Jump to content

ania1983

Użytkownik
  • Posts

    3198
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ania1983

  1. Bartas, bo to trzeba szczepić króliki i wtedy pomór nie straszny. Nie rozumiem czemu ludzie sa tacy oporni na szczepionki, to naprawdę nie jest wielki koszt, a bezpieczeństwo ogromne! Bartas, w imieniu stadka nie dziękuję A gdzie Ty mojego samca widziałeś? chyba zdjęcia jeszcze nie wstawiałam
  2. A co do karmienia młodych...na początek dostają mieszanka: pasza ze sklepu, płatki owsiane, kukurydza mielona, pszenica mielona, owies mielony, kawa zbożowa surowe fusy, nie pamiętam co jeszcze dawałam. ale chyba tyle. do tego jajko z pokrzywą, krwawnikiem i mleczem. tak karmię przez 2-3 tyg. po tym czasie odstawiam całkiem pasze kupną i dostają całą resztę co wymieniłam. no i paszy niewiele. tak 1/3 całego jedzonko. ostatnio 1kg. paszy miałam na 10 pisklaków z kwoką. a jak są wczesne, albo późne lęgi i w sklepie juz nie ma paszy, to dostają wszystko o czym pisałam, prócz tej paszy. no i wiadomo czysta woda ale o tym nie trzeba pisać ja moim czasem zaparzam słabą "herbatkę" z młodych pokrzyw czy innych ziół teraz np. od jesieni mam dostęp do wrotyczu, więc średnio raz w tygodniu podaję moim ptakom taką słabą herbatkę. wrotycz działa na robale, więc odrobaczająco z innej beczki, moje kury jeszcze w stajence i dobrze, bo właśnie, przed oknem przeleciał mi jastrząb! na polu zimno i wiatr, więc aż nie chce się wychodzić, no ale zaraz ide je wypuścić, dam im utuczonej marchewki z otrębami i może szybko mi nie zwieją za siatkę bo mam kilka uciekinierek, ale zupełnie nie mam pomysłu jak zabrać się za przycinanie lotek, cobym przy tym nie została poszkodowana przez siedzące na grzędzie koguty
  3. Czysto teoretycznie znam sie na życie, bo moje nigdy go nie dostawały. Żyto powoduje biegunki i niszczy wątrobę.
  4. Brum, raz jeszcze zapraszam na temat który podałam wyżej, bo żyto to juz nie jest temat odnośnie nieśności. Wejdź i tam zadaj pytania
  5. Brum, zapraszam do tematu : Porozmawiajmy o hodowli drobiu. Bo tutaj już odchodzimy od tematu, a tam jest temat ogólny
  6. ja mam samca w typie Nowozelandzkiego, ale nie jestem pewna. jak się zamieniałam, to babka mówiła, że ona ma mieszańce, no i nie wiem. na królikach się nie znam ale wiem, ze młode jak sa po samcu, są sporo większe jak te co przejmuja geny po samicy... zdjęcie moich maluszków 16-dniowych
  7. a ja właśnie mam jeszcze prawie 50 kg. marchwii, tak jak pisałam, mam dość ciepłą piwnice, króliki i koza nie przejedza. a dlatego koza, ze tylko jedna je marchewke, druga nie lubi no i dobrze, ze kurom smakuje, szkoda tylko, że wczesniej sama na to nie wpadłam, tylko aż wyczytac musiałam
  8. Jotes, mi się udaje bez problemu a mąż...no cóż, widać to zadanie z góry przewidziane dla mnie Jotes, ładny avatarek
  9. Sławek, marchewki na dzisiaj nie gotowałam dużo, ale wszysctko co im dałam, to zjadły pojemniki puste zostały no to dzisiaj cały gar nastawię i niech jedzą do woli bo mi w piwnicy powoli zaczyna się psuć a szkoda wywalać. no, to może kaczki znowu wiosne poczły moje cały czas się niosą, w gnieździe z którego ostatnio zabrałam jaja, bo była o nie bitka, jest coraz więcej puchu. tylko nie wiem która tak ścieli, czy młoda czy matka. bo obie się do tego gniazda niosą. najlepsze jest to, ze jak się kaczki niosa, to w progu drzwi stoi kaczor i nie da wejść do przedsionka na szczęście mam inne drzwi
  10. Brum, ale to zależy gdzie mieszkasz. jak nie daleko, to możesz p[o jajka przyjechac, ale jak daleko, to ja w pocztę bawić sie nie będę raczej. perliczki siedzą razem z kurami, więc jedzą to samo co kury
  11. Bartas, króliki tak naprawdę mam od niedawna. pierwsze półtora roku, to były same porażki. o czym niejednokrotnie chyba gdzieś wspominałam. dopiero w 2014r. zaczeło mi się z nimi "darzyć" króliki jedzą dość chętnie dynię, o ile się ją ma. w zeszłym roku miałam jej trochę, to dawałam im jesienią i zimą. ale nie wszystkim smakowała. co do tego skąd mam króliki...pierwsz a samiczkę i samca dostałam od męża brata. potem chciałam zostawić jeszcze 2 samiczki, wiec samca trzeba było załatwić z nowej hodowli. nowa krew i na pewno nie spokrewniona. sama wymieniłam z babką ze wsi, z którą się przypadkiem zgadałam. teraz mimo, że samiec młody, będę chciała zmienić nieco swoją hodowlę. mam już zamówione u znajomego męża podrostki nowozelandzkie i kalifornijskie. po 2 samiczki i 1 samiec. no i zobaczymy jak dalej pokieruję tę moją małą hodowlę. oczywiście króliki jak kupuję, to tylko tam gdzie mam pewność, ze ludzie szczepia. sama króliki szczepię, to koszt niespełna 2zł. za 1 królika, więc nie jest drogo, a przynajmniej jest pewność, ze nie padną mi na pomór czy mykso... nie dopuszczam samiczki do samca spokrewnionego. raz tylko miałam przypadkowy miot po rodzeństwie. ale to tylko dlatego, że to mąż rozdzielał młode, był to jego jedyny raz wszystko rozpoznał jako samiczki, a potem jedna mi się okociła zresztą z czasem rozwinęłam nie tylko liczbę samiczek na 3, ale również i liczbę klatek do odchowu podrostków...
  12. te które mam w tej chwili, to wszystkie z własnych lęgów.
  13. w obecnek chwili mam kurki zarówno z 2013 roku jak i z 2014. najmłodsze kurki, które zaczynają się nieść, mają 6 m-cy
  14. Bartas, tak sporo młodych wiem, że są samiczki które potrafią wykarmic cały 13-14 oseskowy miot i to bez ingerencji człowieka. podstawą w żywieniu królików kiedy nie ma zielonki jest siano i oczywiście pszenice. wiele osób daje owies, ale moje króliki go nie lubią. jak by od małego dawać, to by się nauczyły, ale nie szarpię się o to, bo cena owsa jest niewiele mniejsza jak pszenicy, a na pszenicy nieco szybciej rosną. króliki dostają też buraki pastewne i marchew pastewną. małych nie karmię inaczej jak resztę. ważne, to nie dawać malutkim, ani samicy karmiącej wzdymających warzyw czy owoców. np. moje króliki nigdy nie dostały kapusty, ale żadne. boję się jej. jabłka np. daję królikom jak mam, ale już samicy karmiącej i małym nie daję. jednak jak sa jabka, to powoli wprowadzam je do diety maluchów jeszcze jak sa u matki. czyli ok. 7 tyg. życia. ale to odrobinkę. tak poza tym, jedzą to samo co matka młode. czasem buraczej ćwikłowy, seler, pietruszka... no i najważniejsze, kotnej samicy kilka dni przed wykotem zaczynam podawać moczone otręby, coby zwiększyć mleko
  15. Bartas, ja osobiście metodą prób i błędów wolę rozmnażać króliki w okresie jesień-wczesna wiosna. z latem i upałami mam nie miłę wspomnienia. z zimna małe mi jeszcze nie zdechły i nie zamarzły, a z upały padło mi sporo maluszków w zeszłym roku u mnie wczoraj z gniazda wyszły malutkie w 16 dniu jeszcze nie latają po całej klatce, ale po wykotniku i owszem szaleją kolorowe kuleczki dopiero wczoraj zauważyłam, ze mam 2 czarniutkie jak smoła maluszki widać ojciec w genach gdzies miał taki kolorek bo matka na pewno nie z 13 króliczków, samiczka wychowała 9. zupełnie tak samo jak jej matka, nigdy więcej mi z 13 osesków nie wykarmiła.
  16. witam u mnie dzisiaj pierwszy raz pokazało się jajko typowe od perliczki do tej pory jajka były białe, a teraz po kilku już zniesionych, jajka zmieniły kolor na brązowy nakrapiany :)ja dzisiaj eksperymentalnie gotuję dla kur na jutro marchewkę. za dużo kupiłam w styczniu, a ja mam dość ciepłą piwnice, i nie ma szans, cobym jeszcze przez miesiąc ją przetrzymała. jak będą jadły, to codziennie po garze mogę im gotować i podawać zapewne z otrębami Dominiko, u mnie też pokrzywa się kończy, ale ja daję kurom drobinki z siana. zbieram pod drabinką u kóz i to są w sumie same nasionka i źdźbła trawy
  17. Henryk, to bajki dla mnie. tak jak napisałam, moje kury długo były karmione samą pszenica. nic innego nie dostawały. dopiero na zimę trochę kukurydzy kupiłam. pszenica to u mnie podstawa, a kury bardzo długo żyły TYLKO pszenicą i miałam z 10 kur 10 jaj dziennie codziennie
  18. Bru, hodowcą nie jestem, ale kilka perliczek mam
  19. Robercie, średnia całkiem niezła mi się wydaje a ile mam niosek? docelowo 41, licząc już z perliczkami, ale nie pamiętam ile jest młodych kurek. no i na pewno jest sporo z 2013 roku, one się nie wszystkie niosą codziennie, ale trzymam je na kwoki. kilka kurek się pierzy. w tym roku w planach mam obrączkowanie kwok, coby za rok, nie próbować sobie przypomnieć która z 5 takich samych czarnych małych kurek kwoczyła, a która może iść na rosołek tak samo jak mam zamiar zaobrączkować kurki z roku 2015. zobaczymy co z planów wyjdzie
  20. ciekawe czemu nie były kierowane na paszę przemysłowa, tylko na pszenice? przepraszam, ale nie przekonuje mnie to doświadczenie. nie znamy składu paszy przemysłowej. zresztą, nie rozumiem dlaczego pszenica w całości ma być trująca dla kur, a juz pszenica rozdrobniona jest dobra? nie przemawia to do mnie
  21. a z ciekawości zapytam, czym te starsze osoby karmiły jeszcze kury? czy tylko pszenica? czy coś jeszcze dostawały kury?
  22. Robercie, no to gratuluję nowej krwi w stadzie do mnie nie długo zawitają kalifornijskie i nowozelandzkie podrostki. po 2 samiczki i 1 samiec. ale to nie ten temat a ja tam bym wolała zime prawdziwą, przynajmniej by zwierzaki nie wariowały. a tak same nie wiedzą co robić... właśnie skończyłam pakowanie jajek na jutro. w lodówce pusto, jedynie jajka od kaczek i 12 od zielononóżek, bo te małe i dla nas zostawiam a w kolejce już kolejne osoby czekają po jajka. cieszę się, bo zaraz zaczną się wydatki, więc bardzo mnie cieszy, ze są chętni i ze kurki się tak super sprawują a chyba nie pochwaliłam się, wczoraj kurki miały kolejny swój rekord 23 jajka
  23. Vademecum, a skąd masz takie informacje? nie mówię, że nie masz racji, ale ja z własnego doświadczenia pisze. cały rok 2012 i 2013 moje kury jadły tylko całą nie śrutowaną pszenice. kury mi nie zdychały. dopiero jakoś w czerwcu 2014 dorobiłam się śrutownika i zaczęłam śrutować kurom pszenice. Kogutki zabijałam na rosołki i żaden nie miał chorej wątroby. więc jaak juz pisać takie opinie, to poparte najlepiej czymś
  24. zero! moje jedzą całą pszenicę, mają też śrutowana. ale zanim dorobiłam się śrutownika, to przez prawie 2 lata jadły to co kupiłam, czyli całe zboże. i żadna mi nie zdechła!
  25. ja moim daję i śrutowaną i całą. jedzą obie
×
×
  • Create New...