Jump to content

ania1983

Użytkownik
  • Posts

    3198
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ania1983

  1. witam widzę że wczoraj spania nie mieliscie od razu za pamięci napiszę, nie wiem jak z jajami kaczymi, ale wiem jak z kurzymi jest z zapłodnieniem, moje kury jeszcze przeszło 4 tygodnie jajka zapłodnione zniosiły jak nie było koguta. wiec u kur nasienie jest ponad miesiąc, sprawdzone na własnym przykładzie, bo koguta nie było, a jaja zapłodnione z kaczkami to chyba trzeba by jakoś sprawdzić, na razie nie mam możliwości, zresztą nawet jak mi się kaczka zacznie nieść, to nie zamierzam jej pozbawić kaczora
  2. my na wiosnę, albo na początek lata mamy zaplanowane wylanie dodatkowej wylewki w kurniku, teraz są takie jak by bardzo grube płyty, ale ostatnio zrobiło się kilka szczelinek, więc mamy zamiar wysypać całą posadzkę szkłem, to tak na wszelki wypadek i zalać wylewką, tak dla bezpieczeństwa ale to musi być ładny dzień, żeby kury były na polu cały dzień
  3. no, my nasze stawiki też kopaliśmy łopatą, w sumie większość mąż, ale ja też coś od siebie dorzuciłam ;D ale co innego wykopać w suchym a co innego pogłębiać w wodzie :/ no właśnie, jak tam u was z wodą pod te wasze stawiki planowane? jest szansa, czy tak na ślepo?
  4. a u nas przydało by się na wiosnę trochę wyczyścic stawik ten który maja kaczki na cały dzień, bo strasznie zamulony jest i się płytko zrobiło, dobrze było by kopareczkę zamówić, ale nie wiem czy uda sie kasę na to wyskrobać i pewnie będzie trzeba robić samemu. zobaczymy...no ale wolę robić sama przy stawie z mężem i kupić sobie gęsi, niż kasę wydać na koparkę i na gęsi miało by mi braknąć
  5. a widzisz Tofik, bo ja czytam, ale nie pamiętam to pisał, czyli gdzieś dzwonili ale w którym kościele? noo, moje kaczki na razie z kurami, więc raczej dobrze jest jak jest sucho, jak będą u siebbie to się zmieni moze
  6. oj, stawik to porządna rzecz dla drobiu wodnego siedzą tam sobie cały dzien i mają raj, a przy tym nie robią błota tam gdzie kury siedzą za dnia ciekawa jestem, bo nie wiem czy wczesniej pytałam czy nie [skleroza] czy wy swoim kaczuchom, dajecie wodę do kurnika na noc? ja zaprzestałam jakiś czas temu bo taki gnuj robiły że ja nie nadąrzałam sprzątać, a co posprzątałam juz mokro było :/ ha, pytałam i ktos nawet pisał przeciez ze wiadro ma powieszone, ale ja mam sklerozę :/
  7. o kurde! kaczki ładne ale cena jeszcze lepsza :/
  8. oj Robercie, coś o tym wiem na własnym przykładzie
  9. właśnie też chciałam zapytać za co kogutki poszły do izolatki?? no tak, jeszcze strusi wam trzeba do szczęścia ;D u nas kiedyś gość miał strusie, czasem jak dostaliśmy od niego jajko, to na kilka dni jajecznica była
  10. Robercie, no tak, ważne żeby wracały, ale jasie boję że jakiś lis je dopadnie jak ich nie pilnuję. 5 jastrzębi ciągle lata w okolicy...
  11. witam w prawie deszczowy dzień chyba przyszedł czas na moje młode kurki i jutro będzie trzeba im podciąć lotki, a w zasadzie tylko 2 kurkom, bo one mi nagminnie przelatują przez ogrodzenie, inne grzecznie siedza i czekają aż je wypuszczę na trawkę, a te czarnulki dwie kilka razy dziennie ganiam po ogrodzie coby je zagonić do zagrody...
  12. no tak, sąsiad teścia, ale sąsiad teścia to prawie jak Twój fajny taki widoczek, tyle gęsi...piękny widok musi być. a za te gęsi gość chce 140 złotych za sztukę, wiec musiała bym zwariować zeby kupić, jak bym miała taka kase teraz na zbyciu, to bym kupiła 20 km. ode mnie gość ma garbonose po 75 za sztuke
  13. Tofik, ale zazdroszczę Ci takiego sąsiada z taka ilością gąsek...u mnie widziałam w ogłoszeniach gośc ma do sprzedania białe gąski, ale niestety zdjęcia pięknych gąsek pasących się na trawce, a tu pisze że tuszki :/ więc pewnie kupił wiosną młode, odchował i teraz sprzedaje
  14. heh, to jak ja kupiłam mulardy to prawie same pekinki mi wyszły i same kaczory, a kaczki które miały byc dworkami w połowie były staropolskimi i też same kaczory, jedna kaczuszka ze staropolskich no ale właśnie, jak się nie ma tego co się chce, to się kupuje to co jest
  15. a no właśnie, nie wiadomo co wyrośnie z małych, a i ja na własnej skórze przekonałam sie jak sprzedawcy kłamią żeby tylko sprzedać... ale na pewno będę chciała sobie kupić poza młodymi gąskami do odchowania parkę coby kiedys mieć swoje gąski na odchowanie i taka piękną parke paradującą po ogrodzie no ale to sie wiąże z kasą więc nie wiem kiedy
  16. o, mnie też interesują te gąski piękna są masz rację, wiosna to wydatków masa...tak samo jak jesienią i latem
  17. piękne gąski, takie to bym chętnie kupiła ale nie na obiad tylko najpierw parkę a jak by coś sobie wysiedziały wtedy na obiad no i nie drogie te gąski na targu? u nas nie ma na targu jaj, u nas to bida z nędzą, jedynie kaczki pekin, kury zwykłe, gęsi jak się ma szczęście i perliczki. a jaj nie ma. w dynowie nie wiem jak jest bo tam w sumie byliśmy jak sezon się już kończył i nie było nic prócz tych kaczek które kupiła, no i kilka kur, w razie co jeszcze zostaje rzeszów i giełda zwierzat w sobotę, dalej męża nie wyciągnę po zwierzaki, a wiem że dukla ma pieknie zaopatrzony rynek w zwierzaki, ale to prawie 80 km.
  18. matko! no to sporo za te jajka...no nic, najpierw będę bliżej wiosny próbowała odwiedzic ten domek z pięknymi staropolskimi indykami
  19. nie znam się, ale na moje to gęsi Landes, oczywiście mogę się mylić, ale tak przeszukałam neta z ciekawości i na to mi wygląda
  20. trochę nie rozumiem tego ogłoszenia, bo tu pisze że za parę 140 zeta a w nawiasie indyk+gęś, czyli że co? para gęsi i para indyków? czy krzyżówka indyk+plus gęś [hahaha] o, taka cena o jakiej Ty piszesz wydaje mi się też odpowiednia, ale 5 zeta...no troche mi się wydaje duzo
  21. owce...szkoda by było, ale ja nie ubijała bym tak samo owieczki było by szkoda jak gęsi. a ja wolała bym osioła nie kucyka , co do kózek, u nas na wsi jak wspomniałam 2 czy 3 osobom, bo chciałam rozpytać czy kogoś nie znają kto ma dobre kozy, to też usłyszałam ze kozy mi się zachciewa. będę ciągle śmierdziała, w domu będzie śmierdziało i w ogóle kozy śmierdzą na kilometr...nie wiem skąd takie zabobony, jak się nie sprząta w stajni to i od kur będzie śmierdziało, u nas była koza i ani w domu nikt nie śmierdział, ani nie było czuć kozy na kilometr. ech, bajki, bajki jeszcze raz bajki... a ciekawa jestem co u Was ludzie o nich mówią a łabędzie są pyszne, mój ojciec chodował łabędzie na mięsko, pyszne było
  22. http://allegro.pl/jaja-legowe-indyk-indyki-indyczki-i3846693823.html takie mi się tez podobaja tylko nie znam się na cenach i się zastanawiam czy 5zł za 1 jajko to nie jest wygórowana cena?
  23. hah, nie wiem ale piekny jest ten indyk, jeszcze takie same ale czarne miała moja znajoma, ale to internetowa znajoma, ona je normalnie na rynku kupiła u siebie, a u nas na rynku to wszystko bojlery... a co do innych zwierząt to chciała bym owieczki na mięsko, osiołka bo są śliczne 2 kotki jeszcze do towarzystwa, koziołka coby kózce nie było smutno jak już będzie a z drobiu to jeszcze łabędzie na szczęście mąż nie ma kija, sznurka nie pamięta gdzie dał, chyba że wszytsko załatwi łopata [hahhaha] ale kto by mu wtedy gotował? i ględził
  24. nie, strusia nie chcę a patrzyliście na tego indyka co link podałam? piękny jest, ale cena powala tak się właśnie zastanawiam na głos do męża jak on ze mną wytrzymuje jak ja tak ciągle mu ględze i ględze, w sumie ma spokój tylko jak jest w pracy albo na kibelku
  25. Marcinie, na szczęście mam prawko, w zasadzie często nie jeżdzę, ale jak już jadę to zdecydowanie wolę bez męża ;D zawsze jakoś sobie poradzę a on mnie tylko stresuje ale masz rację, w łeb mi na pewno nikt nie da, a jak nie zapytam to nie będę wiedziała Tofik, na szczęście mąż sie zgodził na 2 indyki, ale w sumie u niego to mogło być takie że akurat udawał że mnie słucha i przytaknął, na moje ponowne pytanie co powiedziałam powtórzył je i może dalej żyje w nieświadomości co tak naprawdę mi obiecał
×
×
  • Create New...