-
Posts
3198 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Events
Everything posted by ania1983
-
Robercie, wczoraj wstępnie prześwietliłam jaja gęsie i 5 jaj nie moich wywaliłam, w środku były całe czarne. w reszcie widać zarodki, z tym że dokałdnie będę prześwietlała w sobotę. no tak, jajka nie tak łatwo załatwić, a jak już są to za kosmiczne pieniądze Dominiko, no to życzę coby kwoce się nie odwidziało i żebyś miała te upragnione jajeczka pod nią
-
witam Młody i jak kurki? ile Ci już nosi jajeczka? i czy są już większe te jajka czy dalej takie małe ja ostatnio jako, ze mam dziennie 9 jajek też zaczęłąm sprzedawać, tylko że ja daję jakie lecą i te małe i te większe jajka, ale za to na razie cena za jajka to 7zł za 10 jaj. macie rację, od czegoś trzeba zacząć, nie ma ze od razu zacznie się miliony zarabiać, ale jak się nic nie będzie robiło to nic nie zarobi się
-
witam Dominiko, szkoda że nie mieszkasz bliżej, bo dostała byś ode mnie jajeczka kurek które chcesz, no ale za daleko Marcinie, a gdzie Ty tak wychodzisz rano i wracasz późno? czyżby poszczęściło Ci się z pracą o którą się ostatnio ubiegałeś? napisz coś więcej Robercie, no to ładny wsad Ci się szykuje u nas wczoraj do słoneczka przy ziemi było chwilami nawet 32 stopnie, dlatego też moje kurczaczki wczoraj pierwszy raz zostały wyniesione do małej zagrody na prawie 2 godziny oczywiście cały czas kontrolowałam u nich temepraturę i patrzyłam na zachowanie, dopóki szalały to siedziały, jak widziałam że kładą się spać, zabrałam je do domu, na pierwszy raz i tak im wystarczy dzisiaj niestety nie zapowiada się na taki piękny dzień i maluchy cały dzień spędzą pewnie w domu pod lampą.
-
Tofik, no to szkoda kurczaka, ale skoro był cherlawy to tego można się było spodziewać moje kurczaki mają jedzenie cały czas, tylko im dosypuję jak jest taka potrzeba. Tobiasz, niestety ale nie potrafię odpowiedzieć na Twoje pytanie
-
Grzegorz, niestety nie pomogę pierwszy raz o takiej kurze słyszę.
-
witam Robercie, no to przykra sprawa z tą kaczką u mnie dzisiaj też strata, wprawdzie nie w drobiu, ale w nocy padł mi 1 młody królik nie mam pojęcia co było przyczyną, wczoraj szalały jak wariaty a dzisiaj znalazłam go rano sztywnego u drobiu bez zmian...
-
Tofik, dzieki w takim razie jak tylko będę w sklepie zapytam o witaminy dla kurcząt Grzegorz, nie Ty namieszałeś, Ty chciałeś dobrze dobra, zmykam i ja bo mało spałam dzisiaj a ciężki dzien miałam tak więc dobranoc
-
ja moje też nie karmiłam wcześniej kaszą, ale jakoś mnie poniosło, mam nadzieję że tego nie odchorują, ale to dosłownie nawet nie było pewnie po 2 ziarenka na łepka. ja moim też daję gotową mieszankę, ale w połączeniu z tym co zmielę, czyli pszenica, owies kukurydza. nigdy nie karmię samą paszą. aż wstyd się przyznać, ale witamin nigdy nie podawałam. jakie te witaminy Tofik podajesz? dla kur czy kurcząt? muszę zapytać w sklepie jak będę czy mają takie cudo Robercie, nie szczepiłam wcześniej cipciaków i tych też nie zamierzam. u mnie też na razie będą w domu, mają miejsce w łazience na pralce oczywiście jak pralkę załanczam to cipciaki na podłogę idą Dobranoc Robercie :
-
heh, trochę nam te maluchy podrosną to będziemy wiedzieli co mamy ja na razie jestem tylko pewna swoich susexów właśnie dałam odrobinę gotowanej kaszy maluszkom, ale się gwarno u nich zrobiło i jaki ruch, jak bym je od wyklucia głodziła dałam odrobinę bo takim maluchom to nie wiem czy można i może im przypadnie po 2 ziarenka na głowę w dzień dostają świeżą pokrzywkę z krwawnikiem aha, rano zauważyłam ze 2 brązowe cipciaki mają brudne dupki jedzą to co inne i nie wiem czemu. inne mają czyściutkie kuperki
-
haha, Tofik aż tak dobra to ja nie jestem
-
witam widzę, że rozmowa nt. domiemania tego jakie rasy kto ma nadal aktualna dla zainteresowanych napiszę jakie jaja Grzegorz oferował, ale pozwolicie, że nie skopiuję bo nie znajdę a przepiszę z notesu bo mam pod ręką 1.brakla srebrna duża 2.australop duży czarny 3.orpington łuskowany duży 4.wyandotte srebrnołuskowe duze 5.serebrytka srebrnołuskowa 6.serebrytka złotołuskowa 7.araukan bezogoniasty 8.marans 9.minor 10.lekenfelder duży 11.wąsacz antwerpski 12.sułtan biały to jest lista którą podał Grzegorz i która przepisałam jak tylko dowiedziałam się, że jaja będą pomieszane jak podrosną będzie wiadomo co na podwórku nam się ewentualnie znajduje Robercie, pytałes czy moje małe żółte cipciaki mają piórka na łapkach, otóż nie mają, ale wszystkie jakie widać na zdjęciu żółte, to są moje susexy od Grzegorza chyba żadnego nie było żółtego jak dobrze liczę.
-
moje cipciaki http://ania1983.flog.pl/wpis/8600107/ Robercie, super masz te maluszki ale wszystkie prawie w paski takie małe zeberki Tofik, no tak to już jest z tym zwierzyńcem, ze trzeba czekać cierpliwie na jajka bo nijak tego nei przyśpieszymy
-
-
witam Dominiko jeśli o suseksy chodzi to rewelacyjna rasa, jajka jak zaczną nosić to ponad rok codziennie jest jajko kogut nie wyżyty wiecznie więc i wszytskie jajka zapłodnione no i jak zabijesz kogutka to jest co do garnka włożyć u mnie dzisiaj kaczka zniosła pierwsze jajko po przerwie, czyli w sumie trzecie ale juz powinna się nieść, jajko było w zaroślach małe i ze słabszą skorupką, zobaczymy jakie będą następne, ale kaczce niczego raczej nie brakuje, myślę że tylko takie pierwsze jajko powinno być. jajka gęsie już w inku, moich jest 5, ale zobaczymy za kilka dni co będzie z reszty, bo te jajka to są że taak napiszę "wiekowe" gościowi gęsi zaczęły nieść się końcem stycznia i tak zbierał te jajka, tak więc ciekawa jestem, w ilu z nich w ogóle rozwinie się zarodek, no ale w sumie jak miał wywalić, to lepiej do inku włożyć i się upewnić Robercie, co do podejścia do zabijania małych kaczek czy pisklaków, to mi jest ciężej patrzeć na jego cierpienie niż wziąść ostry tasak do ręki. kury normalnie też nie zabiję czy koguta, ale jak jakaś kura się męczyła i widziałam że nic z niej nie będzie a męża nie było, to też brałam siekierę w rękę. Robercie, Tofik ma rację, my też wkłądaliśmy swoje jaja, nie tylko od Grzegorza, ja w sumie miałam w inku 65 jaj, wiec jak widzisz wyszło mi TYLKO 19 pisklaków. Dominiko, a jeśli chodzi o to, ze kurki przestały się nieść, to Robert ma rację, na fermie te kurki zostały wykorzystane na maksa i muszą odpocząć z tym że nie wiadomo ile im zejdzie, dlatego właśnie lepiej dopłacić i kupić kurki w wylęgarni. takie jest moje zdanie przynajmniej
-
witam gąski zrobiły mi dzisiaj prezencik i rano w gnieździe czekały na mnie 2 jajka czyli mam już 100% pewności, że obie się niosą, do tej pory tylko podejrzewałam dzisiaj będę miała jaja od kolegi męża gęsie do inku i zastanawiam się czy dzisiaj wkładać do inku, a swoich mam tylko 5, czy poczekać do poniedziałku jak będę miała 7 swoich? kwestia do przemyślenia, bo jeszcze nie wiem ilu dniowe jaja ma kolega i jak przechowywane. ostatnie 3 pisklaki dosuszają się w inku. podsumowanie wygląda tak, ze w sumie 5 kurczaków było w pełni rozwiniętych, z wchłoniętym żółtkiem, ale nie wydostała się, nawet nie przebiła się do komory powietrznej. reszta która została wywalona to kurczaki nie w pełni jeszcze wykształcone, które przestały się rozwijać jakoś w 17-18 dniu czyli tak jak wypadała długa przerwa w prądzie. pustego nie miałam ani jednego, wszystkie były zapłodnione. w sumie kurczaków jest 19, czyli stadko jak od kury fajne, bo kolorowe sa i czarne i brązowe, no i najwięcej żółciutkich teraz to niech się zdrowo chowają nam wszystkim
-
Robercie, czyli napięty grafik na jutro skoro tak odradzacie ten młynek, będę musiała jeszcze pomyśleć nad nim a co do moich czarnych cipciaków to rano sie okaże czy wszystko z nimi w porządku...
-
no tak, siłe można zrobić ale za jakie pieniądze, nie stać mnie żeby wydać kupe kasy tylko po to, żeby czasem uzyć śrutownika. co do cipciaków, to moje nie piszczą, normalnie się zachowują, tylko tak dziwnie te łapki mają, ale tak jak pisałam rano się okaże czy będą latały jak reszta czy nie. czarnych mam w sumie 3, ale jeden jest całkiem inny, śmieję się ze to zorro, bo ma taką jak by opaske czarną na oczach wygląda jak opaska zorro
-
Robercie, jak będziesz widział że małe się męczą, to uwierz mi że sumienie pójdzie na drugi plan, a Ty złapiesz za coś ostrego. wiem, bo rok temu takie właśnie ostatnie sztuki co się wykluły prawie 40 godzin po pierwszym pisklaku z mężem uśmiercaliśmy bo się męczyły. ciężko jest takie maleństwo zabić, ale jeszcze ciężej patrzeć jak się męczy i nie można mu w inny sposób pomóc a, to moje pisklaki mają inaczej z tymi łapkami, tak jak by przysiadają na kuperku, ale zobaczę do jutra jak będzie z ich łapkami, może to tylko chwilowe po wykluciu i jutro będzie w porządku jeśli o młynek chodzi, to ja duzo nie mielę, najwięcej jak są małe, bo kury to owies i pszenicę jedzą w całości, kukurydzę im też mielę ale tylko do czasu, aż najmłodsze nie zaczynają jeść całej. więc u mnie pewnie takie wiaderko to by się mieliło na tydzień
-
u mnie inkubacja prawie zakończona, prawie bo ten który się nadkluł nie wykluł się nie miał siły, przed wywaleniem jajek nie nadklutych zrobiłam jeszcze im kąpiel i jeden pisklak aż piszczał w tej wodzie, włożyłam go do inku i zobaczymy czy mu się uda wyjść. nie lubię jak tak późno od pierwszego kurczaka się coś jeszcze kluje, takie są słabe i albo zdychają od razu, albo po 1-2 dniach. no ale przecież nie wywalę jajka jak wiem ze pisklak w nim jest Tofik, a u jakiego się łapki rozjeżdzają? bo jak dobrze zrozumiałam to u czarnego, u mnie też 2 czarne, widać, że są z jednego gatunku mają takie niepewne łapki, niby chodzą, no ale właśnie, coś jest nie tak z tymi ich łapkami. Marcinie, co do wiązania łapek, to kiedyś ktoś tak doradzał, już nie pamiętam kiedy i kto. heh, co do gęsiego jaja dla maluszka, to jak on nie zje, to mamusia mu pomoże z ochotą
-
no, prawie koniec inkubacji, wykluło się 18 cipciaków, jeszcze 1 jest nadkluty i jak on się wykluje to koniec. reszta jaj do wywalenia. maluchy właśnie zajadają sałatkę z pokrzywy, krwawnika i jajeczka ale się zamieszanie zrobiło nagle żaden maluch nie śpi, wszystkie przy tacy z jedzonkiem :D
-
Tobiasz, płatki owsiane zależy jakie masz, jak grube, czyli te górskie to weź je delikatnie przemiel, bo będą za duże, a jak masz małe błyskawiczne to takie im daj moje maja mieszankę: kukurydza, pszenica, owies, płatki owsiane, kawa zbożowa, otręby pszenne i pasza dla pisklaków. taką mieszankę dostają, już 3lęgi na niej odchowałam i zdrowo się wychowały co do jajka, to Robercie coś źle zrozumiałes ja jajko dam dzisiaj wieczorem cipciakom, jak będzie więcej dzióbków do karmienia bo dostaną jajko z pokrzywą. no i jak zapale w piecu wieczorem to im wyparzę piasek wymieszany z drobnym żwirkiem i dostaną do osobnego pojemniczka coby sobie dziobały ile im trzeba
-
haha, Tofik ale się uśmiałam z tych rosnących obiadów :D ja jeszcze nie wiem co u mnie będzie jak rozbiję jajka, bo jeszcze trochę do końca klucia zostało. myślę, ze inku wyłączę późnym wieczorem jeśli nie jutro rano...
-
Tofik, widziałam na tablicy i z tego co widziałam w naszych okolicach, to za podobne pieniądze stare, używane,a tu mam nowe urządzenie na gwarancji i to mnie raczej zainteresowało. no i to, że można sobie samemu mąkę zrobić a jak się piecze tyle chlebów co ja piekę to też jest na plus no i ja potrzebuje czegoś co nie potrzebuje siły, bo jej zwyczajnie nie posiadamy. no ale to jeszcze do przemyślenia kwestia, na pewno w tym miesiącu nie kupimy, pewnie dopiero kwiecień/maj się uda. a co do cipciaków, to tak jest ich więcej jak myślałam ostatnio ale mniej jak zakładałam na początku no ale grunt, że wyszło coś
-
takie pytanko, planujemy zakup śrutownika, co myślicie o czymś takim? ja się nie znam, ale cena przystępna, gabaryty w porządku, no i waga super. http://allegro.pl/hit-cenowy-mlynek-do-mielenia-ziarna-srutownik-550-i4028304325.html albo taki z tej samej formy http://allegro.pl/srutownik-mlynek-do-mielenia-ziarna-750w-okazja-i4074607718.html ja moim jajko planuję dopiero na wieczór jak będzie większa ilość cipciaków zainteresowana jedzeniem wiadomo, jajko szybko się psuje...a u mnie jeszcze w inku są niektóre