Witam,już nie było wczoraj czasu napisać. Otóż zabrałam kurcoki do weta,to jeszcze mnie opierdzielił,co ja od nich chę,że byki zdrowe są. No nie przetlumaczysz! Podotykał,poobserwował,pooglądał i tyle. Żadnego leku,nic i powinnam się cieszyć,że słabiaki odeszły teraz na początku. Zalecenia-mam podawać już zielonki,a po miesiacu śruty-pszenica+kukurydza. I tyle się dowiedziałam. A i polfamix do picia.