-
Posts
3198 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Events
Everything posted by ania1983
-
witam zima zima zima pada pada śnieg chciało by się do tego jeszcze dopisać że sankami mknę, ale nie mknę napadało trochę śniegu, takiego fajnego puchu rano odśnieżyłam część wybiegu ptakom, na polu tylko gąski i kaczki od czasu do czasu wychodzą no i kury czasami sie wyjdą na chwilę przewietrzyć, ale gąski mimo że im kawałek odśnieżyłam wybiegu i tak poszły siedzieć do śniegu bardzo zimno nie jest bo tylko -7 stopni, wiatru nie ma wiec przyjemna pogoda, taką zimę lubię, lekki mrozik, śnieg, poezja ostatnio czytałam trochę o żywieniu drobiu i natknęłam się na wypowiedź o żywieniu drobiu łubinem słodkim, kurde mam taki łubin, ale nie wiem czy to jednak nei ryzyko, nie znam się, czy macie jakieś doświadczenia? to tak bardziej z ciekawości pytam, bo jak juz przeczytałam to jestem ciekawa Marcinie, a czemu kurka spała przy piecu? czyżby przemarzła?
-
o matko! to biedne kurki mają ciężkie życie
-
ale fajne te kurki masz Marcinie
-
no, teraz to nie masz wyjścia, musisz dać radę z wodą najgorsze jest to ze teraz tzreba pilnować wody bo szybko zamarza, a jeszcze jak u Ciebie 17 na minusie to juz w ogóle zimnica...to widzę ze tak jak u mnie, najbardziej otwarcia kurnika dopominają sie kaczki i gęsi, kury też, ale jak bym im nie otworzyła to jakoś specjalnie by nie płakały, dlatego nei mogę sie doczekać kiedy będzie kacznik osobny i kury w końcu będą same siedziały u siebie ale jedno co jest pewne to to, ze następną zime na pewno ptactwo wodne spedzi już u siebie
-
witaj Robercie no to nie ciekawie masz teraz z wodą. a ja moim latam co 2 godziny z ciepłą wodą w konewce i dolewam coby im nie zamarzła woda, bo mrozik dzisiaj -8, teraz jak by gdzieś próbowało sie przebic słoneczko, ciekawe czy sie uda trochę rano miałam obawy czy aby na pewno kurnik otwierac, ale tak się towarzystwo dopominało żeby wyjść że nie miałam wyjścia i przed 9 wypuściłam, na szczęście małe kaczki siedzą w kurniku i tam mają wiadro z wodą i im wystarcza, na pole w ogóle nie wychodza, o nie się najbardziej martwię wiec się cieszę że nie wychodzą
-
a no tak, moze zaraz sie okaze ze Amelka i Tofik mieszkają po sąsiedzku
-
Amelko, Ty to masz serce do tych Twoich milusińskich, cieszę sie że udało się kogutka uratować może gdzieś się przypadkiem wykąpał ze on taki skulony i wyziębiony był? a koty na pewno maja teraz niezłą łamigłówke co to za kota przyniosłaś do domu a gąsior prawda, u faceta był wczesniej
-
oj Robercie, nawet nie wiesz jaki mój mąż miał ubaw no, u mnie ostatnio codziennie 3-5 jaj więc dzisiaj jak 1 zobaczyłam to się z deka zdziwiłam, nawet wyszłam na stryszek i w sianie i słomie szukałam ze moze tam coś będzie, ale nie, nic nie było
-
witam Robercie na podwórku bez zmian. ale w kurniku zmiany, wczoraj miałam 5 jaj a dzisiaj tylko 1, ale to był dla mnie szok! mam nadzieję ze sie nie powtórzy a moje gęsi się dzisiaj zbuntowały i jak je zaganiałam wieczorem juz do kurnika bo one jakoś nie miały ochoty, to biały gąsior stanął naprzeciwko mnie i sie ze mną najzwyczajniej w świeci kłócił, nie syczał tylko się darł [hahaha] ale i tak na moje wyszło bo je zagoniłam
-
Amelko, a tak się zastanawiałam czy to Ty czy to przypadek super to jest super forum na tym temacie sa fajni ludzie mam nadzieję ze zostaniesz z nami
-
aha, a ja myslałam że Ty specjalnie sadzisz jeśli chodzi o pekinkę to sa mniejsze opakowania nasionek dostępne, więc z tym nie ma problemu co do liści kalafiora to wiem ze lubią bo w tym roku kilka posadziłam i jak dostały liście to wcinały az miło zreszta tak samo jak brukselkę no właśnie, musze też wiecej brukselki posadzić coby i zwierzyniec miał bo brukselkę można i zimą zbieraać więc miały by zielone
-
ale nie dyskutuj z takimi ludźmi tylko rób swoje
-
Marcinie, czyżby chodziło o tą samą sprawe co ostatnio? nie możesz tak się dawać, bo Ci ludzie na głowe wejdą
-
a jak Ty im ją dajesz? całą główkę dostaja i sobie skubią czy im siekasz? jakie warzywa jeszcze sadzicie albo dajecie jak macie w nadmiarze ptactwu? sezon zaraz się zacznie, w tym tygodniu zamawiam nasionka i chciała bym wszytsko albo prawie wszytsko juz mieć. na pewno planuję tak jak pisałam dyniowate, kukurydzę, kapustę chyba się skusze jarmuż też chcę zasiać bo ładnie rośnie a zwierzyniec za nim przepada juz niestety nie ma, ale w tym roku muszę duzo posiać zeby miały w zimie zieleninę co jeszcze?
-
Marcinie, ja też mam sporo z poprzedniego roku i wcześniejszego ale część muszę dokupić a tą kamienną głowę drób Ci chętnie zjada? ja dzisiaj na obiad robiłam krokiety i resztki z kapusty posiekałam i rzuciłam ptactwu, byłam w szoku bo gęsi chciały sie zabic o tę kapuste tak wcinały...nie było tego dużo ale wcinały, wiec może o takiej też by pomyślec?
-
skleroza mnie dopadła, więc zapytam ogólnie któryś z Was sadzi kapustę pekińską dla zwierzyńca, takie pytanko ile kupujesz tych nasion na pekinkę? w opakowaniach jest max.po 2g pomału trzeba zamawiać nasiona a nie wiem ile jej zamówic
-
Grzegorz, jak będziesz to napisz ile jajek Cie interesuje od moich kurek, tylko pamiętaj że ja nie gwarantuję ze z każdego będzie biały kurczak i napisz na kiedy Cię te jajka będą interesowały zwierzyniec od 8 na polu sobie chodzi, jest przyjemnie niby -4 stopnie ale nie ma wiatru wiec fajnie miłęgo dnia
-
Tofik, to widzę że u Ciebie kaczuchy tak twarde jak u mnie tyle ze u mnie jak wypuściłam zwierzyniec rano to mróz nawet kurom nie przeszkadza, szczególnie młode przesiadują na polu ja też w końcu czekam na zimę... dzisiaj doszła ostatnia siatka na powiększenie wybiegu, tak więc 1/3 wybiegu jest kupiona
-
Grzegorz, jasne że jest to możliwe, nie będzie problemu z jajkami u nasz przez noc popruszył śnieg, na tą szklankę więc aż strach z domu się ruszać, na zewnątrz -3 stopnie, a ja muszę zwierzyniec iść wypuścić bo jak otworzyłam okno w ganku to słysze jak gęsi i kaczki nawołują
-
Robert pamiętam wspominał o orpingtonach, sułtach, serebrytkach, wyandottach i maransach, wiem ze te mu sie podobały, ale z naciskiem na jakie to nie pamiętam
-
Grzegorzu, dokładnie tak a co myślisz o mojej propozycji? wolisz jajka czy kurki? bo ten kogut i tak będzie na rosół przeznaczony tylko młode się za kurki zaczną brać, wiec jak byś chciał to chętnie oddam no i do tego 2 kurki, z młodych
-
Grzegorzu, Sussexy masz ode mnie zagwarantowane, tylko nie daję gwarancji że Ci tylko te wyjdą, w razie co reszta do gara a nejlepiej by było jak by mi juz młode podrosły i pisałeś ze masz jakieś kilometry darmowe czy coś tam, zebyś koło kwietnia/maja do mnie wpadł to bym Ci dała kogutka tego co mam teraz i ze 2 kurki z tych młodych co mają teraz 4 miesiące, wtedy miał byś sowje jaj od tych kurek i kluł byś ile byś chciał ale to decyzja należy do Ciebie spoko, tak jak pisąłam ja nie mam szczególnego parcia na kurki
-
Grzegorzu, ale widzę ze Australopami nie ma zainteresowania a dopiero teraz je zobaczyłam coby sie usprawiedliwić to napisze ze okularów założyłam tak na pierwszy rzut okiem podobne do moich czarnych kurek, ale to chyba tylko na pierwszy rzut, bo mają dłuższe ogony, tak więc te by mnie interesowały Tofik, widzisz mój mąż też jest mięsożerny, ja duuuużo mniej, ale nie rozumiem czemu inne kaczki sa dla Ciebie chodzącym obiadem a biegusy nie przeciez inne kaczki też masz śliczne...
-
e tam, jak bym myślała takimi kategoriami to nic byśmy nie zabili, bo dla mnie każda moja kurka, kogucik nie mówiąc o kaczkach czy o tej naszej białej gąsce której już dawno nie ma sa śliczne. ale trzymanie tylko dla wyglądu nie jest u nas możliwe, dlatego tak jak pisałam ozdobą są rodzice, a potomstwo w większości do gara wg. mnie kaczka staropolska jest tak samo ozdobna jak niejedna kura z ozdobnych, a jednak kaczki na rosół idą a kury to juz szkoda, trzeba jakies zdrowe proporcje wybrać i tyle, takie jest przynajmniej moje zdanie Grzegorz, dlatego ja napisałam jakie by mnie w razie co interesowały, ale nie mam jakiegoś szczególnego parcia na kurki niech chłopaki w takim razie biorą, oni bardziej się na te kurki napalili ode mnie
-
Tofik, dlatego właśnie jak juz to chciała bym wyandotte i orpingtony ozdobne nie ozdobne, ale co wy robicie z potomstwem ozdobnych kurek? jeszcze jak sa kurki, ale jak jest duzo kogucików? nie zabijacie ich ? macie tyle osób chętnych na te ozdobne kurki? tak jak pisąłam, dla mnie ozdobą są rodzice, a potomstwo to do gara