Wiedziałaś że masz do czynienia z kombinatorami i oszustami, walczyłaś z nimi i jeśli dobrze pojmuje twój problem, to przegrałaś. Mało tego, miałaś świadomość że jesteś za słaba i sama. Mogłaś coś ugrać dla siebie np. sprzedać kruszywo i zarządać zgody na zaspanie - przecież dla tych ludzi taka zgoda to tylko kartka papieru z podpisami. Swojego należy bronić ale jeśli masz świadomość że nie obronisz to co ? dla zasady ? to mało! Teraz już nic nie zrobisz a zyskałaś tylko wrogów. Jest takie powiedzenie mierzyć siły na zamiary.. I prosze nie traktuj tego jako złośliwość - nie mam zamiaru prowadzić utarczki na słowa... Mądrości są różne, te odziedziczone z genami, wyuczone i życiowe. Naszło mnie to po tym jak moja córka dostała role Heroda w jasełkach, a co za tym idzie chciałem jej przytoczyć fakty z życia tego władcy, wiadomo, że jest wesja biblijna ale jest i ta druga opisana w googlach. Przytoczyłem jej obie i 6-cio latek w jednej z wersji stwierdził że to był màdry król. Myślę że tej mądrości tobie koleżanko zabrakło.