-
Posts
3198 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Events
Everything posted by ania1983
-
Robercie, czyli jak bym zabierała jaja codziennie to gęś zniesie tylko około 20 jaj? i koniec? kurde, to ciężko widzę inkubację gęsi, skoro jaja tylko przez tydzień będą się nadawały
-
Robercie, pewnie że wolała bym kluć gęsi naturalnie, ale Marcin kiedyś pisał, że garbonose nie są dobrymi nasiadkami i u niego biała wysiaduje, ja białej nie mam niestety więc zostaje inku. jutro pierwsze jajko gęsi trafi do jajecznicy z kurzymi, mąż jest bardzo ciekawy smaku no i przy okazji będę widziała czy jajo zapłodnione czy nie, po prześwietleniu wygląda że tak, ale mogę się mylić nigdy nie prześwietlałam gęsich jaj teraz takie pytanko, jak długo gęś się niesie? na 19 marca mam klucie pisklaków, potem mam załatwione jaja indycze i perlicze, to jeszcze nie na 100% ale jest prawdopodobne, no a kacze jaja dopiero będe miała gdzieś końcem kwietnia, albo w maju. wiem, że jeszcze nic nie wiadomo jak będzie z gąskom i czy będzie sie już niosła, czy jak kaczka odpuści, ale dobrze wiedzieć co w razie czego robić. no i jak długo takie jajo może czekać na inkubację? kurcze, muszę od nowa zacząć czytać o gąskach jakoś puki nie było jaj czytała, ale to było takie czytanie żeby wiedzieć teraz, skleroza nie pozwoliła mi zapamiętać
-
witam muszę się pochwalić dzisiaj znalazłam pierwsze gęsie jajo ale nie zniosła go w nocy ani rano, tylko wieczorem a wiem stąd że wieczorem, że po nocy jaja nie było, potem gęsi z kaczkami były na stawie i wróciły dopiero po 16. gęś jajo zniosła na polu i teraz nie wiem czy dlatego że nie czuła, czy dlatego że może znowu kaczor jej nie wpuścił do kurnika? mniejsza z tym mam tylko nadzieję, że nie przestanie się nieść tak jak kaczka no i mam problem, bo gęsi z kaczkami są cały dzień w zagrodzie ze stawem, tam nie mają dojścia do kurnika i są dwa wyjścia, albo gęsi i kaczki zostawiać w zagrodzie z kurami, tylko wtedy będą pod drzwiami stały i się darły żeby je na staw wypuścić, albo gniazdo jakieś zrobić i dać do zagrody ze stawem? no chyba że gęś zacznie się nieść nad ranem a jajo było duże, a w zasadzie jest waży 152 gramy, dla mnie to dużo bo do tej pory zbierałam tylko kurze jaja, które najwiecej warzyły 78gram, ale może wcale nie jest to duże jajo jak na gęś ? nie znam sie
-
takie pytanko, skoro planujesz tyle kur to chyba masz zbyt na jajka? jeśli to mają być kury tylko na jajka nie potrzebujesz kogutów, jeśli natomiast liczysz na potomstwo, to myślę że 1 kogut na 10-15 kur spokojnie starczy. co do grzęd, nie zależnie od tego ile będzie pięterek, kury i tak zawsze wybierają najwyższe u mnie jest 4 "pięterka", ale jak nie ma małych kurczaków, to 2 pierwsze szczeble grzędy są puste co do tego z czego wykonać, moja grzęda jest z listew zrobiona. a tak poza tym, kury dadzą Ci wiele satysfakcji życzę powodzenia w realizacji marzeń i czekam na zdjęcia
-
Tofik, z tunelem na tyle doszliśmy że na razie jest sznurek i dzięki niemu można zamykac tunel pytanie od Rolnika o klapki przy gniazdach był do Panów więc ja siedzę cicho
-
Tofik, no to biedna kurka, nie wyobrażam sobie żeby psy dopadły kurę, u nas na wsi na szczęście do takich tragedii nie dochodzi, te psy które luzem chodzą są z kurami przyzwyczajone, a te które mają coś na sumieniu siedzą na łańcuchu no, chciała bym mieć takiego gościa u siebie i to tak regularnie u nas pewnie gdzieś są te kaczki, ale ja pierwszy raz je dzisiaj widziałam...
-
dobrze Tatusiu heh, łabędzi to już wieki nie widziałam, a i kaczki tak jak napisałam u nas pierwszy raz, za to na jednym z moich pól bażanty maja gniazdo przynajmniej w tamtym roku miały, ciekawe czy wrócą?
-
Marcinie, w niedzielę przez naszą wieś przelatywało ogromne stado dzikich gęsi wiec na pewno to był powrót a nie odlot a z ciekawostek, dzisiaj byłam coś zobaczyć na pole przy rzece i pierwszy raz u nas widziałam dzikie kaczki parka, piękne na wodzie sobie pływały, ale mój pies poszedł do wody i się wystraszyły. kaczor był zupełnie jak mój staropolski normalnie identyczny tylko nieco mniejszy piękna parka, skoro była na wodzie u nas, to być może gdzieś niedaleko kaczka będzie gniazdo budowała? fajnie by było mieć blisko kaczki dzikie
-
witamy, witamy na najlepszym forum
-
Tofik, a może jajo jest zwyczajnie puste i przez to nic nie widać? no ale wtedy też coś widac jak puste, sama nie wiem. moja latarka jest na 12 diod a ja dzisiaj posadziłam topinambur jak mąż mi pole bronował to wypuściłam kury z zagrody, tak wiec od 15-18godziny kury, kaczki i gęsi były dosłownie na wolności ale zamiast przyjść na bronowane pole, one poleciały prosto do lasku trochę mi to nie na rękę było, bo lasek z pola mam widoczny ale nie cały i co jakiś czas chodziłam sprawdzać czy wszystko w porządku, ale nic na szczęście się nie stało i cały zwierzyniec wrócił szczęśliwie do kurnika
-
Maransy były na liście Grzegorza ja wszytskie jaja bez problemu prześwietliłam, nawet te z ciemniejszą skorupką, ale może moje nie sa aż tak ciemne, albo może mam mocniejszą latarkę? witam
-
Tofik! miałam iśc spać, ale nie mogę Cię nie opierniczyć za te pączki i Grzegorza
-
Robercie, dokładnie tak za kg. wyszło mi 4.50, a co do kalarepy, to my tez uwielbiamy, ale topinambur to zupełnie inny smak fajne to stadko białoczubów
-
Tofik, witaj heh, no to Cie kurka z kogutkiem urządziły Robercie, bulwy topinamburu kupiłam na allegro, za 10kg z przesyłką zapłaciłam 45 złotych. ale w smaku na surowo są rewelacyjne mąż jest zachwycony, ja zresztą też, smak orzecha laskowego surowego [mniam]
-
witaj Robercie no to mam nadzieję, że jednak coś będzie z tych Twoich jajek mimo tak długiego okresu braku prądu, a inku otworzyłeś w czasie jak nie było prądu? kacznik jeszcze nie tak na wykończeniu, bo nawet jeśli mąż zrobi sufit, to ciągle przed nim wylewka do zrobienia, no i drzwi wejściowe, ale to najmniejszy problem, bo tylko wstawić. co do ogródka, mąż mi pole zaorał, jako ze zaczęło padać to nie zdążył zabronować i mam nadzieję że jutro da rade. chciałam posadzić dzisiaj topinambur, ale z w/w powodów tego nie zrobiłam. no i po woli chciałam zacząć przesadzać maliny, ale to tak po trochu coby się nie zmęczyć moja kaczka też dostała skrzynkę, ale jak zniosła swoje pierwsze jajko w czwartek tak do tej pory ciągle jest cisza...gęsi to nawet nie myślą o tym żeby jaja znosic
-
witam właśnie prześwietliłam jajka, wyrzuciłam 12 jaj z czego aż 7 Grzegorza kurczaczki zamarły w początkowej fazie inkubacji. zobaczymy co będzie dalej, ale mam nadzieję, że przy kolejnym prześwietleniu jaj, już tyle nie odrzucę. a co tam u Was nowego na podwórku? do nas dzisiaj dojechały krokwie i deski na daszek do kacznika mąż juz ocieplił 2 ściany i nałożył siatkę z klejem, wiec w wolnej chwili może brać się za dalsze prace przy kaczniku gęsi i kaczki dzisiaj miały super dzień, bo prawie cały dzień były na wolności ogrodzenie od ich zagrody miały otwarty i chodziły gdzie chciały ale to tylko dlatego ze miałam robotę na ogrodzie i mogłam ich doglądać nie codziennie takie super dni im się mogą zdarzać
-
witam no to widzę, ze u Tofika dzień pozytywny, natomiast u Ciebie Robercie nie koniecznie a u mnie dzisiaj nic się nie działo ciekawego
-
Nowy, nigdy nie sadziłam bobu z rozsady, nawet nie widziałam ze tak można, zawsze nasiona wsadzać do ziemi od razu, więc nie pomogę z sadzonkami. ale w sumie fajny sposób na przyśpieszenie zbiorów
-
ja specjalnie nie wietrzę inku, tylko jak jaja przewracam, bo teraz robię to ręcznie więc schodzi mi to jakieś 2-3 min i tyle wietrzenia. jak rok temu miałam jaja w koszyczkach i przekręcałam automatycznie to tez jaj nie wietrzyłam, tyle co przy prześwietlaniu i przy dolewaniu wody. wiem że tam pisze że trzeba wietrzyć, ale ja tego nie robiłam. co do opisu zarodka w tym momencie, to jak prześwietlasz jajo, to taka jak by ciemna plama, okrągła jest widoczna ciężko tego nie zauważyć, jak by któreś jajo było puste na tym etapie spokojnie można wywalić bo już widać które jest jakie. no ale przy pierwszej inkubacji też miałam stracha i w sumie puste jaja wywaliłam dopiero jakoś w 11 dniu kurcze, a ja dzisiaj ledwo żyję, ale dom już ogarnięty, teraz jeszcze tylko siły zebrać coby pranie powiesić z mężem dzisiaj składaliśmy tunel foliowy, na pudle pisze że dla 2 osób to robota na 1 godzinę, nam zeszło prawie cały dzień :/ a i tak nie zrobiliśmy tak jak powinno być, albo szkielet jest za duży o 2 cm., albo folia za mała o 2 cm. omordowaliśmy się, w sumie to mamy tylko problem z zamkiem, bo jak zasuniemy jedne drzwi to drugie za cholerę się nie zasuną, bo brakuje nam właśnie tych 2 cm. mąż zrobił prowizorkę, czyli połapał w 2 miejscach stelaż sznurkiem i się zamknęło ale w poniedziałek będziemy kombinować o co chodzi
-
Robercie, tak wszystkie jaja prześwietlałam, całe 65 sztuk a Twój piesek na pewno ucieszy się z nowego lokum
-
witam ja właśnie obracałam jaja i je prześwietliłam, 3 dzień inkubacji, wszytskie zarodki jak na razie pięknie się rozwijają żadnego jajka nie wyjęłam ani nie odłożyłam na bok. czyli koguty się sprawdziły . kolejne prześwietlenie jaj za 5 dni, czyli w 8 dniu inkubacji, zobaczymy co się wtedy będzie działo kaczka po pierwszym jaju się zacięła i na razie kolejnego nie zniosła. a u reszty drobiu bez zmian Robercie, spokojnie po jednej inkubacji nauczysz się jaja prześwietlać potem będziesz robił to raz dwa
-
witam sprawdzałam wilgotność i temperaturę i o d...to rozbić, jeden termometr pokazuje mi 35stopni, a drugi pokazuje mi 42stopnie, na wyświetlaczy jest 37.8. a wilgotność to 30%, nie będę się stresowała i wyjęłam w cholerę termometry i higro, będę kluła tak jak rok temu czyli bez żadnych sprzętów. może i nieco mniej mi się wykluje, ale gdybym patrzyła teraz na higro to musiała bym zalać drugi kanalik z wodą i zatopiła bym kurczaki. ech, jak to mój mąż mówi nie ma co kombinować z pomiarami, skoro rok temu udało mi się wykluć kurczaki bez nich w tym roku też tak powinnam i tu muszę mu przyznać rację. miłego dnia zycze
-
dlatego właśnie jutro jak będę w Rzeszowie jak tylko znajdę niedrogi higro mam zamiar kupić, bo tak jak pisałam nic mi ten nie mówi. zresztą w końcu kupiłam jakiś tani a nie ten co Grzegorz polecał i miałam kupić, inne wydatki mi na głowę spadły, ważniejsze od higrometru :/
-
powiem Ci, że to jest moje pierwsze klucie z pomiarem wilgotności i raczej będzie mi służył po to żebym miała pojęcie jaka jest wilgotność ale nic poza tym, mam zamiar zalewać cały czas 1 kanalik z wodą i tylko tak jak z opisu wynika 3 dni przed planowanym kluciem zapełnię oba kanaliki woda. sama nie wiem jaka ma byc tak naprawdę wilgotność, bo w mojej książeczce nie pisze, a na necie znajduję bardzo rozbieżne informacje które każą mi zachować wilgotność dla kurzych jaj 40%-65% w czasie samej inkubacji, a w czasie klucia 55%-70%, dlatego zrobię tak jak pisze w książce, a poza tym już 2 razy tak klułam pisklaki. może Grzegorz jak zaglądnie coś na temat wilgotności napisze, on na pewno będzie wiedział
-
Dobranoc Robercie Tofik, wodę do 1 kanału wlałam tak jak w opisie:)