarem na bazarze... Podpisać umowę z lokalnym sklepem za pośrednictwem tego typu portalu już chyba lepiej wypada, lub z sąsiadka typu ja jej cebulkę ona mi ziemniaki... Też bliższy był by biznes jeżdżenia po okolicznych rolnikach i skupu prosto z pola i na bazar. I tego typu rzeczy.
  18. A może by tak... Założyć portal łączący rolnika z konsumentem. Zdaje się, że już wchodzą rządowe tego typu portale... Nie mam pojęcia ile to mogłoby kosztować,może zrobimy wspólny biznes?
  19. Rolnik na skupie dostaje 1/10 ceny sklepowej.
  20. W praktyce właściciel warzywniaka z Białej Podlaskiej jedzie w nocy po warzywa na giełdę w Elizówce (ponad 100km) na którą to zjeżdżają się warzywa niemal z całego kraju.
  21. Z tych wykresów jak dobrze rozumiem wynika, że marchewki z Wrocławia jadą do Gdyni,a z Gdyni do Przemyśla, z Przemyśla do Wrocławia a z niego do Gdyni , a na 4 rolników przypada 5firm posredniczacych.
  22. Zerknę za chwilę na te wykresy. Tym czasem przejrzałam oferty usług na Olx w promieniu 30km odemnie w co łapie się już Biała Podlaska. Znalazłam 2x agregat siewny, 1x transport zbóż, 2x glebogryzarka + 1ręczna, 3x koparko-ładowarka, kilka może -naście mini koparko-ładowarek, kilka lawet, 1x wycinka + karczowanie, 2x karczowanie, 1x wycinka/zbiór aronii czy porzeczki. Wiadomo każdy chce zarobić, a się nie narobić, a najwięcej zarabiają pośrednicy. Na moim zadupiu upatruję jednak szansy na inwestycje w maszynę. Niestety, żeby zbadać rynek mojej wsi, musiałabym stać pod sklepem i wypytywac ludzi jakie maszyny posiadają, bo wszystko odbywa się z polecenia /plotki znajomego znajomego. Nikt się nie ogłasza nigdzie.
  23. Wiem, że słabo, jeszcze z moją klasą ziemi... Ź założenia każda maszyna powinna na siebie zarobić,nie upieram się na kombajn...,
  24. Słabe mam rozeznanie... W mojej mikro wsi są dwa większe gospodarstwa, z czego z jednym nie wiadomo co będzie, przykra sprawa... W drugim gość sieje kukurydzę, a biogazownia sama sobie zbiera. Tak mi przeszło przez myśl, bo robota na wakacje przyzwoita jakby się kombajn spłacał dobrze -jest ryzyko jest zabawa , ale chyba jednak Motyka na słońce, duzi mają ogarnięty temat, to jest ból, a zasuwac tym kombajnem do hektara gdzieś... Wieś wymarła, nikogo nie ma, nikt nic nie robi, ale jak okiem sięgnąć wszystko zasiane W co warto zainwestować? Ziemia + bizon?
  25. Witam forumowiczów. Chodzi mi po głowie taka myśl, żeby wziąć na kredyt/leasing kombajn (pewnie zbożowy) i wynajmować usługi. Konkretnie na kombajnistę awansowałby mąż. Czy to się może opłacać, czy jak wszystko inne w tym kraju? Wydaje mi się, że w okolicy jest niewiele tego typu sprzętów, ale zweryfikować to ciężko... Ewentualnie z jakiej półki sprzęt na początek byście polecili? Byłaby kicha wziąć nowy kombajn, żeby później się okazało, że nie ma wzięcia, czy coś, a ziemi swojej mam garstke,więc tylko usługi. Myślę powiedzmy o czymś co dałoby się w razie co sprzedać bez większych strat i żeby maszyna nie stała cały sezon w warsztacie .
×
×
  • Create New...