Jump to content

wiejskieżycie

Użytkownik
  • Posts

    2440
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    11

Everything posted by wiejskieżycie

  1. W takim razie bywaj i ahoj przygodo.
  2. Witam się z nowymi użytkownikami. Z góry przepraszam za ewentualne pomyłki w imionach lub nickach. Jestem tu nowy, stary i chwilę mi zajmie, jeśli zabawię dłużej nim ogarnę nowych pasjonatów.
  3. Ojej. Tylko nie mów mężowi.
  4. No dobra. Jednak ogarnąłem temat, bo jak to mówią dla chcącego nic trudnego, więc jeszcze kilka zdjęć z dzisiaj. Ps. Chciałem dokonać edycji poprzedniego postu, ale okazało się to już niemożliwe, więc piszę post po sobie.
  5. Witam Kolegów i Koleżanki po dość długiej mojej tu nieobecności. O jej powodach nie warto wspominać. Postaram się raz na jakiś czas zajrzeć do Was, ale raczej już nie tak często jak kiedyś. Widzę, że wiele się na forum zmieniło. Moim zdaniem na lepsze, chociaż na dzień dobry reprymendę dostaje Robert1983, jako że od kilku dni bezskutecznie próbuję wysłać do Niego prywatną wiadomość i co się okazuje Kolega ma chyba zapchaną skrzynkę i niestety nic z tym nie robi. Poza tym ale to akurat temat powinienem zamieścić w innym temacie tego forum, szkoda że limit skrzynki odbiorczej został tak bardzo okrojony. Raz na jakiś czas zdarzało mi się Was podczytywać, więc mniej więcej wiem co się dzieje w Waszych podwórkach, jednak że najnowszych użytkowników zakładki o Hodowli drobiu zwyczajnie nie znam. Miło mi natomiast, że o mnie pamiętaliście i pamiętacie. Ale do rzeczy. W podwórku u mnie właściwie bez zmian jeśli chodzi o stan zwierząt. Z rzeczy przykrych muszę wspomnieć że moja gąska, która raczej w żartach niż na serio miała stanowić zaczątek hodowli z kolegą Robertem utopiła się w wiadrze z wodą. Zwyczajnie się w nim zaklinowała i nie mogła wyjść. Jak to mówią człowiek uczy się do śmierci i głupi umiera. Nie pomyślałem, że skoro na podwórku chodząc i pijąc z tego samego wiadra nie robią sobie krzywdy, wcale tak samo nie musi być gdy gąski będą zamknięte w skojcu. Czasu się nie cofnie. Przez co na dzień dzisiejszy zostaję z czterema gąskami. Druga mega przykra wiadomość, to ciężka choroba moich kaczek z którą walczę od bardzo dawna. Niestety kolejne kuracje lekami nie przynoszą zamierzonych efektów i w najgorszym przypadku hodowla kaczek zakończy się w najbliższym czasie. Stadko kur powiększyło się w ubiegły poniedziałek o 5 kurcząt kupionych o zgrozo od sprzedawcy objazdowego. Mam jednak ogromną nadzieję, że kurki urosną i już latem będą się niosły. Co się tyczy Robercie obiecanych indyczych jajek to jak najbardziej z mojej strony wszystko jest wciąż aktualne. Aktualne od wczoraj właściwie bo co się okazało moje dwa indyki z 2014 roku które miały być samcami okazały się 100 % samiczkami. Myślałem już że zostanę z kompletem 7 samic bez samca, ale wczoraj serdeczni znajomi dowieźli w szeregi podwórka Ireneusza K. Chłopak nawet dzisiaj "zaliczył" jedną z indyczek i nic tylko czekać na jajka. Nie wiem czy będę kluł indyki, bo stado 1+7 to i tak dużo jak na mnie. Jeszcze nie ogarniam forum, więc w załączniku tylko dwa aktualne zdjęcia. Po więcej zapraszam http://wiejskiezycie.flog.pl/wpis/9819668#w Aniu mam do Ciebie pytanie. Widzę, że masz młode indyki. Po ile płaciłaś za pisklę? Moim zdaniem część z nich nie jest indykami staropolskimi tylko z rasy Norfolskiej i będą znacznie ciemniejsze niż te z moich zdjęć. Mam na myśli te czarne z białymi łepkami. Pozdrawiam serdecznie.
  6. Ból na pewno większy. Dlatego wygrywasz w kategorii wiejskie obrażenia. A propos obrażeń jeszcze, to kilka lat wstecz sadzarka do ziemniaków prawie urwała mi środkowy palec lewej ręki. Bardziej przeżyła to moja siostra, która zamiast pomóc mi, omal nie zemdlała na widok krwi.
  7. I nie jakoś daleko ode mnie. Myślę o jajkach od nich. Czekam już na odpowiedź w tej sprawie. Ten Twój Minor coś jednak w sobie ma, skoro niby żylasty i samotny, a jednak masz opory przed ścięciem go.
  8. U mnie z tarką to norma. Nie potrafię po prostu pracować w rękawicach. Awaria dłoni 1:0 dla Ciebie.
  9. Ja nie miałem prawa spytać i nie oczekiwałem odpowiedzi. Spytałem z przymrużeniem oka. Rozharatałem sobie dzisiaj kawał prawej dłoni na tarce od dyni. Krwi było co nie miara i chyba kilka dni nie potarkuję, bo rana się będzie otwierała. Zostało mi jeszcze 12 tegorocznych dyni. Szybko poszło skarmienie.
  10. To ptactwo mi się spodobało: http://www.kurkiminiaturki.eu/leghorn.html Aniu co się dzieje z pożyczonym capem?
  11. A co to za potajemne romanse na pw? :)
  12. Także masz imiennika swojego u mnie w obejściu. Coś czuję, że zostanę z tymi indorami na dłuższy czas w podwórku. Z charakteru to baranki, poza momentami kiedy przed oczy wejdzie im biała kaczka, której dosłownie nie tolerują.
  13. Indorek tegoroczny. Przyszły paw podwórka.
  14. A szyja? Ania to taka "agresywna" kura z Brahm, która rok temu dziobnęła w palec córkę mojego znajomego podczas karmienia chlebem.
  15. Najszybciej skubie się indyki. One mają chyba najmniej piór z wszystkich ptaków które jak dotąd skubałem. Aniu a jak się skubało kaczora?? Zwarte ma pióra prawda? Wyobraźcie sobie, że moją nową gęsią mieszkankę zagrody w całym centrum wsi słychać jak się wydziera. Najaktywniejsza jest jak z oddali mnie dostrzeże. Wtedy to już nie ma zmiłuj. Dzisiaj się jeszcze okazało, że moje perliczki są jednak bardzo przywiązane do człowieka. Wychodzę rano drugi raz na podwórko patrze i czuję na sobie spojrzenie 16 par oczu plus oczu koguta. Śledzą mnie wzrokiem i podążają w moim kierunku. W ogóle to czuję się przez nie inwigilowany. A Ja mam w stadzie następujące imiona u ptaków: Wanda, Ewelina, Stanisława, Stefania, Milka, Pan Tadeusz, Danuta, Jarek, Darek, Agata, Donata, Benek, Ania, Helga, Filipina, Zakonnica, Cynamonka, Florian, Maniek. :) :) :) Człowiek stary a głupi i imiona nadaje kurom. Plus cała rzesza bezimiennych. Niektóre nigdy nie zostaną ścięte i w przypadku likwidacji stada kiedykolwiek dostaniecie część z nich w prezencie, też na dożywocie oczywiście.
  16. A te strusie jaja to już pewnik? Kiedy je odbierasz? Ta osoba od której będziesz je miał nie mogłaby ich "wykluć"? Może ma sprzęt i na przykład klułaby też sobie?????
  17. Gdybym chciał napisać trochę na przekór to napisałbym, że "Moda na sukces", ale jednak się nie odważę. Trąbili w sieci o tym, że znoszą go z anteny aż tu po dwóch dnia surprise. Wróci na powrót pod strzechy. I jak żyć teraz z tym faktem. :)
  18. U mnie kuropatw już od lat niestety nie widuję. A szkoda. Akurat one mogły by nawet na moich poletkach żerować gdyby w ogóle były. Kilka lat temu jakieś przepiórki spod nóg wyskakiwały jeszcze na łące, ale to już zamierzchłe czasy. Coś mi mówi, że chcesz w podwórku zoo zrobić. Jeśli tak powinieneś pobierać opłaty za wstęp. :) Sarny u mnie jak malowane. Szkoda mi ich. Niby taka kolej rzeczy, że skoro mają prawo to polują, ale jednak mi ich szkoda, bo nie mają szans w starciu z myśliwymi. Z podwórka widzę 2 ambony, a odchodząc od domu 100 metrów kolejną.
  19. Miałem jeszcze napisać, że lamy albo alpaki, ale cierpliwie czekałem co będziesz nowego w zagrodzie miał. No i już wiem. U mnie w okolicy wprawdzie nie daniele, ale ostatnio wysyp saren na okolicznych polach rzepaku. Akurat tych ludzi mi nie szkoda, których to pola, bo to myśliwi, a Oni tylko zabijają to na co mają akurat chęć i na co nie ma sezonu ochronnego, ale już o dokarmianiu w zimie nie pamiętają.
  20. One tak nie do końca z własnej woli to robią. Lepiej wychodzi im jak kiwam głową góra-dół. Chyba je to irytuje i wtedy się kłaniają.
  21. Bardzo duża różnica w cenie. Nie dziwię się, że wziąłeś młode. Masz rok żeby znaleźć samca. Może się do Was przyzwyczają, bo skoro były oswojone u kogoś, to po zaaklimatyzowaniu się w nowym miejscu może sobie przypomną i będą po smakołyki do ręki podchodzić.
  22. Nie wychowane od maleńkości mogą nastręczyć problemów wychowawczych. Szkoda. Fajnie było by mieć takie które z ręki jedzą. Nic innego Wam nie pozostaje, bo stracić kasę można łatwo. Orientujesz się ile one w tej chwili ważą? Mógłbyś napisać też ile płaciłeś za jedną sztukę?
  23. Już uszkodziły ogrodzenie? Oby tylko sobie nie zaszkodziły i się nie poraniły.
  24. Chyba wcześniej wspominałeś że robią to za Ciebie inni. Niech daniele uważają, bo skoro jutro masz wolne, to może je dogonisz z aparatem.
×
×
  • Create New...