-
Posts
3198 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Events
Everything posted by ania1983
-
Grzegorz, nie było żadnej umowy dzierżawy, wcześniej pole było w dobrej kondycji z tego co wiem, było zawsze to pole uprawiane, potem ktoś kupił po zmarłych właścicielach domek jako letniskowy i pozwolił sąsiadowi korzystać z pola, którego nie trzeba było w żaden sposób odchwaszczać czy inaczej doprowadzać do dobrego stanu. wcześniej zawsze na polu było zboże bądź ziemniaki. tak więc pole dostał porządne, tyle tylko że potem ciężko się mu było z ziemią rozstać, bo nagle miał do dyspozycji mniej o prawie 40 arów. dodam tylko, ze gość ma w sumie 10 ha ziemi ja nie mam nawet 2 ale jeśli chodzi o tego gościa co tak Cię urządził z tymi uprawami i zbiorem Twojej własności, to dla mnie jest to niewyobrażalne...
-
miałam podobną sytuację, ale co by się nie rozpisywać napisze szybko. dom z polem a w zasadzie 9 działkami kupiliśmy 6 lat temu. 2 działki użytkował sąsiad który miał przyzwolenie poprzednich właścicieli. zaorał miedzę, wyrwał graniczniki. po 3 latach jak tu mieszkaliśmy dorobiliśmy się traktorka i sprzętu, więc czas najwyższy było zacząć coś robić. poszliśmy grzecznie do sąsiadów, ze jak wykopią ziemniaki więcej tam mają nic nie sadzić bo my na wiosnę mamy plany względem tego pola. oczywiście wszystko poszło zgodnie z planem. jakie było nasze zdziwienie kiedy na jesień sąsiad posiał zboze ozime. wiecie jak sie tłumaczył? że zapomniał i my mu nic nie możemy zrobić. zboże to chleb, wiec nic nie zrobiliśmy, ale powiedziałam ze jeszcze raz taki numer i mu zaoramy. zboże skosił i na jesień znowu zasiał ozime. mąż bez powiadamiania pojechał i pole zaorał, włącznie z całym tym zbozem na naszej ziemi. straszyli nas policja, karą bo to ich praca ich pieniądze. w końcu nic nie zrobili bo dobrze wiedzieli ze nie wygrają z nami, ludzie na wsi wiedzieli ze od 3 lat próbujemy odzyskac nasze pole, wiec w razie co mielibyśmy kilka osób po swojej stronie. po tym incydencie robili nam takie świństwa ze nie raz miałam ochotę się spakowac i wyprowadzić z tej dziury, ale słowa męża "na pewno nie damy im tej satysfakcji że wygrali" jakoś mnie tu przetrzymały. ludzie też z hektarami, pola mają w h... , a zabili by o centymetr pola. ale zauważyliśmy ze na tej wsi tacy ludzie są, prawie wszyscy, każdy ma pola a patrzy gdzie by tu komu ukraść. bo dla mnie to jest zwykła kradzież. a jeszcze dodam, że najpierw chcieliśmy się z sąsiadami dogadać na dzierżawę, żadne pieniądze, tylko zwrot podatku, to się nie zgodzili bo im pole nie potrzebne, a potem za darmo korzystali :/ z takimi to niestety ale trzeba twardo.
-
o, wypraszam sobie, ja traktorem nie pojadę piły motorowej się boję, to do jaj mi daleko ;D
-
Wina, nalewki, bimber i inne alkohole!:D
ania1983 replied to ania1983's topic in NASZE KÓŁKA FORUMOWE
Robercie, piwo? swojego czasu namawiałam męża, ale jakoś zawsze brakuje czasu albo kasy. ja tam piwa nie piję, ale on bardzo lubi Kubus, to może czas najwyższy coś spróbować ;D -
właśnie, podobno są smaczne, ale każdy lubi co innego ;D ja szczerze mówiąc moich jeszcze nie próbowałam, a robiłam je rok temu
-
Robercie, dzięki jak będziemy na zakupach to popatrzymy na taką, może w sobotę juz pojedziemy po króliki, no chyba ze mężowi coś wypadnie w pracy ...
-
skromność, to moje drugie imię
-
wydaje mi się, ze ja wygrałam wprawdzie moja klatka jest o połowę mniejsza bo to dla samca, ale ja sobie ładnie deseczki najpierw na cyrkularce wszytskie przyciełam a potem robiłam klatkę, a mąż docinał jak któraś wystawała piłą motorową jeszcze tylko siatkę założyć, ale jaką siatkę kupic do klatek??
-
jaja sprzedawałam na święta ludziom, bo tu sie prawie nikomu nie niosły, ale to dlatego ze ludzie karmią kury przede wszystkim ziemniakami, kury są zapasione a taka to sie nie niesie... co nie sprzedałam to po rodzinie na święta też dostali. Paweł, ale z tym piołunem to ostrożnie dla królików, bo nie wiadomo jak działa w większej ilości, tak jak pisałam mój to dostaje jako przysmak bo uwielbia ale tak 2-3 razy w tygodniu po gałązce, jak wyjątkowo mała to dwie
-
kreda pastewna, miałam kupić i jakoś ciągle mi schodzi... ale na skorupki jaj przez zimę ani w ogóle nie narzekam, zresztą na kurki też w zimie miałam 6 kur i codziennie 6 jaj, przez całą zimę. niestety nie mam lucerny, cykorii tym bardziej, na wiosnę będzie trzeba o czymś pomyśleć. a królik to babkę i mlecz wiem że bardzo lubi do tego krwawnik, koniczyna i osty takie kujące ze muszę mu w rękawiczkach rwać a jako przysmak dostaje co kilka dni gałązkę piołunu, uwielbia go Robercie, moje zwierzaki w lecie to na zewnątrz są zazwyczaj przed 6 wiadomo, potem im dłuższa noc tym dłużej siedzą w kurniku. a co do perlic, to ja męża już trochę namawiam, nie zgadza się, zaparł się i koniec, ale w końcu dopnę swego, bo pamiętam z dzieciństwa smak rosołku na perliczkach ;D
-
Wiejskieżycie, a te pikle to jakie? takie z ogórków czy warzyw? z ogórków robiłam pierwszy raz rok temu, ale z warzyw jakoś jeszcze sie nie odważyłam a teraz uciekam robić klatkę dla królika bo z mężem mamy małe zawdy, kogo klatka będzie ładniejsza
-
Wiejskieżycie, obejrzałam zdjęcia, śliczne masz te gęsi i jaki one mają duży wybieg... ale koteczki to masz cudowne śliczne i słów mi brak jakie jeszcze Paweł, skorupki jaj kury dostają , chociaż w okresie jak są kaczki to więcej kaczki zjadają tych skorupek niz kury kurom mielę i do zboża wrzucam bo inaczej nie ruszą, kaczuchom natomiast daję całe. trawy kurom nie siekam, bo same sobie skubią co chcą a resztki po obiedzie zawsze lądują na kompoście, kompost jest na wybiegu więc kury co chcą wyjedzą a reszta się rozkłada na super czarną ziemię
-
Wiejskieżycie, a jak na tego floga wejść? co do chleba, to moje kury go nie dostają, kury są typowo na jajka chowane więc mają tylko pszenice, co jakiś czas kukurydza, no i to co same znajdą. ten nieszczęsny chleb to tylko kaczuszki dostają ja miałam teraz właśnie białą gęś, piękna, spokojna tylko kaczki i kurczaki atakowała, ale do mnie przychodziła żeby ją pogłaskać no i jako że chodziła luzem to jak coś na polu z mężem robiliśmy to była zawsze przy nas, dlatego tak trudno było nam ją zabić, no ale na ten czas nie było innego wyjścia. a co do rasy, to nie wiem jaka to była, bo u nas na rynku mają ludzie ale nie wiedzą co ;/ kaczki pekin, kury zapytaj jakie, no jak to? kura to kura ;D gęś to gęś ;D ale znalazłam juz inny ryneczek 20 km. ode mnie i tam za rok najpierw się skierujemy
-
o, jaki fajny temacik to i ja się wpiszę, a co ;D produkcja nalewek i ich degustacja ziołolecznictwo, jak to mój mąż mówi znachorstwo rodzinne literatura fantasy, najlepsza jest rosyjska, Ci to mają naprawdę nieziemskie pomysły na książki : ostatnio zrobiłam sama półeczkę na przyprawy i tak mi się to spodobało, ze już planuję kolejne rzeczy cudowne jest tak stworzyć coś w zasadzie z niczego, bo z kawałka drewna lubię zjeść dobrze, ale i zdrowo, dlatego co mogę robię sama w domu, czyli piekę chleb, robię wędliny, przetwory uwielbiam stać przy garach i robić pyszności do słoików, ale i na obiady, no może poza upałami kiedy jeść się nie chce jak byłam młodsza o jakieś 10 lat lubiłam grzebać w samochodach, ale przeszło mi to, teraz nawet koła nie potrafię zmienić, no ale od tego to mam męża zwierzaczki to moja chyba największa pasja i nie wiem czemu ludzie na wsi się na mnie dziwnie patrzą jak sobie kwaczę z kaczką, gęgam z gąską czy pieję z kogutem, albo szczekam z psem...czy Wam też sie to wydaje dziwne? ;D
-
Wina, nalewki, bimber i inne alkohole!:D
ania1983 replied to ania1983's topic in NASZE KÓŁKA FORUMOWE
Michu, tylko jako degustator? a może coś więcej się odważysz Robercie, dlatego czasem może lepiej wszystkiego nie wiedzieć swoją drogą przypomniało mi się jak byłam dobrych kilka lat temu w Rumuni i na własne oczy widziałam jak w browarze były szczury wielkości kota, brrr ochyda -
Robercie, to że garbonose głośno krzyczą mi absolutnie nie przeszkadza ;D ja z moją to sobie codziennie gęgałam u mnie im głośniej tym weselej dla mnie, co innego natomiast myśli mój mąż i dlatego nie zgadza się na perliczki :/ co do parki, to właśnie gdzieś czytałam żeby gąsior miał jedną maksymalnie 2 samiczki, bo jak jest ich więcej to jajka są często nie zapłodnione. hahaha Tofik to ten z brytfanki musiał być najsmaczniejszy ;D no nic, nie ma co planować, na wiosnę będę widziała ile będę miała gąsek, wtedy będę myślała
-
Wina, nalewki, bimber i inne alkohole!:D
ania1983 replied to ania1983's topic in NASZE KÓŁKA FORUMOWE
Robercie, no to teraz smaka narobiłeś a tak poważnie, to wódki na szczęście nie piję bo nie lubię, ale spirytus...kilka litrów w roku zużywam i wypijam w nalewkach, o fuj! mam nadzieję że do zimnych jesiennych wieczorów zapomnę o tych szczurach [brrr] -
Wina, nalewki, bimber i inne alkohole!:D
ania1983 replied to ania1983's topic in NASZE KÓŁKA FORUMOWE
a co do przepisów, to moje nalewki sa bardzo prosto robione, owoce zalane spirytusem, leża sobie długo, jak sobie przypomnę to zlewam potem do spirytusu wlewam miodek i czekam...rok, 2 lata...róznie chociaż jedną nakewkę zrobiłam w tym roku z przepisu ;D z kwiatu bzu, jak smakuje jeszcze nie wiem, ale pachnie i wygląda obłędnie -
Robert, jeszcze nie wiem jakie gąski kupimy, jakie będą do kupienia, chciała bym kupić kilka białych bo miałam teraz i sa to piękne, wręcz anielskie ptaki ale chciała bym też kilka garbonosych bo to śliczne ptaszki. zresztą które nie sa ładne? ;D a co do kaczek, to na zdjęciu sa tylko mulardy to te białe, żadnych kropek nie mają, a reszta to dworki, tę sa czarne, lub biało czarne
-
Wina, nalewki, bimber i inne alkohole!:D
ania1983 replied to ania1983's topic in NASZE KÓŁKA FORUMOWE
hahha, a ja byłam pewna że burczok to coś z buraków -
mam nadzieję, bo normalnie bym ich nie karmiła chlebem, nawet nie wpadła bym na to, no ale ten brak ziemniaków :/
-
Wina, nalewki, bimber i inne alkohole!:D
ania1983 replied to ania1983's topic in NASZE KÓŁKA FORUMOWE
Robercie, to zdradź nam sekret Tofik, jak czarna porzeczka i miodek, to na pewno musiało być pyszne Paweł, nie znam takich specyfików, ale na pewno jest to z buraków -
u nas gąski w maju kupowaliśmy po 15 złotych za 2-tygodniowa, wiec u Was jeszcze droższe. ale to też na pewno zależy od rasy, bo garbonose widzę na ogłoszeniach są od 20-35 złotych. gąski chcemy na mięso, ale parkę na pewno zostawimy na rozmnożenie, jeśli uda się kupić 20 gęsi wtedy zostawimy 2 parki akurat to czy mąż zrobi w tym roku kacznik czy nie nie bardzo zależy od niego, mamy w tym roku spore remonty, które trwają i trwać jeszcze chwilę będą, a żeby było taniej mąż ma do pomocy kolegę jak trzeba a tak to sam robi, poza tym ma jeszcze pracę, a w zasadzie służbę, wiec różnie bywa z tym wolnym. dlatego mimo iż materiał na kacznik jest, to czasu brak :/ chyba nauczę się murować i sama go postawię Paweł a co to ta kawiarka??
-
Paweł, wcześniej pisali ze chleb nie bo źle działa na wątrobę, a Ty piszesz ze chleb? próbuje dodać zdjęcie, ciekawe czy sie uda
-
Michale, witam też jestem nowa, ale na pewno mogę Ci już powiedzieć ze dobrze trafiłeś bo są tu super ludzie