-
Posts
3198 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Events
Everything posted by ania1983
-
Sławku, nie robię bochnów bo kto by to jadł robię chleby w foremkach ja bym w worku ich nie wiozła
-
Tomku, ja moje gąski też wiozłam szmat drogi,a le nie taki jak Ty moje jechały w pudle. z tym, ze wzięłam 2 duze pudła i gąski za wygodnie nie miały najlepiej jedno duze pudło dla gąski przeznaczyć. porobić dziury coby miały czym oddychać. a do pudła warto wrzucić trawy do poskubania. będą sie mniej stresowały JoTeS, zaraz wyjmuję chlebek z pieca i pokażę
-
jak nie masz takiego pieca, to na piecu kaflowym, w piekarniku ale to musiałbyś poczytać w jakiej temperaturze, na grzejniku, w suszarce do grzybów słońce z wiadomych względów odpada
-
Robercie, no niestety nie zrobiłam wszystkeigo bo mi brakło czasu/sił. klatki wymyte, schną. koźlarnia 2 razy wywapnowana. masło zrobione, chleb i mięsa w piecu jabłka zaraz będą sie kroiły. kacznik i kurnik już brakło sił, bo wypadła mi inna robota, musiałam zioła dosadzić Tomku, tak kroję i na tym suszę jabłka. pokrojone jabłka wkłądam do pieca chlebowego, a takie jabłka potem wykorzystuję do kompotów i do herbat
-
witam w nowym dniu a no odpadłam wczoraj gorący prysznic i łóżeczko Tomku, owieczki przepiękne może kiedyś uda sie męża namówić na razie i tak nie mamy warunków, bo o ile kozy mogę palikować na łańcuszku, o tyle z owieczką sobie tego nie wyobrażam. jak kiedyś uda nam sie chociaż jedną łąkę ogrodzić, to będę męża gnębiła, na razie kasy brak na takie rarytasy... co do alpak, to też mi się marzą, ale jak widzę ich ceny, to już inna sprawa...ciepło dzisiaj będzie, więc kolejny dzień mycia klatek i wapnowania, a potem porządki w koźlarni i też wapnowanie jak się wyrobię, to jeszcze chcę posprzątać kacznik i kurnik, ale to konkretnie nie planuję, bo nie wiem ile mi z resztą zejdzie, a jeszcze mam na dzisiaj inne zaplanowane prace, chociaż by pieczenie chleba i mięs do chleba potem jabłek muszę nakroic do suszenia.... a chcę jeszcze kurnik i kacznik wysprzątać puki podoga, bo nie wiadomo jak będzie w listopadzie i czy jeszcze będzie można sprzątać, czy już będzie ścielenie dywanika.
-
Marcinie, to albo przestań już czytać wujka google, albo pogodzisz się z wielorasowością swoich kaczek i wszystkie zostawisz na następny rok Robeercie, a to dziwne z tymi gęsiami, u mnie normalnie chodzą...
-
zmęczona jestem, to do Roberta miało być kaczki piekne Marcinie, ale cena, no i na takie białe ślicznotki to trzeba mieć specjalne miejsce
-
u mnie ziemniaki paszowe 10-25 groszy, a ziemniaki jadalne 30-75 groszy u nas qq w ogłoszeniach jeszcze nie ma. u jednego gościa widziałam po 70zł., ale czekam aż więcej ludzi się będzie ogłaszało. na razie na polach qq jeszcze wszędzie jest. Marcinie, na szczęście tę końcówkę można bez problemu, przynajmniej wg. mnie dokupić na razie poradziłam sobie za darmo, a końcówka może sie znajdzie przy porządkach w koźlarni. chociaż ona maleńka i w kolorze słomy, ale zobaczymy, może będę miała szczęście i nie wywalę z gnojem
-
witam No to Panowie widzę, ze ostro działacie na polu ja dzisiaj przetestowałam opryskiwacz pięknie wymył klatki królików, a potem pięknie je wybielił zgubiłam końcówkę którą sie reguluje strumień, ale poradziłam sobie i znalazłam "zastępstwo" jutro jak będzie taka śliczna pogoda jak dzisiaj to mam do posprzątania i powapnowania jeszcze 3 osobne klatki, a potem koźlarnia. kaczki te z pierwszego linku fajne ale drogie ja dzisiaj w końcu byłam kupić ziemniaki dla mojego drobiu, wybierałam się jak sójka za morze, ale w końcu się wybrałam ziemniaki za darmo prawie, 10groszy za kilogram
-
no to teraz dopiero na szpilkach będziesz siedział
-
Tomku, opryskiwacz ciągle nie wypróbowany do wapnowania, bo zimno było i wiatry okrutne, przez co kozy na pole posżły bardzo późno, a musze tak wapnować, coby im zdążyło wyschnąć. i tak mam tylko 2 ściany do bielenia, bo 2 będę na czasie ocieplane, więc się nie opłaca na razie
-
witam Tomku, oglądałam też to ogłoszenie z białoczubami fajne są u mnie zwierzyniec już zamknięty. gęsi znowu były na ogrodzie, ale dzisiaj chociaż kilka metrów odeszły od wejścia do zagrody tyle, ze za każdym razem jak mnie widziały, to leciały pod wejście, coby je wpuścić
-
witam Tomku, nie bój nic, ten temat nie padnie nie ma takiej opcji moje gadziny od przeszło godziny na polu, ale dzisiaj ani mgły, ani chłodu nie było wielkiego, słoneczko od samego rana świeci gęsi już na ogrodzie urzędują Robercie, ale się sama do siebie uśmiałam, napisałeś że masz: mu, su i ru, a ja przeczytałam: mu, sru i ru Marcinie, fajnie te 2 kwoki w jednym gnieździe wyglądają
-
Robercie, barszczyk z okraszonymi ziemniaczkami toż to bardzo wykwintne dane uwielbiam. jednak jak juz gotuję barszcz, to mój mąż nie zje z ziemniakami, on musi mieć do tego tylko jajka! ja nawet rosołek lubię z ziemniakami, ale mój mąż to tylko z makaronem :/ a Twój barszczyk na pewno był przepyszny, samo juz to, ze ktoś zrobił i podał ja czekam aż sie moje buraczki zakiszą i będę próbowała na kiszonym zrobić
-
http://www.garnek.pl/annorl1/26161132/a-tu-kogucik-i-schowane-w mój pierwszy śliczny był bez tych kilku piórek na ogonie
-
Marcinie, orpingtony brązowe? nie widziałam, ze występują w takiej barwie
-
Tomku, nie, to nie mi się przytrafił tylko one takie sa takie kogut to nawet by 30 kur obskoczył i to kilka razy dziennie każdą ale do dzisiaj pamiętam mojego pierwszego kogutka, z którym przyjaźnił się nasz pies. niestety trzeba go było zabić, bo młode kogutki już dorastały
-
Robercie, bedę cedziła tak jak pisali panowie na innym wątku, przez rajstopę opryskiwacz ma dodatkowo sitko w zestawie http://allegro.pl/opryskiwacz-akumulatorowy-magnum-10l-elektryczny-i4659196971.html a tu jest link do niego Tomku, zaproponowała bym jajka na wiosnę, ale koguta na pewno nie zostawię, chociaż mam jednego młodego no chyba, ze ten będzie inny niż, ojciec, dziadek, pradziadek...
-
to jedna z moich pierwszych kurek były, kogutów sie pozbywam systematycznie ale plus dla kogoś kto chce tę rasę zachować a ma tez inne, to taki ze kogut ma baaardzo silne geny i zazwyczaj młode sa po ojcu Tomku, kupić jej kawalera
-
Tomku, opryskiwacz rewelacja nie próbowałam jeszcze jak się nim wapnuje, bo nie miałam dzisiaj czasu, późno do domu wróciłam, ale na pewno wiem, ze klatki królikom dobrze będzie się czyściło a niedługo czeka mnie dezynfekcja, bo 5 królików idzie na obiadek, a niedługo młode będę od siebie rozdzielała suseksy, najgorsze koguty tylko seks im w głowie i to nie patrzą czy kura czy kaczka, czy małe czy duze :/ ale kury super, codziennie jajko znoszą
-
Robercie, masz rację Tomku, a to Ty czarnych nie lubisz? czarne kurki bardzo ładne a zdjęcie zamiszczę na dniach jak zrobie
-
australopy nijakie? ja mam jedna kurkę australopa przynajmniej tak się mi wydaje jest śliczna i taka inna od innych. duża i ma lśniące piórka nie tak jak Minor, ale też lśniące
-
taak, ja planuje głównie duże kurki, bo na jednym wybiegu nie wyobrażam sobie zwyczajnie dużych kogutów z małymi kurkami
-
u mnie w tym momencie jest 5 dorosłych i na pewno 10 młodych. tak więc trzeba będzie niestety, ale zabić część. Tomku, nie będe chciała mnożyć sułtanów, bo chcę mieć tylko na ozdobę mięsa z tego tyle co nic więc w takie gadziny szkoda sie bawic. za rok tak jak pisałam, planujemy duże kury przede wszystkim.
-
Tomku, ja trzymam kciuki zeby tylko nie było kogutka sułtana, niech sie kurka wykluje bo potem było by mi szkoda, go zabić, a nie chciała bym żeby geny kurom przekazywał to raz, a dwa to nie mogę tyle kogutów trzymac Robercie, spokojnie mała zacznie jeść Tomku, a sobota tuż tuż oj, to matka zostawiła małe pamiętam jak Amelka kiedyś pisała, jak owca odrzuciła jagnię, to ona w nocy chodziłą z małym do matki i przystawiała do cyca. jakoś tak to było.