Jump to content

ania1983

Użytkownik
  • Posts

    3198
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ania1983

  1. Tomku, też kupuję tą szczepionkę
  2. witam ja mam małą hodowlę na własne potrzeby królików zanim nam sie udało uchować coś do gara, to półtora roku przeszło nam nie wychodziło z nimi. ale dałam nam 2 lata i w końcu mamy swoje króliczki moja samica miała w tym roku 2 razy młode, za każdym razem okociła 13, a wychowała 9 młodych. druga samica dopiero raz była kotna i okociła i odchowała 5 młodych. w sumie mam zostawione 3 samiczki. 1 w tym momencie być może jest kotna, ale nie wiem. będzie termin to się dowiem króliki oczywiście szczepię, bo jak już się udało je mieć, to trzeba dbać. pomór potrafi zabić całe stadko w jedną noc
  3. haha, Tomku no to się uśmiałam kaczor seksoholik codo jabłek, to jak są słodkie a twarde jak najbardziej będą do suszenia. ale jak takie jak moje słodkie i soczyste, to odpada... tylko jedzenie i marmolady
  4. Tomku, jak masz piec, taki zwykły kaflowy to zrób z siatki drobnej takie tacki nad piec i na nich susz jabłka wiem, że tak ludzie suszą jabłka czy grzyby ja to na szybko w piecu chlebowym suszę, bo nad piecem mam wystarczająco "bałaganu" my jabłka od teściowej wozimy, to dostają i kozy i króliki, a nasuszone mam już prawie 4kg. nie wiem czy jeszcze coś będę suszyła. te co ostatnio przywieźliśmy, są za słodkie na suszenie. pogoda jest piękna, ale na szczęście kwoka jeszcze nawet nie myśli o wyjściu z maluszkami
  5. Tomku, śliczne gąski a silki sama słodycz Robercie, a poidło bardzo pomysłowe moje maluszki właśnie dostały pierwsze jajko
  6. Michał, też od takich kur zaczynałam przygodę a kaczusie śliczne
  7. u nas też słoneczko świeci, ale czuć takie zimne powietrze. ptaki na polu od rana, ale kozule jeszcze w stajni siedza. a na weselicho bym jakie poszła fajne mimo, że nie lubię takich imprez
  8. Sławku, ale w tym problem że mi się wszystkie 5 kogutów podoba, a trzeba 3 zabić. najgorsze jest to, ze kolejnych młodych jest kilka i będzie znowu problem jak miałam tylko susexy to brałam który był bliżej mnie i po problemie a teraz? nie takie proste
  9. Sławku, witam ja tam bym wolała zeby były 2 kurki nie miała bym potem problemów którego koguta na rosół a którego zostawić no to wyjaśniło się dlaczego Robert wczoraj tak późno pisał, a raczej dzisiaj to mam nadzieję, ze randka udana i że głównym tematem nie były kury Marcin uparciuch i zamiast nam powiedzieć co być może do niego przyjedzie, to cicho siedzi ja bym nie wytrzymała i dawno bym się pochwaliła a co do kogutów, to nie da sie po ciemku, bo 2 śpią w kurniku a 3 śpi w kaczniku, więc trzeba przy światełku, coby przypadkiem kury nie capnąć
  10. Robercie, jak kaczka będzie łądnie siedziała i się wyklują to oczywiście zostanie, ale jak zeżre mi jak ostatnio wszystkie jajka to na pień z nią. chociaż mam nadzieję, ze nie popełni tego błędu co ostatnio i da sie kaczusiom wykluć
  11. witam ale się Panowie wczoraj/dzisiaj rozpisali na świecie jest drugi kurczaczek będą tylko 2, ale cieszę się, ze jak wyszły tylko 2, to ze są to akurat sułtany rano prześwietliłam jajka kaczce. 1 wywaliłam. 4 zostawiłam. 3 są na pewno z kaczusiami i to czarnymi, a to jedno ma grubą skorupkę i też tam jest kaczusia, ale jej nie widać, być może będzie biała oby tylko teraz ładnie sie wykluły jak będzie ich czas. czyli jakoś koło czwartku. kaczka ma już zapowiedziane, ze od tego zależy jej życie i to dosłownie dzisiaj na pień miały iść koguty, ale zupełnie o tym zapomniałam i dopiero mi się przypomniało jak juz latały po zagrodzie, a gonić za nimi nie będę mam nadzieję, ze jutro nie zapomnę i trzeba 3 na pień, tylko ciągle nie wiem które wszystkich mi szkoda.
  12. ja też do tej pory bieliłam 2 razy do roku, wiosną i jesienią. ale z nowym sprzętem, pewnie będę to częsciej robiła
  13. no to się narobiłes dzisiaj, ale przynajmniej efekty widać
  14. a ja się dzisiaj obijałam i w sumie poza przełozeniem wysuszonych ziół do słoików i rozwieszeniem kolejnych ziół to chyba nic nie zrobiłam
  15. Tomku, spokojnie, ja też nie widziałam żeby kaczka dawała sie kaczorowi tylko gąsiorowi, a jak zniosła jajka to zalężone więc jak nie widziałam, to i kaczor swoje zrobił pod kurą ciągle jeden kurczaczek i kolejny na świat się chce dostać. reszta jajek wywaliłam więc będzie tylko 2 kurczaczki, ale za to oba sułtany z 8 jaj które wywaliłam w 3 były kurczaczki prawie w pełni rozwinięte, nie wiem czemu 2-3 dni przed kluciem zdechły ale lepiej, że w jajku niż żeby miały się wykluć i za kilka dni paść. tak więc mam nadzieję, ze do rana będą już 2 małe sułtany biegały przy kwoce nie wiem czy pisałam, ale kaczka zeżerła kolejne jajko i zostało już tylko 5 :/ jutro muszę w końcu jej te jajka prześwietlić. spławiać jednak jeszcze nie będę. ale musze wyczaić moment kiedy jej nie ma. 3 jajka z tych 5 jest widocznie czarna. ale nie że brudne czy zepsute, normalnie widac ze w nich będą czarne kaczuszki czy to możliwe, ze aż tak by kolor przebijał?
  16. Tomku, a może by tak szef Roberta zaskoczył i mu ekstra premię dał
  17. ania1983

    Ja z psiakami.

    super psiaczki
  18. witam jest na pewno juz jeden pisklak mam nadzieję, ze wszystkie ładnie wyjdą jajka tylko raz prześwietlałam, ok. 10 dnia i te co zostały były ok. zobaczymy dalej. trzymajcie kciuki za maluszki a jak na złość, małe wyjdą i taka brzydka pogoda sie zrobiła
  19. witam Marcinie, napisz co masz dostać pocztą, bo tu z ciekawości pomrzemy Tomku, myszy w kurniku to kury niech same wyłapią ja poluje tylko na te w stodole i siłowni męża, bo tam mam zboże u nas tez pogoda paskudna, deszcz mi nie przeszkadza, ale mąż skończył dzisiaj tynk na dom kłaść i się boję coby nie zacinało deszczem, bo wszystko spłynie a tak przy okazji, bo nie dawno wróciłam do domu. patrzyłam do kwoki i cisza a na dzisiaj był termin. kwoka ładnie siedzi. nie wiem, dzisiaj nie miałam kiedy spławic jajek, jutro to zrobię...
  20. Tomku, dobrze że kogutek się znalazł co do tego, ze kuleje...u mnie kura kuleje od jakiegoś czasu, z tym że cały czas tak samo. gąskę jednak zabiliśmy, coby się nie męczyła. witaminy w sklepie moga mi dopiero na poniedziałek sprowadzić. tak to gąska sie męczyła i ja się męczyłam. nie chciała jeść. trzeba jej było pod dziób podstawiać, ale nie jadła nawet tyle co mały pisklak
  21. witam Michale, jak kaczkom zostawiasz otwarte drzwi do stajenki to nie dziwię się, ze nie wracają do niej na noc co do kur zielononóżek, to ja się jeszcze od strony praktycznej nie wypowiem. moje kurki są młode, a kogut...no cóż, kogut mimo, że najmniejszy z kogutów jest przywódcą stada kurki wysoko latają, to prawda, ale w przeciwieństwie do perliczek, nie uciekają mi z zagrody. co najwyżej stoją na siatce, ale jeszcze nie przefrunęły na drugą stronę. pod kurą jeszcze cisza i boję się, że coś nie tak pójdzie jak do południa małe się nie nadklują idę jajka spławić coby sprawdzić czy tam się coś dzieje. kaczka zjadła kolejne jajko :/ też musze jej jajka spławić,a le ten agresor wychodzi tylko na chwilę i jak widzi, ze wchodzę do kurnika to od razu wraca i sie na mnie rzuca ale potem jakoś ją na chwilę będę musiała przegonić i koniecznie sprawdzić te jajka. bo może one są puste, albo co że ona je zjada? nie wiem gąska która nie chodzi dzisiaj kolejny dzień spędzi w domu. a gęsi pierwszy raz od kilku dni spędzą dzień na wybiegu. gąska, ta zdrowa coraz częsciej oddziela się od matki, kaczka jest z jednej strony wybiegu, a gąska z drugiej. więc tak mam nadzieję, ze może gęsi w końcu ją do siebie przyjmą jako swoją? oby...
  22. Marcinie, dzięki: spróbuję gdzieś zakupić ten środek. co do indyków...to kasa na nie jest, a indyków nie ma a o bąkach u kur też nie słyszałam
  23. Robercie, to nie tyle o przekonywanie chodzi co o kasę, a raczej jej brak no to ładnie się narobiłeś dzisiaj u mnie porządki były chyba w sobotę, a moze w poniedziałek, nie pamiętam też wszystkie stajenki, w sumie 10 taczek na gnojniku przybyło
  24. Tomku, a wiesz że o takim rozwiązaniu nawet nie pomyślałam tak czy siak najpierw muszę z mężem to przegadać. bo o ile ptaki sa moje i ja sie nimi zajmuję, o tyle kasę na wszystko daje mąż i o większych wydatkach nigdy nie decyduję sama
  25. witam Michale Ciebie również witam i zapraszam do udzielania się w temacie co do jaj pod kwoką, to ja będę przenosiła kwokę z całym gniazdem które jest z desek, więc jajek nie dotknę nawet zwyczajnie kwokę nakryję, coby ją nie stresować i gniazdo z kwoką i jajkami przeniosę a co do gąski, to rozmawiałam też z Amelką i też tak w sumie doszłyśmy do tych genów. bo w sumie nie mam pojęcia, czy gąski nie są spokrewnione, a przeciez były od jednego hodowcy. dlatego chyba zrobimy tak, ze gąski garbonose zabijemy i na razie zostanie gąsior garbonosy i gąska biała. zobaczymy co za rok się będzie działo. ale to wszystko do przemyślenia i przegadania
×
×
  • Create New...