Jump to content

ania1983

Użytkownik
  • Posts

    3198
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ania1983

  1. witam ja tam tylko na chwilkę z rana, Robercie z okazji urodzin życzę Ci wszystkiego co najlepsze, spełnienia wszystkich marzeń i samych dobrych dni
  2. witam no właśnie, Robert ma rację , to się nazywa przejściówka skoro już wiesz że nie styka to kup ją kosztuje grosze i powinno pomóc a przykręcasz ją nie od strony monitora, a przy komputerze. widzę, ze Robert zbiera wodę z brzozy ja rok temu przespałam ten moment, ale w tym roku się pilnuję i juz nawet byłam sprawdzać ostatnio ale drzewa jeszcze puste dobra, trzeba gąski i kaczki przegonić na staw, bo mąż mi je wypuścił już jakiś czas temu, a te siedzą pod drzwiami zeby na ogród wyjść
  3. no właśnie Robercie jej też są małe kogutki, tak samo zresztą jak kurki a najbardziej mi się w nich podoba to, ze nie sa jak mój kogut natarczywe dla kur, tylko tak fajnie kurki zachodzą, takie zaloty prowadzą a dopiero potem się do roboty biorą bo mój kogut to potrafi deptać kurę za kurą
  4. Tofik, w sprawie monitora i braku kolorów, tez mieliśmy ten problem nie było potrzeby wymieniac na nowy monitor, kupiliśmy końcówkę taką do komputera, ma być taka że ma łączyć kabel ten co od monitora idzie do komputera i do tej końcówki łączysz ten kabek główny, końcówka wygląda tak samo jak ta od kabla co łączy monitor z komputerem jest zakręcana na śrubki, sory że tak gmatfam ale mąż już śpi a ja nie umiem wytłumaczyć, w każdym bądź razie koszt końcówki to niespełna 2 złote, kolory powróciły, może też być problem z kablem, najlepiej od kogoś kabel pożyczyć i sprawdzić jak działa na innym, wtedy sie dowiesz czy to kabel czy monitor te feniksy sa ładne podobają mi się, te białe zreszta też. męża bratowa ma kogutki feniksa, tzn. wg. mnie to feniksy są ona mówi ze się nie zna dostała od wujka kurki jako zielononóżki ale jej kogut ma tak ogromny ogon że to raczej na pewno feniks
  5. heh, no to rzeczywiście musiało to wyglądać fajnie fajnie miec taką indycza mamę no i nikt takiej nie podskoczy bo nieźle by oberwał ;D
  6. Marcinie, a co robiła ta indyczka? jak się zachowywała?
  7. no tak, o tym nie pomyślałam ze to białe mogły wysiadywać trzeba będzie jakoś męża udobruchać i kupić kilka białych małych gąsek może mi się trafi gąska, to była by na kolejne sezony ale ciężko będzie z mężem nie chciała bym żeby mi kura wysiedziała chociaż by z tego względu, że na wybiegu dla kur nie będe mogła im zapewnić dostępu do wody w takim stopniu jak tego potrzebuja, a nie wyobrażam sobie zabrać takie kaczuszki czy gąski od kwoki jesli sama jeszcze ich nie odrzuciła albo one jej nie zostawiły... no ale tym to będe się martwiła jak będzie czas na razie przeglądam ogłoszenia i ciągle szukam a raczej na razie oglądam indyki
  8. Marcinie, też właśnie czytałam ze te gąski niechętnie siadają, ale gość od którego kupowałam mówił ze gąski są z lęgów naturalnych i były wysiedziane przez gąski, dlatego napisałam że mam nadzieję że same mi siądą...w razie co inkubator odpalę ale swoją drogą jak gąska nie siądzie to potem takie z inkubatora gąski trzeba samemu odchować chyba bo przecież jak gąska nie siedziała to małych nie mozna jej jak kwoce podrzucić. czy z gęsiami wygląda to inaczej jak u kur?
  9. a, no to chyba że tak sprawa wygląda, no to teraz tylko czekać na jajka i może akurat się okażą zalężone? Robercie, a masz już upatrzone gdzie kupisz te jaja? czy na razie szukasz? kurcze, mam nadzieję ze ja się doczekam jajek od gąsek i że ładnie mi siądą na nich i wysiedzą, tak samo mam nadzieję ze będzie z kaczką, akurat gęsi i kaczki wolała bym zeby były wysiedziane, co innego te co mam załatwione, ale w sumie jak by mi akurat kwoka siadła to nei wiem czy jaj kaczych tych załatwionych nie dała bym kwoce, no ale to jak bedą jajka będę widziała co się dzieje i wtedy będe myślała, nie ma co planować teraz jak nawet jaj jeszcze nie mam:P
  10. Robercie, a moze gość go dlatego sprzedawał ze od początku widział ze sie nie interesuje gąskami? jak nie pomoże zamknięcie to chyba wielu możliwości już dla niego nie będzie Marcin ma rację, kurki czy pisklaki z wylęgarni na pewno bedą zaszczepione na różne choroby
  11. po tym jak rano przerwałam kaczorowi "zabawę" z kaczką to musiał gdzieś sie wyszalec fajny miałam widok, otwieram drzwi a w przedsionku kaczor depta kaczkę tyle ze jak zwierzyniec usłyszał mnie to wszytsko wyleciało i gęsi na kaczora weszły bo przecież go nie zauwazyły gdybym wiedziała co tam się wyprawia przeciez poczekała bym z tymi drzwiami jeszcze kilka minut a kaczor to jest prawdziwy chojrak, zresztą jak wszystkie moje samce, bo i kogut i gąsior, każde pilnuje swojego dobra
  12. Pablos, kury generalnie nie wymagają wiele czasu na obsługę, rano je wypuścić, dać jeść, pić wieczorem zamknąć, posprzątać kurnik, no i jak nie masz czasu pilnować to najlepiej ogrodzić. tylko wiadomo małym jednak trochę czasu trzeba poświęcić, ale potem to sa bezproblemowe a co do tego jakie...no to ciężko powiedzieć bo nie wiem jakie Ci się podobają małe, średnie czy duze, jednokolorowe, wielokolorowe łaciate, łyse czy wręcz z dużą ilością piór wybór jest ogromny
  13. witaj Robercie no to powiem Ci że w takim wypadku masz 2 wyjścia, albo "lewusa" pod toporek, albo zamknąć z gąskami i nie wypuszczać, kurcze no żeby az tak na tą kaczkę leciał, nie do pomyślenia... a u mnie dzisiaj kaczor przegonił gęsi z duzego stawu rano kaczor siadł w stawie na kaczkę, a biały gąsior na kaczora jak sie kaczor zdenerwował, towarzystwo z wody pogonił i spokojnie skończył co zaczął potem gąski mogły wrócic do stawu ;D ale kaczor tak fajnie potem pływał w koło kaczki
  14. witam kaczki staropolskie z tego linku są nieźle upasione, ciekawe czym karmione? moje przy nich wyglądają jak ubodzy i wygłodniali krewni a przecież jedzenia im nie żałuję bo mają ile chcą. a tu piękne indyki, ale cena to już naprawdę z kosmosu. http://tablica.pl/oferta/sprzedam-indyki-z-wlasnego-chowuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu-CID757-ID4HZaJ.html#5b2a338e94 a tu cos dla mnie co mi sie podoba szkoda ze bliżej nic nei ma http://tablica.pl/oferta/perliczki-CID757-ID4jNpR.html#5b2a338e94 a tu słodziaki, takie jakie mi się marzą http://tablica.pl/oferta/indyki-indyczki-wylag-10-luty-CID757-ID4PPVh.html#5b2a338e94
  15. widzisz Grzegorzu, skleroza mnie dopadła czyli Ty masz te bezogoniaste śliczne kurki Tofik, wstawiał wstawiał ale ja sklerozę mam i nie zapominaj o tym,więc to mnie tłumaczy a teraz juz naprawdę zmykam do łóżka bo rano będę śniadanie z zamkniętymi oczami robiła jak zwykle Robercie, bo mi się brązowe podobają a na podwórku to mam praktycznie wszytsko białe czarne kurczaczki to rzadkość a brązowych jeszcze nigdy nie miałam
  16. dobra, zmykam do łóżka bo po pierwsze robię się godna a jeść już nie chcę a po drugie o 5 pobudka bo mąż do pracy wstaje, tak więc dobranoc
  17. Robercie, jedno i drugie kogut jest lepszy bo tak jak napisałes na rosół, a kurek na rosół szkoda...trochę liczyłam ze czarny będzie kogut, no a tu czarne kurki sa mój biały kogut ma za silne geny i ciężko przebić się genom matki te młode teraz nie sa po moim bo to miałam jaja od babki ze wsi, ale widac te koguty mają silne geny a mi się marzą takie brązowe pisklaczki...rok temu liczyłam na brązowe jak były 3 brązowe kury, ale teraz to nawet już mi się nie marzą jak tylko 2 zostały bo jedna to ta bida moja wypierzona...
  18. Grzegorz, a co do arakuany, to wstawił byś zdjęcie poglądowe no i gratuluje jajeczek od niej na moje oko na ostatniej fotce są owce a nie kozy...
  19. a ja jakoś niedawno przyuważyłam, ze z młodych kurek z konca września białych kogutków wg. tego co wcześniej widziałam miał byc jeden a będzie 3 czarne to obie kurki, a ten tzw. siemieniaty to najprawdopodobniej kogut, ale to jeszcze nawet nie na 70% dzisiaj 2 czarne młode siedziały w gnieździe, białe też coraz częściej siadają...coś na pewno z tego będzie
  20. z tymi zabobonami i literą "r" to jak mi ojciec lub ciotka przypomną to pamiętam zazwyczaj mówie o moich planach wcześniej to zawsze przypomną, ale jak mówię po fakcie no to już zrobione i koniec Grzegorz, jeśli dobrze zrozumiałam to Ty planujesz taką długą trasę wieczorem odbyć? czyli jaja dla Ciebie odkładam od czwartku nie wiem jak się będą niosły, czy będzie 4 czy 5 jaj, jedno na pewno odpadnie bo jest od zielonej, wiec z tej na pewno nie będzie interesujących Cie kur Robercie, to może zrób interes jak w tym ogłoszeniu na tablicy było i pobieraj opłaty od wsadzonego jajka do inku [hahaha]
  21. aja tam wedle starych porzekadeł inku załączę we wtorek mój ojciec, zresztą jak i ciotka mówią ze jajka sie pod kwokę w moim wypadku do inkubatora daje w takie dni żeby jak sie będą kluły dzień miał literę "r", takie sa podobno najlepsze kurczaki wiem, moze śmieszne stare przesądy, ale nic nie szkodzi z nich korzystać
  22. heh, fajny widok na pewno musiał być może to była rozmowa męska, ojca z synem ;D
  23. Robercie, moje kurki jak jeszcze nie były ogrodzone i chodziły luzem to jajek szukałam wszędzie, kilka razy było tak że przynosiłam do domu po 20-30 jajek z jednego miejsca przypadkiem odkrytego, raz to było za stodołą za deskami, kiedyś pod niskim jałowcem rozłożystym, innym razem mąż mi przyniósł jakoś 15 jaj które kura zniosła na kupce drewna i tak mogła bym wymieniać a jak już miejsce zostało znalezione, więcej kury tam się nie niosły jak je zamknęłam w zagrodzie skończyło się, wszytskie się niosą przykładnie w gnieździe, czasem na stryszku na sianie, ale to bardzo rzadko. co do tych kubraczków to może i dobre, ale do tanich nie należą a i nie wiadomo gdzie to w ogóle kupować, zresztą tej kurze nie pomoze żaden kubrak, ona jak widzi koguta od razu ucieka na grzedę
  24. Robercie,no to ładne zbiory miałeś a ja wymyśliłam co z moją kurką tą co się pierzy, wczoraj o niej pisałam, no i wpadłam na pomysł na który do tej pory nie wpadłam :/ zwyczajnie jak cały zwierzyniec wychodzi z kurnika zamknęłam kurnik i kurka została w nim sama a w nocy kogut jej nie rusza bo ona na grzędzie tak wiec nie musiałam nic kombinować nowego dla niej,bo rozwiązanie okazało się prostsze na szczęście gniazd nie mam w kurniku tylko w przedsionku wiec z tym nie ma problemu tak wiec kurka mogła czuć się bezpiecznie przez cały dzień teraz tylko czekać aż jej piórka odrosną, kolaki już wystają ze skóry na ok.pół centymetra, wiec chyba z górki
  25. Marcinie, no to teraz trzymamy kciuki za pozytywny wynik? a ile osób szukają na stanowisko? i ile osób było dopuszczonej do ostatniej rozmowy? pewnie ptaszyska stęskniły się za Tobą
×
×
  • Create New...