-
Posts
3198 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Events
Everything posted by ania1983
-
Robercie, a no na razie dałam na kratkę, bo miałam za dużo jaj od Grzegorza miałam mieć 20, a tymczasem było 27 swoich miałam 38 zostawionych więc do koszyczków za duzo ale na pewno coś odpadnie przy pierwszym prześwietleniu, więc dalej się zobaczy, albo będę do końca ręcznie przewracała jaja, albo zwolni sie wystarczająco miejsc i jaja trafią do koszyczków co do pączków, to zapraszam do mnie, zostało jeszcze sporo jutro na 2 śniadanie będą u mnie inku stoi w łazience, ale z racji braku miejsca na razie chyba do pokoju jednak przeniosę, temperatura w łazience jak i w pokoju jest taka sama, więc nic się nie zmieni. Robercie, no to może Ci się małe kochinki szykują
-
Tofik, nie zwróciłam uwagi na wilgotność a jaja już obracałam, jak nie zapomnę rano zerknę na higrometr i napiszę jaką mam wilgotność
-
miałam zrobić dzisiaj kurze odchowalnik i nie zrobiłam :/ a jutro nie ma mnie w domu cały dzień, ech i trzeba do soboty czekać... brzoza ma już sok ale nie umiem go zebrać, tzn. nie mam odpowiedniej rurki, jutro coś kupię jak będę w Rzeszowie, obym tylko nie zapomniała
-
Marcinie, pączki to ja już wczoraj piekłam jako że mąż miał nockę to musiałam mu zapakować do pracy trochę dałam sąsiadce, trochę Grzegorz dostał, a pączków i tak zostało jeszcze cały półmisek a i tak robiłam w tym roku z połowy porcji no ale ja robię je tylko raz do roku na tłusty czwartek, więc innej okazji do jedzenia pączków u nas w domu nie ma właśnie byłam do kaczek zajrzeć, kaczka wyleguje się na słoneczku
-
do kredy pastewnej kaczki i kury mają ciągły dostęp, jeśli tylko chcą korzystają, słoneczko dzisiaj pięknie świeci więc kaczka powinna wit.D pobrać a skorupki dostają kury i kaczki na bieżąco jak jajek się używa. ale kaczor jest wredny :/ kaczka ledwo żywa siedzi bo widać ze ciężko jej chodzić a ten na nią siadł :/ najlepsze jest to, że kaczce chyba mało było bo wstała i poczłapała za nim, a teraz odprawia zaloty heh, widać indyczce nie odpowiada bycie ptakiem grzebiącym
-
Marcinie, witaj co do jajek to będą niespodzianki dostałam od Grzegorza 29 jaj, 2 były lekko uszkodzone, więc do inku trafiło 27, ale to i tak wiecej niż chciałam teraz tylko mam nadzieję, że nie wyjdą same małe i ozdobne musze poszukać na której stronie była lista z tymi jajkami i zerknąć na wszystkie po kolei, coby wiedzieć czego się spodziewać może masz rację z tym kaczym jajem, ze tak jest, nie znam się moze w takim razie teraz kaczce trzeba coś dodatkowego do karmy wprowadzić oprócz zbóż? czy wszystko samo się unormuje? no to wesoło masz z tą gąską ale ze skubana pamięta, że je wychowała u mnie kura nie pamięta które to jej podrostki czy już dorosłe kury, koguty odchowała, czyli zrobiła swoje a dalej niech sobie radzą
-
witam u mnie dzisiaj dobra wiadomość, moja kaczka staropolska zniosła pierwsze jajko [jupi] wprawdzie jest nadtłuczone, bo zniosła je pod drzwiami i jak otworzyłam drzwi to poturlało się po schodach, jest, a raczej było po pies dostał koloru zielonego. ale biedna kaczka musiała to jajko strasznie zmęczyć, duże jak na pierwszy raz zniosła i ledwo chodzi, kaczor ją nawoływał wiec pomału doszła do ogrodu, a potem ją przeniosłam na rękach do zagrody, leży sobie w krzakach. jajka już w inkubatorze kura którą podejrzewałam o kwoczenie, rzeczywiście siadła teraz zrobić jej tylko odchowalnik dać kilka jaj i czekać na kurczaki z inkubatora, to będzie sie miała kim opiekować a i przy kwoce wiadomo że się lepiej wychowają : tak więc u mnie dzisiaj tylko dobre wiadomości do tego jest piękna pogoda, słoneczko świeci
-
Tofik, poszukaj dobrze, bo ja na necie widzę ze macie w Sandomierzu zarówno sklepy komputerowe jak i serwis z naprawą
-
Tofik, u mnie ta kurka tez jest w takich kolorach a tą końcówkę kupowaliśmy w sklepie z komputerami i częściami do nich.
-
ale fajne kurki znalazłam zwróćcie uwagę na kolor kurki ze zdjęcia nr.3 http://tablica.pl/oferta/kury-ozdobne-CID757-ID4UNIP.html#d1225bd1b9
-
haha, Robercie ale masz pomysły jajko papierem ściernym potraktować Marcinie, skoro masz taki popyt na jajka to nawet się nie zastanawiaj nad nioskami a u mnie wczoraj jak kura siadła na gniazdo, ta która sie pierzy tak siedzi do teraz, w ogóle z niego nie schodziła, nie wiem czy będzie kwoczyć czy co? gdyby tak było to miała bym niezłego farta ale to jeszcze do soboty zobaczę, jak będzie tak dalej siedziała namiętnie, to trzeba będzie odhowalnik zrobić i dać jej kilka jajek do wysiadywania pobożne życzenie, no ale tak jak piszę do soboty się wszytsko wyjaśni co z kurą a jeśli o kacznik chodzi to mąż ocieplił dzisiaj kolejną ścianę teraz to można już będzie drzwi wejściowe zakładać i na razie tyle, trzeba czekać na pogodę
-
no właśnie, mi też na feniksa wygląda ale nie jestem pewna u nas jak się głęboko kopie w kilku miejscach na ogrodzie czy na działkach też mamy piachu do oporu ale dziur nikt sobie nie będzie robił na polu
-
Robercie, topinambur ma być przedewszytskim dla nas kwiatki mają iśc dla królików jako zielonka, a jak się rozrośnie bulwa to i króliki i ptactwo na pewno posmakują Robercie, fajna sprawa, własna zwirownia
-
z ciekawości wrzuciłam zdjęcie ojca tej czarnej kurki, ogon ma cudowny tu i tak krótki bo po lisie mu tylko tyle zostało czyli tak się zastanawiam, ze skoro ona jest od małego koguta to jest mała, a ciekawe czy skoro teraz mój kogut ją deptał, czyli duzy czy jest szansa na wieksze potomstwo? tak czy siak jajka włożę do inku ale ciekawa jestem już teraz
-
Robercie, topinambur to inaczej zwany słonecznik bulwiasty, czyli sadzisz takie jak by ziemniaczki, pod ziemią sobie rośnie i rozrasta sie jak ziemniak, smakuje jak świeży orzech laskowy, juz próbowaliśmy można jeść na surowo, gotowany, pieczony...roślina wieloletnie, podobno gorsze od chwastów jak sie rozrośnie, ale taką mam nadzieję no a dlatego słonecznik bulwiasty bo bulwy się je, a jako kwiat ma drobne słoneczniki ciekawe czy jak się rozrośnie to będzie kurkom smakował u nas niestety nie ma takiego tartaku obwoźnego, zresztą my nawet nie mamy swojego lasu żeby drzewo wyciąć
-
-
w galerii dodałam kilka zdjęć tej kurki niby zielone, ona jest z zielonego jajka a znosi białe jajka zerknijcie, moze coś podpowiecie Tofik, to prawda ceny desek są z kosmosu, tym bardziej ze drzewo maja na miejscu i nie muszą po nie jeździć :/ no ale co zrobić, tak jak piszesz mus to mus
-
Robercie, tak rozmawiałam z Grzegorzem i wszytsko jasne właśnie doszedł do mnei topinambur mąż zadowolony ze smaku, w najbliższym czasie sadzimy i mam nadzeję ze się rozrośnie jak chwast jak to ludzie straszą Robercie, co do nowego kurnika to nie problem bo to było by za ścianą kacznika, no ale tak jak piszę rozchodzi się o koszty bo krokwie drogie a i deski u nas masakrycznie drogie, za kubik byle jakich czyli najgorszej klasy 650 złotych. tak więc na razie nic nie planuję, w razie czego wiem ze możliwości są a i mąż mi ten kawałek stodoły by oddał bez problemu Tofik, cena kaczek spora, ale moje kaczki są zdecydowanie ładniejsze od tych
-
a, czyli te roślinki sa pod folią? nie na szczerym polu? jakoś nie zajarzyłam Robercie, z kacznikiem to jeszcze daleka droga do końca, bo tak jak piszę potrzebny żwirek z rzeki, no i krokwie i deski z tartaku. resztę można zrobić bez potrzeby ściągania ciężkiego sprzętu pod dom widzę, że i Ciebie prace konkretne czekają ja liczę na to że przy kaczniku uda zrobić się nowy kurnik dla kur, zrobić to nie problem ale zobaczymy jak z kasa to wyjdzie, bo też będzie trzeba wtedy zrobić daszek czyli kupić krokwie i deski coby to było dość solidne zeby można trzymac na stryszku słomę czy siano. tak więc z kurnikiem nic na razie nie wiadomo czy się uda, ale na pewno w starym będzie trzeba zrobić wylewkę nową, bo ta zaczęła pękac miejscami i są dziury :/ no ale to dopiero jak będzie super ciepło zeby szybko wyschło bo gdzie kury będą spały a tak z innej beczki udało mi się wstępnie, ale tak jak piszę wstępnie załatwić jaja indycze i perlicze, gośc ma mi dać znać jak będą się niosły, cena przystępna bo 4 zeta za indycze i 1zł za perlicze, ale mąż nic o tym nie wie i lepiej zeby się nie dowiedział jak mi się uda z tymi jajami to powiem ze do inkubatora wkładam tylko indyki, a potem to niech się dzieje co chce mąż prędko nie pozna ze to perliczka a potem to już wiele zrobić nie będzie mógł no chyba ze mnie zamordować niestety, ale inaczej mi się nigdy nie zgodzi na perliczki, a ja tak bardzo chce je miec
-
witam :)' Marcinie, no to gratuluję jajka kurcze ja już nie mogę się doczekać kiedy moje gąski zaczną się nieść donoszę z "planu budowy kacznika" że ściana murowana zostało zrobiona w tamtym tygodniu, dzisiaj mąż zrobił drzwi wyjściowe dla kaczek i gęsi i okno, ocieplił też styropianem ścianę z oknem i drzwiami, jak będzie pogoda to jutro ociepli kolejną ścianę potem jeszcze tylko wstawić duże drzwi dla mnie, a reszta to jak będzie bardziej sucho, bo na tartaku trzeba zamówić krokwie i deski zeby daszek solidny zrobić, na razie za mokro i duże auto nie dojedzie do nas, no i jak mąż musi żwir z rzeki przywieźć coby było na wylewkę, tak więc najgorsze przed nim ale z tym trzeba czekać aż drogi obeschną, oby nie było deszczu teraz zrobiłam dzisiaj zdjęcie mojej kurce małej niby zielonej która nie jest zielona kurka która była/jest tak bardzo wypierzona właśnei siadła na gniazdo ciekawe czy będzie jajeczko no i właśnie zobaczyłam, że młody kogutek już depta kury jeszcze trochę ten podrośnie i trzeba będzie zabić tego co jest teraz. a potem jako że nie umiem wybrać którego zostawić czy białego czy siemieniatego to zostaną oba a do gara pójdzie jeden z białych Tofik, Ty te ziarenka to tak każde osobno w dołek wrzucasz? i powiedz mi gdzie Ty palisz w nocy> na polu? w koło pola? bo nie bardzo rozumiem. i po co palisz?
-
jak to co? mieszanka kubanki i garbonosej dobra, ja zmykam bo mnie spanie bierze, nie słuzy mi tak paskudna pogoda :/ dobranoc
-
hahaha, niezła kaczka przynajmniej mu nie przeszkadzała, a jeszcze pomogła a ja nie mogę gąsek podpatrzeć, czasem mi sie tylko uda, a chciała bym wiedzieć czy rzeczywiście się sparowały czy to był przypadek ostatnio że gąska gąsiora nie dopuściła do siebie, w najbliższą niedzielę jak będzie ciepło siedzę cały dzien na polu i obserwuję gąski
-
no tak, masz rację widze to po moich dzikich gąskach które ciężko mi oswoić, a moja gąska biała która skończyła w garze podchodziła do mnie do głaskania jak pies i chodziła za nami, my koło domu ona też, my na ogrodzie ona też i jak pies chodziła te mam od dużych i ciągle takie bojaźliwe, juz wprawdzie na coraz więcej mi pozwalają ale to jeszcze nie to a dzisiaj zauważyłam jak kaczor kaczkę deptał i potem się na bok przewraca, ktoś to kiedyś o tym pisał, chyba Tofik, ale nie dam ręki uciąć, fajny widok pierwszy raz to dzisiaj przyuważyłam, bo w wodzie to jakos tak nie jest
-
witam nowego Forumowicza w razie potrzeby to tu ludzie są super i pomoc uzyskasz