Jump to content

Jaga

Użytkownik
  • Posts

    1090
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    10

Everything posted by Jaga

  1. Mieli lecieć dwoma samolotami. I wiem, że tam spore zamieszanie było, ale nie pamiętam dokładnie, a info też nie mogłam za bardzo znaleźć. Moim zdaniem to było uknute.
  2. Dwie wieże to może i kompleks małego... A pochówek na Wawelu... Większość polityków ma szlachetne korzenie, można byłoby się doszukać króla w rodzinie . A jaki problem wybuchnąć wulkan dzisiaj?
  3. Ktoś wie dlaczego oni gnali tam na ostatnią chwilę?
  4. Hm... Dualna natura światła. Nie wiedziałam, że da się to naukowo zweryfikować...
  5. DuzyGrzegorz, znalazłeś już świętego Graala?
  6. Jeszcze parę lat temu ziemi do wyboru do koloru, a teraz jak jest ładny większy kawałek to ceny jak dla niemca.
  7. Ja to już widzę na codzień w Polsce, z tym że na mniejszą skalę, bo patrzę na ziemię na zwykłych portalach...
  8. Nie można wszystkich księży nazwać zboczencami. Wiem. Zjawisko Land grabingu?
  9. Piszę o tym nostradamus rozpad Unii i NATO i wojna i kataklizmy.
  10. Ja jestem pewna, że przed 50tym rokiem będzie III wojna.
  11. Szczerze, zastanawiałam się nad pisem jakiś czas temu. Ale nie jestem pewna ich intencji... To jednak stara klika... Zadałeś sobie sporo trudu, z tą katastrofa, a że mądrze gadasz to nie mam już wątpliwości co do tego. Ale będą jaja jak ja, ja... zagłosuje na PiS heheh, ale Kukiz też wymieka że swoim antysystemem, więc może coś w tym jest. Pewnie Ty mu nagadałeś .
  12. Powiedz DuzyGrzegorz, zakładając, że to był zamach, a likwiduje się niewygodnych ludzi, czyli co, jednak dobra zmiana? A europarlament?
  13. A pilot nie mógł się katapultowac, czy coś?
  14. Zdaje się o stadzie baranów to ja pisałam
  15. Ale sam zobacz. Najpierw kilka osób rezygnuje z lotu. Potem ruski samolot zwiadowczy sprawdza czy na pewno mgła działa, najważniejsza skrzynka zniknęła, a reszta była przetrzymawana. Ruscy nie zabezpieczają wypadku, ludność sobie wynosi złom... Potem te zwłoki ugotowane w opoznionym transporcie. .. I ta jedna skasowana brzoza... Wiem, że PiS wiele razy się popisał, ale tu serio śmierdzi na kilometr zamachem. Po na tyle skutecznie osmieszylo PiS, że później mogli spokojnie kraść 8lat i śmiać się niewolnikom w twarz. Potem za rządów PiSu żeby go zdyskredytowac te ciągle stłuczki limuzyn. Jestem przekonana, że połowa tych stluczek to sprawa opozycji... Broszka przecież bała się o życie...
  16. A jeszcze było z tym transportem zwłok... Ta sprawa śmierdzi na kilometr... Mój mąż mówi o zamachu dokładnie to samo co Vademecum, ale go przerabiam na swoje teorie. Zarzuca rządowi, że ten wydaje pieniądze na loty itp. A ja się go pytam, to mamy wysłać panią premier w ciuchach z lumpeksu pociągiem, autobusem? Ten, że limuzyna jeździ za "broszką"... Jaki to jest wydatek dla "Kowalskiego"? Jakby nie patrzeć oni reprezentują nasz kraj, muszą się też poruszać jakoś - nie czekać na busa z przesiadką ale teksty typu "spieprzaj dziadu" (PiS), "a chuj z tą Polską wschodnia" (PO), "oni są tak głupi, że cały czas na to samo się nabierają, mają zapierdalać za miskę ryżu" (PiS) mówią same za siebie.
  17. Pewnie to będzie mało przydatna ciekawostka, ale jest coś takiego jak drewno "księżycowe",a mówiąc po polsku, drewno z drzewa, które było ścięte o określonej fazie księżyca. Podobno samo w sobie jest odporne na szkodniki i co ciekawsze ogień. Pozdrawiam.
  18. Żeby nie było wątpliwości, nie przysługuje mi zasiłek dla bezrobotnych. Mam przepracowane 3lata. Na czarno, na budowie i 3miesieczny epizod z firmą, ale to była głupia zachcianka ojca, która musiałam spełnić... Kupa śmiechu, ale dużo by opowiadać...
  19. Razem tworzymy wspólne gospodarstwo domowe i dochód mamy jakby wspólny. A mogłam składać jako samotna matka... Uczciwość zawsze zostanie ukarana . Może tak się zdarzyć, że nie zawsze będzie kierowca..., bo ciężko mi tutaj ogarnąć wszystko samej i nie chce żeby wyjeżdżał... Szukam zarobku w polu. Co przyniesie nowy PROW tego nie wie nikt. Tymbardziej, że w kraju PiS a w Unii opozycja...
  20. Zastanawiam się czy mojemu nieślubnemu mężowi opłaca się przejść na KRUS. Jest kierowcą międzynarodowym, i jego diety nie wliczają się do dochodu. Musiałby jeździć na zleceniu, albo umowie o dzieło. Jedno z dwóch, nie pamiętam. Ja wtedy byłabym domownikiem. Jako, że nie pracuje i żyjemy bez ślubu to chyba dobre rozwiązanie. Jako domownik stała bym się młodym rolnikiem (+ kursy) i może wyciągnęła coś z Unii (musiałabym dokupić ziemię do średniej wojewódzkiej). Druga opcja jest taka: Radek przepisuje na mnie gospodarstwo, a sam zostaje na zusie. Mogłoby to spowodować małe poruszenie w rodzinie, ale wisi mi to... może to utajnimy. Rzecz druga. W zeszłym roku zabrali mi rodzinne, alimenty z funduszu i jedno 500+. Wliczyli diety Radka do dochodu, a sytuacja była kuriozalna, bo rok czasu nie pracował. Nosilismy gruz z domu itp. W sierpniu zarobił 3,500 razem z dietami i złożyliśmy wniosek. Gops stwierdził, że jesteśmy za bogaci...chyba nic nie da się z tym zrobić, zresztą 500 i tak teraz dostanę. Zostaje kwestia alimentów. Zdaje się przynajmniej kiedyś tak było, że żeby pozwać dziadków to ojciec dziecka musi być nie zdolny do pracy, a sam pozew dotyczyłby nie tylko jego rodziców ale i moich pół na pół. To też jest niedorzeczne. Od urodzenia dziecka do zasadzenia alimentów minęło 3-4lata (w związku z moją depresja). Potem mimo to nie płacił, zanim złożyłam wniosek o fundusz alimentacyjny, dawcy nasienia narosl nie mały dług +ten rok ostatni. Zdaje się, że ma na siebie część domu, ale kto to ściągnie?
  21. Było coś, że ktoś majstrował przy radarze. Pilotowi pokazywało ileś tam do ziemi (nie pamiętam) i ta mgła, dlatego zahaczył o pancerna brzoze. Potem sugestie otrucia, wybuchów... Trochę za dużo tego..., ale fakt przetrzymywania skrzynek przez Rosję itp... Leper też się powiesił... A co do modlitwy, myślę, że jesteśmy zbyt daleko od Boga, żeby usłyszał. To taka moja teoria. Trzeba skupiać wokół siebie pozytywnych ludzi, pozytywną energię i łączyć, nie dzielić, może wtedy coś usłyszy. Nasze dusze są zbyt ciężkie, przukute do materii... Nie wiem też, czy da mi się pomóc... Jestem przypadkiem beznadziejnym
  22. Do lekarzy nie chodzę,niech się leczą sami.
  23. Nigdy się nie poddam po glodowce odpuściły stawy, kręgosłup, więc będę się rehabilitowac przy urządzaniu gospodarstwa raz jest lepiej, raz gorzej. Jednego dnia przerzuce tonę węgla innego nie wstanę z łóżka... Ale fajnie jest, posadzilam pierwsze krzaczki i patrzę jak rosną.
×
×
  • Create New...