Mimo wszystko tych zwierząt jest zadużo, miałem 40 arów pszenicy bo stankwisko po łubinie , 500 m od domu i 500 m od lasu 50 m od drogi - około. Kłosy obgryzione a rośliny wydeptane jak ugór jesienią. zebrałem z tego jakieś 300- 400 kg pszenicy. Ta sama uprawa koło domu po słoneczniku i w ogrozeniu a powjerzchnia 60 a dała 3,5 tony. Mysliwi ? Wykorzystują prawo i nawet zastraszają by nie ponosić kosztów. Myśliwi powinni sami dbać o poszkodowanych rolników, a nie rolnik walczyć z nimi. ASF ma tą dobrą strone że zmniejszy sie polulacja dzika. Koleżanko, takie ilosci dzików jak są to już nie jest ogniwo w ekosystemie tylko destrukcja. Na świecie morduje sie ludzi i tylko mówi o humanitaryżmie. Wystarczyło by zadziałać biohemicznie żeby sie nie mnożyły. Nie wiem czy wiecie jaki problem miał kraków z gołębiami ? Niby atrakcja miasta, dziś gołębi niema. Zaczęto je karmić z dodatkiem uniemożliwiając im rozmnażanie. Widział ktoś co sie działo jak w nowy rok odpalane były fajerwerki na rynku krakowskim ? Gołębie rozbijały się o kamienice zabijając się, Można było humanitarnie by zabawy nie psuć. Widać kłusownicy byli wplecieni w ekosystem dla zachowania równowagi biologicznej, niestety ten gatunek wyginą.