wiejskieżycie
Użytkownik-
Posts
2440 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
11
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Events
Everything posted by wiejskieżycie
-
Ale już wszystko wyrwane? U mnie się okazało, że o wiele lepiej wygląda kapusta, która od momentu wyrwania leżała na wozie, zdana na warunki atmosferyczne, aniżeli ta która zaraz po zerwaniu została złożona w piwnicy. Dziwne. Ta z wozu wygląda jak po wyrwaniu, jeśli z niej się kilka wierzchnich liści zdejmie, a ta z piwnicy niektóra już obrosła pleśnią.
-
Aniu tak sobie myślę, że te indycze jaja ode mnie to będzie tak właściwie lokata dla mnie na przyszłość. Perliczki masz tak samo piękne, jeśli nawet nie piękniejsze, bo same jaśniutkie. Ps. Moje indyki to takie sierściuchy, że zanim udało się im zrobić jakieś dobre zdjęcie, ponad 20 zostało skasowanych. To chyba jedyne ptaki z moich które ni w ząb nic sobie nie robią z sesji. Mogę za nimi chodzić do znudzenia i nic.
-
W amory to one uderzają od tak dawna, że sam już nie pamiętam. Teraz tylko na jajka czekam. Dużo kapusty masz do skarmienia ptakami? Mi jeszcze ponad wóz został. Zapomniałem bo Tobie Aniu jeszcze jedne zdjęcia zostały przeznaczone. Chyba stado współgra już ze sobą jak dobrze naoliwiona machina, bo od niedawna bardzo ładnie krzyczą jak się zdenerwują, a przecież o to chodzi. http://wiejskiezycie.flog.pl/wpis/9566045#w Moja najjaśniejsza perła jest takiej właśnie barwy. Oczywiście to 100 % samiczka.
-
http://olx.pl/oferta/gesi-5-CID757-ID80PVd.html#b64aa89d11 Zwróćcie uwagę w jaki sposób zostało umotywowane to że odbiór ptaków może nastąpić wyłącznie w miejscu sprzedaży. Gąsior z tego stada idealnie nadawał by się do mojego. http://olx.pl/oferta/gesi-landes-CID757-ID6KdZf.html#b64aa89d11 Tego koloru nie mam. :) http://olx.pl/oferta/perliczki-perlice-CID757-ID7Lm1h.html#4f1cce67fb
-
Nie mam bladego pojęcia, ale zdziwiło mnie że po takim apetycie odkąd pamiętam nagle taki jego spadek. Już wolę, żeby jadły dużo i żebym się nie zastanawiał czemu tego nie robią, bo jak jedzą to znak że z nimi wszystko OK. Może jutro wrócą do starych nawyków żywieniowych. Aż się świecą czyli nic im nie jest, ale taka nagła zmiana.
-
Kto wie, kto wie. Chwilowo mają immunitet nietykalności. Dzisiaj mnie nawet bardzo zdziwiły, bo przez cały dzień zjadły może z 3/4 12-litrowego wiadra dyni ze śrutą i może z 2 kg jęczmienia i nawet w korycie zostało sporo na noc i jednego i drugiego.
-
Współczuję urazu. Ale chociaż jakiś rynek jest. Ja musiałbym na ten najbliższy jechać 1,5 godziny autobusem gdybym sobie nikogo nie załatwił z autem na wypad. Chociaż z ptakami autobusem już się jeździło za młodu. I nawet kierowcy nie mieli nic przeciwko. Ale jak 4 lata temu wiozłem autobusem malutkie gąski jednodniowe, to kierowca kazał mi wpakować je do bagażnika. Nie było mowy o tym żeby przewieźć je na kolanach.
-
Jeszcze 13 kaczek w zagrodzie siedzi i nie sądzę, żeby w najbliższym czasie liczebność uległa zmianie. Praktycznie każdego z ptaków szkoda. Samych kaczorów z pomponami jest 3 sztuki. Starczyłby jeden, ale co zrobić z dwójką pozostałych. Robercie dzisiaj sobota, dzień rynku. Zadziałałeś coś w sprawie gąski?
-
Dziękuję. To wyłącznie zasługa tego co po drugiej stronie obiektywu. Pozdrawiam.
-
Z pozdrowieniami dla Ani i Roberta. Jak zrobię na święta coś z kaczki lub z czegoś innego z drobiu, to załączę zdjęcie z pozdrowieniami dla Sławka.
-
I Ty przeciwko mnie. :)
-
Czy mi się wydaje, czy z przodu zdjęcia w obiektyw wbija się sarna? http://allegro.pl/gesi-landes-i4839962596.html
-
No czeeeeeeeeść. Ja się obraziłem, bo wczoraj spadł śnieg i więcej pisał nie będę. :) Ale wieczorem już stopniał i jestem tu znów. Kolejne pestki z dyni wyniosła mi przez noc mysz co do jednej. A miała co robić, bo dynia nie była mała. Wczoraj tak mnie bolał ząb, że przed 21 już leżałem, a ta wykorzystała chwilę mojej nieuwagi i sczyściła całą blachę stojącą w na piecu w centralnym. Pogodę mam jak na jesieni. Ptaki najchętniej z chlewa nie wychodzą. W stadzie i u mnie bez zmian. Póki co nie szaleję z zakupami i pewnie do wiosny tak zostanie. Cześć Jolu.
-
Jeśli Ci się wyklują i odchowają, czego życzę to będziesz miał ponad 130 kg ptaków w podwórku.
-
Gdybym miał pod nosem takie jajka, to w czasie wysiadywania przez moje indyczki, podjąłbym próbę. Wymiary zgodnie z wikipedią, to niby 13 na 9 cm. Nie tak strasznie. Indyki dały by radę obsiąść kilka sztuk, ale ten termin 56 dni mnie trochę niepokoi. Musiały by dwie indyczki siedzieć jedna po drugiej. Nie wiem też czy temp. ciała indyczek była by odpowiednia dla tego rodzaju jaj.
-
Jak duże jest takie jajko? Wymiar jakiś jest Ci znany? No i na ile ta kobieta wycenia takie jajko?
-
Wyłącznie jako ozdoba, dlatego jeśli kiedyś to tylko jeden osobnik i na tym koniec. U mnie wczoraj zamiast świniobicia było oprawianie ćwiartki tucznika, ale nie mojego tylko kupionego przez siostrę na spółkę z innymi z rodziny.
-
Tak sobie przeglądam aukcję tylko. Chociaż na 15 kg żywej świńskiej wagi w przyszłości mógłbym się zgodzić. No i gdzie ta fotka kaczuchy??? :D
-
http://olx.pl/oferta/mini-swinki-angielskie-CID757-ID1LRSf.html#fbf95b5221 Czyż nie są urocze. Tylko niestety starsze już nie wyglądają tak sympatycznie i ryje im się wydłużają.
-
Aniu wysuszyłem już pestki z największej tegorocznej dyni, więc będziemy mieli co sadzić. Wczoraj wypatroszyłem kolejną, ale niestety zostawiłem pestki na piecu w centralnym i przez noc została ich może 1/6. Resztę wyniosła mysz. Na szczęście takich jak ta z której wczoraj wyjąłem zawartość jeszcze kilka jest, to i pestki będą. Chociaż podejrzewam że mi i Tobie wystarczy pestek z tej największej.
-
Wczoraj podjąłem próbę którąś już połączenia indyczek z młodymi indorami, ale póki co bezskuteczną bo wprawdzie w jednym skojcu siedziały, ale młode były bite i ganiane i musiałem je zabrać, bo biedaki nic nie jadły. Są wielkości indyczek i najprędzej by nie zginęły, ale chciałem uniknąć niepotrzebnych ran i bójek do krwi. Gąski Robercie nie znalazłeś? Twój gąsior pewnie już gąski kryje, to i nową gdyby była odpowiednia wiekowo mógłby do nieśności przekonać.
-
Cześć. Moje kacze stado wczoraj pomniejszyło się o 3 Biegusy i czubatego kaczora. I jednego i drugich mi szkoda, ale nie mogę sobie pozwolić na utrzymywanie takiego licznego stada, bo dobrze jeszcze jak jedzą aktualnie dynię i kapustę, ale później w zimie będą jadły tylko zboże, a tego przy ich możliwościach przemiału pójdzie, dlatego szkoda zachodu i pieniędzy, żeby utrzymywać je tylko aby były. Powiem Wam, że Biegusy kopulowały od ponad 2 miesięcy, a kaczuszki które wczoraj zabiliśmy nie miały w sobie nawet maleńkich jajeczek. Nic a nic.
-
W jakim wieku jest ta kaczka, którą podejrzewasz o rozpoczęcie nieśności?