-
Posts
3198 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Events
Everything posted by ania1983
-
witam jakoś mi dzisiaj zeszło w ciągu dnia i dopiero teraz zaglądam Tofik, gratuluję zakupu, oby się sprawdził tak dobrze jak mój Grzegorz, ja juz też sie kiedyś określiłam co do jaj, mnie interesowały by te co Tofika, ale jakoś szczególnego parcia nie mam, jak będziesz miał na zbyciu to ok. jak nie to też ok. u mnie mimo lodu na wybiegu kaczki, gęsi, a nawet kury latały po wybiegu, wieczorem o 16 musiałam je zaganiać na siłę do kurnika bo zaczęło padać a te gadziny nie chciały iść same do kurnika Tofik, Tofik określiłam sie tylko raz i nie powtarzałam oj, coś czytałeś po procentach albo zaspany ;D
-
no to na pewno, dla takiej ilości zwierzynca trochę trzeba tej wody przynieść... Tofik, jak jest duzo śniegu, to dla mnie moze być nawet mróz -20 byle bez wiatru ostrego
-
Robercie, a w razie braku wody daleko musisz do stajni nosić?
-
Przemku, ja pamiętam że było jeszcze gorze, a dokładnie rok temu w Wigilie, szklanka taka że ciężko było przejść kilka centymetrów bez podpórek... u nas dzisiaj dalej deszcz był, a od 15 zmrozony deszcz, teraz lodowisko wszędzie, na drodze, na podwórku, a gałęzie coraz niżej się schylają bo tak im ciężko... ja chcę prawdziwą zimę ze śniegiem i mrozem
-
Robercie, właśnie o to chodzi że wolała bym po stokroć prawdziwą zimę ze śniegiem i mrozem niż to co jest teraz :/ widzę, zę u Ciebie konkretne mrozy, a śnieg też macie czy "tylko" mróz? Tofik, widzę ze też wolał byś prawdziwą zimę niż to co jest u nas teraz :/
-
hej u mnie dzisiaj też cały dzień deszcz, ale nie zamarznięty, natomiast o godzinie 15 zaczął padać taki zamarzający deszcz, wiec zagoniłam towarzystwo do kurnika i zamknęłam kurnik o 15. a teraz a teraz przez okno widzę że szklanka wszędzie, do kurnika jutro to chyba na czworaka pójdę kurde, czekam aż mąż przyjedzie, a tu taka ślizgawica.... Tofik, u mnie też kaczki ani gęsi się nie schowały przed tym zamarzającym deszczem, co lepiej nawet kurczakom nie przeszkadzał i ganiałam za nimi po zagrodzie, żeby je do kurnika zagonić coby się nie pochorowały
-
Adamie, miałam na myśli mrozik ale ze śniegiem nie z deszczem
-
u mnie Podkarpacie +5 i deszcz, taka pogoda jest od kilku dni, przydałby się deszcz i mrozik
-
Marcinie, ale Ci zazdroszczę tej zimy, nawet z tym wiatrem, bo u mnie ciągle deszcz i błoto okropne! błoto na wybiegu u ptactwa, błoto na podwórku, błoto na drodze, normalnie wszędzie błoto i bez gumiaków z domu nie ma wyjścia. Robert, -9? matko! u mnie jest 5 na plusie. normalnie szok z tą temperatura i "zimą" a kurzajca na pole wywieziemy ile jest Grzegorz, ja tez pisze o cenach jak pojedziesz do chłopa i sobie przywieziesz, na rynku nie mam pojęcia jaka jest cena, wiem ze moja ciotka płaci za owies 75 złotych, tam gość raz na jakiś czas przywozi autem w worki już załadowaną pszenicę, owies, żyto, jęczmień, otręby, no ale cena też konkretna, ale tam w okolicach ludzie nic nie sieją, bo się nie opłaca, ciotka jest sama, sprzętu też nie ma, wiec to czego sama nie zrobi musi kupić.
-
Grzegorz, dzięki za info o tym owsie nigdy nie myślałam o podkiełkowywania czegokolwiek, wiec co? owies zalać wodą czy tylko tyle wody żeby przykryło owies i czekać na kiełki? ile to trwa? moze głupie pytanie, no ale lepiej zapytać i wiedzieć to u Ciebie tani owies, u mnie mało kto sieje, koszt owsa to 60-65 złotych. może i nie opłacalne na takim kawałku sianie owsa, ale jak nie spróbuję to nie będę wiedziała. zobaczymy jak nam to wyjdzie. ja mam nadzieję, że na wiosne gość nam zrobi to światło w kurniku, bo puki co jak chcę świecić kurom to albo mocna latarka przymocowana do sufitu jak żarówka, albo kabel muszę z domu podciągać... Grzegorz, długo świecisz tym swoim kurakom od 4-21
-
http://www.podrb.pl/produkcja-rolnicza/produkcja-zwierzca/506.html fajny artykuł o owsie i jego znaczeniu. piszą tu że drób nie powinien jeść tylko owsa, to co ja mam zrobić jak moje kury, zresztą i kaczki i gęsi ostatnio tylko to jedzą? mieszanek im nie robię bo wtedy to czego nie chcą wywalają i się marnuje. może za kilka dni im przejdzie ta chęć jedzenia tylko owsa i wrócą do pszenicy? ale otręby pszenne jak jadły tak jedzą, to samo kukurydza, tylko pszenica coś poszła w odstawkę. a może jest tak jak w artykule "Samcom wszystkich zwierząt gospodarskich owies, zwłaszcza podkiełkowany zapewnia wigor i produkcję biologicznie wartościowego nasienia. " może ma to coś wspólnego z tym że zbliża się czas kiedy gąski, kaczka i kury zaczną siadac na jaja? nie wiem. rok temu moje kury w ogóle nie dostawały owsa i dlatego nei wiem jak to jest. ale w razie co wiem, że mają wszytsko czego im potrzeba, bo w różnych pojemnikach mają co innego do jedzenia
-
Tofik, to widzę że ostro działasz w temacie obiadowym u nas w nocy znowu padał deszcz i z prognoz wynika ze tak ma być przez kolejne 2 tygodnie, deszcz, deszcz, deszcz i temperatura cały czas na plusie, czyli zimy nie będzie co do owsa, to już napisałam wszytsko na temacie o owsie, wiec tu nie będę sie potarzała
-
Tofi, tu nie o koszty nawozu chodzi a o moje przekonania ekologiczne Grzegorz, tak dla drobiu, ale owies to przede wszystkim dla królików i kozy chciałam, dla gęsi bo chętniej go zjadają niż pszenicę. kury też ostatnio tylko owies, codziennie im sypię owsa, a pszenica od 4 dni stoi prawie nie ruszona bo nie jedzą, moze im sie przejadła. nie wiem. a kukurydzę też będę sadziła, plan jest taki kukurydza, ziemniaki, buraki pastewne i dyniowate po 6 arów każdego. a owies chciałam nie na 35 arach, tylko albo na 12 albo na 23. nie chcę pszenicy bo tą mogę dostać wszędzie, drożej od owsa ale każdy ma. to samo ze słomą z pszenicy, a czytałam, zresztą i ojciec mi mówił że najlepsza jest słoma owsiana, a tej to nikt u nas w okolicy nie sprzedaje, z pszenicy tak, ale nie z owsa. jestem zdecydowana na owies, tylko właśnie bardziej pod kątem eko i tak jak pisałam nie chodzi to o koszta, bo na taki mały kawałek to bym sie nie wykosztowała, ale o moje przekonania. tak czy siak, dzięki za pomoc a co do tego ziela, to na tym polu co planuję, na tym mniejszym tak jak pisałam jest w sumie tylko rumianek, z jego usunięciem nie będzie problemu, bo co roku z tego pola zbieram i suszę ten rumianek na herbatki zimowe
-
tzn. nie wiem jak z tą ziemia jest, wiem jaka jest klasa, ale warzywa też bez nawożenia tyle lat mam i zawsze jak tylko jest pogoda sie udają. pewnie z nawozami było by więcej, wiec myślę że z owsem będzie podobnie, ale tak jak napisałam o ile jeszcze ten nawóz na początku jestem w stanie zaakceptować o tyle pryskania juz nie
-
Robercie, na zbiór planujemy kombajn wynająć ;P jako, ze na jesień traktor był w "rozsypce" czyli zepsuty, żadne pole nie zostało zaorane. o ile jeszcze nad tym nawozem przed sianiem pomyślę, o tyle pryskać to bym na pewno nie chciała. a co znaczy ze jak by pole było bardzo zachwaszczone to będzie źle kosić? czyli ze co? kombajn będzie miał źle? czy jak? jeszcze nie wiem na ktorym polu będziemy siać, ale na tym mniejszych jedyne chwasty jakie występują to rumian pospolity. ale to tak niewiele Małorolny, jak bym miała z 10 arów 700kg. owsa to było by to dla mnie bardzo bardzo duzo.
-
haha, siewnik? no takich luksusów nie mam, zresztą do tej pory nie był potrzebny, pójdziemy z mężem jak za dawnych czasów, owies w worku, do ręki wiaderka czy kosze i będziemy siac traktor tylko zaora i zabronuje. aha, jakis nawóz z azotem? nad tym sie zastanowimy... ale dzięki za odpowiedź
-
Robercie, a że tak zapytam z zawstydzeniem co to jest mocznik? czyli gdybym chciała bez oprysków i nawozenia to zaorane pole zostawić na kilka dni w spokoju, potem zasiać owies w to pole zaorane i dopiero bronować? czy owies siać na zabronowane i jeszcze raz zabronowac? bo nie bardzo jarze.
-
działka na której chcieli byśmy zasiać owies to klasa 4, nie chodzi mi o duży zbiór, tak tylko coby wystarczyło dla mojego zwierzyńca, a i na swoją słomę liczę. co do oprysków to nic nie pryskam chemią, no chyba że mszyca mi warzywa zjada, a tak wszystko samo sobie musi radzić. a kiedy w końcu sieje sie ten owies? i jak? nic nie wiem o sianiu zbóż, mi to trzeba tak dokładnie wytłumaczyć na moje to wygląda tak, pole zaorać, zabronować, zasiać i jeszcze raz zabronować i zostawić aż do żniw, czy dobrze rozumuję? czy coś jeszcze sie robi?
-
a my w tym roku planujemy posiać pierwszy raz owies, na małym kawałku, albo na 12 arowym polu albo na 23 arowym polu, jeszcze nie wiemy. mozecie mi napisać jak siejecie owies? kiedy? czy trzeba pryskać? czy bez oprysków i nawozów też sie uda? trochę czytam na necie, ale wszędzie pisze że trzeba nawóz dawać i pryskać, czy bez tego sie obejdzie? no i kiedy siejecie bo z tego co czytam to jedni piszą ze do konca lutego najpóźniej inni że w połowie marca. no i jeszcze jak przygotowujecie pole pod owies?
-
witam ale sie spisaliście wczoraj u mnei wczoraj była bitwa gąsiorów, dzisiaj spokój, zobaczymy co dalej będzie sie działo. myślimy, a raczej ja namawiam męża na posianie owsa na jednym polu, tak na próbę, zobaczymy ile zbierzemy a przy okazji będzie darmowa słoma dla zwierzyńca, bo tak trzeba kupować, no i sie zobaczy czy nam sie będzie opłaciło. teraz czytam o uprawie owsa, macie moze jakieś swoje doświadczenia? jeśli tak to prosze o podzielenie sie nimi
-
no tak, siatka na pewno się nie zmarnuje no niestety, takie czasy że w urzędach tak jak piszesz trzeba płacić a nie na odwrót :/ a z ciekawości, ile masz tych kaczorów których będziesz skracał o głowę ?
-
Tofik, mam nadzieję że będzie tak jak piszesz z tymi gąskami i z jajami od nich dzisiaj zmieniła nam sie koncepcja na stajenkę mąż oddaje mi swoją siłownię a on sobie zrobi w stodole nową, dla mnie to lepiej bo tu wszytsko porządnie zrobione i gotowe, w sumie to tylko wprowadzać zwierzyniec tylko najpierw mąż musi sobie tę siłownię zrobić, ale jutro robię mu już całkowity porządek coby miał juz wszytsko gotowe tylko wylewkę ma zrobić i sie wyprowadzi ;D tym samym zmieniła sie koncepcja na ogrodzenie, czyli kury i kaczki z gęsiami będą razem a nie osobno, bo nie ma jak zrobić osobnego wejścia na wybieg a chcę coby zwierzyniec miał stały dostęp do stajni w miare potrzeby. no i szkoda ze wczoraj nie wiedziałam, bo zamówiłam już 50 metrów siatki wysokiej na 1 metr, ale jak będą kury i kaczki razem to całe ogrodzenie musi być na 2 metry. ech...szkoda ze nie mozna wycofać, no ale kiedyś sie na pewno przyda taka siatka, teraz to muszę zamówic jeszcze jedną wysoką na 2 metry, a potem tylko jeszcze siatki rabatowe i w tartaku stemple budowlane i mozna znacznie powiększać ogrodzenie Tofik, a moze to gmina chce Ci zapłacić za posiadanie lasu
-
witam a ja muszę zacząć obserwować moje gąski, dzisiaj takiego huku narobiły ze myśleliśmy ze znowu któraś zwiała, ale nie, biały gąsior zabrał się za gąskę po czym został strącony przez garbonosego, tego na szczęście nikt nie zgonił z gąski a ta druga chodziła za gąsiorami i też sie dopominała, ale żadnego zainteresowania nią nie było więc tak sobie teraz myślę w razie jak by trzeba je było oddzielić to jak to zrobić. w sumie jak by się tak kończyło jak dzisiaj, że tylko gąsior raz zostanie przegoniony i nie wróci a drugi skończył co zaczął pierwszy jest szansa na jaja zapłodnione, no ale niech którys się też bierze za drugą gąskę co by od niej jaj pustych nie było
-
no dobra, jestem niedowidząca nie wyglądają jak białe, sa całkiem inne ale cena jest powalająca
-
ja pierdykam, ale cena za gąski, te białe to jak zwykłe białe wyglądaj jak dla mnie chyba ze ja już niedowidząca jestem