Jump to content

ania1983

Użytkownik
  • Posts

    3198
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ania1983

  1. Marcinie, wg. załączonego kiedyś na forum zdjęcia i tego guzka na głowie co mają u mnie nie wiem czy pamiętasz, ale 3 tyg. po wykluciu perliczek miałam kolejne lęgi. jako, ze jedna perliczka i jedna mała kurka bardzo odbiegały od reszty swojego stadka, to oddzieliłam je od swoich i dałam do maluszków 1-dniowych. no i przez to perliczki ta jedną mniejszą co sie wychowała z kurami traktują jak by jej nie było. one krzyczy przy nich, a żadna jej nie odpowie co innego jak któraś z szóstki krzyczy, od razu wszystkie się odzywają. a ta mała kurka nie wiem czy nie ma coś z sercem, bo niby w wieku perliczek, a jest mniejsza nawet od tych kurek młodszych o 3 tyg. ona w ogóle jest mniejsza nawet od tych następnych co mi się wykluły pod kwoką. nagmaatfałam, generalnie chodzi mi o to, że kurka za 2 dni skończy 5 miesięcy, a wygląda jak by miała 2 miesiące
  2. hahaha, miało być napisane, a Ewelina śliczna za dużo myślę o mojej Kasiulce perlików mam 2, a perliczki 4. tej mniejszej nie licze, bo ona pójdzie na zabicie, nie przyjmują ją do stada, chyba ze na wiosnę się coś zmieni.
  3. super czyli jednak to Marans Kogutek Wyandotte chyba zostanie z nami na dłużej, może przekaże geny potomstwu w następnym sezonie Marcinie, Kasiulka to moja koza ale nie mam pojęcia gdzie o niej napisałam co do perliczek, to fajnie że tak szybko się zadomowiły nie udało mi się dzisiaj zerknąć na perliczki, ale może jak będę zamykała stajenki to wtedy się im przyjrzę... Marcinie, one wydają głosy, ale ja nie wiem czy to jest psiakrew czy nie wolę zobaczyć
  4. Jotes, tu się z Tobą nie zgodze. trutka jeśli jest gdzie położyć żeby żadne nasze zwierze nie miało dostępu jest lepsza. teraz są takie trutki, ze jak niechciany osobnik zje, to on nie gnije, tylko go wysusza. wiem, bo ostatnio kilka szczurów strutych znalazłam, a raczej tego co z nich zostało, bo tak wyschły. łapki też są dobre, ale myszy przynajmniej u nas się wycwaniły, a mamy ich trochę. w siłowni męża trzymamy pszenicę, owies, otręby, kukurydzę, ziemniaki. czyli wszystko co dla zwierzyńca. jak na łapkę nałożymy smaczny kąsek kiełbaski czy boczusia, to myszy albo omijają szerokim łukiem, albo tak wybiorą, że mimo że łapki są bardzo delikatne na ruch, to mysza się nie złapie a przekąskę zje. jednak wg. mnie najlepiej działają trutki...
  5. http://ania1983.flog.pl/wpis/9494635/#w http://ania1983.flog.pl/wpis/9494624/minor-australop-bielefendzki-a-2-pozostale#w oto i fotki tak szukałam i ten mój kogutek to chyba jest Wyandotte, ale skąd taka rasa?
  6. Robercie, to nie tak. bo deszcz by się przydał, stawiki prawie puste, ale jednak niech jeszcze wytrzyma trochę bez deszczu porobiłam zdjęcia, zaraz będę wrzucała nie zrobiłam wszystkich co chciałam bo baterie padły
  7. no to u mnie deszczu niet. ale to i dobrze, bo jeszcze w lesie mamy co robić jak mąż ma wolne no, potem wsiądę na rower i się do gościa przejade, no chyba ze zapomnę albo jednak się nie wyrobię z wszystkim. w sumie nie pali się
  8. witaj Robercie niestety, ale szczur się nie złapał, ale trutki nieco widzę że podjadł. kurom jak otworzyłam rano, to tylko 2 wyszły ale kaczki i gąski wystrzeliły jak z procy słysze, że kwoka z malutkim juz wyszła. ale dobrze, na polu jest w tej chwili 20 stopni!! szok. malutkiemu udała sie pogoda szkoda, ze tylko ten jeden jest no ale oby się wychował jak juz jest Sławku, to ja chyba nie mam Jerseya, bo mój jest wprawdzie czarny ale w białe łuski. potem musze mu zdjęcie zrobić. temu co mi się zdaje, ze marans tez musze zrobić foto. zresztą dzisiaj mam nieco "luźniejszy" dzień to może polatam po wybiegu z aparatem dawno nic nie wstawiałam musze się dokładniej przyjrzeć moim perliczkom i w końcu ocenić ile samców ile samiczek. może do gościa od pięknych francuskich kaczek się wybiorę jak sie wyrobię. mąż mówi zeby zaproponować biegusa za kaczkę, albo się zgodzi albo nie. ale zapytac można, może będzie zainteresowany. najważniejsze pytanie to czy będzie zainteresowany pozbyciem sie jednej kaczusi młodej
  9. witam Robercie, Marcin odpowiedział na Twoje pytanie Pasza, tu nie ma że myślisz że koniec rozmowy i cisza, trzeba sie odzywać a nas naprawdę ciekawi jak Twoje kurki zareagują na zmianę diety. czy rzeczywiście owies może tak działać na nieśność. u mnie w końcu dobry czas na jajka zamówienie i to spore mam juz na święta a to dopiero od 2 osób, wiem że jeszcze do tego przyłączy się przynajmniej 3 osoby, dlatego trzeba będzie niedługo się zadzwonić, cobym dała radę wszystkich na święta uszczęśliwić jajkami męża znajomy się dziwił, ze nam się tak kury niosą i że sprzedajemy, to pewnie mamy dużo kur, bo jego mama ma 15 kur a jedno jajko dziennie. mąż odpowiedział, ze żona zajmuje się drobiem, ale wie jedno, ze ziemniaków dostają niewiele i to od niedawna. no i powiedziała, ze wcale tak dużo nie mamy tego drobiu bo tylko 15 niosek i 10-15 jaj dziennie ciepło w nocy było, nawet bardzo. okno kozom nie zamykałam na noc, w domu wszystkie okna były otwarte a i tak za ciepło było. idę zaraz wypuścić ptaki, będą chciały wyjdą, a jak nie to posiedzą jeszcze na grzędzie ale jest naprawdę bardzo ciepło. aż dziwne że to juz listopad. no i od razu zobaczę czy się szczur złapał, albo czy coś trutki wyjadł chociaż.
  10. Bielefendzkie raczej odpadają, bo wszystkie ja dostałam z tego co pamiętam ale mogę nie pamiętać dobrze zrób zdjęcia Twoich Jerseyów, jestem ciekawa jak wyglądają i czy mój to na pewno Jersey ja mam chyba jednego maransa, bielefendzkich kilka, a reszta nie wiem sama
  11. Sławku tu masz listę: ZIELONONÓŻKI JERSEY GIANT WELSUMER + AMROCK WIELSUMSKIE) - Marans Bielefeldzkie CZUBATKI OLBRZYMIE TOMARU Ty miałeś mieć wg. listy takie: Tofik: > Jersey 10, > Tomaru 9, > Czubatki 10, > Welsumer 10, > Amrok 10, ale pamiętam że jaj było znacznie więcej Sławku, juz masz przeszukane ja miałam zapisane w kalendarzu to co moje, ale Twoje mi się na poczcie uchowały
  12. Sławku, zaraz wyjmę kalendarz i Ci napiszę Marcinie, indyków na razie brak i podejrzewam ze dopiero na wiosnę je kupię. a Kasia śliczna
  13. Przemku, u nas też klatki są szczelne te nowe, ale ta duża stara nie za bardzo. tylko tak jak pisałam, wypadło nam coś innego a nie klecenie nowej klatki. poza tym poprzednie 2 samiczki też w tej klatce odchowały młode bez problemu. a samiczka dzisiaj była u samca. Ursus, a ile masz tych małych?
  14. o, no to pięknie też czekam na zdjęcia
  15. Marcinie, ale cóż to za ptak? nic mi nie mówi to, ze Robert ma na podwórku
  16. no i cały miot mojej młodej samicy został pożarty przez szczura myślałam juz że po tym jak wytępiłam ostatnio mam z nimi spokój, ale tak nie jest. znowu wróciły niestety, ale samiczka była w starej klatce, która miała być rozwalona a w jej miejsce zrobione nowe klatki miały być. niestety, ale plany klatki trzeba było przesunąć, bo nam sie u leśniczego super drzewo trafiło dosłownie za darmo i trzeba to wykorzystać. ale mąż mówi że jak mu w sobotę nic nie wypadnie, to się bierze za nowe klatki. dzisiaj samicę przeniosę do nowej klatki w stodole, a przy zbożu w starej klatce do soboty będę nastawiała pułapkę na szczury i dodatkowo w pojemniku zostawię trutkę. na pewno mam tych cholerników więcej, bo na słomie widziałam też w stodole ich odchody. szkoda, że po takiej stracie się okazuje no ale teraz to juz nie ma co płakać. szkoda mi tylko samiczki, która widzę, że cały czas szuka młodych, a gniazdo puste myślę, coby ją na dniach do samca dopuścić, bo skoro nie odchowała tych młodych, to spokojnie może kolejne odchować.
  17. Marcinie, no to z niecierpliwością czekam na wiadomość co to za Ewelina do Ciebie dotrze
  18. witam Sławku, dworki super ale jak sobie przypomnę jak się źle pozbyć tych ich czarnych piórek przy skubaniu...ale za rok też chcę chyba do nich wrócić u mnie na pewno w kolejnym sezonie MUSZĄ być pekinki, bo te są głośne to główny argument za Nowy, koniecznie wstaw te zdjęcia swoich ślicznych indyków te to za rok na bank muszę mieć znowu ładna pogoda kwoka z maluszkiem od rana śmiga po polu perliczki słyszę, że już zwiały poza zagrodę a wiem, bo jak uciekną to się nagle robi baaardzo głośno
  19. Tomku, jednak się odezwę. nie wiem co tak się na Roberta uparłeś. on nie napisał że przepiórka to nie ptak, tylko że na forum nie podajemy odnośników do innych for o tej samej tematyce co u nas. czyli żadnego forum o drobiu, koniach czy kozach nie możesz podać. tak samo jak o traktorach czy innych sprzętach. i proponuję skończyć temat, bo nam sie robi gnój na temacie, a do zgłaszania czegoś co wg. Ciebie jest nie na miejscu sa tak jak napisał Robert inne tematy, nie ten. więcej nie napisze o tej sprawie
  20. Nowy, ale my bardzo lubimy jak jest więcej osób i pisz jak najwięcej pytaj,jak wiemy to odpowiemy, jak nie to nie odpowiemy i popytamy dalej dziel się z nami swoją wiedzą., radościami i smutkami drobiowymi oby smutków nie było wcale a i masz nie bramy a brahmy chyba ;D a jakie indyki? kolorowe prawdziwe staropolskie czy bojlery?
  21. Nowy, z osób piszących na tym temacie nikt nie trzyma przepiórek. więc z doświadczenia własnego nikt Ci nic nie napisze. Tak jak pisałam, Przemek hoduje, ale on tutaj nie zagląda za często Tomku, 1 króliczek został. ale nie wiem co to będzie do rana. rano przeniosę samiczkę z małym do nowej klatki. ta miała iść do rozbiórki i nową mąż miał stawiać, ale wypadło nam co innego. ale to nie ten temat do takich rozmów.
  22. Pawle, popieram Grzepaku, wydaje mi się, że bez solidnego zabezpieczenia nie dostaniesz kredytu. ale idź, pytaj. może na ładne oczy dają też kredyty przytoczę tylko przykład sprzed kilku lat. mąż pracował, ja jeszcze też pracowałam. w sumie na czysto po opłaceniu rachunków, paliwa, biletów zostawało nam 3tys.zł. poszliśmy do banku bo chcieliśmy kartę kredytową, wszak z banku sami dzwonili, żeby przyjść, bo dostaniemy. fajnie zrobić większy zakup i rozłożyć sobie ratę na 2 miesiące bez odsetek. no i co? poszliśmy do banku i nie dali nam karty, bo mieliśmy za małe dochody, a kartę chcieliśmy "tylko" z limitem 2tys.zł wiem, że może to nie jest odpowiedni przykład, ale banki patrzą na wszystko. no ale ja Ci kibicuję i niech się spełniają Twoje sny o prawdziwej gospodarce i pamiętaj, my tu się nie naśmiewamy z Ciebie, tylko raczej próbujemy Cię ochronić, cobyś w banku babkom nie wyskoczył jak przysłowiowy Filip z konopi
  23. nie odniosę do do wcześniejszych postów, bo nie mam ochoty ani nerwów. u mnie w przedsionku kurnika znowu pokazały się szczury strat w drobiu nie ma, ale 5 malutkich królików które wykluły się w niedzielę nie ma ostatnio jak miałam z nimi do czynienia, to myślałam ze juz na dobre wytępiłam, a tu się okazuje, ze jednak wróciły sąsiad trzyma świnie i dziki, wszystko w gnoju siedzi i wydaje mi się, że od niego do mnie znowu przywędrowały. juz kiedyś pisałam o tym, że on nie truje i nie likwiduje szczurów, bo świniom nie zagrażają. ech, co za debilne myślenie.
  24. Paweł, witam ponownie może to i nie jest słomiany zapał, ale chłopie, naprawdę wątpię abyś dostał taki ogromny kredyt. 4 mln. to jest więcej jak fura kasy. nikt się z Ciebie nie śmieje, ale może warto pomyśleć? czemu dopiero w poniedziałek idziesz do banku? ja to bym wolała jak najszybciej załatwiać takie sprawy, a nie czekać prawie tydzień. no chyba, ze masz umówioną rozmowę z prezesem banku, to inna sprawa. a dlaczego do agencji dopiero we wtorek? nie lepiej juz dzisiaj od razu? swoją dorosłość i to, że nie zachowujesz sie już jak dzieciak pokazał byś nam tym jak byś napisał, "byłem w banku, w ARiMR i załatwiłem to i to" a Ty dalej piszesz "pójdę, popytam, dowiem się". no sorry, nie chcę Ci podcinać skrzydeł, ale z całego serca życzę Ci powodzenia w pozytywnym załatwieniu sprawy tylko z tego co wiem, to żeby dostać kredyt jakikolwiek to trzeba mieć jakieś zabezpieczenie. no ale może ja sie nie znam, bo nigdy nie brałam kredytów ale naprawdę trzymam kciuki za Twoje marzenia i nie obrażaj sie przypadkiem o to co napisałam, ale ja tak to właśnie widzę, sorry... przypomniał mi się tekst z reklamy "Albo realizujemy, albo snujemy" Pawle, zacznij realizować
  25. u mnie tez klatki tradycyjne.
×
×
  • Create New...