Jump to content

wiejskieżycie

Użytkownik
  • Posts

    2440
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    11

Everything posted by wiejskieżycie

  1. wiejskieżycie

    :)

    Kurka mix. Ładny kremowy kolorek.
  2. wiejskieżycie

    :)

    Dopiero jako trzeci zajrzałem. To nie jest kurka Brodacza ani Faweroli??? Z kiedy to zdjęcie?
  3. Moją też to czeka. Póki co wprawdzie trzyma się stada, ale nie znam dnia ani godziny, a nie planuję jej stracić. Moje kaczki dawniejsze też Piżmowe dosłownie po dachu stodoły skakały, a to było znacznie wyżej niż 5 metrów wysokości. Danka niech uważa, bo z latania zrobią się wyłącznie piesze wędrówki.
  4. Aha czyli o Biegusie mowa. Te kuleją u mnie dosłownie co chwilę. W tej chwili może akurat żadna, ale całe lato co któraś co kilka dni. To już z ich natury wynika. Piżmówkę ganiają, bo jest inna i się jeszcze z nią nie oswoiły. Jak wspólnie posiedzą to nie będą jej biły.
  5. No nie wiem. To takie dochodzenie po omacku. Moja okulała w skutek urazu mechanicznego (podczas bardzo porywistego wiatru) i po prostu do teraz jej nie przeszło, ale w niczym jej to nie przeszkadza. Może Twojej coś podobnego się przytrafiło.
  6. Moja Danka kuleje od miesiąca i nic złego w jej zachowaniu nie obserwuję. Psoci w najlepsze, a do tego próbuje podfruwać i tylko patrzeć jak wyleci za ogrodzenie. Tak że nie ma się czym przejmować jeśli to tylko okulawienie, a poza tym z kaczką wszystko w porządku.
  7. Masz prawie tyle co Ja. Nie powiedziałbym że to mało. Przynajmniej ilość mojego drobiu jak na mnie i ten rok to dużo. Wprawdzie chlew pomieścił by jeszcze pewną ilość, ale póki co chwilowo basta. Rozumiem że jesteś zawiedziona, bo liczyłaś na większy wkład do zamrażarki. W końcu swoje mięso to zawsze swoje.
  8. Dzięki Amelio. Jest cały szereg chorób w przebiegu których piana w oku może się pojawić. Nie musi to być Mykoplazmoza. Może to być również bakteryjne zapalenie spojówki, zatrucie amoniakiem (zbytnie zagęszczenie ptactwa w pomieszczeniach), niedobór witaminy A w żywieniu, zapalenie krtani i tchawicy i szereg innych, które już musiałbym wymieniać z nazw, a których na pamięć też nie znam i musiałbym w notatkach poszukać. Lub też co było by najmniej straszne jakiś zwykły uraz mechaniczny.
  9. Moim kurom jak rzucę pokrzywę w całości, to 90 % zmarnują, bo ją zanieczyszczą i zgniotą łapami, a jak pokroję dość drobno, to wszystko znika z podwórka. Dziwne, ale prawdziwe - takie są cwane. Moje kury są wszędzie tam gdzie kaczki i reszta, choćby nawet koryto w chlewie było pełne. Moje kaczki dzisiaj już o 17 obrały kurs na chlewek i nie było zmiłuj się. Z pola musiałem zejść, bo nie dało się słuchać żali i płaczu. Wchodzę do chlewa, chwilę po 17, patrzę a moje perliczki już czekają, żeby drzwi państwu otworzyć i żeby mogły wejść - sama szlachta. Wydaje mi się, że w tym roku niektóre dynie mogą być nawet nieco większe niż w zeszłym roku. Szkoda tylko że tak niewiele ich się uchowało. Właściwie gdyby teraz był początek sierpnia, zbiory były by nieporównywalnie większe. Za rok jeśli w ogóle będę musiał posadzić dynię bardzo, bardzo blisko siebie i ewentualnie potem jeśli ładnie wzejdzie tylko przerwać gdzieniegdzie. Inaczej może się powtórzyć sytuacja z tego roku. A tego bym nie chciał.
  10. Ptaki chyba tak mają, że dopóki właściciel nie skupi na czymś uwagi, często są tym nie zainteresowane choćby pod samym dziobem to leżało. Ja jabłek swoich mam niewiele, bo mam młodziutkie drzewka. Zresztą tak pięknych jabłek, jakie mi w tym roku porosły nie dam ptakom tylko chrześniakowi. Kury i reszta bandy dostają jabłka zdobyczne od znajomego. Też z drzewa rwane. Chwilowo chyba w Antonówkach gustują, bo takie im dostarczam. Pestek z dyni trochę będzie kurom, ale nie za wiele, bo te które w tym i w zeszłym roku sadziłem mają rosnąć w masę i w miąższu trochę aniżeli w pestki. Te odmiany wcześniejsze miały pestek od groma, ale były znacznie mniejsze niż tegoroczne i zeszłoroczne. Nie przeglądam aktualnie żadnych ogłoszeń, bo mam tyle wydatków przed zimą, że póki co pasuję z zakupami jakichkolwiek ptaków. Może to i dobrze, bo chlewek mieści w sobie 80 sztuk. Tym razem to pewna liczba na 100 %. Zastanawiam się ile Aniu tego u Ciebie biega. Wiesz sama? A moje piękne kotki poszły spać do chlewa na głodno. Niech łapią myszy a nie się opierdzielają. Dzisiaj dostrzegłem co myszy zrobiły z jednym workiem pełnym zboża. Koty pewnie całą noc śpią i w poważaniu mają polowanie. Ale się doigrały. Myszy dosłownie pod nogami uciekają, a te nic. Tych pestek ode mnie nie było chyba dużo. Jeśli chcesz mam jeszcze ogórków mnóstwo nasionek z zeszłego roku, ale nie obiecuję że są dobre. Jeśli chcesz te też mogę dorzucić do listu, bo są suche i na pewno nie popsute. Tylko nie zapewniam że wzejdą, bo niby nie sadzi się nasionek starszych niż roczne. Chociaż dynię sadziłem i po kilku latach od zebrania i też skutecznie wschodziła. Czyli nie ma tutaj reguły.
  11. Wiedzieliście o tym, że pestki dyni (nie mam jeszcze pewności czy sam miąższ i obudowa też) działają na ptactwo domowe jak środki na odrobaczenie? Całe szczęście, że tego towaru trochę jednak jest. Aniu pytałem kilka dni temu czy będziesz sobie życzyła pestki do posadzenia w przyszłym roku, bo muszę już pomału wybierać z cukinii i kabaczków, a później z dyni. Moje kaczki i kury witaminę C dostają w formie sporych ilości jabłek dość kwaśnych.
  12. U mnie nawet w cieniu na podwórku woda zmieniała barwę. Zobacz czy nic się nie dzieje, bo cała praca na marne. Akurat Ja podwałem Doxycyklinę, ale tutaj reguły nie ma. Pewnie wszystko zależy od składu chemicznego środka.
  13. Witam się i Ja wieczorem. Padnięty, ale zadowolony z tego co udało mi się zrobić. Wszak w 5 i pół godziny na polu co nieco udało mi się wyrwać. Plonów wielkich nie spodziewam się, ale to co jest trzeba wykopać. Dzisiaj miałem klienta na kapustę, ale muszę pomyśleć czy chcę ją sprzedawać w ogóle. Jeszcze przez kilka kolejnych dni będę skarmiał kaczkami cukinię i kabaczki. Mogę powiedzieć, że z nich jestem zadowolony i to bardzo, bo jak by nie było dobrych kilkanaście dni już je jedzą. A apetyt mają. Amelio jeśli możesz napisz czy przypadek Twojego kaczora został zdiagnozowany przez lekarza weterynarii, tzn. chodzi mi o to czy weterynarz widział ptaka na własne oczy czy zdanie swoje co do przypadłości na którą kaczor zapadł wyraził na podstawie Twojego opisu? Podaj jeśli możesz cenę leku i informacje co do czasu jego podawania oraz okresu karencji jeśli pamiętasz. Ja spróbuję pierwszy atak na chorobę przypuścić Doxycykliną 20%, bo uważam ten lek za bardzo skuteczny w przypadku leczenia bakterii i wirusów u ptaków zarówno grzebiących (z własnej praktyki) jak i u blaszkodziobych (z opowieści znajomego), jednak nie wcześniej niż wybiję wszystkie przeznaczone na ubój kaczki, a to nastąpi dopiero za jakiś czas, choć w niedalekiej przyszłości, przez co nie chciałbym podawać leku teraz, bo po czasie jego stosowania na pewno należało by doliczyć okres karencji, a myślę że nie będzie on krótszy niż 3 tygodnie w przypadku mięsa. Wciąż jednak liczę że to nie Mykoplazmoza, a jakaś inna choroba,o znacznie łagodniejszym przebiegu zaatakowała mojego reproduktora 2015. Piana z oka występuje również w szeregu innych chorób wirusowych. Póki co nie mogę nic zrobić. Ogólnie jestem wku....., itd, tzn. bardzo niezadowolony, bo nie znam osobiście drugiej tak dbającej o drób osoby (pomijając znajomości wirtualne ) jak Ja, a znam ich mnóstwo (w realu) i w niejednym kurniku i obejściu byłem, której co rusz jakieś coś przyplątywało się do kurnika lub kacznika. Mam na myśli choroby. Jeszcze jedno Amelio. W którym roku Twój kaczor chorował i czy od tamtego czasu po zastosowaniu wspomnianego przez Ciebie środka, nie obserwowałaś już podobnych przypadków w stadzie? A wiadomo Tobie Tomaszu czy te środki które dostałeś do podawania ptakom nie powinny być umiejscowione w zacienionym miejscu, tzn. czy zauważyłeś że środek wlany do pojemnika ustawionego w słonecznym lub nawet lekko słonecznym miejscu zmienia barwę? Jeśli tak nie możesz go podawać nigdzie indziej poza chlewem, bo traci on swoje właściwości wraz ze zmianą barwy wody.
  14. Wczoraj bielenie, a po bieleniu zielsko w ziemniakach. Dzisiaj znów trzeba w pole się wybrać, ale tak mnie bolą ręce po dwóch dniach rwania, że się z tym ociągam. Póki co mocna rosa na polu, a zielsko dość wysokie i nie zbyt się garnę. Moje koty od kilku dni regularnie są niekarmione w porze nocnej, żeby łapać myszy. Tylko szkoda że rezultatów nie widzę i myszy jak były tak są. Brakuje tylko, żebym w chlewie łapki na myszy rozstawiał. Chce Ci się jeszcze w tym roku z indykami bawić. Nie lepiej w przyszłym roku bliżej wiosny kupić młode i wtedy odchować. Trochę zły moment wybierasz moim zdaniem, ale to Twoja decyzja.
  15. Witam. Wygląda więc na to, że nie ma reguły na choroby u drobiu. U Ciebie Tomku to nastąpiło nagle czy zaobserwowałeś jakieś zmiany w zachowaniu ptaków? Czy częściowo miało to związek z nagłą zmianą pogody? U mnie niestety od kilku dni uważniej zwracałem uwagę na oko jednego z najlepszych kaczorów w stadzie i dzisiaj rano tuż po wypuszczeniu zaobserwowałem w jednym oku pianę. Niby ptakowi nic poza tą pianą się nie dzieje. Nie jest apatyczny, normalnie pobiera pokarm i pije, ale ta piana mnie niepokoi. Mam nadzieję, że to tylko zwykłe zapalenie spojówki, bo może gdzieś sobie uszkodził oko grzebiąc z pozostałymi kaczkami dołki w ziemi gdzie popadnie i że na tym się skończy. Tomku trochę się dziwię czemu lekarz weterynarii po tak wnikliwej analizie przypadku Twojego stada nie wymienił choćby podejrzewanej przez siebie nazwy choroby. Wydaje mi się, że lek powinny pić kury wyłącznie jako napój codzienny, bez możliwości picia czegokolwiek innego, ale to chyba weterynarz powiedziała. Szkoda, że nie znasz nazwy leku. Jeśli będziesz się jeszcze z tą osobą widział, koniecznie spytaj o nazwę. Mój kurnik wczoraj po dwóch dniach pracy został wybielony (wszystkie pomieszczenia zajmowane przez ptaki (myślę, że niektórzy ludzie nie mają takiej powierzchni całego mieszkania ).
  16. Witam. Ja tylko na chwilę w przerwie między pracami na podwórku i już zmykam. Aniu obejrzałem perliczki. Wstępnie jeśli będziesz miała taką wolę i chęć a będziesz chciała się którejś z tych jaśniejszych perlic pozbyć (z opcją wysyłki), to Ja automatycznie ją zamawiam. Nie mam takiego koloru i nigdy nie miałem a taki właśnie jak dla mnie jest naj. Zmywam się. Będę wieczorem. Czas na koszenie zielska w ziemniakach pomału.
  17. Eeeee tam. Jeszcze masz kupę czasu. Teraz powinno być więcej ogłoszeń, bo ludzie będą ograniczali stada przed zimą. Musisz tylko śledzić na bieżąco. Zostaje jeszcze kolega Sławek z forum, który też ma Biegusy. Może on coś nabył ostatnio i podzieli się informacjami jak tutaj zajrzy.
  18. To czemu takiego jako trzeciego widzisz do kompletu?
  19. Nie mam jednak sarnich, ale tak pomyślałem że to ten kolor jaki mają kaczki z ogłoszenia, bo już je wcześniej x razy widziałem. Mnie nie urzekają. Jestem za bielą. http://allegro.pl/biegusy-indyjskie-biegus-kaczki-oraz-jaja-legowe-i4584718823.html
  20. Czyli nie pomogę, bo tamtejsze musiałeś widzieć. Jeszcze Amelia jakieś anonse com czy coś w podobnej nazwie polecała. Może tam. Moi znajomi raczej Biegusów nie hodują. W sumie to Ci znajomi, którzy hodują tę rasę to użytkownicy tego forum, więc zostają dłuuuższe poszukiwania. Może jakiś rynek okoliczny nawiedzisz?
  21. To zależy od jakości ptaka, wieku i barwy. Trzy główne wyznaczniki. No i ewentualnie to czy interesuje Cię ptak czubaty czy nie, bo czubate to zdecydowanie wyższa półka. Im bardziej wyprostowana postawa tym droższy ptak czyli wszystko zależy od jakości. W sieci możesz znaleźć ptaki od 30 zł za sztukę i wcale nie muszą to być ptaki gorsze jakościowo. Wszystko opiera się też o to od kogo kupujesz. Białe osobniki raczej będą nieco droższe z uwagi na mniejszą powszechność występowania, ale myślę że za 45 może 50 zł powinieneś już kupić dobrego jakościowo kaczora w tej barwie. Plus oczywiście wysyłka około 30-40 zł, więc tanio nie będzie. No chyba że coś w okolicy znajdziesz. Ja tylko na tablicy i allegro szukam ptaków, więc jeśli tam już szukałeś nie pomogę. Ale na szybko już przejrzałem co tam jest. Kilka białych osobników było. Cena 40-50 zł, ale w jednym przypadku było to ogłoszenie z tablicy, a tam raczej rzadko wysyłają cokolwiek z żywych stworzeń.
  22. Dziękuję. Na pewno osiągniesz to czego pragniesz. Przy takich nakładach z Waszej strony i sercu do tego nie może być inaczej.
  23. Podaj jeszcze cenę jaka Ci odpowiada i czy opcja wysyłki wchodzi w grę czy chcesz odebrać osobiście. Jeśli to drugie na pw podaj namiary na Ciebie, choćby bliższą miejscowość, żeby wiedzieć w okolicach czego szukać. Widzisz, a moje w skojcu wolą siedzieć. Zanim do chlewa poszły pół godziny pod traktorem sobie posiedziały. Sarnie są też. Nie wiem czy moje dwie kaczki nie są sarnie.
  24. Ps. Moje kaczki już po 17 obrały kurs na chlew i tam koczowały jak głupie. Jak je wganiam to w podskokach do skojca się udają.
  25. Wyobraźcie sobie, że moje ptactwo poza kurami, które chodziły nieco dłużej, o godzinie 18:15 już w skojcach siedziało. Jak nic nie rozumiem tego. Zamiast korzystać z pogody i słońca, wszystko chce do skojców, chociaż cały dzień korytka pełne. Coś mi mówi, że odwiedził mnie dzisiaj jastrząb, który zwiał komuś z hodowli. Najprawdopodobniej osobnik młody i niedoświadczony. Trochę nie pomyślałem, bo mogłem do niego inaczej podejść, ale jednak najważniejsze jest bezpieczeństwo tego co w podwórku i instynktownie pierwsze co robię w takiej sytuacji to przeganiam napastnika głosem i czym się da, przy pomocy psa rzecz jasna. Bo ta trzeba przyznać nosa do pilnowania drobiu ma. Niby jest nie zainteresowana niczym, a jak tylko coś się dzieje, już na równych nogach stoi i ujada. Mogła by mieć nieco donośniejszy głos, bo jako że to panna, ma taki nie męski głos i nieco piskliwy jak dłużej poujada. A jakiej barwy w końcu szukasz? Jak się dowiem przyłączę się do poszukiwania tak dla rozrywki po całym dniu zajęć.
×
×
  • Create New...