-
Posts
3198 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Events
Everything posted by ania1983
-
Gusia, witaj :* no i bardzo mądrze robicie, że nie wydajecie kupę kasy na domek, tylko sami postawicie kurnik tym bardziej, ze piszesz, że sporo materiału zostało kury w zimie jak najbardziej wychodzą na wybieg tylko jak nie ma śniegu po kolana generalnie jak jest mróz a nie ma śniegu ja moje też puszczałam. co do kur, to myślę, że takie podchowane to w wylęgarniach. a takie niosące się już to o tej porze roku, chyba tylko od kogoś. chociaż jak nie masz kogoś zaufanego, to lepiej nie ryzykować, zeby ktoś Ci nie wcisną starej kury, ale warto poszukać a ja dzisiaj byłam zamówić słomę i juz w południe gość mi przywiózł 50 kostek od razu sie z nim zgadałam, że musze kupić qq, ale nikt nie ma. a ten mówi, że on w tym tygodniu jedzie po qq, to może mi kupić od razu i pod dom mi podwiezie nie znam ceny niestety, ale więcej jak 80 zł. myślę że nie kosztuje. tak więc kurki będę miały niedługo kukurydzę i to nie muszę nigdzie po nią jechać, sama dojedzie. jeszcze tylko muszę kupić marchewkę pastewną i buraki pastewne. jak bym gdzieś dynię w przyzwoitej cenie spotkała to też bym kupiła dla kóz trochę młode kurki coraz częściej widuję w gniazdach czyli lada moment będą jajka od kolejnych niosek a miesiąc po nich zaczną kolejne nioski
-
a no była by ładna parka
-
-
Robercie, kaczor śliczny prawie jak moja kaczka http://www.garnek.pl/annorl1/28246226/male-gaski-zajadaja-sie-serkiem niech się zdrowo dalej chowa i oby było ładne stadko po nim masz rację jak sie zamówi, to potem nie ma, że coś wypadło, tylko kasa ma byc i już i to jest najpewniejszy sposób zakupów
-
-
ja też na dniach mam zamiar odezwać sie do chłopaka od indyków i wstępnie zamówić pisklaki. wiem, że to jeszcze czas, ale chcę je mieć na 100%. jak już zamówię, to kasę będę miała, a jak będę czekała na ostatnią chwilę to się może okazać, ze jednak kasy na indyki brak. kolacja szczurowi posmakowała a jeden to nawet się skusił na boczuś na łapce i się złapał młode okazy, więc wydaje mi się, ze ostatnio jak stare się wytruły, to te już były na tyle duże że same się wyżywiły i stąd te młode. oby do wiosny pozbyć się ich całkowicie, bo potem będzie strach o młode pisklaki
-
no i bardzo dobrze życzę udanego a przede wszystkim zdrowego zakupu mój młody dał rade z samiczkami i wszystkie 3 zostały pokryte po 2 razy w odstępie ok. 24 godzin. i było to krycie książkowe teraz tylko czekać, czy wszystkie 3 zaskoczyły i za miesiąc powinny być maluszki
-
czyli planujesz jak ja z indykami, kupic ptaka już wyklutego bo to 100% pewne, a jajko to jajko...
-
no, ciekawe czy Ci z tym strusiem w końcu wyjdzie
-
ja już mam kilka planów na przyszły rok, ale wiadomo jak to jest z planami. przede wszystkim kupię w zależności od ceny młode indyki 5-10 sztuk od chłopaka u którego kupowałam jajka perlicze. nie chcę jednak jajek indyków, bo po pierwsze są drogie i nie wiadomo ile wyjdzie małych, po drugie jak się ma kwokę można z jajami kombinować, a jak się ma skorzystać z inkubatora, to szkoda zachodu. kaczki i gęsi kupuję za rok TYLKO w wylęgarni, no chyba ze coś mi się baaardzo spodoba na rynku, ale będę starała się myśleć zdrowo-rozsądkowo. ja kupiłam 4 gęsi na rynku i tylko 2 wychowałam w tym jedna była cherlawa, a ludzie co pokupili gęsi w wylęgarni wychowali 100% tego co kupili. wniosek nasuwa się sam. w wylęgarniach muszą szczepić i dbac o to, bo jak by jaka epidemia im wypadła i wszystko by im padło, to by splajtowali, dlatego mają lepszy "towar". no i kilka jeszcze takich ale to jak wiadomo tylko plany i zobaczymy na ile nam fundusze w przyszłym roku pozwolą. chociaż kacznik i koźlarnia zrobione, ocieplone, za rok musimy "tylko" wylewki porobić. ogrodzenie kury tez mają nowe, tylko dla kóz planujemy na wiosnę, więc może jakoś lepiej z kasą będzie Robercie, a Tobie jakie nowe ptaki się marzą?
-
w następnym sezonie jak tylko będzie dość jaj to planuję minimum 30 sztuk oczywiście jak będą duze to na rosołek pójdą, ale co się nimi nacieszę to moje a potem co zjem pysznego mięska to też moje
-
oby ja najbardziej to chyba czekam na jaja perlicze
-
no to nie wiem jak na kacze, ale na gęsie trochę poczekasz
-
chyba tak chociaż młode kurki powinny zacząć się nieść listopad/grudzień. więc tak czy siak na święta powinny już młode się nieść
-
właśnie wszystko pozamykałam, liczba ptaków się zgadza czyli wszystko w porządku dzisiaj zakupiłam 3 opakowania przysmaków dla szczurów ciekawe czy coś ruszą, ostatnio całą paczkę zeżarły w jedną noc. wczoraj nie miałam na noc, więc nasypałam tylko pszenicy i widziałam, ze były bo pszenica prawie cała zjedzona, więc mam nadzieję, że i tej nocy przyjdą na zimowe dokarmianie a u mnie w końcu na obiad nie było gąski, niech się marynuje do jutra. późno zjedliśmy rosołek, mąż teraz wyjadł kogutka z rosołu, ja głodna nie jestem, to szkoda robić o tej porze obiad chyba zaczęła mi się dzisiaj nieść młoda kurka, ale nie mam pewności bo było 15 jaj, czyli tyle ile ostatnio jest prawie co dzień. ale jedno z jajek było wyraźnie mniejsze i białe, a ostatnio żadna kura tak białych jaj nie znosi, więc może nowe nioski zaczynają ale to było by dobrze, bo święta niedługo, a zamówienie spore
-
a no zuch co sobie poużywał to jego, bo jak wszystkie samiczki sa kotne, to kolejne "igraszki" najwcześniej za 5-6 miesięcy to mówisz, ze mała juz śmiga? fajna taka latająca po domu dobrze, ze jeszcze w pojeździe, bo jak zacznie sama, to oczy dookoła głowy to mało ;D kurcze, jak ja Ci zazdroszczę tych kaczek. jak byś blizej mieszkał, to chętnie oddała bym królika za kaczusie
-
Sławku, królik dał radę samiczki były u niego w sumie po 2 razy i były to 2 perfekcyjne i książkowe krycia ale temat nie tym Robercie, ja też nie wiem jak można ubić świniaka i nie zrobić kiełbaski, kaszaneczki palce lizać i innych pyszności. jak kiedyś będą warunki i namówię męża na świnkę, to głównie dla wyrobów Sławku, no to szybko do skubania pewnie córa daje popalić i Aga z małą, a Tobie bidaku kaczka sie dostała ale bym taką kaczusię zjadła...mniam! u mnie dzisiaj na obiad pierś gęsia wyjęta, więc pewnie będzie tak jak ostatnio w miodzie i musztardzie bo była rewelacyjna no chyba, ze coś innego wymyśle.
-
Kozy to swoją drogą od 2 tygodni i jeszcze na 2 tygodnie mają kozła więc one niech same działają ptaki od 30 min. na polu. w nocu popadało trochę, ale jest ciepło
-
u nas dzisiaj prawdziwy upał! do słonka 25 stopni było. w nocy od kilku dni śpimy z otwartymi oknami a w domu i tak gorąco.
-
Robercie, na razie żadne się nie rozmnażają, ale pracuję nad królikami jej, ale ja bym do Ciebie dzisiaj wpadła na takie świniobicie, pyszna kaszaneczka, salcesonik, konserwa ze słoika, kiłbaska.... matko!! ale bym zjadła, aż sie głodna zrobiłam
-
można tak powiedzieć a tak przy okazji, jest bardzo ciepło i moje kury zaczynają wariować. 2 z niosek zaczynają zachowywać się jak by im się na kwoczenie zbierało. ten charakterystyczny skrzek jak się podejdzie do nich jak na gnieździe siedzą. mają tak już któryś dzień z kolei. ale teraz to raczej na pewno nie pozwoliła bym im siedzieć na jajkach gdyby chciały
-
Marcinie, no to dziwne masz upodobania mnie takie lektury nie interesują ja jeszcze z 1-2 godziny i idę jeszcze samiczkę dać do samca, a jak sie nie uda, to rano kolejna ostatnia próba
-
u mnie wprawdzie żaden szczur się nie złapał na łapkę, ale od wczoraj wyjadły całą dużą paczkę trutki łapka jest przy trutce, jednak wolą ją od świeżego boczku trzeba gdzieś dokupić trutkę, tylko gdzie? zanim mąż będzie rozwalał ta klatkę i nowe postawi, to chcę jak najwięcej tych gnojków wytruć, a na noc sypnęłam im pszenicę, coby pamiętały gdzie jest jedzenie i jak dokupię trutkę dalej przychodziły w to samo miejsce. to się nazywa dokarmianie szczurów
-
Marcinie, "słodyczki" to chyba każdy lubi a ja jestem łasuch tez czekam aż Robert wstawi zdjęcie ptaki i kozy pozamykane, więc dzień prawie zakończony
-
Ursus, a może warto zabezpieczyć szczeliny tak, żeby malutkie nie przeszły i trutkę wysypać? w wolnej chwili dodaj zdjęcia króliczków chętnie je zobaczę