ja tez uzywam stihl ms 250 i jestem z niej zadowolony.ok 4 lat temu kosztowala 1500 zl teraz chyba tez podobnie.problem jest tylko z obrotami ale stile tak mają prawdopodobnie.moze ktos wie jak to naprawic?
3 tys to wcale nie tak tanio a piątki grudziądzkie mozna kupic za 200-600 zl uzywane oczywiscie i bedą napewno dlugo sluzyly a hydraulika?wygoda napewno i dodatkowe punkty do awarii
zawsze mozesz jeden odkrecic a do podorywki przykrecac to tylko 3 srubki bo dwojkami robic plytką orke ciapkiem jest czworką za wolno a piątką za ciezko szkoda ze nie ma jakiegos posredniego biegu
pisze dlatego ze dosyc duzo bo tez skubie sie z nawozem.raczej npk sypalem i wszystko niby ladnie ale zbiory cienkie a dodatkowo to pszenica racaej mi ginie i nie bardzo wiem dlaczego tak sie dzieje
sluchaj MUZYK nowy praktycznie traktor a tu myk po kolei cos wysiada w elektryce to srednio mi do smiechu bylo tym bardziej ze jak w tamtym roku zapomnialem zaluzii z chlodnicy opuscic i pojechalem na wiosne w pole [jeszcze wszystko dzialalo]to jak temp poszla za wysoko taki piszczyk zaczal piszczec i pewnie to silnik uratowalo a ostatnio to masakra byla jak nic nie dzialalo prawie ale okazalo sie ze to drobnostka.nie wiem jak inne ciagniki ale ruska wskazane jest podokrecac po fabryce bo wiele srub luzne po roku byly.pozdrowionka
moze ktos bedzie mial podobny problem tak wiec pod kierownica odkrecila sie nakretka z takiej wtyczki i sie rozloczylo .wtyczka spowrotem na swoje miejsce i wszystko dziala jak w ruskim czolgu