A na bazarku w okolicy najlepiej sprzedają się używane ciuchy Kompletnie nie znam się na zasadach rolnictwa, ekonomicznych, teoretycznych, praktycznych, niczego sama nie produkuje poza szczypiorkiem,wyposażenie no i ten ogrom powierzchni, którym dysponuję... stąd mój nick, bo nie chciałam być kojarzona z kimś kto ma jakieś pojęcie o rolnictwie. Pojawilam się tu, żeby podpytać bardziej doświadczonych o dopłaty na łąki, a temat już sam poleciał na wszelkie zło tego świata, mój ulubiony zresztą na pewno, bez pracy nie ma kołaczy i da się coś zarobić na małym areale, pomysłów mam kupę, gorzej z samodyscyplina no i dzieciaki nie ułatwiają... Wyjątkowo odporne na argumenty, bezstresowe..., a ja cała siwa...