Jump to content

massay1

Użytkownik
  • Posts

    1348
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    19

Everything posted by massay1

  1. Za dużo filozofowania. Mnie w ogóle nie interesuje zalecenie producenta oleju a jeśli ono już jest to w formie przykładowego zastosowanie. Producent maszyny zaleca stosować olej taki a taki a co piszą producenci oleju jest mało ważne oni nie badali, nie testowali w fazie projektowania pojazdu tylko ursus , zetor itp. A samego producenta czy dilera polecającego olej bo tak producent oleju zalecił można posądzić tylko o zachęcanie do kupna swojego wyrobu nie koniecznie lepiej nadającego się niż ten zalecany przez producenta maszyny. Ursus dużej serii do roku 2009 zaleca wyraźnie zalewać wszystkie przekładnie zębate olejem hipol 6 a jedynie silnik i wspomaganie innym. Ja niestety nie mam wyjścia olej w hydraulice mieszam bo muszę podpinać przyczepy różnych ludzi. Mam zalane hl-em a na pewno jest już hipol czy cholera wie jaki inny wynalazek który w innym ciągniku też napędza hydraulikę.
  2. Prąd ładowania zależy od pojemności akumulatora. Za bezpieczne przyjmuje się prąd wysokości 10-ciu % pojemności akumulatora. A najprościej jeśli ktoś ma obawy sprawdzać napięcie prostownikiem tak by nie przekroczyć napięcia 14-tu wolt średnio. ładowanie akumulatora prądem 5A w przypadku gdy na[pięcie wynosi z 11 V mija się z celem. Normalnie akumulator po naładowaniu należy odłączyć od prostownika. Są prostowniki za automatyką która pozwala na ciągłe podłączenie akumulatora. Taki mam w przetwornicy prądu 12/240V.
  3. http://www.orlenoil.pl/PL/NaszaOferta/Produkty/Strony/HIPOL_6.aspx http://allegro.pl/agro-hipol-6-80w-5l-hydrauliczno-przekladniowy-i4957088705.html Pisze jak byk że może być wykorzystywany w układach hydrauliki siłowej. Ten wpis mówi wszystko jest równoznaczny z wpisem przekładniowo hydraulicznym a nawet z grubsza są wyszczególnione zastosowania. Nigdzie nie spotkałem informacji żeby producent oleju nie polecał go stosować. Sam ursus dużej serii produkowanej najmniej do 2009 roku zaleca olej hipol 6, c-360, c-330, zetory małej i dużej serii specjalnie nie szukając.
  4. Jak inny? Dalej pod nazwą hipol 6 i dalej przekładniowo hydrauliczny czy odwrotnie. Nie zmieniło się nic.
  5. Ogólnie jakiejś awaryjności większej upychając małą nową dętkę do większego koła nie będzie ale ucieka szybciej powietrze. Detka ma jakąś przepuszczalność powietrza im ja bardziej naciągasz jest większa. Załóż to co ma być 16,6 są dostępne.
  6. Grzegorz hipol lub dzisiejsze produkowane odpowiedniki pomijając fakt że olej hipol 6 jest dalej produkowany przez orlen. Nie zalewał bym olejem typu hydrol czy hl bo są rzadkie w takim leciwych ciągnikach jak 60-ka momentalnie odczuje to podnośnik a kupowanie gęstego 100 czy 150 mija się z celem. Najciekawsze jest to że na stronie orlenu szukając charakterystyki gl 4 jest również przypisana do hipol-6 a szukając do hipolu już tylko do niego. Więc jak to jest? Z tego by wynikało że kiedyś hipol-6 był hydrauliczno-przekładniowym, zmienili nazwę na gl 4 i stał się tylko przekładniowym. Chyba kolejny orlenowski twór dla zwiększenia asortymentu nie zmieniając samego wyrobu. Kupuj to co ma być wielosezonowy, hydrauliczno-przekładniowy hipol 6
  7. Jest jest. Zlecany według instrukcji hydrol 10 a w tropikach hydrol 30. Ale spokojnie można zalewać np HL-46. Im układ jest w gorszym stanie na jakiś czas pomaga zmiana na gęściejszy HL-68 lub nawet 100. Do ursusa starej daty dużego czy 60-ki nie nalał bym nic innego jak hipol.
  8. Tak ona musi być i musi to być oryginał. Zakręcając ja otwiera się przelot powietrza ze sprężarki do butli i dalej do instalacji hamulcowej.
  9. Zawsze szansa na uszkodzenie opony jadąc wolno jest mniejsza ale nie zawsze ma wpływ. W górach najczęściej dostają baty kiedy ciągnik porusza się z poślizgiem i każda przeszkoda typu ostry kamień przetnie oponą bez większego problemu a z doświadczenie wiem że najczęściej w oponach z uczciwym bieżnikiem przecina boki. Wysoki bieżnik opony rolniczej mimo że otwarty chroni czoło i to mocno. A prędkości mało kiedy bez względu na to czy z góry czy pod chyba nigdy nie przekraczają 10 czy nawet 8 na godzinę. Takie prawo natury niestety guma przegrywa z twardszymi i ostrymi przedmiotami.
  10. Chcąc korzystać z hamulców pneumatycznych przyczepy sprężarka ma bać załączona non stop a na odolejaczu w dolnej części na króćcu do podłączania węża ma być zakręcona oryginalna zaślepka. Inaczej powietrze ze sprężarki nie trafi do butli tylko do atmosfery. Dla sprecyzowania w tym ciągniku nie ma serwa tylko zawór hamulców.
  11. No oni nie badają opon. Gdziekolwiek byś nie znalazł artykułu porównawczego są w nim informacje zaczerpnięte z źródeł które to robiły. ja przeciąłem kilka opon w górach kamienie niestety robią swoje. W zetorze do przednich 12,4R24 radialne potrafiła się wbić gałąź co nigdy chyba nie spotkało mnie w diagonalnych z tyłu. tak ze tu nawet takie artykuły są o kant tyłka na przeciw fizycznej pracy w terenie.
  12. ja miałem okazję tak ze wiem że na diagonalnych jeździ się twardo. Co do uszkodzeń mechanicznych typu przecięcie na kamieniu, korzeniu to łatwiej w górach rozwalić oponę radialną która ma słabsze boki niż diagonalne. Dla tego do lkt kupowali tylko diagonalne lub radialne 18-to płucienne a najczęściej uszkodzeniom ulegał bok opony. Tu jest to fajnie opisane. https://oponydomaszyn.pl/porady-fachowca-radialna-czy-diagonalna,28 Samochodowe opony nie wiem jak się zachowują i raczej się nie dowiem za to w rolnictwie tylko i wyłącznie radialne.
  13. Mi nie chodzi o odczuwanie bieżnika tylko o przejazd przez przeszkodę typu kamienie, krawężnik czy bruzda. Jeśli napompujesz diagonalną i radialną takim samym ciśnieniem i wjedziesz na przykład na cegłę to radialna ugina się bardziej mniej unosząc koło do góry. Tąpnięcie ciągnikiem jest mniejsze a sam wstrząs mniej odczuwalny. Sprawdzone i doświadczone, odczute przez 10 lat kulania się po górach traktorem po kamerdolcach, kłodach przepustach.
  14. Mówiąc wątrobę zgubić miałem na myśli słabszy komfort jazdy na oponach diagonalnych. Musiałeś nie zwrócić uwagi skoro różnicy nie widzisz. Przypomniało mi się jeszcze jedno doświadczenie z diagonalną. W górach w zetorze 5340 rozciąłem radialnego mitasa i z braku laku założona była diagonalna. Pompując w oba koła takie samo ciśnienie każda uginała się inaczej. Sumując krótko diagonalna jest twardsza jeśli chodzi o uginanie się, ma zdecydowanie twardsze i mocniejsze boki, jest trudniejsza do uszkodzenia na np. ostrych kamieniach ale przez swoją większą sztywność negatywnie odbija się to na uciągu w polu i amortyzowaniu ciągnika na wybojach jadąc np. asfaltem. Radialna ma słabsze boki przynajmniej te stosowane w rolnictwie, zdecydowanie lepiej układa się na podłoży przez co ma większy uciąg i zapewnia większy komfort.
  15. Nie zacytowałeś nic innego niż mój post w dużym uproszczeniu. Miałem okazję porównać opony radialne z diagonalnymi w 60-ce i ciągniku LKT. Różnica w zachowaniu na drodze i w polu widoczna gołym okiem i wyczuwalna nawet dla laika. Różnica pomiędzy jedną a drugą w ugięciu jest już widoczna przy pompowaniu kół. Opona leśna to raczej żargon niż fachowa nazwa najczęściej opony jakie zakładają do ciągników leśnych to radialki kilkunastopłucienne lub właśnie diagomalne.
  16. Diagonalne opony to mocne sztuki stosowane najczęściej w ciężkich maszynach jak ciągniki do zrywki. Maja o wiele mocniejsze boki przez co gorzej układają się na ziemi i stykaja z mniejszą powierzchnią co przekłada się na uciąg i ugniatanie gleby. Nie polecam do ciągnika na drodze idzie wątrobe zgubić miałem możliwość porównać. Jest masa artykułów na ten temat warto dla siebie przeczytać.
  17. Wszystko się kiedyś zepsuje. I co wtedy? Rynek z częściami do fiata niemożliwie ubogi a samych ciągników praktycznie brak w sprzedaży. Był bym na twoim miejscu ostrożny.
  18. Zarazisz się ciągnikiem którego nie będziesz w stanie naprawić. Szukaj coś popularnego.
  19. To mtz pompę ma na pewno. W zestawach na allegro masz komplet potrzebnych części, zero kombinowania. Co do wałka przeglądałem książki ale nie widzę tam żadnego zamka. Zablokuj go w pozycji niezależne i tyle.
  20. Tanio i z nadzieją że lata to jedynie hydrauliczne z odzysku z wózka widłowego, ostrówka, starego kombajnu itp. Elektryczne sobie daruj. Wiem zakładaja ale w 30-kach czy 60-kach które niewiele w roku robią.
  21. Kolega zaś bardzo do przodu. pewnie że jeśli jest to trzeba używać. Tyle że w tym ciągniku trwałośc tego jest tak marna że w końcu kończy się cierpliwość na naprawy i wolisz tego nie ruszać. A vigus no cóż..... czas pokaże. Dobrze im życzę ale żeby nie skończyło się to klęską.
  22. Książkowo dwie sztuki 215A. Znaczy co? Regeneracja serwomechanizmy, orbitrol? To wkładasz w miejsce hitch-a. Tyle że są dwa rodzaje nie wiem jaki ty masz http://archiwumalle.pl/listwa+zaczep+dolny+polowy+mtz+belarus+820+892-1_2004470229.html
  23. Potoczna nazwa wzmacniacza momentu to właśnie półbiegi czy połówki. Zwiększając przełożenie, zmniejszając prędkość zwiększasz moment obrotowy. W tych ciągnikach od samego początku hudraulika nie grzeszyła trwałością. Po prostu taki urok. Zresztą co się tu dziwić jak ganiał w tym zasyfiony hipol ze skrzyni.
  24. No widzisz to mi teraz jaśniej. Wiem w ursusach dużej serii ogólnie hydraulika daje popalić jak wałek, połówki czy przedni napęd. Taki urok.
  25. W dużej starej serii ursusa półbiegi były załączane sprzęgłem wielotarczowym jeśli się nie mylę. A dokładnie to biegi zmieniane pod obciążeniem czyli bez wciskania sprzęgła. Gdybym miał to bym używał bardzo fajna rzecz. Coraz częściej spotykane cztero i więcej stopniowe.
×
×
  • Create New...