-
Posts
3198 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Events
Everything posted by ania1983
-
witam Tomku, jeszcze raz powtórzę, gęsi masz cudowne a zdjęcia jak widać miały w głębokim poważaniu co do gąski, to nie jest zapasiona na pewno. zaraz idę otworzyć kurnik i będę widziała co z nią, czy coś lepiej. a taką mam nadzieję. musze dzisiaj kwokę przenieść do kacznika i tam jej kawałek oddzielić, bo dzisiaj/jutro klucie pewnie już dzisiaj się zacznie
-
a u mnie nie wiem co się dzieje gąska rano normalnie wyszła z kurnika i w ogóle normalnie wszystko było, a teraz mnie mąż woła że coś sie jednej stało mowa o tych młodych. gąska leży i nie moze nogami ruszyć, ani wstać nie mam pojęcia o co chodzi gąski maja prawie 3 miesiące. zupełnie nie mam pojęcia co o tym myśleć. ale jak gąsce coś sie stanie, to z gęsiami definitywnie kończymy nie wiem na jak długo może macie pomysły co mogło tak nagle gąsce sie stać w łapki? dodam, ze gęsi dorosłe są całymi dniami poza wybiegiem i nie mogły im nic zrobić.
-
szczerze, to też oglądam śmiać mi się chciało ostatnio ze Stasia sknery co wody kobitom nie nagrzał i w domu nie było ciepłej wody a baby robiły mu małe remonciki, bo jemu jakoś nie śpieszno było do nich takiego lewusa to ja bym nie chciała i sknery swoją drogą, fajnie taki harem w domu mieć i to zupełnie legalnie nie panowie się starają o panie, a odwrotnie. wygoda i tyle. bo w większości Ci faceci nic się nie starają o swoje "wybranki", każą im w polu robić, kopac ziemniaki, gotować obiadki, skubac kury, jeździć traktorem...a gdzie jakieś przyjemności? ja rozumiem, ze kobieta na wsi powinna zrobić cokolwiek, no ale ludzie! bez przesady. mimo wszystko program mi się podoba i na pewno będę do końca śledziła jak potoczą sie losy "kawalerów do wzięcia" a Kasia fajna dziewczyna robotna i niczego się nie boi, nawet czerninę spróbowała, odważna sztuka
-
witam tak patrzę na te Tomka gąski i sobie właśnie wyobraziłam te pięknie śnieżnobiałe wybielone ściany po tygodniu z gąskami :D pogoda piękna...ptaki na polu od 6.30
-
Tomku, piękne gęsi
-
witam cisza.... ptaki już zamknięte, coraz szybciej chodzą spac, a dzisiaj dodatkowo, niedawno deszcz je przegonił. w tym tygodniu idą 2 koguty z 5 które mam na pień. ale nie wiem które najchętniej to bym wszystkie zostawiła, ale kury chodzą poharatane i szkoda mi ich...
-
witam Tomku, czekamy na zdjęcia gąsek napisz jak dotarły u mnie wczoraj perliczki jednak spały w stajni poza tym, wszystko w porządku
-
Aldona, witamy nową Koleżankę na super forum zapraszam do udzielania sie w temacie i zapraszam do nas http://www.rolnik-forum.pl/Thread-porozmawiajmy-o-hodowli-drobiu?pid=60866#pid60866
-
Hodowla kur niosek - informacje dla początkującego
ania1983 replied to kruszon's topic in PRODUKCJA ZWIERZĘCA
AldiS zapraszam do tego tematu http://www.rolnik-forum.pl/Thread-porozmawiajmy-o-hodowli-drobiu?pid=60866#pid60866 -
może ktoś je skubie zmykam, bo sie nie wyrobię z wszystkim, do wieczorka
-
Tomku, to tylko poidełka załatwią sprawę u mnie na wybiegu sa i poidełka z wodą i miski czy pojemniki z wodą. wodę wymieniam im tylko raz dziennie, rano płucze i nalewam świeżej wody do pojemników. a do poideł leję jak sie skończy. w poidłach jest czysta, z tym ze moje poidła stoją nie na ziemi, a na deseczce.
-
witam z rana perliczki o 6.15 zrobiły pobudkę sfruwając z dachu na wybieg. słychac je było chyba na pół wsi no więc musiałam wstać i mimo, ze dawno nie spałam, wypuścić wcześniej niż zwykle ptactwo z kurnika/kacznika, bo zrobiło się w stajenkach poruszenie że jak to, perliczki jakieś wybrańce chodzą juz po wybiegu, a my w stajni? na szczęście jest i było dość ciepło, wiec wypuściłam to całe towarzystwo na pole perliczkom po nocy nic złego się nie stało. ale podejrzewam, że jak raz tak posżły to już tak mogą chodzić spać na dach. mąż się śmieje że w zimie będzie musiała na dach wychodzić i takie zamarznięte ściągać, bo nie będą mogły sfrunąć ale do tego miejmy nadzieję nie dojdzie i jak będzie zimno, to będą spały w stajni daniele z ogłoszenia przepiękne Sławku, ja nie oglądam meczy, więc nawet nie wiem o czym mówisz mąż wczoraj też nic nie oglądał
-
Robercie, napisałam że nie ma co pisać, a nie że nie ma co czytać no chyba, ze już taka jestem zmęczona, ze nie wiem co piszę Tomek ma rację, kaczorek ma wywinięty ogonek. nie ma szans nie poznać zmykam, spać, bo ledwo na oczy widzę. miłęgo bajania i dobranoc
-
witam nie było mnie od samego rana w domu, więc poczytałam tylko co u Was i nie za bardzo mam sie co udzielac napiszę tylko, ze dzisiaj 4 moje perliczki śpią na dachy stajni!!! próbowałam je jabłkami przegnić, potem mąż kamyczkami, nawet trafił kilka razy w którąś, ale perliczki miały to w głębokim poważaniu. w końcu stwierdziłam, ze jastrzębie w nocy nie polują, lis na dach nie wyjdzie bo wysoko, to niech śpią. bo przeciez ja na dach za nimi nie wyjde, bo prędzej sie zabiję mam tylko nadzieję, ze rano będą tam gdzie teraz. wróciłam do domu juz ciemno było, bo 18.30, ale gęsi b. ładnie spały u siebie w kojcu na polu był tylko kaczor z kaczką przed wejściem. a tak wszystko już spało
-
ja zmykam do łózka, padnięta jestem. dobranoc
-
no własnie, króliki. niedługo trzeba będzie postanowić które koguty zostają. tak więc króliki na co dzień się jada, a drób to od święta, do czego to dosżło
-
Robercie, nie wiem po ile tuszka, bo mąż kupił mi kawałek schabu, szynki i boczku. w sumie 4 kg. mięsa i zapłacił 70 zł. no ale u nas w masarni jest naprawdę drogo, w porównaniu do cen w sklepie. ale wole drożej, a powody podałam wyżej. wiem, ze na wsi gość sprzedaje świniaki odchowane, ale u niego trzeba brać całego od razu. po 5.50 za kg. a wiem, bo sąsiad chciał z nami na pół brać, ale nam nie trzeba tyle mięsa, my mamy teraz z królików sporo mięsa swojego, to nie będe wydawała na świniaka. a na mięsa do chleba to czasem można wydac grosz...
-
Tomku, to kaczor to już konkretna sprawa, a jeszcze dla 6-latka :/ przeciez taki kaczor ma potężną siłę w skrzydłach. Robercie, tak jak napisałam, normalnie na wybieg wchodzę z psami, albo chociaż z jednym, wtedy daleko sie trzyma, ale do zamykania gęsi zawsze chodziłam sama, bo gadzina juz dawno spał na grzędzie. nie spodziewałam się nawet, ze dzisiaj moze być inaczej, bo i czemu?
-
e tam, na razie to był taki pierwszy przypadek. zwyczajnie musze pamiętać coby patrzeć czy kogut aby na pewno jest na grzędzie jak zamykam gęsi przez małe drzwi kogut jest w zagrodzie, więc nic mi nie robi. a najlepsze jest to, ze on tylko mnie atakuje, nikomu innemu nic nie robi a ja go na własnej piersi wyhodowałam Sławku, moje mięsko ze swieżo zabitego prosiaczka, ale nie z mojego niestety ale masarnia jest niedaleko, więc jest świeżo :)i cholernie drogo ale wolę z masarni, nasze lokalne, niz w sklepie kupić jakieś duńskie czy niemieckie mieso, jak by w polsce nie było świń :/
-
Robercie, to nie to bo ten kogut to jest agresor do mnie. zupełnie nie wiem dlaczego, jak był młodszy, a potem jeszcze podrostek sam do mnie na ręce przychodził. a teraz...najpierw zaczął mnie atakować jak z wiadrem wchodziłam, a teraz to juz za każdym razem. jak musze wejśc z żarełkiemczy wodą na wybieg, to z psami wchodze, wtedy sie daleko trzyma ode mnie. no ale nie będzie z niego rosołu, bo kto będzie kury pilnował? bo inne koguty się drą, ale jak juz się coś dzieje. JoTeS, dzięki Sławek, ja tyle nie jem, ale dbam o męża wszak przez żołądek do serca i mimo, ze po mim mężu nie widać, to lubi dobre mięsko zjeść
-
haha, zapraszam chętnych a tak w ogóle to nie pisałam jak mnie dzisiaj mój zielony kogut urządził :/ gąski jak zwykle zagoniłam do ich kojca o 18.30. weszły od razu do siebie, więc nie musiałam zamykać drzwiczek i isć na około zeby je zamknąć w kojcu, wystarczyło, ze przyklęknęłam na kolana i zasunęłam im drzwiczki przez drzwiczki którymi wychodzą ptaki. a z tyłu rzucił mi się na ramię kogut! podrapał mi ją i dziobnął, siniaka mi cholernik zrobił. ale dobrze, ze w twarz nie dostałam, bo to było dosłownie kilka centymetrów różnicy :/ chętnie bym go w rosole zobaczyła, ale ratuje go to, ze ładnie ptaki ostzrega przed niebezpieczeństwem, zanim coś zacznie sie dziać. inne koguty tak nie potrafią. ale nie wiedziałam, ze on jest az taka cholera, poza tym powinien być juz w stajni jak gąski zaganiam, a tu zonk...
-
Panowie, cobyście nie płakali http://www.garnek.pl/annorl1/28511071/swiezy-chlebek-jeszcze-cieply ale obejrzyjcie też 3 kolejne fotki Sławku, to prawda takiego chleba już prawie nikt nie robi, ale coraz więcej ludzi robi samodzielnie chlebek a wracając do ptaków, to ja bym jednak je przewiozła Tomku w pudełku dużym. bała bym się, ze mi któryś ptak ucieknie po otwarciu bagażnika na miejscu
-
ale ja zapraszam i Kolegów i Koleżanki z forum na wyzerkę a jeszcze wyjmę co nieco z barku coby się pić gościom nie chciało
-
Sławku, smalec ze skwarkami jest w lodówce kilka dni temu zrobiony albo świeże masło dzisiaj zrobione i zaraz wyjmuję z p[ieca mięsiwa, więc tez będzie co nieco do chleba Robercie, a myślisz, ze to przez ten worek i zawrotną prędkośc lewus jest lewusem
-
Sławku, dawniej mąka była lepsza, a teraz to ciężko taką dobrą znaleźć u nas w młynie jest dobra, bo lepsza jak w sklepie, ale chleb się rozjeżdza bez foremek Tomku, luzem to tylko w bagażniku i to tak coby nie miały przejścia do kierowcy