100 hektarów w Wlkp to sporo. Ale na pewno są tacy co maja więcej. Pamiętam jak swego czasu pewien aktor znnay głównie z ról drugoplanowych i bardziej takich prymitywnych dzierżawił w okolicy Jerki, Bielewa, Zbęchów pare setek hektarów. Pewnie nie on jeden. Na dolnym śląsku znam rolników, którzy maja po 1500- 2500 tys ha. Podobno tak można było kupować w latach 90 po byłych PGR. Najpierw dzierżawa później wykup. Ile w tym prawdy nie wiem. A opłacalność, no cóż, jesli dalej będziemy w UE rostrzygać kwestie jak ma wyglądać każde gospodarstwo w danym kraju to słabo to widzę. Zadłużyć się jest bardzo łatwo, gospodarować tak by żyć i mieć zysk i na spłatę kredytów ciężko. Generalnie uważam, że ziemia Polska ma pozostać w polskich rękach. A zagraniczni co najwyżej mogą ją dzierżawić na maks 20 lat. I to wszystko. Reszta dla Polaków. I żadnych tam podwójnych obywatelstw i takich tam myków, jak ślub z polską dziołchą by zdobyć obywatelstwo. W Niemczech by nabyć obywatelstwo musisz legalnie przepracować 10 lat z opłacaniem podatku. O zakupie ziemi zapomnij.