przyjeżdża w odwiedziny ksiądz do brata ( rolnika) ,po obiedzie postanawia żeby ten pokazał mu swoje pola,idą ksiądz mówi ;o jakie piękne buraki ,na to brat ;tak ale nie wiesz ile to roboty kosztuje,ile nawozów,na to ksiądz no nie gadaj ,gdyby pan Bóg ci nie pomagał to by tego nie było,idą dalej ,o jaka piękna ale bez pomocy Boga tego by nie było...,idą dalej ksiądz mówi ;a tu co takie zaniedbane,zachwaszczone,na to brat rolnik odpowiada;tutaj tylko sam Pan BÓG uprawia. miało być jaka piękna kukurydza