-
Posts
3198 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Events
Everything posted by ania1983
-
dzieki Chłopaki co do malutkich kaczuszek, to wykluły się w nocy dzisiaj więc około doby będą miały dostałam je od sąsiadki, jak się jeszcze jakieś wyklują to ma mi resztę przynieść. co do wyboru kaczek, jutro będę dokładnie je oglądała i zapadnie ostateczny wyrok które zostaja, a które zostaja przeznaczone na obiadek co do kózki, to od dawna mi się marzy, ale do wiosny jeszcze muszę wytrzymać, na zimę nie chciałam kupować dobrej nocki wszytskim życze ja uciekam do łóżeczka
-
dzięki ślicznie za szybką odpowiedź :* jeszcze nie gratuluj tylko trzymaj kciuki, z tego co wiem wykluło się 7, 2 zdechły wiec oby te przeżyły...potem napiszę więcej teraz musze zmykać do porządków bo cały dzień prawie w domu mnie nie było. no i to jajeczko ugotuję od razu ze 4 to na śniadanko dla nas do kanapek będzie ale wrócę
-
hejka potem napisze więcej, na razie szybkie pytanie, co dać 1-dniowym kaczuszkom do jedzenia? dopiero jutro moge paszę kupić, a teraz na szybko to co? to co kurczakom malutki? czyli płatki owsiane, zboże ześrutowane i kawa zbożowa?
-
Tofik, a za co Ciebie chcieli by wywalić? nie ma za co ;D
-
no to przełamię to milczenie w niedziele na obiad była kaczuszka, pyszna kaczuszka całe dno naczynia żaroodpornego wyłozyłam małymi obranymi ziemniakami, ziemniaki posypałam dwiema bardzo duzymi grubo pokrojonymi cebulami, na to pokrojona 1 duza marchewka a na to piersi z kaczki ze skórą i nogi z kaczki, ale juz bez skóry, obsypałam, estragonem, majerankiem i tymiankiem, przykryłam i piekło sie to jakies 2 godziny w piekarniku, jak juz było mięciutkie, odkryłam naczynie i piekłam jeszcze 15 min. wszytsko było pyszne, ale najpyszniejsze ziemniaki pieczone w zasadzie w tym tłuszczyku z reszty kaczki zrobiłam rosołek, mięso obrałam i dzisiaj na obiad były pierogi z mięsem kaczym z grzybkami świeżymi prosto z lasu, polane skwareczkami z kaczki
-
nawet gdyby to było takie kolorowe jak piszesz to z Twoich obliczeń wynika ze miesięcznie na utrzymanie miał byś 1783,33. rozumiem, ze mieszkasz sam i nie masz nikogo na utrzymaniu? nie będę wyliczała co musisz opłacić i kupić w każdym miesiącu czy raz-dwa razy do roku, bo przecież sam to wiesz a poza tym wyzej ludzie napisali juz. Anesia ma rację, przychody nie będą w Twoim przypadku miesięczne, wiec w jednym miesiąu będziesz miał więcej kasy podczas gdy w następnym nawet na rachunki nie zarobisz. moja ciotka całe zycie na gospodarce żyje i z tego tylko się utrzymuje, tak jak wcześniej moja babka, ale ona oprócz tego, ze ma większe dochody kiedy sprzeda cielaka czy byczka, jakies jaja czy kure komuś na rosół, ma 5 krów i codziennie oddaje mleko do mleczarni, sprzedaje też mleko na wsi, masło, ser, śmietanę, więc co miesiąc ma pieniadze ze sprzedaży mleka do mleczarni, plus produkty mleczne, u Ciebie nic takiego nie będzie, bo ile mozesz jajek sprzedać w miesiacu? na pewno nie tyle zeby na rachunki i życie starczyło. no ale Twój wybór i zrobisz co uważasz za słuszne i dobre dla siebie, ja mimo wsyztsko życzę Ci powodzenia i tak kolorowych przychodów jak to sobie obliczyłes
-
z doświadczenia powiem tylko tyle, ze u mnie bez czarny rośnie tam gdzie jest wilgotna ziemia. nie wiedziałam, że należy go przycinać bo wtedy lepiej owocuje, ale dzisiaj mąż jeden krzak na zero wyciął bo juz był strasznie duży, jutro jeszcze 2 mu każe przyciąć skoro to ma mi dać większe plony a co do przetworów z niego...na przeziębienie nie widzę nic lepszego niż herbata z kwiatów lipy, suszonych owoców czarnego bzu i maliny, kwiatów słonecznika i dzikiej rózy z sokiem z czarnego bzu i maliny ale to tak poza tematem
-
jeśli chodzi o to forum to nie mam ani jednej uwagi, przynajmniej nie negatywnej jedno z najlepszych forum na jakie trafiłam, a najbardziej podoba mi się szybka reakcja moderatorów na niektórych forumowiczów ;D dzieki temu nie ma negatywnej energii i forum jest przyjazne dla każdego
-
na niejednym forum byłam i różni moderatorzy byli, czasem nawet tacy co to mieli wszytsko gdzieś a nie daj boże zwrócic im uwagę na coś od razu zbanowali człowieka :/ Marcinie, jeśli uda Ci sie kupić to będziesz miał piękną kurkę
-
o, dzięki Voytek, przydało by sie to na pewno nie jednej osobie
-
sprawdź PW no cóż, my kobiety tak juz mamy że zazwyczaj dostajemy to czego chcemy oczywiście w granicach rozsądku
-
Przeczytałam mężowi słowo w słowo co napisałeś, ale mój mąż jest okropnie uparty...do niego trzeba pomału i małymi kroczkami, ale też cierpliwie wręcz natrętnie. na kozę też go namawiałam pewnie z rok i dopiero się niedawno zgodził
-
o właśnie i takiej odpowiedzi potrzebowałam ale i tak potrzebuję czasu zeby męża przekonać do ich chowania. u nas zawsze chowało się wszelki drób, od liliputek, po łabędzie i mi też się marzy właśnie taka hodowla. dobrze jest zjeść mięso nie tylko kaczki i kury, ale czasem czegoś innego, np. indyka, czy perliczki tym bardziej, ze pamiętam smak rosołu gotowanego na perliczce...niebo w gębie a co do tych moich parek, to na razie spróbuję tak zostawić a na wiosnę jak mąż zbuduje mi kacznik,mam nadzieję ze na wiosnę, to moze od razu taki z boksami zrobi, bo jak będzie budował to co za różnica będzie dla niego porobić boksy ale na razie nic nie zaplanuje
-
Marcinie, w takim razie trzymam kciuki a jeszcze pytanko, jak Ci się chowa indyki? próbuję męża na nie namówic ale bezskutecznie bo każdy mówi ze indyki są strasznie chorowite, delikatne i zdychają, ja twierdzę że jak mają ciepło i sucho w stajni to powinny sie odchować bez takich strasznych sytuacji o jakich ludzie opowiadają. napisz mi jak jest, ale tak z ręką na sercu, jakie plusy jakie minusy moje 2 kaczuszki znowu zaczynają siadać na łapy, rano i przez cały dzień jest ok. a wieczorem nie mogą wrócić, dzisiaj musiałam je przynieść do kurnika, bo siadły i koniec, nie dały rady wstać. tym razem to nie dworki tak jak ostatnio, ale staropolskie. poczekam do rana i będę widziała co się dzieje. a takie pytanko jeszcze, bo mam zamiar zostawić kaczki dworki 2+1, kaczki staropolskie 2+1 i 2 kaczki pekin i dokupić kaczora piżmowego, oczywiście pod warunkiem, ze mam tyle kaczek, bądź że sa kaczory w stadzie. takie pytanko, czy jest sens zostawiać takie "parki" jeśli kaczki będą razem chowane? nie będą miały ani osobnych boksów ani wybiegów? zwyczajnie nie mam takich mozliwości. czyli w sumie chciała bym zostawić 3 kaczorki i 6 kaczek. czy kaczory nie zamęczą mi kaczek? czy kaczor pójdzie do "swojej" kaczki czy mu to wszytsko jedno?
-
witam na forum i również miłego dnia życzę
-
z mojego doświadczenia to kwoka wodzi małe tak długo aż one od niej nie odejdą, albo jak już ona ma ich dość moje pierwsze kurczaki zostawiły kwokę jak miały równo 4 tygodnie, mimo nawołań kwoki nie wróciły do niej, kilka dni później zaczęła się nieść...kwoka mojej sąsiadki dłuuugo wodziła młode, jakoś do 10 tygodnia, młode nie chciały jej zostawić, sama je zostawiła w 10 tygodniu. a co do klucia, u mnie kurczaki wykluły się 17 września więc kilka dni po Twoich, dobrze sie mają i zdrowo chowają, zwyczajnie stwierdziłam że skoro kwoka siadła to chyba ona lepiej wie czy to dobry czas czy nie. jasne że sa minusy takiego późnego lęgu, ale i sporo plusów życzę zdrowia dla maluszków
-
pekinki były spokojne i od malutkich rozpoznałam płeć, przy zabijaniu wszytskie sie potwierdziły jak mówiłam co do mulardów, jedna ma tylko taki jaśniejszy dziobek, reszta bardzo mocno i żywy pomarańczowy. a dworki to nie jest tak, ze kaczuszki dodatkowo są mniejsze? bo jeśli tak to by sie zgadzało, bo kilka dworek jest sporych, rozmiarów niewiele mniejszych jak mulardy, a kilka to takie malutkie że nie wiem czy to waży ze 2 kilo. a ze staropolskimi to dopiero zajarzyłam, ze chodziło chyba o to, ze kaczuszki mają taki sarni kolor, ale ze one takie całe są? a nie tylko obróżki ? bo jeśli tak, to będzie bardzo łatwo kaczki od kaczorów rozróznić http://www.ptakiozdobne.pl/136_Kaczka_staropolska.html teraz wszytsko będzie jasne
-
no tak, tylko mi szkoda kaczek i puszczam je z innymi na ich wybieg, gdybym ich nie puściła z kaczkami to zostały by z kurami w zagrodzie i tu by się zboża najadły, wiec tak czy siak coś skubną... właśnie że po ogonkach to jeszcze nie widać, no chyba że wszytskie to kaczuszki obrączki mają chyba wszytskie, w tej chwili nei dam sobie ręki uciąć a kaczki właśnie zamknęłam i nie chcę ich juz budzić, jutro dokładnie sie przyjrzę i na dzioby zobaczę. zresztą te wariatki lataja tak szybko że ciężko coś zobaczyć, a jak im przychodzę dać jeść to zazwyczaj w wodzie siedzą i też ciężko zobaczyć, no ale jak zabijemy wszytskie białe kaczki to moze będzie lepiej widać na mniejszym stadku obejrzałam zdjęcia które wczoraj zrobiłam i nie wszytskie mają jednak obróżki jutro im na dzioby zerknę jakie mają kolorki.
-
dzięki czyli nie będę zmieniała tego jak jest teraz bardziej chodziło mi o to że jak sie bije pierwszą to zaraz po otwarciu kurnika, czyli kaczka jest o "pustym żołądku" kolejne już nie, a szkoda mi zeby kaczki które mają być zabite przez pół dnia siedziały głodne więc normalnei je wypuszczam a potem tylko łapię tę którą trzeba ciachnąć jako kolejną. puki co zostało mi studiowanie rozróżnienia płci u dworek i staropolskich, u pekinek to była bajka od razu widać, a te gadziny nie tak łatwo wg. mnie ocenić hahha, Marcinie, wyjdź z pokoju i wróć do niego moze sobie przypomnisz
-
dzięki chłopaki za odpowiedź, na Was zawsze można liczyć a co będzie z kaczuszki na jutro? jeszcze nie mam planu, na pewno rosołek, bo teraz coraz zimniejsze dnie więc trzeba coś rozgrzewającego zjeść a na 2 danie jeszcze nie mam koncepcji, może części kaczki pieczone w piekarniku? to jest kwestia do przemyślenia na jutro Marcinie, ładnie fotek natrzaskałeś czekam zeby je obejrzeć moze niekoniecznie 200 sztuk, ale te ciekawsze a jeszcze takie jedno pytanko, bo zawsze sie nad tym zastanawiałam, jak bijecie w ciągu dnia więcej niż jedną kaczkę, czy tam kurę, to robicie to na raz i ta reszta czeka sobie nie wypatroszona na swoją kolej czy raczej po kolei bijecie? bo my jak biliśmy ostatnio to mąż jedną zabił i dopiero jak ją obrobiłam to bił następną. zawsze sie boję, ze nie wypatroszony ptak może sie zepsuć przez kilka godzin...czy słusznie?
-
ja to planuję 1-2 dziennie żeby mąż zabił bo więcej to masakra z tym skubaniem, kręgosłup mnie strasznie przy tym boli. a tak z innej beczki, jak skubać kaczki żeby było szybciej? jest jakiś sposób? bo ja najpierw na sucho z grzbietu skubię, potem dopiero moczę kaczkę w gorącej wodzie i najpierw skrzydła, a potem reszta. moje też do zamrazalki powędrują, poza tą ubitą dzisiaj bo ta na jutro na obiadek muszę tylko zwolnić ze 2 szuflady w zamrażalce bo nie mam miejsca :/
-
Voytku, no to muszę chyba pomyśleć nad wykastrowaniem mojego kotka, bo jak będzie większy to i jajka mu pewnie urosną więc przestanie szczury łapać... Robercie, czyli ze jednak teraz lepiej wybić kaczuchy które są na bicie przeznaczone? bo skoro nie będą tyły, a ja mam kupować ziemniaki i otręby to nie bardzo sie kalkuluje. w takim razie muszę tylko przyjrzeć sie kaczuszkom i zostawić kaczora staropolskiego i dworkę i do pary im po 1-2 panienki
-
witam takie pytanko, Robercie pisałeś mi ze Twoje kaczki rok temu ważyły 4.5 kg ale zywej wagi czy już wypatroszone i oskubane? kurcze mąż dzisiaj zabił jedną kaczkę mulard i po wypatroszeniu warzyła "tylko" 2.80 kg. nie wiem czym trzeba by kaczki karmić zeby były większe? moje są codziennie cały dzień nad stawem, dostają ziemniaki z otrębami, trawa, jakieś warzywka a wieczorem zboze... a u mnie ostatnio mój kotek upolował 2 szczury a podobno koty nie poluja...gdzieś takie mądrości słyszałam Tofik, to widzę ze masz codziennie roboty przy tym Twoim zwierzyńcu, ale one maja u Ciebei dobrze ups...źle policzyłam, kaczki powinny byc bite pod koniec października początkiem listopada ale tak czy siak, czy jest szansa zeby przez te 2-3 tygodnie jeszcze mi tyle podtuczyły się? no i nie powiem, bo kolaków już sporo jest, a tego chciałam uniknąć, no ale co zrobić... aha i czy to normalne, ze moje kaczki coraz mniej ostatnio jedzą? jeszcze kilka dni temu dziennie zjadały 8-10 kg ziemniaków, a teraz co 2 dni gotuję 8 kg, a co 2 dni gotuję 4 kg bo tak zjadają i mi zostają ziemniaki, więc w sumie jakoś 6 kg. dziennie zjadają.
-
Tofik, nawet jak by Marcin był chętny na amory, to ja dzisiaj jestem nieprzytomna, więc nei bardzo miał by co ze mną robić ;D dobra, ja juz po prysznicu, w międzyczasie ziemniaki sie ugotowały, to teraz zmykam do łóżka, bo należy mi się porządny sen miłego wieczoru, albo miłej nocy dobranoc
-
pusto w garnkach, pusto...męża w domu nie ma wiec u mnie dosłownie pusto niedługo moze coś ciekawego podrzucę, ale również czekam na ciekawe przepisy jeśli ktoś będzie zaiteresowany przepisem na piernik staropolski który niedługo trzeba nastawiać to podzielę się przepisem