Jump to content

ania1983

Użytkownik
  • Posts

    3198
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ania1983

  1. Robercie, to są te witaminy co ja kupiłam http://www.mikita.com.pl/content.php?cat_id=21&doc_id=67
  2. Robercie, pamiętam o witaminach tylko jeszcze nie byłam po jajka, u nas rano było ładnie i słoneczko, ale się zrobiło brzydko i jest strasznie zimno tak więc bez potrzeby nawet wychodzić się nie chce u mnie biegusy też się deptają do potęgi, a dzisiaj przyuważyłam jak perliczki zaczynają rządzić w całej zagrodzie. biją i przeganiają nie tylko kury, ale i koguty czy kaczora...pisaliście o tym, ze one lubią rządzić, ale nie miałam pojęcia ze aż do tego stopnia.
  3. ja ostatnio załatwiłam sobie EM-y, muszę tylko na necie poszukać dawkowania i mam zamiar dawać do wody kurom, kozom i królikom, do oprysku klatek króliczych chcę też wykorzystać, podobno nie ma zapaszku moczu po nim, a wiadomo ze chociaż jak by sie dbało, to zapach moczu królika jest specyficzny
  4. Robercie, ja bym dawała wg. zaleceń coby im za dużo tych witamin nie dać. potem jak będę szła do stajni to sprawdzę nazwę tych witamin. to takie wiadereczko 3 kg. w formie proszku, czyli do mokrego jedzenia najlepiej dawać, ja im mieszam z ziemniakami lub z moczonymi otrębami.
  5. Marcinie, no to super :* a myszka widać chciała spróbować tych pyszności, albo stwierdziła ze ma robale i chciała się odrobaczyć
  6. witam wczoraj mi net szwankował i niby że niby był to go nie było, więc nie mogłam zajrzeć. mąż był w pracy więc dopiero dzisiaj naprawił "awarię" w moim laptopie Tobiaszu, no to gratuluję nowych kurek co do królików, to nie chcę się nikomu wtrącać w hodowlę, ale czy nie lepiej było by od kogoś kupić siana i pszenicy czy owsa zamiast paszy? króliki dużo siana nie zjedzą, pewnie kilka kostek w miesiącu, a owsa worek na trochę starczy ale to tylko moje zdanie ja kiedyś moim kupiłam na próbę paszę, nie dużo 2 kg. na 30 sztuk, mieszałam z pszenicą 1kg. paszy na 10kg pszenicy, ale jak widziałam ze zaczynają wyjadac paszę, a pszenicę wywalają, powiedziałam ze jednak nie idę na to. wolą paszę jak pszenicę, więc tak sie mój eksperyment skończył teraz kupiłam królikom EM-y do picia i kupiłam witaminy w proszku, niby z myślą o kozach, ale sa one dla wszystkich zwierzaków, na opakowaniu jest podane ile dla jakich zwierzaków. sa one i dla kr, kóz, krów, kaczek, królików...super pachną i są chętnie zjadane. Marcinie, no to widzę że u Ciebie konkretna redukcja stadka, no ale tak jak mówisz, jak by człowiek chciał trzymać bo ładne, to by na pszenicę kasy nie nastarczył a u mnie z jajkami radykalna zmiana, z 15 jaj dziennie nagle z dnia na dzień zrobiło mi sie 5 jaj mam nadzieję, ze to tylko jednorazowy przypadek przy pracyi wszystko wróci do normy, tym bardziej, ze kurki sa młode. ładna pogoda sie dzisiaj zapowiada, po ostatnich mżawkach przyjemnie zobaczyć słoneczko
  7. witam na prośbę Michałka zamieszczam odpowiedź na zadanie pytania. pozdrawiam "W normalnych warunkach dym odprowadza komin, a za świeże powietrze odpowiada wentylacja. Instalacja czujnika wydaje się zbędna. Czujnik jest instalowany na ten jeden przypadek, który zdarza się raz na dziesiątki lat, że komin zawiedzie i wentylacja zawiedzie. Może śnieg zasypać kanały, kawki mogą tam uwić gniazdo itp. Nawet siatka niewiele pomaga przeciw kawką bo nie jest wieczna, a dodatkowo ułatwia zatkania przez śnieg. Ja uważam, że Twoje podejście jest jak najbardziej poprawne. Piszesz o czujniku dymu, ale chyba chodzi Ci o czujnik dymu i czadu. Są to dwa różne czujniki działające na różnych zasadach. Czujnik czadu jest to ogniwo działające na zasadzie utleniania tlenku węgla, a czujnik dymu działa na zasadzie „oporu elektrycznego” powietrza. Czasami oba czujniki są zamknięte w jednej obudowie. Nie podam Ci konkretnego modelu bo chyba nie o to Ci chodzi. Ty chcesz wiedzieć czym się kierować przy wyborze. 1. Czujnik MUSI być zgodny z normą i MUSI być to potwierdzone certyfikatem! 2. Czujnik jest urządzeniem o którym zapominamy więc musi mieć funkcję sygnalizacji nieprawidłowego działania (autotestu). 3. Sposób sygnalizacji musi być odpowiedni dla warunków. Jeżeli np. instalujesz w kotłowni to sygnał 82 dB może być zbyt słaby aby obudzić Cię w sypialni. 4. Powinien mieć funkcję testowania sprawności. 5. Czujnik powinien mieć rezerwowy system zasilania aby zadziałał także jeżeli zaniknie napięcie w sieci. Rezerwowe zasilanie czujnika powinno alarmować przed jego wyczerpaniem. 6. Zakres temperatury pracy powinien odpowiadać temperaturze w pomieszczeniu. 7. Przy zakupie zwróć uwagę na gwarancję i trwałość. Po okresie trwałości nawet sprawne urządzenie należy wyrzucić gdyż z upływem czasu właściwości sensorów ulegają zmianie. Jeżeli nie jest podana trwałość to jest ona taka sama jak gwarancja. Czasami można wymienić sensory i trwałość można liczyć ponownie zgodnie z trwałością zastosowanych sensorów. 8. Trwałość powyżej 10 lat jest kantem! To najistotniejsze cechy na które powinieneś zwrócić uwagę przy zakupie. Nie piszę tu o innych funkcjach, takich jak podłączenie zdalnego sygnalizatora lub możliwość sterowania innymi urządzeniami, np. wentylacyjnymi czy grzewczymi. Nie piszę na Forum bo na moje posty inni „łapią się za głowę i mocno trzymają”. Pozdrawiam wszystkich na Forum! Michałek"
  8. witam Robercie, no to gratuluję zakupu i oczywiście czekam na zdjęcie
  9. Marcinie, ja jej nie podejrzewam, ja wiem że to ona a w jakim wieku? nie wiem, to jest ta kaczka co ją kupiłam na wiosnę na rynku z małymi. znaczy się matka tych małych
  10. witam Ron, super że perliczka wróciła moje nie mają podciętych lotek i nie będę podcinała, ale moje daleko od zagrody nie chodzą. jak jakaś kura ucieknie to one z nią idą, ale jak są same poza wybiegiem, to trzymają się blisko siatki u mnie w środę była akcja podcięcia lotek kilku kurom które nagminnie uciekały i chyba jedną kurę przeoczyliśmy, bo dalej ucieka Tobiasz, jajo rzeczywiście fajne widoczki miało na tym monitorze a ja już mam pewność na 100% że to biała kaczka się niesie dzisiaj rano jak im dościelałam słomę, to ją w gnieździe przyłapałam
  11. witam u mnie dzisiaj kolejne kacze jajko w gnieździe, wiosna idzie czy kie licho?? co do perliczek, to nie wiem jak z wysiadywaniem jaj, sama jeszcze nie miałam z tym styczności, wszak to mój pierwszy rok z tymi ptakami, ale chłopak od którego brałam jaja mówił, że mu nie siadają. co do samego odchowu...ja perliczek nie chowałam, tylko jakoś przez 2-3 dni, a nawet nie wiem czy tak długo, potem perliczki poszły pod kwokę pod którą wykluły się zielononóżki więc odchowały się prawie naturalnie a perliczki tak jak Marcin trzymam dla ich głosu, chociaz one tak rzadko się drą ale trzymam też dla jaj i o ile doczekam się perliczek w kolejnym sezonie, to i na mięsko a teraz pochwalę się nie do końca w temacie w zasadzie, ale trochę jednak tak mój nowy koteczek złapał dzisiaj myszę a wiadomo im mniej myszy, tym mniej zeżartego przez nie zboża
  12. Tobiasz, kiepsko te kury Ci się niosą. kurka, mam nadzieję że moje kury nie zaczną strajkować przed świętami, bo kolejne zamówienie wpłynęło dzisiaj na świąteczne jajka... oby mnie nie zawiodły
  13. Ron, podpinam się pod pytanie Roberta o barwę perliczek Gusia, spokojnie skończycie w końcu budowę trzymam kciuki coby było szybciej Jola, remont zazwyczaj idzie wolno, my w starym domu mieszkamy już 7 czy 8 rok, a ciągle jest do remontu takie życie, jedno w starym domu ruszysz, to kolejne się prosi o poprawkę. a ja właśnie wróciłam z kurnika i kacznika z jajkami i wśród kurzych jaj, znalazłam kacze podejrzewam białą kaczkę, bo to właśnie ją przyłapałam kilka razy w gnieździe kurzym. ale pewności nie mam.
  14. Jolu, witamy i zapraszamy do dołączenia do naszego grona
  15. Marcinie, cudowne to Twoje gęsie stadko
  16. hej Marcin u perliczek jeszcze cisza, dopiero na wiosnę licze na jajka. a rodzynek to sułtan dobrze myślisz
  17. Tobiasz, a ile miała wykotów tylko zz 2 małymi? ile małe teraz mają? mi jak okociła kiedyś 2, to nie pamiętam już ale po 2 tygodniach chyba od wykocenia dałam ją do samca. normalnie tego nie praktykuję, ale wtedy to co innego. małe szybko rosną, więc szybciej się je zabiera od matki. a kolejny miot samiczka miała 13 młodych, z czego odchowała 9 malutkich. wszystkie pięknie się wychowały. kurcze, myślę że za bardzo nie nagmatfałam
  18. mąż nazwał kotka Mruczek jak najbardziej do niego pasuje, bo jak sie go na ręce weźmie, to cały czas głośno mruczy najpierw mąż chciał Bleki, ale się nie zgodziłam, nie podoba mi się no i mamy Mruczusia
  19. Tobiasz, króliki szczepię jak skończą 10 tygodni. a samiczki i samiec które mam na stałe raz w roku mam zamiar szczepić. jakoś w okresie kwiecień/maj zanim pokażą się komary. co do inkubacji jaj, to nie inkubujesz tych co kwoka wysiaduje, tylko te które Ci kury zniosą. jak nabierzesz wprawy to jaja można prześwietlać już w 2-3 dniu inkubacji, ale na początku około 7 dnia Robert, kwoki nie chce w pudło wsadzać, w ciągu dnia niech siedzi na pustym gnieździe, a na noc ją do kurnika przenoszę, chyba pomaga, bo dzisiaj siedziała do południa, potem zeszła i teraz widzę, że siadła, ale zaraz je zamykam to do kurnika trafi chyba jej się jutro odechce kwoczenia
  20. Tobiasz, witam jasne, ze pamiętamy a kury masz bardzo mądre, ze paszy nie chcą jeść, wiedzą co dla nich zdrowe, a co nie koniecznie co do zimowego żywienia, to ja w zimie daję więcej owsa, bo więcej go jedzą i więcej kukurydzy, bo też więcej jej jedzą. poza tym bez zmian, głównie pszenica. otręby pszenne. Marcin, fajne imię dla świnki
  21. witam byłam po kotki, ale niestety przywiozłam tylko jednego drugi nie był niestety do oddania, bo dziecko by płakało. ale kotek śliczny cały czarny, taki jak chciałam mieć teraz tylko jeszcze gdzieś całego białego muszę upatrzyć koteczek śpi w stajence, najpierw miauczał okropnie, ale jak zobaczył, ze już do niego nie przyjdę, to chyba spać poszedł. zapoznałam go oczywiście z domem, stodołą i obejściem, ale jego miejsce nocne będzie w przedsionku kurnika. ma tam sianko, gniazda kurze, gdyby chciał w koszyczku spać, na noc dostał mleczko i jedzonko. jedzonko zjadł, mleczka jeszcze nie ruszył imienia nie ma, tzn. Maciuś, ale mi się nie podoba i coś muszę wymyśleć dla niego innego
  22. witam Marcinie, no to ładne zachciewajki masz u mnie 1 kura siadła na dobre. siedzi od 3 dni. w ciągu dnia na pustym gnieździe bo kur nie dopuści, a na noc ją do kurnika przenoszę. 2 kolejne wariują i tez lada dzień siądą, no chyba że się znacznie ochłodzi, to może im przejdzie. oczywiście o tej porze roku nie chcę małych, bo zaraz grudzień, więc nie bardzo no chyba żeby małe z kwoką w domu przetrzymac poza tym bez zmian, tylko od 2 dni mam o 3 jajka mniej
  23. witam wpadłam poczytać,a potem coś mnie oderwało Marcin, 70 km. to rzeczywiście po drodze na giełda
  24. Robercie, a mnie ten wątek bynajmniej nie męczy wręcz przeciwnie, aż sie dziwię że taki młody chłopak jak Paweł może być tak nie zaradny życiowo pod każdym względem. gdybym chciała jechać za granice i miała tam kuzyna, to nie pytała bym na forum gdzie pracę załatwić. mam siostrę w Hiszpanii od kilku lat, mam siostrę w Holandii od niedawna, mam znajomą w Anglii od kilku lat...i gdybym miała możliwość wyjazdu, to nie ględziła bym na forum, a zwyczajnie zadzwoniła bym do jednej z tej osób i prace bym miała, tak samo jak mieszkanie...
  25. witam Marcinie, a po co Ci 2 indory? ja na Twoim miejscu jak bym miała mozliwość to bym jednego wymieniła, a jak nie było by możliwości, to jeden do gara znalazłam coś ciekawego dzisiaj w związku z naszym tematem "Pewna młoda kobieta przeprowadziwszy się na wieś postanowiła założyć małą hodowlę kur. Pyta więc sąsiada: - Ile powinnam kupić niosek, żeby starczyło jaj dla całej rodziny? - Niech pani kupi 15 niosek i jednego koguta - podpowiada sąsiad. Po kilku dniach sąsiad przychodzi w odwiedziny do młodej gospodyni i widzi, że obok każdej z kupionych przez nią kur kręcą się koguty. - Ile pani tych kogutów kupiła? - pyta zaskoczony. - Tyle, ile kur - odpowiada kobieta. - Po co? Wystarczyłby jeden, no może dwa. Na to kobieta karcącym głosem: - To pan tak myśli! Ale to jest typowo męski punkt widzenia." :D idę wypuścić ptaki
×
×
  • Create New...