Jump to content

DuzyGrzegorz

Użytkownik
  • Posts

    3540
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    112

Everything posted by DuzyGrzegorz

  1. Te szczegółowe mają jedną drobną wadę. Mierzą pH a nie warunki rozwoju roślin, a pH nie wprost się przekłada na te warunki. Jednak Kolego Przemku muszę Cię zmartwić. 90 lat temu do szkoły rolniczej chodził mój ojciec i moja wiedza rolnicza jest od ojca, czyli była już przestarzała zanim pojawiłem się na tym świecie:( więc jest zasadniczo bezużyteczna. Przy szkole ojca było gospodarstwo szkolne, a szkoła była ogrzewana gazem z biogazowni w gospodarstwie. Każdy uczeń musiał obowiązkowo mieszkać w internacie. Z tą sobą i octem to był test wapnowania i przewapnowania, a dokładniej właściwych proporcji pomiędzy wapniem a pierwiastkami antagonistycznymi do wapnia. Jeżeli polejesz grudkę gleby roztworem sody i pojawią się bąbelki to oznacza, że gleba jest "kwaśna" co przekłada się na wysoki poziom toksycznego. Specjalnie napisałem kwaśna w cudzysłowie gdyż oznacza to że zawartość glinu "prostego" jest zbyt wysoka. Zbyt wysoka ilość glinu monomerycznego działa szkodliwie na rośliny, co objawia się zahamowaniu wzrostu i uszkodzeniu wierzchołków wzrostu korzeni oraz zmniejszeniu ilości korzeni bocznych. Jeżeli polejesz grudkę ziemi octem i pojawią się bąbelki gazu oznacza to nadmiar wapnia. Pamiętając, że wapń jest w antagonizmie pobierania z potasem, magnezem, manganem, borem i cynkiem można bardzo dokładnie zbadać czy proporcje między tymi składnikami są właściwe. Oczywiście to co napisałem wyżej jest już dzisiaj historią nauki rolnictwa. Pozdrawiam!
  2. Z księgo przysłów staropolskich: "Jak obrodzą doły to pełne stodoły, jak obrodzą góry to w stodołach dziury." "Jak rawskie obrodzi to Polskę ogłodzi." U mnie w rawskim zanosi się na bardzo dobre plony. Ceny zbóż spadły przez miesiąc o ok. 20 zł/dt żyta do ok. 70 zł/dt i o ok. 15 zł/dt pszenicy do ok. 90 zł/dt (targowisko). Pozdrawiam!
  3. W całej Europie i nie tylko jest przez koncerny biochemiczne prowadzona akcja mająca na celu wprowadzenie kukurydzy GMO. Jedną z metod jest obniżenia działania środków chemicznych. Dzieje się to za zgodą władz, co ujawnił portal Wikileaks. Drugą jest fakt, że w obrocie w Polsce jest dużo środków podrabianych i "chrzczonych". Sam kilka razy miałem zatkane filtry w opryskiwaczu talkiem. Przepisy reklamacyjne są ustawione pod firmy i zakupiony SOR nie możesz zbadać, tzn. zbadać możesz ale wyniki nie mogą stanowić dowodu. Dowodem może być tylko próbka partii pobrana podczas produkcji tej partii przez firmę i przez nią "zabezpieczona". Oczywiście możesz próbować cywilnie dochodzić swoich roszczeń mając przeciw sobie tabun prawników koncernu. W mojej okolicy, zwłaszcza sadownicy jeżdżą za granicę kupować SOR gdyż te wyraźniej lepiej działają, są odporniejsze na zmywanie przez deszcz, a często są też tańsze. Pozdrawiam! P.s. Poddaję się karze za polityczny post.
  4. Najpierw dokładnie przyjrzyj się roślinom czego z makro i mikroelementów im brakuje lub czego mają nadmiar. Obejrzyj korzenie, ich stan oraz kierunek ich rozwoju oraz czy nie zamierają. Zobacz jakie chwasty rosną. Sprawdź czy w glebie żyją dżdżownice i czy jest ich odpowiednio dużo. Zobacz jak rozkładają się resztki pożniwne. Zrób test obecności dostępnego wapnia polewając jedną grudkę gleby roztworem sody, a drugą octem. Wiem, że to co proponuję jest przestarzałe i pozbawione nowoczesnych metod i badań biochemicznych i chemicznych, ale w przeciwieństwie do tych nowoczesnych metod pozwala "wysłuchać bolączki roślin". Pozdrawiam! P.s. Jeżeli gleba nie jest sprawna to dawka 50 T obornika na ha może ją dodatkowo zatruć lub składniki zostaną wypłukane.
  5. Też kilka razy spawałem, ale nigdy nie wytrzymało dłużej niż 2 godziny. Żeby porządnie zrobić trzeba zespawać i wstawić wzmocnienie z grubościennego profila zamkniętego. Jeżeli zakupisz tę talerzówkę wyślę Ci zdjęcia jak to mam zrobione i jak skorygowałem zwichrowaną ramę. Pozdrawiam!
  6. Ja mam taką talerzówkę. Wadą tych talerzówek jest wichrowanie się ramy. W efekcie pierwszy wał zagłębia się tylko prawą stroną, a tylny tylko lewą. Na oko nie widać czy rama jest zwichrowana. Zerknij czy talerze z prawej strony pierwszej sekcji nie są wyraźnie bardziej zużyte. Przyjrzyj się też czy ktoś nie pomieszał talerzy aby ukryć zwichrowaną ramę. Można to skorygować, dwie godziny roboty. Mnie pękła rama przedniej sekcji talerzy tuż obok czopu, ale wstawiłem wzmocnienie i jest dobrze.. Ogólnie jednak muszę stwierdzić, że to dobra talerzówka. Pozdrawiam!
  7. Rzepak dla rzepaku jest w wielu aspektach dobrym przedplonem i w związku z tym może być uprawiany w monokulturze i tak jest w wielu krajach uprawiany, jednak zazwyczaj nie więcej niż 4 lata. Jednak ze względu na lawinowe nagromadzanie się chorób i szkodników w glebie wymaga bardzo intensywnej ochrony która podnosi koszty. W naszych realiach jeżeli po rzepaku na tym samum polu i w obrębie 250 m od tego pola nie jest uprawiany rzepak lub inna roślina z rodziny krzyżowych to można go uprawiać co drugi rok. W przeciwnym wypadku odstęp powinien być dłuższy. Pozdrawiam!
  8. Chyba najlepszy będzie Metamitron 700 SC (nazwy handlowe mogą być inne) lub Betanal. Powinien zadziałać też Lontrel. Problem chyba jest inny, którego objawem jest wysyp bratków polnych. Gleba jest zakwaszona (oczywiście jest to skrót myślowy), gdyż bratek polny jest taką rośliną wskaźnikową, o wiele bardziej skuteczną i znacznie bardziej miarodajną od badań chemicznych. Zwalcza się bratka polnego raczej wapnem, a nie herbicydami. Pozdrawiam!
  9. Tego nie ma w rozporządzeniu, a jest prawdopodobnie w zarządzeniu Prezesa ANR. To są przepisy wewnętrzne. Mogę je bez problemu zdobyć, ale jak znam życie problem jest znacznie głębszy, a sprawa dotyczy mojego "ulubionego" oddziału ANR. Proszę o kontakt. Pozdrawiam!
  10. Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 17 pa?dziernika 2007 r. w sprawie szczegółowych warunków i trybu przyznawania pomocy finansowej w ramach działania ?Ułatwianie startu młodym rolnikom? objętego Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007?2013 (Dziennik Ustaw Nr 200, poz. 1443, z późn. zm.) dopuszcza się przyznanie pomocy osobie fizycznej, której małżonek przed dniem złożenia przez nią wniosku o przyznanie pomocy prowadził działalność rolniczą, pod warunkiem, że małżonek nie był właścicielem lub posiadaczem nieruchomości rolnej o powierzchni użytków rolnych co najmniej 1 ha, z wyłączeniem przypadku, gdy nabył tę nieruchomość w drodze spadku, a w terminie 12 miesięcy od tego dnia dokonała zbycia. Pozdrawiam!
  11. Nie ma takiego przepisu prawa i nigdy nie było. Było to zarządzenie Prezesa ANR, a takie i każde inne zarządzenie Prezesa ANR prawem nie jest. Jest to postanowienie umowy narzucone przez ANR. Pozdrawiam!
  12. Każda umowa jest nieco inna, choć zawarte są na jednakowym druku. Nie wiem jak było w tych umowach ale zasady są takie. Jeżeli w umowie były zawarte przepisy o sposobie jej rozwiązania Jeżeli kwestię wypowiedzenia nie jest zawarta w umownie bezterminowej, wtedy mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego, które mówią, że taką umowę można wypowiedzieć na jeden rok dzierżawny naprzód. Rok dzierżawny to rok liczony od chwili zawarcia umowy. Umów dzierżawy zawartych na czas oznaczony z datą pewną i nie zawierających postanowień o sposobie rozwiązania nie można wypowiedzieć przed upływem terminu, za wyjątkiem wypowiedzenia natychmiastowego w przypadku zwłoki z zapłatą czynszu: 1 - za dwa pełne okresy płatności przy czynszach krótszych niż roczne, 2 - za ponad trzy miesiące jeżeli czynsz jest płacony w okresach co najmniej rocznych. W tym wypadku należy dać na piśmie dodatkowe 3 miesiące na zapłacenie czynszu pod groźbą natychmiastowego wypowiedzenia umowy. Oczywiście w identyczny sposób za niepłacenie czynszu można wypowiedzieć również umowy zawarte na czas określony lub bez daty pewnej. Jeżeli umowa jest na piśmie zawiera datę pewną, czyli jest poświadczona pod względem daty zawarcia przez notariusza, urząd gminy, starostwo itd. dzierżawcy, o ile jest osobą fizyczną przysługuje prawo pierwokupu tego gruntu. Jeżeli kwestie rozwiązania umowy są zawarte w umowie to one obowiązują, chyba że są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Pozdrawiam!
  13. Ustawa prawo łowieckie z 13 października 1995 r. (Dz.U.05.127.1066 ze zm.) określa, iż dzierżawca (zarządca) obwodu łowieckiego ma obowiązek likwidacji szkód, które zostały wyrządzone w uprawach i płodach rolnych wyłącznie przez dziki, łosie, jelenie i sarny. Wniosek o odszkodowanie składa się wtedy do koła łowieckiego. Wniosek o odszkodowanie za szkody wyrządzone przez żubry, wilki, rysie, niedźwiedzie, bobry i łosie, na podstawie ustawy o ochronie przyrody z dn. 16.04.2004 r. (Dz.U. 2004 Nr 92 poz. 880 z póź. zm.) składa się do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Za szkody wyrządzone przez pozostałe zwierzęta dzikie uzyskać odszkodowanie jest właściwie niemożliwe. Najpierw ustal co to za zwierzaki z lasu, a jeżeli to te co odszkodowanie płaci koło łowieckie to procedurę opisałem w temacie http://www.rolnik-forum.pl/Thread-problemy-z-dzikami w poście #14. Jak znam życie to w tych okolicznościach koło Ci odmówi odszkodowania i będziesz musiał się o nie ubiegać przed sądem. Jak się zastanowisz kto jest w kole łowieckim to ... o polityce, a w szczególności o stosunku "poszczególnych grup zawodowych do rolników" pisał nie będę. Pozdrawiam!
  14. Oczywiście w świetle prawa pomóc nie może, a brak wiedzy, że na usługach lub gdy zatrudniasz pracowników wymagany jest kurs BHP może zaszkodzić. W czwartym poście też jest nieścisłość, choć on dotyczy sprawy nie związanej z uprawnieniami na kombajn lecz z ubezpieczeniem. Jeżeli jedziesz kosić we własnym gospodarstwie lub kosisz we własnym gospodarstwie to oczywiście Twoje OC jest ważne, gdyż zgodnie z ustawą o "Ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Gwarancyjnych" z dnia 22 maja 2003r. (Dz.U. nr 76, poz. 1152 z późn. zm.) kombajny rolnicze i wszystkie inne maszyny są ubezpieczone pod warunkiem, że związek ruchu i użytkowania jest w związku z posiadaniem gospodarstwa. Rolnik wtedy nie musi na pojazdy wolnobieżne wykupywać dodatkowej polisy OC komunikacyjnego. Inaczej sprawa się przedstawia gdy jedziesz na zarobek gdyż ruch i użytkowanie kombajny nie pozostaje w związku z posiadanym gospodarstwem. Konieczna jest dodatkowa polisa OC. Jeżeli kosisz na zarobku i wydarzy się wypadek (nikomu tego nie życzę) a Ty nie masz dodatkowej polisy OC to ... nie życzę nikomu. Pozdrawiam!
  15. Tak, rozliczą Cię z każdego świstaka z wyjątkiem uprawnienia kombajnisty, o który nawet nie zapytają gdyż nie mają do tego prawa. Kolego Chałek, z całym szacunkiem dla Ciebie, ale uprawnienia kombajnisty w świetle prawa są jedynie potwierdzeniem wpłaty dobrowolnego datku na rzecz firmy zbierającej takie datki. Stanowisko identyczne z moim ma Prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego - senat.gov.pl/gfx/senat/userfiles/_public/k8/dokumenty/stenogram/oswiadczenia/wojciechowski/0905o.pdf i Główny Inspektor Pracy - http://www.senat.gov.pl/gfx/senat/userfiles/_public/k8/dokumenty/stenogram/oswiadczenia/wojciechowski/0905oa.pdf. Podsumowując: po drogach publicznych - prawo jazdy i należy przestrzegać rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej z dnia 12 stycznia 1998 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy obsłudze ciągników, narzędzi i urządzeń technicznych stosowanych w rolnictwie (Dz. U. Nr 12, poz. 51), zwane dalej "rozporządzeniem" w polu u sąsiada - odpowiednie i aktualne szkolenie BHP i należy przestrzegać rozporządzenie, u siebie - należy przestrzegać rozporządzenie. Pozdrawiam!
  16. W polskim prawie nie ma i nigdy nie było czegoś takiego jak ukończony kurs kombajnisty lub uprawnienia na kombajn. Do poruszania się po drodze potrzebne jest prawo jazdy kat. B, C1, C, D1, lub D. Jeżeli ciągniesz przyczepę (heder na wózku) to do wyżej wymienionych musisz mieć kategorię E albo samą kategorię T. Jeżeli masz stare prawo jazdy sprzed 40 lat to możesz mieć kategorię M. Jeżeli kosisz we własnym gospodarstwie i nie zatrudniasz przy tym pracowników to nie musisz mieć żadnych dodatkowych kursów, szkoleń czy uprawnień za wyjątkiem instrukcji obsługi, która wprawdzie nie jest obowiązkowa ale warto ją mieć. Jeżeli kosisz na zarobku lub do pracy we własnym gospodarstwie zatrudnisz pracowników to musisz mieć szkolenie BHP dla pracodawców lub szkolenie wstępne i instruktarz stanowiskowy. Szkolenie wstępne może przeprowadzić osoba mająca np. aktualne szkolenie BHP dla pracodawców. Instruktarz stanowiskowy może przeprowadzić osoba mająca wiedzę o pracy na tym stanowisku. Pozdrawiam!
  17. Jeśli nie posiada też dostanie. We wniosku nie ma nawet słowa o gospodarstwie. To jest nr producenta rolnego nie gospodarstwa. Pozdrawiam!
  18. Przy skarmianiu kiszonki z kukurydzy jest, moim zdaniem, mniejsze ryzyko zakwaszenia żwacza niż przy skarmianiu innych kiszonek gdyż, o ole pamiętam białko kukurydzy, zwłaszcza ziarna w znacznej części nie rozkłada się w żwaczu lecz w jelicie cienkim. Ryzyko jest natomiast moim zdaniem inne. Kukurydza bardzo łatwo obok fermentacji mlekowej może dojść do dużego udziału fermentacji alkoholowej. Z kiszonką wtedy niby wszystko w porządku, a efekty słabe. Oprócz strat w paszy krowa otrzymuje wtedy z przeciętną dawką pokarmową nawet ponad 1 litr alkoholu i wątroba pada. Pozdrawiam!
  19. Nitów nie udało się wszystkich nitów wybić. Kupiłem nowe bagnety jak pisałem od NH. Kosę kupiłem od Bizona. Powinna być prawy-lewy, jest tylko prawy, ale mam zamiar zrobić drugą z nożykami lewy-prawy. Moje wątpliwości wzbudziło koło pasowe przekładni schumachera, a dokładnie jego zbyt duża masa. Wykonałem obliczenia i z nich wyciągnąłem wniosek, że tam żadnego koła zamachowego nie powinno być. Obejrzałem kilka kombajnów z taką przekładnią innych firm i hedery do 4 m, a mój ma 3 m, zazwyczaj takiego koła nie mają. Większe mają zazwyczaj dwumasowe. Postanowiłem zastąpić koło dotychczasowe pasowe zintegrowane z zamachowym kołem lekkim bez zamachu. Czy w Waszych kombajnach na przekładni schumachera jest koło zamachowe, bo wprawdzie nie jestem mechanikiem ale wydaje mi się że takie obliczenia umiem wykonać? Pozdrawiam! P.s. Jak ktoś chce to mam bezpłatnie do oddania dwie 3-metrowe kosy do MF, jedna prawie nowa. Ponadto bagnety starego typu, część ma nowe stalki, dwa nowe nowego typu, oraz osiem nieużywanych prowadnic kosy.
  20. Ja tak robię ze słomą żytnią i wg mnie nie jest tak ładnie jak po pługu, ale równie dobrze jak po pługu. Jeżeli chcesz używać talerzówki do pociętej słomy to wybieraj z dużymi talerzami. Kiedyś były pługi talerzowe i pole wyglądało prawie jak po orce. Wydaje mi się, że lepiej byłoby gdyby oba wały miały talerze zębate, ale niech inni też się wypowiedzą w tym zakresie. Nigdy nie pracowałem taką talerzówką. Nie rozważam talerzówki z talerzami indywidualnie łożyskowanymi bo cena odstrasza. Pozdrawiam! P.s. Zobacz jeszcze - http://www.rolnik-forum.pl/Thread-p%C5%82ug-podorywkowy-czy-brona-talerzowa-co-wybra%C4%87-na-ziemie-ci%C4%99%C5%BCkie-i-%C5%9Brednie
  21. Każdy piłkarz za którego klub zapłacił miliony będzie grał dla klubu, a klub to kapitał. A jak sobie zerwie ścięgno i będzie kulawy to jak myślisz Kolego, z kogo ten klub ściągnie te miliony? Oczywiście z kulawego piłkarza, bo kontuzja z winy piłkarza. Pięć razy się zastanowi zanim mocniej kopnie piłkę w reprezentacji. Zwróć uwagę, że podczas meczy reprezentacji nie zdarzają się kontuzje eliminujące piłkarza na dłuższy czas, i to zresztą nie tylko w naszej reprezentacji. Nawet jeżeli nie będzie musiał zwracać za transfer to za czas pauzowania nikt mu nie zapłaci złamanego EURO. Dopóki nie będziemy płacić w klubach tyle, że czołowi piłkarze Polski i czołowi piłkarze Niemiec będą grać w polskich klubach, dopóty Nasza reprezentacja będzie przegrywać z Niemiecką. Tu chodzi wyłącznie o politykę i wielkie pieniądze, o nic więcej. Pozdrawiam!
  22. Wprawdzie na naszym forum zdecydowaliśmy, że o polityce nie piszemy, to jednak pozwolę sobie w wątku o piłce nożnej napisać o polityce, i to tej z najwyższej półki. Wmawiano nam, że kapitał niema narodowości. Ja zawsze byłem innego zdania. Zawodnik zawiera kontrakt na grube miliony z np. kapitałem niemieckim. Czego oczekuje od niego niemiecki kapitał? Ano tego, że zarobi dla tego kapitału jeszcze grubsze miliony. Czy niemiecki kapitał zarobi te jeszcze grubsze miliony wtedy gdy polska reprezentacja będzie grała lepiej od niemieckiej czy wtedy gdy gorzej od niemieckiej chyba nie muszę wyjaśniać. Oczywiste chyba dla wszystkich jest, że przy takim kontrakcie z zawodnikiem część jego gaży jest za poziom gry w reprezentacji i inne oczekiwania są od tych co grają w reprezentacji Polski i inne od tych co grają w reprezentacji Niemiec. Ja bym się raczej zdziwił, gdyby ci co grają w bardzo dobrych zagranicznych klubach zagrali na poziomie w reprezentacji Polski. Pozdrawiam!
  23. Na międzynarodowym rynku soli potasowej jest od wielu lat międzynarodowa zmowa cenowa pomiędzy głównymi producentami. Kraje wydobywające fosforyty w ramach WTO otrzymały prawo nałożenia ceł wywozowych na ten surowiec w zamian za ułatwienia dostępu na rynek tych krajów produktów przemysłowych. Jeżeli chodzi a nawozy azotowe to ich cena jest pochodną ceny gazu (proszę sprawdzić po ile płacą za rosyjski gaz np. Niemcy a ile Polska to będziecie wiedzieć dlaczego tam nawozy azotowe są tańsze). Podczas spotkania ministrów spraw zagranicznych krajów UE, które odbyło się 18.10.2005 w Luksemburgu Komisarz do spraw handlu UE Peter Mandelson stwierdził miedzy innymi, że Unia Europejska musi iść na ustępstwa wobec innych krajów w handlu artykułami rolno-spożywczymi ramach negocjacji WTO "ponieważ UE w sumie więcej zyska na eksporcie towarów przemysłowych i usług (obecnie 85% eksportu - D.), niż straci na słabszej ochronie rolnictwa". Pozdrawiam!
  24. Obawiam się, że służebność została zasiedziana. Ustale szczegóły i odpowiem w najbliższym czasie. Pozdrawiam!
  25. W układzie X są nieco krótsze w stosunku do odpowiedników V. Przeważnie układ X jest bardziej odporny na kamienie, ale to nie jest regułą, a w Twojej glebie kamieni, zwłaszcza takich które mogą uszkodzić talerzówkę niema. Większe znaczenie ma odległość między łożyskami i ciężar samej talerzówki co oczywiście jest zależne od szerokości. Mała odległość między łożyskami korzystnie wpływa na ich trwałość i rzadziej zdarzają się pęknięcia tulei dystansowych i zgięcia/złamania wału. Ponadto układ V jest bardziej podatny na zgięcia (skręcenia) ramy i wtedy sekcje zagłębiają się tylko jedną stroną. Wyprostowanie czegoś takiego jest co najmniej trudne. Co do jakości pracy mnie bardziej podoba się V, ale agrotechnicznej różnicy praktycznie niema. Gdyby jeden układ był lepszy to drugi znikłby. Oczywiści najlepszy jest układ gdzie każdy talerz jest indywidualnie łożyskowany, ale nie jest moim zdaniem wart swojej ceny. Pozdrawiam!
×
×
  • Create New...