-
Posts
3198 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Events
Everything posted by ania1983
-
Ty na siatkę zbierasz, a ja na stemple i na siatkę zieloną muszę jakoś kasę wykombinować, jak będzie czas zeby kupić, to kasa sie znajdzie bo musi się znaleźć, innego wyjścia nie ma:P a u mnie dzisiaj była piękna pogoda tzn. do południa coś tam pokropiło, ale tyle co nic a potem cieplutko nawet wypuściłąm kaczuchy na godzinę za ogród to trochę trawki poskubały jutro jak będzie ładnie, to może gąski do najgłębszego stawu na chwilę zagonimy, ale to mąż musi być ze mną, bo ja nie wiem czy to będą wariatki czy jednak normalne grzeczne gąski ;D a dzisiaj znowu była walka gąsiorów, nawet nagrałam fil, ale zapomniałam włączyć tryb kamery w aparacie i zrobiłam 1 zdjęcie [hahaha]
-
Robercie, a wejdź na Allegro, zaloguj się i dopiero jak będziesz zalogowany to znajdź interesujący Cię inkubator i wciśnij kup teraz, to musi zadziałać. Marcinie,a no właśnie coś strasznie tania mi sie ta siatka wydała a to za 25 metrów
-
haha, no tak, ale wiadomo to co lepsze zawsze kosztuje wiecej, coś za coś... a z ciekawości, na czym będziesz mocował te siatki? bo my mamy pytać w tartaku o cenę stempli budowlanych, ale już sie boję ceny, na potrzebną nam ilość...pewnie wyniesie tyle co koszt siatek, chociaż może ssie mylę?
-
dlatego właśnei ja kupiłam tańszą i do tego będzie 40cm siatki zielonej, ale gdybym widziała to ogłoszenie jak zamawiałam moje siatki to wzięła bym na bank tą, bo przez takie to gąska ani kaczka przejść nie powinna, chociaż...ostatnio zanim ogrodziłam siatkę taką zwykłą ogrodzeniową, nie leśną, to małe kaczki mi przechodziły przez oczka, a przecież są one naprawde małe, więc chyba bez zielonej siatki w przypadku jak kupujemy leśną sie nie obejdzie. kurde, ale pokręciłam myślę ze coś zrozumiesz
-
Paweł, jakieś dziwne informacje masz o czosnku, sadze tyle lat a nigdy nie udało mi się wiosennego zebrać po miesiącu. czosnek dzielimy na zimowy i wiosenny. zimowy czosnek sadzimy od końca września do grudnia, przynajmniej ja tak praktykuję od lat, wiadomo że jak jest ciepła jesień to później sie sadzi zeby za szybko nie wyrósł w szczypior. czosnek zimowy jest większy i ostrzejszy w smaku, zbiera sie go na przełomie lipca i sierpnia jak załamie szczypior. czosnek wiosenny, jak sama nazwa wskazuje sadzimy wczesną wiosną, w zależności od pogody przełom marca i kwietnia a zbieramy tak samo jak zimowy na przełomie lipca i sierpnia. czosnek wiosenny jest sporo mniejszy i łagodniejszy w smaku. to są oczywiście moje wieloletnie doświadczenia z sadzenia i zbierania czosnku, nie wyczytane w książkach ani na necie, moje prywatne. czosnek wiosenny sadziłam raz, w tym roku pokuszę sie znowu o jego sadzenie. dla przykładu podaję zdjęcie z moim zbiorem czosnku garnek.pl/annorl1/26528153/tegoroczne-zbiory garnek.pl/annorl1/22201875/czosnek jeśli chodzi o nawozenie czy też pryskanie, nigdy nie robię ani tego ani tego, czosnek po posadzeniu posypuje popiołem drzewnym, na to liście, na liście ziemię z kompostu z kurzeńcem jak mam i przykrywam gałązkami choinki, kiedy zrobi sie juz ciepło, gałązki zabieram, i dopóki nie pokaże się szczypior jeszcze raz przysypuję czosnek popiołem. od lat mam bardzo ładny czosnek, nie jest to chwalenie się, zwyczajnie widze jaki czosnek ludzie zbierają a jaki ja zbieram
-
witaj Marcinie a no cicho ja dzisiaj prawie cały dzień na polu spędziłam, a małymi przerwami. pogoda ładna była, więc trzeba było wykorzystać co do siatki to tu masz 3 propozycje gdzie oczka są mniejsze niż 15 cm najlepsza wydaje sie ta ostatnia, oczka 5x5, kurcze ze też ja jej nie widziałam jak swoją siatke kupowałam :/ http://allegro.pl/siatka-lesna-120-9-15-l-30mb-lekka-oczka-3x10cm-i3942413106.html http://allegro.pl/siatka-lesna-150-13-30-l-50mb-lekka-oczka-8x10cm-i3942412634.html http://allegro.pl/siatka-lesna-100-13-30-l-50mb-lekka-oczka-5x5cm-i3942413179.html
-
no tak, gdyby jeszcze nie ten nałóg komputerowy
-
Marcinie, z powodu tego ze z mężem nie lubimy być do niczego zmuszani nie posiadamy telewizora a kabaretów nie lubię sama oglądać, jedynie jak mąż włączy, ja to jedynie kabaret otto
-
Robercie, źle Ci się o uszy obiło zapowiadam koniec zimy i nie będzie żadnych powrotów musimy zrobić kacznik i ogrodzenie, najlepiej zanim kury zechcą siadać na jaja, bo puki kaczki i gęsi u nich "pomieszkuja" to nie mam warunków na odhowalniki w kurniku. tak wiec trochę mi się śpieszy z robotą
-
Grzegorz, czyli termometr ma dla Ciebie wartość sentymentalną...w takim razie trzymam kciuki żeby udało się go naprawić Robercie, a no ładny słoneczny dzień, wiosna idzie to i humory dopisują ;D
-
Gregorz witaj muszę Ci przyznaż, że piękne imiona mają Twoje kaczki szczególnie podoba mi się imię Stefan Grzegorz, ale jak termometr moze byc przemrożony? chyba ze mówisz o tych do inku?
-
to nie chodzi o to, ze jak sama nazwę to zapamiętam, bo mojego seniora sama nazywałam a na moja skleroze to i zielone jajka nie pomogą Marcinie, masz racje
-
Marcinie, co do Twoich imion i propozycji, Wacek jakoś źle mi sie kojarzy, a jak mi sie dobrze kojarzy to nie powinno sie głośno krzyczeć Wacek na widok gąsiora [hahaha]
-
Robert [haha] psy na mnie dziwnie patrzą bo w domu sama jestem a śmieję sie do łez dobre bruse lee do białego to by bardziej pasowało z tą jego walką ipman kurde, żałuję tylko ze po aparat nie poleciałam i nie nagrałam, bo skąd mogłam wiedzieć ze tak długo walka będzie trwać? tyle, ze ja jestem sklerotyczka jak nazwalam swojego już prawie 10-letniego psa to potem przez miesiąc nosiłam na karteczce jego imię bo zdarzało mi sie dość często zapomnieć jak go nazwałam i nie wiedziałam jak go wołać zresztą, z kotem było podobnie, miał miec inne imię, mąż wymyślił ja sie zgodziłam, ale zapomniałam jakie no i zaczęłąm na niego wołac po prostu Totek
-
Marcinie :D:D kurde' date=' jak mąż usłyszy ze chcę nazwać gęsi, to na 100% jeszcze dzisiaj odwiezie mnie do Żurawicy [hahaha']
-
Tofik, to spory masz ten kurnik, tylko pozazdrościć a ja właśnie była świadkiem walki gąsiorów, ale nie takiej jak kiedyś ale naprawdę pięknej, fascynującej walki nie przerywałam im, bo skoro maja być na jednym podwórku to jakoś dogadać się muszą. zaczęło się od tego co zwykle, czyli szary gąsior siadł na gąskę, jak skończył, biały rzucił się na niego no i się zaczęło, gąski skakały wkoło nich, nie do końca wiem czy dopingując lepszemu czy też uspokajając gąsiory nawet raz próbował kogut interweniować, ale oberwał, zabrał wszytskie kury i poszedł z nimi na baaardzo bezpieczną odległość, kaczor coś tam do nich też krzyczał, ale jak zobaczył że nic sobie z tego nie robią, zabrał kaczuszkę i małe kaczki [bo te za nimi chodzą] do kurnika. a gąsiory walczyły w najlepsze, dobre 10 min. nawet nie wiedziałam, że one się biją skrzydłami, było gryzienie skrzydeł i szyi. to była walka bardziej na wyczerpanie wydaje mi się, była nawet chwila ze byłam pewna iż szary wygra, bo białego przyparł do siatki i prawie położył białego, ale ten jednak jakoś się obronił i udało mu się wydostac z tej pułapki w końcu nastał koniec walki, szary gąsior się poddał, puścił białego i wycofał się. ale trumf białego był wspaniały! rozłożył skrzydła, przy czym kilka razy nimi dostojnie zatrzepotał, głowę podniósł dumnie, jeszcze bardziej niż na co dzień i wydobył z siebie ogromnie głośny krzyk zwycięstwa to było piękne gąski do niego przyszły i go szczypały, nie wiem dlaczego, chyba tak mu gratulowały...nie znam się. jak już biały gąsior przestał triumfować, szary do niego podszedł i w najlepsze jadły razem owies z ziemi który przy walce wysypały z podajnika teraz widzę, że szara gąska kręci sie koło szarego gąsiora i go zaczepia kurcze, nie wiedziałam że to może być tak fascynujące wiem, pewnie zaraz ktoś powie ze powinnam jakoś im przerwać, ale niestety to jest natura, ja im nie mogę hierarchii ustalać, muszą to zrobić same. swoją drogą to wolę żeby sie biły na polu gdzie nikomu nic nie zrobią przypadkiem, co najwyżej sobie, niż w nocy w kurniku gdzie ucierpieć mogą kury czy kaczki a już tak całkiem swoją drogą, skoro nie zamierzamy zabić ani białego ani szarego gąsiora, chyba w końcu powinny dostać swoje imiona??
-
witam widzę, ze nie tylko mnie śmieszy jak kaczka po deptaniu kaczora chodzi i kiwa głową i zachodzi mu drogę tylko, że moja kaczka tak cały dzień prawie, czasem się śmieje że mam niewyżyta kaczke i zachęca kaczora Tofik, tak czytam o Twoich planach na kurki i kaczki i muszę Ci powiedziec ze masz super warunki, fajnie że masz takie możliwości zeby trzymać tyle ras i w odpowiednim momencie je oddzielić od siebie zeby mieć potem czysto rasowe potomstwo no tak, Tofik ma rację, może włos mi się nie zjeżył, ale zszokowana jestem jak długo wczoraj siedzieliście co do dworek, polecam, śliczne kaczuszki a jak sie ma warunki to tym bardziej pogoda super, u mnie zwierzyniec dzisiaj na polu od 7 godziny śniegu coraz mniej, wiosna
-
oj, nie mów że ostatnie zakupy bo na pewno nie raz jeszcze Ci się przyda konto ja to większość rzeczy kupuje przez internet, tak mi wygodniej i taniej, szczególnie jak to jakiś większy sprzęt, taniej, można porównać ofertę w kilka minut i dostarczą pod dom same plusy a co do pustego konta, to nie pomogę niestety wiem chłopaki że to tylko tak się łatwo wydaje, no ale co ja zrobię ze tak to widzę
-
Robercie, po dość burzliwych rozmowach, za i przeciw wyszło jednak na moje i na dobro kaczek, czyli w stodole będzie kacznik no to gratuluję załozenia konta teraz tylko zakupy robić a swoją drogą to polecam załozenie konta w banku z dostępem do konta internetowego. ułatwia zakupy, przyśpiesza, a także można za darmo płacić rachunki, bo w banku i na poczcie jest prowizja za opłaty. siłownię w końcu odpuściłam, bo mimo ze zrobiona full wypas, to musiał bym drób wodny trzymać na wspólnym wybiegu z kurami, bo nie ma opcji zrobić osobnego wyjścia, wiec wolę w stodole zrobić kacznik i mieć osobne wybiegi
-
Tofik, taki właśnie mamy zamiar tym bardziej że pracy przy kaczniku n ie ma dużo, przynajmniej mi tak się wydaje zamiast fundamentów [bo trzeba tylko pod 1 ścianę] namawiam męża na takie gotowe fundamenty w bloczkach, nie trzeba czekać aż wszytsko zastygnie, zrobić 2 ściany w tym w 1 małe okienko cobym miała jak wrzucać ze stodoły słomę/siano,a poza tym to wiadomo drzwi i normalne okno, ocieplać będziemy w późniejszym terminie jak będą materiały, no i jeszcze wylewka, ta będzie musiała swoje odstac, ale na mój rozum to w sumie roboty przy tym niewiele
-
widzę, że temat inkubatora powraca Robercie to juz ostatni dzwonek na zamawianie, bo jeszcze trzeba dodać czas wysyłki, w zależności od tego jak będziesz płacił czy przy odbiorze czy przelewem inny jest czas oczekiwania na przesyłkę. jak pogoda sie utrzyma taka jak jest, to w przyszłym tygodniu ruszamy z kacznikiem zdaję sobie sprawę ze mamy coraz mniej czasu, bo kaczka pewnie lada dzień zacznie sie nieść, a nie chcę zeby u kur sie niosła, mam nadzieję że zdążymy a co do jajek, to u mnie dzisiaj tak jak u Tofika, 4 jaja
-
witam u nas ciepło, ale deszczyk kropi zwierzyniec oczywiście na polu, jakoś specjalnie im to nie przeszkadza śniegu coraz mniej... a poza tym żadnych nowości a co do allegro, to nie ma żadnych opłat, jedynie prowizja od sprzedanych rzeczy...
-
witam nowego kolegę
-
Paweł, ja też czekam na zdjęcia
-
w takich chwilach cieszę się ze mieszkamy na pagórku to wszystko leci na dół coś tam zawsze stoi wody, ale bez przesady...