-
Posts
3198 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Events
Everything posted by ania1983
-
Robercie, kura miała 10 jaj, ale to były podejrzane jaja 2 razy je tylko prześwietliłam i tyle. szczerze, to nie zależało mi na tych kurczakach, kwoka ma być dla indycząt, więc nie zawracałam sobie głowy nią. pilnowałam tylko coby miała jedzenie, picie i sprzątałam jej na bieżąco. zostało 7 jaj po prześwietleniu. 3 maluchy się wykluły, a 4 nie wiem. rano będę widziała. jak dla mnie nawet lepiej, ze jej jajo jakies zostanie, bo jutro dopiero mam nadzieję, pojedziemy po indyczęta, to lepiej żeby jeszcze siedziała jak jej będe podkładała. ale te co wyszły to ślicznotki i nowość zazwyczaj u mnie wszystko kluło się żółciutkie, a teraz są 3 i wszystkie sa brązowe w tym jedna to Zielononóżka
-
Robercie, ja tez widziałam ostatnio ogłoszenie, że w przyszłym tygodniu mają pisklaki kur i indyków sprzedawać. ale ceny też nie było. nie wiem na ilu, jak byłam wieczorem, to było 3 na świecie pisklaki...
-
na razie to czytam i spisuję wiadomości mam nadzieję, ze w praktyce się przyda zamówiłam też dzisiaj książkę o indykach. na wtorek powinna dojść
-
Robert, od rana w stajence jest włączona lampa kwoka i będzie włączona 24/dobę. kwoka o tej porze roku nie wystarczy, no chyba, że bym kwokę z młodymi przeniosła do ciepłego domku Brum, a no indyki fajna sprawa to będą moje pierwsze. a marzyły mi się od dawna mąż w końcu się na nie zgodził
-
Brum, szkoda kurki u mnie w sobotę spadnie kilka łepków z pniaka... Ty jedziesz po swoje Zielone, a ja nie mogę się doczekać indyków. ale to chyba jeszcze nie dzisiaj, tylko jutro
-
Podzielcie się z nami zdjęciami waszych królików.
ania1983 replied to Mastif's topic in PRODUKCJA ZWIERZĘCA
Ursus, śliczne króliczki ja swoim zrobię zdjęcia na dniach. albo dopiero po niedzieli, jak nowe przywiozę -
jak będzie sezon, to kosić im i przynosić na wybieg my tak robimy czasami jak na polu jest cały dzień robota, to kury z zagrody się wypuszcza, ale z tym trzeba uważac...
-
Brum, spokojnie wiem, ze łatwo sie mówi, ale zła passa w koncu się kończy sama prawie 2 lata nie mogłam z królikami zacząć, bo mi zdychały, albo inne nieszczęścia na nie spadały. u mnie dzisiaj 4 jajka kaczek Piżmowych, co znaczy, że wszystkie sie juz niosą wieczorem włączam inku z 41 jajkami kaczek. chciała bym, żeby chociaż połowa wyszła, ale sie zobaczy za 5 tyg. pod kwoką 3 maluszki na razie...
-
Robercie, jak by mi kura czy królik powiedziały co chca na kolację, to pewnie by dostały. jesli oczywiście by to było zdrowe dla nich no to szkoda kaczusi tym bardziej, ze miała jajeczka a co do kaczora...to on niczemu nie winien. może było tak jak pisze Sławek że kaczusia źle siadła jak ją kaczor deptał.
-
zgadzam się z chłopakami Piżmowe sa super matkami no chyba, ze trafisz na taką wredną cholerę jak ja miałam, co to jajka wyjadała, i to już nawet takie w których juz kaczusie miały się kluć ale po 2 próbie kaczka trafiła na pniak i był pyszny obiadek z niej moje indyczeta się klują jest ich juz 10 jej, nie mogę sie doczekac. ale jeszcze nie wiem czy jutro pojedziemy po nie. chłopak ma mi dać znać, kiedy po nie przyjechać, bo kupię od niego wszystkie które się wyklują. jutro nastawiam inku z jajkami kaczek Piżmowych. wczesnie,a le zwyczajnie szkoda mi jaj. jednej kaczusi młodej co niesie sie ciągle w tym samym miejscu jajek juz od dzisiaj nie zabieram. 2 pozostałe z noszeniem przeniosły się na pole, więc jajka dalej będę zabierała. pod kurą jak byłam z kolacją, tez słychać było cipciaki z jajek :0 mam nadzieję, że do rana się wyklują ech, poczatkiem lutego to jeszcze chyba nie klułam nic ja też w tym roku planuję większość naturalnych lęgów, ale i z inkubatora trzeba będzie skorzystać.
-
pod kurę dała bym kacze jaja, ale pod kaczkę kurzych bym nie dała. bała bym się, że kaczka mi małe pisklaki do wody zaciągnie i potopi
-
ja, ale tylko w inkubatorze jaja kaczek Piżmowych do inku, po tygodniu jaja gęsie i kaczki Staropolskiej, a po kolejnym tygodniu jajka kurze wszystko wykluło się w jednym czasie inkubowałam jeszcze Biegusy od Dużego Grzegorza z perliczkami jak sie nie mylę, a po tygodniu jaja kurze ale nie wiem jak by to pod kwoką wyglądało. u mojej kwoki w jajkach już małe piszczą kwokę mam spokojną, więc spokojnie mogę zerknąć do niej, a nawet rękę włozyć porządek jej zrobiłam dzisiaj, odgrodziłam kawałek, jedzonko już przygotowałam i postawiłam, wodę nalałam i postawiłam. wszystko pod cipciaki przygotowane lapę już też zawiesiłam, ale jeszcze jej nie włączyłam. dopiero jutro jak juz indyczeta jej podłożę, to włączę lampę coby dogrzewała
-
Witam Brum, szkoda że nie udało sie z tymi zielonymi, ale dobrze, że masz dostęp nie daleko do innych to ile będziesz miała młodzieży? Viktoria, ale pytań jak kurka siądzie, to spokojnie po 3-4 dniach możesz ją przenieść w inne miejsce jak już się rozsiedzi to nie zejdzie ja moja przyniosłam od znajomej i siedzi ostro dzisiaj zaczynają się małe kluć kwoka będzie małych broniła przed kurami i kogutami. tak samo jak przed Tobą no chyba, ze masz z nią dobre "kontakty" co do ilości jaj, to zależy jaka duża jest kurka. ja pod moje daję 15-23. tak coby kwoka wszystkie spokojnie obsiadła. ja najdłużej jajka zbierałam prawie 3 tyg. ale im młodsze tym lepsze. zdarzyło mi się wsadzić pod kwokę 5-6 tyg. ale na 9 jaj, wyszło 2 pisklaki. ale to była inna sytuacja "Moje" indyki się dzisiaj mają kluć i tak się zastanawiam, czy jeszcze dzisiaj po nie jechać i kwoce podrzucić, jak kurczaki będą sie jeszcze kluły, czy jutro po nie pojechać i podłożyć kwoce jak juz kurczaki będę wyklute, a dla niepoznaki, dać kwoce jedno świeże jajo coby siedziałą jeszcze do jutra wieczora? na razie nic nie decyduję, bo czekam aż mi chłopak napisze, że indyczęta sa na świecie ) no i dzisiaj byłby problem ze znalezieniem czasu przez męża...czekam na razie
-
a moje cholery nie sa takie chętne mam nadzieję, że z prawdziwą wiosną im przyjdzie ochota na matkowanie
-
Brum, spokojnie. kury niosły się do wczoraj, więc może to tylko jednodniowa niedyspozycyjność u mnie do wczoraj było minimum 20 jaj, a dzisiaj tylko 15. w ciągu dnia ciepło, w nocy przymrozek. ale paszy nie daję, bo to nie zgodne z moimi poglądami a kwokę to bym chętnie pożyczyła, jak nie będziesz jej na jajka sadziła
-
Viktoria, no to ładnie Ci sie kurki niosą u mnie żadnych nowości tyle, ze kury dzisiaj zniosły 23 jajka, a perliczki 0 od Pizmoweych dalej 3, czyli ta 1 ciągle się nie niesie i 2 jajka od Biegusów. A moze ta Piżmowa się nie niesie jedna, bo to kaczor tyle, że nie wygląda podliczzyłam wczora wydatki na kury, kaczki, kozy i króliki, oraz przychód z jajek od kur. tak czy siak, jestem na plusie w styczniu nie liczyłam na zarobek, a jedynie na zwrócenie kosztów, a tu taka niespodzianka
-
tak naprawdę możesz podawać kurom samą paszę i nic im nie będzie. wszak jest ona dla nich stworzona i ma odpowiednie proporcje poszczególnych składników. ale im więcej paszy w pożywieniu, tym jajka mniej eko. wybór należy do Ciebie
-
Brum, a czym karmisz jeszcze kury? tylko paszą czy coś jeszcze? ja wychodzę z założenia, że kurom się jedzenia nie dawkuje. mają cały czas w paśnikach pszenicę, kukurydzę, owies...jedzą ile chcą i kiedy chca. jak sie kończy w paśniku, to dosypuję, coby zawsze był pełny. moim zdaniem, kura to nie pies, że dawkuje się dzienną porcję jedzenia, ale to tylko moje zdanie
-
Robert, u mnie kaczki Piżmowe znoszą jajka w baarwie białej do kremowej. Pierwsze jajka były zielone. Natomiast cały czas zielone jajka znosza mi Biegusy. Jak miałam w tamtym roku Staropolską kaczkę, to też zielone jajka znosiła. co do tego iloe kaczka siedzi na jajkach...to zalezy. Piżmowa siedzi 5 tyg. a reszta kaczek 4 tyg. co do kaczorów, to jak sobie teraz nie przeszkadzają, to może nie będę sobie dalej przeszkadzać, ale po co Ci dwa? Dominiko, spokojnie do nowej szaty się przyzwyczaisz
-
heh, też tak myslałam kiedyś a zielone znoszą białe małe jajeczka chciałam kury wypuścić poza ogrodzenie, ale 2 jastrzębie latają nad zagrodą, do tego 1 siedzi na drzewie w lasku po lewej, a kolejny w lasku po prawej no i siedzą bidule zamknięte w swojej zagrodzie, mała nie jest, ale trawy na niej już dawno nie ma, a tak by sobie poskubały...
-
Brum, szkoda kurki co do paszy, to jak za gruba, to rozdrobnić coby drobniejsza była
-
Jakie znacie metody na odrobacznie trzody chlewnej?
ania1983 replied to nowy's topic in PRODUKCJA ZWIERZĘCA
Wprawdzie nie mam świni, ale dla kóz używam Fenbenat 4%. jest to proszek dla każdej grupy zwierzat. Takie pytanie, a dlaczego nie odrobaczyłeś maciory przed zakoceniem? [nie wiem jak sie nazywa poprawnie u świni zapłodnienie] tylko teraz przed porodem chcesz to robić? -
Jesli o kolory jaj do koszyczka chodzi, to ja mam i zielone jajka od kurki Araaukan i zielone jajka od kaczek Biegusek do tego jajko od Marans kurki, Perliczki tez mają fajne jajeczka Zielone kurki mają super białe, więc pisanki jak malowane, bez malowania
-
A, to rzeczywiście jeszcze za mało sie niesie ja tam mojej "czarnulce" codziennie jajko zabieram, a i tak skubana, codziennie jak je wypuszczę na pole, stoi pod furtką coby wyjść na ogród i leci prosto do stodoły tam pod swój stoliczek i znosi jajko jeszcze kilka dni i dostanie tam sianka, stoliczek obłożę z jednej strony, bo z dwóch jest nie dostępny i zostawię jej tylko małe wejście tylko dla niej, coby jej nikt nie nękał. wtedy niech sobie tam jajek nazbiera i niech siada a wiem, że ona mi pięknie wysiedzi, bo rok temu wysiedziala gąski tak więc, jeszcze trochę musi na puste gniazdo wracać, ale to juz kwestia dni
-
witam Robercie, to jajek nie zbierasz do inku? ja jeszcze kilka dni jajka kaczkom pozabieram, a potem niech robią co chcą Brum, szkoda kurki:( ale może się jeszcze uda uratować? Sławek, no to masz dowód na jajko od kurki Marans z tego co zauważyłam, to moja kurka nie znosi jajka codziennie. muszę kiedyś z ciekawości zliczyć średnią jej jaj...ale podejrzewam, że tak jak Araukana znosi ok. 5 jaj tygodniowo. u mnie kaczki ciągle niosą się jak szalone. ciągle jednak czekam, aż zacznie nieść się jeszcze jedna młoda kaczka. bo 2 starsze sie niosą, 1 młoda też, a jedną mam oporną jedna perliczka znosi jaja na ściółce, gdzie popadnie. tak więc jak wchodzę do stajenki, to muszę patrzzeć pod nogi. dzisiaj prawie jajko przydeptałam. bo musiałam wejść pod grzędy,. bo tam się Biguska zniosła i prawie nadepnęłam na Perlicze jajko. raz, że małe, dwa to już takie upaplane, że nie widać było wczoraj była zima, w nocy była zima, a teraz śnieg się topi, słoneczko pięknie świeci, na polu +8 i zaraz będzie koniec zimy ech...nie lubię takiej nie wiadomej pogody...