Jump to content

ania1983

Użytkownik
  • Posts

    3198
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ania1983

  1. Grzegorzu, witaj u mnie dzisiaj wypada 18 dzień inkubacji, dlatego dzisiaj planuję jajka na siatkę wyłożyć, wilgotności jeszcze nie zwiększyłam, dopiero jak jajka na siatce będą. no chyba że z racji wczorajszego braku prądu i kilku godzin nie ogrzewania jaj termin chyba się wydłuża o te kilka godzin, wtedy termin wypadał by nie na środę wieczorem, a na czwartek rano, wiec jajka powinny trafić na siatkę rzeczywiście dopiero jutro tak jak piszesz. Tofik, no to jak na razie Ty masz szczęście z prądem i oby tak zostało to widzę, że kaczki Ci sie ładnie niosą Grzegorz, a ile tych kur Ci kwoczy? u mnie cały czas ta sama, już myslałam ze ją ostatnio przegoniłam, ale jej sie nie odwidziało pilnuje gniazda i albo na nim siedzi, albo przy nim siedzi. czekam na jeszcze przynajmniej 2 jaja od gęsi, jak będę miała 4 jajka gęsie to jej wtedy dam siąść. jajek kurzych nie dostanie, jestem ciekawa czy w ogóle będzie chciała tak długo siedzieć i wysiedzi te gęsie jaja jak dostanie. no ale to jeszcze jajek brakuje no a kurki ładnie Ci się niosą ja to chyba w tym tygodniu napiszę kilka ogłoszeń i wywieszę na drzewa po wsi, że jajka sprzedam, bo mam teraz 7 jaj dziennie, za nic tego nie przejemy, a może kurki coś by zarobiły na jedzonko dla siebie
  2. heh, no to kaczki na pewno będą zadowolone a pies nei wie co traci
  3. ech, nawet mi się nie chce mysleć o tym ile kasy poszło z wiatrem :/ wczoraj napisałam do firmy, bo na tunel jest 12 miesięcy gwarancja, opisałam sytuację, ale mąż mówi ze nie liczył by na nic z ich strony, ja jednak jestem naiwna i dopuki nie odpiszą mam nadzieję, że coś się da z tym zrobic. u nas cały czas pada deszcz.... heh, ale nastraszyć je zawsze możesz ja jak jeszcze był kogut ten z lipca, to mówiłam mu ze jak nie przestanie się tak nad kurami znęcać w garze wyląduje, nie posłuchał wybrał gar, ale co sobie użył za zycia to jego
  4. u nas nie wiało na szczęście aż tak zeby jakieś straty były, jedynie mój tunel ucierpiał, jak sie okazało badziew za ogromne pieniądze. lekki wiatr połamał wszystkie rurki :/ zła jestem cholernie, bo tyle kasy i na marne posżło :/ a miał być solidny tunel. nawet nie zdążyłam sezonu w nim zacząć a już go nie ma :/ do nas widziałam czarne chmury i burza szły z Łańcuta, poleciałam pozamykać ptactwo, bo źle się zapowiadało, ale jakoś szczęśliwie nas ominęły chmury i burza. Robercie, to u Ciebie widzę zima wróciła, u nas pada deszcz, mąż dzwonił ze w Łańcucie deszcz ze śniegiem pada. co do gąsek, to zacznij je straszyć że jak jajek nie będzie zapłodnionych to do gara trafią, na pewno się poprawią ja moje jajka na siatkę przełożę dopiero wieczorem, tak jak planowałam. Marcinie, masz rację to straszne jakie szkody pogoda potrafi zrobić ludziom
  5. witam u mnie nerwówka w związku z inku. wczoraj od ok. 16 nie było prądu, najpierw inku przykryłam kołdrą, ale jak prądu nie było po kolejnych 2 godzinach, jaja schłodziłam wg. rady naszego forumowego Kolegi dopiero po 23 naprawili awarię, ech...mam nadzieję, że pisklaczkom nic nie będzie. Adamie, no to czekam na fotki pierzastych u mnie wczoraj jedno jajo gęsie, podejrzewam że to zniosła się druga gąska, pewności nie mam, na razie to tylko moje przypuszczenia. u kaczki nadal cisza.... pogoda się zmieniła i jest deszczowo i brzydko.
  6. Marcinie, na takich ludzi jak ten nad Tobą, to szkoda reagować. jakieś to niedorobione i nie znające zasad forum. dobrze napisałes, nie pasuje wątek nikt nie każe zaglądać, matko! skąd tacy ludzie się biorą? a co do cipciaka to swój zachwyt już wyraziłam jest po prostu cudowny!
  7. jasne że wystarcza, mój szwagier trzyma króliki tylko na sianie, wodzie i owsie. do tej pory dawał te nieszczęsne ziemniaki, ale przestał. kiedy zaczynają się swoje jabłka, dodatkowo wiem , że daje im jabłka, no i gałązki. chowają mu się zdrowo więc jak najbardziej
  8. heh Marcinie no to super mają gąski lepiej zeby miały mniejszy wybieg i były bezpieczne, niż nieograniczony dostęp do łąki były narażone na jakieś niebezpieczeństwa... kurki szkoda maluszek jednak tylko jeden szkoda, ale oby się zdrowo wychował a takie pytanie, jak zachęcić kury do korzystania z nowych gniazd? dostały ostatnio 5 nowych, a ciągle wszystkie jaja są w jedynym uznawanym przez nie gnieździe :/ próbowałam nawet do każdego nowego gniazda dać jajo, w nadziei że ono je zachęci, ale nic z tego jakies pomysły?
  9. tak, mokrego królikom nie wolno dawać, ale tu chodzi o mokrą trawe a nie o wodę chociaż co do trawy to bym też dyskutowała, jak były po kilka dni deszcze moje króliki dostawały mokrą trawę, ważne żeby trawa była świeżo zebrana, anie zaparzona, bo taka może zaszkodzić królikom. a widzisz, u mnie samica i samiec maja odwrotnie, najpierw jedzą pszenicę i kukurydzę, a owies zazwyczaj ląduje u kur natomiast młode najchętniej owies wcinają a reszta zostaje, nie wiem od czego to zależy... koniecznie kup jak najszybciej to siano i podawaj je królikom. siano jest bardzo ważnym składnikiem pokarmowym w żywieniu królików. jest bogate w błonnik który zapewnia normalną pracę układu pokarmowego królików. nie wiem czy mogę tutaj podać link do inne forum, dlatego w razie co wyślę Ci wiadomość i poczytaj sobie o sianie w żywieniu królików. jeśli o otręby chodzi, to nie wiem jak Ci wytłumaczyć, są to bardzo cenne "odpadki" z mąki pszennej. ja kupuję w młynie, jakoś 34 złote za 100kg płacę. ważne żeby otręby były pszenne nie żytnie. można też kupić w sklepie, ale to drogo wychodzi, bo w sklepie widziałam opakowanie 0.5kg kosztuje coś ponad 2 złote. jak masz możliwość zapytaj w młynie. chłopaki kiedyś jakoś inaczej nazwali otręby, nie wiem czy nie osypka na to pisali, ale z racji sklerozy głowy nie dam uciąć
  10. Tobiaszu, z tego co mi wiadomo nie powinno się trzymać królików z kurami bo kury mogą przenieść chorobę na króliki. natomiast o tym, ze kury nie powinny mieć dostępu do króliczego obornika nic mi nie wiadomo. może to prawda, nie wiem. u mnie królica i 2 młode są w przedsionku kurnika, na klatce królicy kury mają gniazdo, ale śpią i zamykane są w kurniku. króliki mi jak na razie nie chorują, a mam samice już jakiś czas. młode też sie ładnie chowają. a kury mimo, że mają dostęp do króliczego obornika to nic im nie jest. dlatego nie powiem Ci ile prawdy jest w stwierdzeniu że tak nie powinno byc...
  11. Tobiaszu, a siano dostają? bo to naprawdę bardzo ważny składnik w odżywianiu królików. zrezygnowała bym z obierek ziemniaczanych, tak samo jak z ziemniaków. ja wiem że ludzie karmią króliki ziemniakami, ale to też może być powód ich padania. mój szwagier hoduje króliki już wiele lat i zawsze dostawały ziemniaki, ostatnio zaczęły mu króliki padać, a wcześniej to się nie zdarzało, jak odstawił ziemniaki wszystko wróciło do normy. piszesz, że podajesz chleb, ale jaki? świeży czy suszony? nie napisałeś dlatego pytam, to też ważne. jeśli chodzi o te bajkę którą ktoś Ci powiedział że woda i trawa równa się wzdęcia, to puknęła bym takiemu komuś w łep. sorry, ale dokładnie tak bym zrobiła. królik tak jak każde inne stworzenie potrzebuje do życia czystej i świeżej wody. a już kotna królica tym bardziej. jeśli o kapustę chodzi, to jak padają Ci króliki zupełnie bym z niej zrezygnowała, nawet w małych ilościach bym nie podawała, wywołuje wzdęcia. może napiszę co jedzą moje króliki, codziennie świeża woda, nawet jak mają w korytku z dnia poprzedniego, wylewam pojemnik myję i dostają nową wodę. cały czas mają w klatce siano i mieszankę zbożową, pszenica, kukurydza, owies. raz w tygodniu suchy chleb, raczej jako przysmak niż pożywienie. jeśli chodzi o "przysmaki" to obierki z warzyw: marchew, pietruszka, burak, jabłka. oczywiście porządnie wymyte obierki. jako, że teraz warzyw nie mam swoich, to co 2-3 dni dostają jabłko, marchew, pietruszkę, selera, buraka. w zależności od wielkości warzywa dostają albo po połowie an łepka, albo tak jak w przypadku selerów które są duże po 1/4. jak jeszcze miałam dynię i cukinię, to dostawały króliki dostają też co kilka dni nowe gałązki do obgryzania. brzoza, wierzba, maliny, jabłoń, dąb, porzeczka, ważne żeby nie dostawały gałązek drzew iglastych, ani owocowych pestkowych czyli:śliwa, brzoskwinia, czereśnia... dodam jeszcze, ze kotna samica, tak samo jak karmiąca dostaje otręby pszenne do karmy, są mlekopędne.
  12. Młody, dołączę się do pytania Roberta jakie kurki kupiłeś? no i w jakim wieku i ile tych kurek? no i niech Ci się zdrowo chowają tak w ogóle zapraszam na wątek http://www.rolnik-forum.pl/Thread-porozmawiajmy-o-hodowli-drobiu?pid=48812#pid48812 tam w sumie piszemy tylko o drobiu
  13. Tobiaszu, przede wszystkim króliki powinny mieć dostęp do świeżej i czystej wody codziennie, nie tylko jak królica się okoci. to ogromny błąd. tak samo jak króliki powinny mieć dostęp codziennie do świeżego sianka. piszesz, ze królica dostaje wodę jak się okoci, czyli dostaje po okoceniu, gdyż raczej nie masz możliwości widzieć kiedy się koci, tak więc może młode zagryzać z pragnienia, ona musi mieć wodę na co dzień, a w okresie kocenia tej wody potrzebuje znacznie więcej. poza tym sprawdź, czy klatka jest bezpieczna i nie ma dziur, może jakiś gryzoń ma dostęp do klatki? piszesz, że padło Ci juz 6 królików, napisz proszę czym je karmisz na co dzień? ale tak dokładnie, co jedzą, ale też czy czasami je czymś dokarmiasz? jakimiś resztkami? czy też nie.
  14. witam nowych miłośników drobiu Adamie, no to ładne stadko gąsek Ci się szykuje , a kurki to jakie rasy kupiłeś? może zrób zdjęcie i się pochwal tymi ślicznotkami co do trzymania kaczek i kur razem, to Robert ma rację. kaczki to fleje, a kury to czyścioszki sama trzymałam do niedawna kury i kaczki razem ze względu na brak miejsca dla kaczek, teraz na szczęście kaczki i gąski mam osobno i bardzo sobie chwalę takie rozwiązanie Tobiaszu, jeśli o rasy chodzi to Rossa jak najbardziej, tak samo jak Messa, Tetra, czy Sussex, są to kury przynajmniej z mojego doświadczenia które pięknie niosą jajka. moje jak zaczęły się nieść, to grubo ponad rok niosły jajka codziennie, ile kur tyle jajek. u mnie wczoraj bez nowości, jajka ani od gęsi, ani od kaczki, ja naprawdę nie wiem co to za kaczkę mam dzisiaj 5 dzień bez jajka. wczoraj nawet przeszłam cały wybieg i zaglądałam do każdego zakamarka, a tych nie brakuje w nadziei że kaczka znosi jajka gdzieś na polu, ale nic niestety nie znalazłam
  15. taa, zabawa z kurą to się dopiero zaczyna bo od rana siedzi na gnieździe, a jak kura przyszła się znieść, to jej zeszła i pilnuje gniazda. heh, zobaczymy za parę dni co będzie z nią, czy zostanie kwoką czy jednak kurą
  16. Marcinie, no to szkoda kurki, ale masz rację jak się ma męczyć, to lepiej ją zabić i niech się bidulka nie męczy. masz rację z tym kurczakiem, lepiej zeby żaden nie wyszedł niż taka jedna samotna bidulka a tak w ogóle, to co z konkursem? jakieś wiadomości już są? czy dalej czekasz na wyniki? Grzegorz, witaj no to Twoje kaczuszki ładnie się niosą, moja kaczka jak widzisz jakaś dziwna jest ciekawa jestem kiedy zaszczyci mnie kolejnym jajkiem coś mi się wydaje, że Tobie lęgi najlepiej wyjdą z taką dokładnością i starannością to robisz? dla mnie to wszystko czarna magia, ja muszę polegać na urządzeniach dostępnych w inku i tych ze sklepu, sama nic bym nie potrafiła zrobić a z ciekawostek jaką wczoraj zauważyła jak gąska poszła się nieść gąska na gnieździe, gąsior garbonosy czyli jej partner stoi koło niej, a jak druga para gęsi próbuje wejść do kacznika, albo nie daj boże kaczki w tym momencie wychodzi i stojąc w drzwiach syczy i nikogo do stajni nie wpuszcza a gąska jak siedzi na gnieździe, to układa w gnieździe słomę i siano po swojemu bardzo się cieszę, że zostawiłam te 2 gąsiorki a w zasadzie, że mąż nie chciał zabić tego białego gąski pięknie dobrały się w pary, co jest widoczne tak naprawdę dopiero teraz kiedy gąska zaczęła nieść jajka. gąski chodzą już nie stadkiem a parami, czasami są jedna na jednym końcu wybiegu, a druga para na drugim końcu. gąsiory oczywiście biją się przynajmniej raz dziennie, ale zaraz po walce każdy wraca do swojej gąski
  17. witam Tofik, tak w niedzielę wieczorem jajka przekładam na siatkę i zalewam już drugi kanał z wodą i więcej sie nie interesuję jajkami tyle co będę sprawdzała stan wody w kanalikach Robercie, no kura to się udała szkoda, że nie będzie kwoki, ale bardziej się cieszę, że kura w końcu wyszła na pole, bo jednak to co do tej pory słonko widziała to przez okno, a to nie to samo. tak wiec cieszę się, ze ją wyniosłam ale musiałam sie nagimnastykować, bo cały czas na początku próbowała wrócić do kurnika, więc zamknęłam kurnik ale stałam na początku nad nią i jak się kogut zbliżał młody to przeganiałam, potem sama sobie radziła i koguta poganiała dzisiaj kolejny piękny dzień po nocnych przymrozkach wczoraj jednak nic nie zrobiłam, nie miałam siły a poza tym miałam jechać do sklepu po siatkę, ale okazało się że mąż dokumenty na samochód ma przy sobie i nigdzie nie pojechałam :/ dzisiaj trzeba się wybrać
  18. Tofik, do inku wkładałam 65 jaj, więc jak widzisz naprawdę sporo wywaliłam. ja jako, że klucie wypada u mnie na 19 czyli w środę za tydzień, jajka na siatke przełożę w niedzielę wieczorem i wtedy też ostatni raz jajka przekręcę. czyli wszyscy przekładamy jajka w niedzielę oj, ciekawa jestem co z tego klucia wyjdzie
  19. witam ja dzisiaj prześwietlałam jajka te które przy drugiem prześwietleniu były niepewne, i wywaliłam 7 jaj kurcze, tak kiepskich wyników nie miałam nawet za pierwszym razem, a to jeszcze tydzień do klucia... odrzuciłam od początku inkubacji już 23 jajka :/ u mnie dzisiaj w jajach żadnej nowości, jedynie jest jajo od gąski:) jutro muszę przedzielić kacznik, bo gąski strasznie się pastwią nad kaczkami jak idą spać :/ wcześniej miały sporo miej miejsca i się dogadywały, a teraz maja luz i przestrzeń i gąski nie dają w kaczniku żyć kaczkom. u kaczki dalej kolejnego czyli 3 jaja brak dzisiaj "pozbyłam" się kwoki, zmusiłam ją do wyjścia na pole i jak zajarzyła że nie ma koguta starego to już do gniazda nie wróciła czyli na moje oko siedziała tam bardziej ze strachu przed kogutem niż z tego, ze poczuła instynkt
  20. Marcinie, to nie wiem czym się niepokoisz? kurczaki lęgną się w 21 dniu tak więc spokojnie, mają czas do jutra
  21. Marcinie, a dzisiaj który jest dzień inkubacji? ja bym jednak te jaja pławiła, nic Ci nie szkodzi spróbować. a ile miałeś tych jajek?
  22. Marcinie, a spróbuj jajka pławić w wodzie, będziesz miał wtedy ostatecznie pewność czy w środku coś żyje czy nie. ale szkoda by było jak by nic nie wysżło:( u mnie siatka czeka od dawna, a teraz trzeba stemple zamówić, ale ceny są kosmiczne! potrzebujemy 75 stempli, a koszt jednego najtaniej jak znalazłam to 3.50 plus transport trzeba sobie załatwić, czyli ponad 300 zeta do wydania jeszcze :/
  23. a, to źle Cię zrozumiałam myślałam ze swoje opony co do odhowalnika, to jak zrobię będę wiedziała jaki będzie ale na pewno nie tak duży jak Twój, jako że kurczaki trafią do kwoki, to małe szybciej trafią na wybieg. jak je kwoka wyprowadzi to pójdą, a dni teraz cieplutkie więc tylko im na zdrowie wyjdzie
  24. witam Tofik, no to nie zazdroszczę straconej stówy a co do jaja kaczego, to moja też pierwsze zniosła ogromne! Robercie, nie za wcześnie na zmianę opon? rano sa jeszcze przymrozki, ja to bym nie ryzykowała... jaja od gąski wczoraj nie było, podejrzewam że dzisiaj będzie kaczka też też w niedzielę zniosła po 10dniach drugie jajo i cisza nie wiem może ta kaczka będzie mi znosiła jaja co 10 dni dzisiaj czeka mnie robota przy ogrodzeniu, bo jako że mam siatkę leśną, to kaczki nawet te duże przechodzą sobie przez oczka bez najmniejszego problemu mam resztki siatki zielonej rabatowej, nie wiem ile, sprawdzę i jak jest jej niewiele to pojadę kupić 50m. w planach też budowa odhowalnika dla kury, niech tam sobie spokojnie poczeka na kurczaki pogoda znowu piękna, w nocy był przymrozek, ale słoneczko świeci i już jest 3 stopnie na plusie
  25. Marcinie, to prace pełną parą ruszają u Ciebie jeśli chodzi o Twoje zdanie nt. odchowania młodych przez kwokę to nie wiem, moje kury nie chorują, kwoka odchowała 2razy młode i ani jedno mi nie zdechło. a czy mają robaki moje ptaki? nie wiem, nie wiem nawet jak to sprawdzić. mimo wszytsko wole żeby młode odchowała kwoka. mi sie kwoka szykuje i te które się teraz wyklują trafią właśnie do niej fajnie, że jajka doszły całe i zdrowe a u mnie, a raczej u gęsi i kaczek dzisiaj nowinki wprowadziły się do kacznika no i ogrodzenie już mają zrobione jeszcze nie takie jak powinno być, ale na dniach będziemy końcówkę robić
×
×
  • Create New...