Jump to content

ania1983

Użytkownik
  • Posts

    3198
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ania1983

  1. dobra, na razie zmykam ogarnąć dom po całym dniu na polu, jak sie ogarnę to dam znać jak już będą zdjęcia na Flogu mam też filmik z walki gąsiorów ale nie cala walka, nie ma samego początku, nie ma środka bo była długa i mnie ręka juz bolała i nie ma samego końca jak przegrany odchodzi, wiec takie 3 urywki są walki
  2. Marcinie, usuń wiadomości z kosza bo nie mogę do Ciebie nic wysłać aa, ok w taakim razie na spokojnie musisz ogarnąć
  3. haha, ja miałam tak kilka dni temu, też przekroczony limit wiadomości no to Twoje gąski takie mało wymagające, skoro wystarczyło im tylko wyjście za bramę i tam na sucho kąpiel po dniu dzisiejszym wiem, ze już nie mam sie co bać o gąski, pięknie wychodzą z zagrody, pięknie wracają, nie uciekają...idealne gąski
  4. kurde, ale te Twoje kurki maja luksusy a ja dopiero moje zamknęłam w kurniku i to musiałam je na siłę zaganiać, gęsi i kaczki dawno w kurniku, a młode kurki jeszcze na wybiegu mam super zdjęcia z pierwszego dnia gąsek na stawie z tym ze jak wracały to robiłam im telefonem bo weszły do głębokiego nie ogrodzonego stawu. piękny widok, gęś w wodzie to najpiękniejszy widok w wolnej chwili jak juz ogarnę te zdjęcia to kilka wrzucę na Floga to widzę,ze porządki wiosenne dzisiaj nie tylko u mnie ale była taka piękna pogoda...w sumie miałam to w poniedziałek zrobić, ale coś mi kazało dzisiaj, i dobrze bo tak nawet nie wiedziała bym o myszach, łapka nastawiona wiec mam nadzieję że rano ten tłuścioch który przez zimę się wypasł na jedzonku kur będzie tam gdzie ma być moje młode kurki z końca września coraz częściej przesiadują w gniazdach czyli pewnie za 2-4 tygodnie zaczną się nieść fajnie by było bo na święta chciała bym sprzedać trochę jaj, kasa kurkom by się przydała
  5. Ares, gdybyś przeczytał chociaż część wątku, to wiedział byś że na indykach ja się nie znam, a co do porządków w kurniku to nie widzę nic dziwnego w tym ze o nich tu piszę, w końcu to nie pierwszy raz indyki jeśli typowo na mieso to wydaje mi się że bojlery są najlepsze, ale ja osobiście szukam indyków kolorowych staropolskich
  6. Ares, przede wszystkim zacznij patrzeć jak piszesz, ja wiem ze każdemu czasem się byk trafi, ale tego jak Ty piszesz nie da się czytać. u mnie gąski z kaczkami dzisiaj na stawie nr.2 kąpią się jak szalone nawet gąsiory już stoczyły walkę w wodzie widać podoba im sie nowe miejsce a ja wysprzątałam kurnik, ale tak już porządnie, zimy juz nie powinno być, a pod tą grubą warstwą siana i słomy wiecie jakie znalezisko mysza spasiona jak świnia! a do tego gniazdo młodych, musiały sie okocić dzisiaj w nocy. mysz uciekła, ale na noc postawimy w przedsionku trutkę i pułapkę, może sie złapie, a z młodymi kury sie bardzo szybko rozprawiły tak tylko je zauważyły. ale jak mi ta mysza przeleciała przez kurnik to takiego pisku narobiłam ze aż mąż przyleciał co sie dzieje u mnie
  7. witam a co to się stało, ze Koledzy wczoraj wieczorem nic nie pisali? żadnych zaległości w czytaniu nie mam u nas dzisiaj piękna pogoda, w nocy był przymrozek, nie wiem ile, ale rano było -2 no i woda w studzience zamarzła czyli musiało być koło -5, ale dobrze bo przynajmniej błota nie ma chociaż na chwilę słoneczko świeci, jak tylko w stawie wierzchnia warstwa lodu stopnieje mamy w planach wypuścić kaczuchy i gęsi na głęboki staw tylko tam będzie trzeba ich pilnować bo ten jest nie ogrodzony, ale niech się wykapią
  8. o matko! ale paskudne te kury gdyby nie te gołe szyje to ładne kurki z nich są a u nas dalej pada :/ mimo to kurki dzisiaj prawie cały dzień na polu były z małymi przerwami jedynie co do jajek to o dziwo dzisiaj tylko 3....
  9. no to już jakiś krok do przodu jest teraz tylko kupić czosnek na nasienie i sadzić jak przyjdzie pora a na jakim kawałku planujesz sadzić czosnek? na ilu arach?
  10. Grzegorz, dobre z tą kurą na pewno to ją uszczęśliwiło Marcinie, no to ładnie utuczyłeś przez zimę swoje kurki Grzegorz, co do niedzieli to my w domu jesteśmy cały dzień, więc zapraszamy a u nas jednak pada kurde, bajoro takie, błoto koło domu, koszmar jakiś! dobrze ze wczoraj ten owies przywieźliśmy bo dzisiaj już spod domu nei ma szans wyjechać autem.
  11. witam widzę, ze znowu spania nie mieliście co do pogody, to zimy już nie będzie nie może kurcze, planowałam ze w tym roku zasiejemy na jednym polu owies, ale nie wiem czy sie mąż wyrobi z polem. za to zastanawiam się nad zasianiem np. rzepaku na takim jednym poletku, nie chodzi mi o jego późniejszy zbiór, tylko przyoranie, ewentualnie skoszenie i dać zwierzakom, ale nie wiem czy im posmakuje taka zielonka? w sumie to jeszcze nic do końca nie mamy zaplanowane, na pewno są zaplanowane 4 pola co na nich będzie, 2 na pewno zostawimy na siano, no i zostają mi 3 pola, ale na 2 coś jeszcze pasuje zrobić, jako że sa pod lasem a nie wiem czy z owsem zdążymy to coś czego dziki zaraz nie zniszczą. u mnie zwierzyniec od godziny już na polu pogoda niespecjalne, ale mam nadzieję ze bez deszczu się obejdzie...
  12. tak, owies po 60zł/100kg, ale pytał nas jaka cena bo on nie wie no więc powiedziałam że 60-70 zł. no to Marcinie miłego spacerku z podopiecznymi
  13. haha, no to dobrze powiedziała jajka dobre, wiejskie, zdrowe ekologiczne to i kosztuja, a co? ludzie chcieli by kupować taniej jak w sklepie. a my kupiliśmy dzisiaj 50kg owsa [jupi] na wsi kolega nam powiedział ze ktoś sprzedaje, gość wprawdzie nie miał juz na sprzedaż tylko dla siebie, ale na litość go wzięłam ze może chociaż worek, bo już moje gęsi i kaczki nie mają co jeść jak droga obeschnie to jeszcze po pszenicę mamy do niego jechać bo tego ma sporo, dzisiaj już mąż nie chciał ryzykować że nie wyjedzie.
  14. no to trzeba zacząć młode zabijać chociaż ja tak mówię a samej mi się jeszcze nie zdarzyło zabic kury, tzn. mężowi, ja tylko jak mieliśmy bojlery to zabiłam ze 2 sztuki coby się nie męczyły bo chorowite były bardzo... no ale jak się kury niosły to szkoda takiej zabijac hahaha, no to gąsior nie łądnie potraktował damę 8 kogutów! matko moja, to ja moje musiałam bić młodziutkie bo by mi kurki zameczyły, został 1 wolałam zjeść małego koguta takiego do 1,50-1,80kg niż pozwolić im męczyć kurki dobra, a teraz uciekam do łóżka, mi dzisiaj wystarczy tak wiec dobranoc i nie siedźcie tu długo
  15. fajne kurki, to prawda a ten kolorek, już widzę jaka kurka jest brudna przy takiej pogodzie, moje białe wszystkie teraz chodzą brudne, kogut niewyżyty depta je ciągle, a najlepsze jest to, ze upatrzył sobie najbardziej białą kurkę i ją potrafi kilka razy dziennie deptać, normalnie erotoman charakterek ma po ojcu bez wątpienia Robercie, masz rację taki ich los, w końcu kaczora też wymieniacie na nowego co roku, czyli też zostanei "wykorzystany" i pod toporek z nim...
  16. przypadkiem znalazłam takie cudo, kurcze nie znam się ale nie wydaje mi się żeby to było tyle warte chyba, że gość ceni sobie oryginalność tablica.pl/oferta/maly-fiat-przewracarka-do-siana-CID757-ID4SXqj.html#fcf1357e5d
  17. Robert, to tak jak ja końcem kwietnia będzie 2 lata jak mam kurki ale tak się zastanawiałam ostatnio jak to jest z kwokami? moze macie doświadczenie? czy jak kura mi kwoczy 2 razy w roku i młode odchowa, to ona chętnie będzie siadała przez kilka lat na jaja? bo jesli tak by było to mam taka super kwokę którą warto było by zostawić jak by chciała oczywiście siąść nie potrafię sobie wyobrazić np. 30-40 kur które trzymam do starości a co roku nowe pokolenie
  18. heh, no to kurka że tak powiem im się wiekowa trafiła no pewnie że inny sposób mozna znaleźć, czyli zapakować jaja w auto i we wtorek na rynek się przejechać a jeszcze lepiej, zapakować jaja w wytłaczanki i torbę i autobusem do Rzeszowa na rynek się wybrać no ale na to trzeba mieć czas...i nerwy
  19. Tofik, ale kto mówi o 5-letniej emerytce u mnie w tym roku będziemy zmuszeni zabić te 4 "stare" no chyba że zakwoczą. w innym wypadku nie będe ich trzymała. szkoda by mi było szczególnie tej kwoki, no ale moze akurat siądą na jajka i wtedy nic im nie grozi zresztą, to na razie gdybanie, zobaczymy na bierząco jak to wszytsko będzie Robercie, niestety ale nie, u męża w pracy jest gość który ma fermę kur tylko na jajka, biedne kury klatkowe, i wszyscy zaopatrują się u niego w jajka bo ma tanie, coś koło 35 groszy, a ja swojego w takiej cenie nie sprzedam. wiec wolę zjeść kurę niż jajka prawie za darmo sprzedac, a ludzie jak wolą klatkowe to ich sprawa na wsi czasem jest zbyt, ale to okresowo, na święta, dlatego liczę że młode kurki zaczną się nieść przed świętami to moze chociaż kurki zarobiły by sobie na metr pszenicy nie żebym je normalnie głodziła, ale miały by swoją "skarbonkę " jak rok temu
  20. http://tablica.pl/oferta/indyki-CID757-ID4XI7Z.html#d39fd26332 fajne indyki nawet bardzo blisko mnie, ale ta cena...kurde, nie stać mnie za duzo wydatków, zeby kupić za taką sumę parkę dorosłych indyków, ale fajne są
  21. no własnie, koń to co innego, ale kura? tak jak piszę, już teraz mam 16 kur, a jak planuję w tym roku 2 lęgi, no chyba ze mi jakaś kwoka siądzie...to co ja bym miała robić z tymi kurami? z tymi jajkami? Tofik, ciekawa jestem czy jak zaczniesz kluć w inku i będziesz miał duzo kurek co wtedy powiesz o dożywociu dla wszytskich ;D
  22. Robert, u nas dzisiaj prąd wyłączyli bo jak co roku była wycinka drzew i gałęzi które rosły za blisko lin, tego na szczęście u nas pilnują i nie ma przypadków, zeby jakies drzewa czy gałęzie nam zerwały liny jak to bywa czasem w innym województwach, a nawet gminach... a z ciekawości, bo byłam ciekawa co tu skrobiecie jak mnie nie ma co do koszyczków w inku, to myślę ze wszyscy mamy je jednakowe, ale moze mi się wydawać puki co nie mam jeszcze jaj kaczych iec nie sprawdzę Tofik, a co robisz z kurami? ile masz samych kur? trzymasz je aż same zdechną ze starości? a co do owsa, to jest u nas, mają ludzie ale ten gość był najbliżej nas bo niespełna 3 km. do innych trzeba będzie dalej jechać, no ale jak mus to mus
  23. heh, Tofik na koguty to chyba nikt się nie obraża jak ma wiecej, bo na obiadek będzie a kurki to szkoda na obiad przeznaczać chociaż jak teraz mam 4 "stare" kurki, 3 młode i zaraz będzie 9 młodych, pewnie na przełomie marca/kwietnia zaczną się nieść, to nie wiem po co mi tyle kurek i jajek...
  24. witam w sumie tylko tak zaglądam z ciekawości nic dzisiaj ciekawego się nie działo, do południa padał deszcz, wiec przy kaczniku nie bardzo dało sie coś robić, zwyczajnie z domu nie chciało się wychodzić, poza tym do 13 nie mieliśmy prądu. dzisiaj moje kurki dostały resztki owsa, jeszcze tylko mi pszenica dostała a gość u którego miałam kupić już nie ma, bo ktoś wczoraj zabrał wszytsko co miał, no i muszę szukać gdzieś blisko zeby mąż jutro pojechał na "zakupy" u mnie z jajkami bez zmian, czyli dalej 5 jaj dziennie. do inkubatora spokojnie nazbieram, a w sumie dla siebie to już mam nazbierane, jeszcze dla Grzegorza. ciekawa jestem kiedy ,moja łysa kurka znowu będzie miała piórka? w zagrodzie w wykopanym dawno temu dołku jeszcze jak moje pierwsze kaczuszki były małe nazbierało sie wody, dzisiaj gęsi z kaczkami taplały się w tym bajorze, bo inaczej tego nazwać nie mozna
  25. Marcinie, dobranoc dlatego ja jednak pozostanę przy zakupie o ile mi sie uda młodych indyczków na rynku i odchowaniu ich ja wiem, ze wychowanie, wykarmienie ewentualne leczenie takiego indyka kosztuje, więc i indyk musi kosztować, no ale z taka ceną to chociaż by najpiękniejsze indyki to nie mogła bym sobie na nie pozwolić
×
×
  • Create New...