Jump to content

wiejskieżycie

Użytkownik
  • Posts

    2440
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    11

Everything posted by wiejskieżycie

  1. Wystrzelił jak z procy. Mam nadzieję, że sobie tam poradzi. W końcu całe jezioro ma teraz do dyspozycji. Nowe perliczki nie zostały ochrzczone i chyba tak jak poprzedniczki będą bezimiennymi przedstawicielkami podwórka. Jadąc dzisiaj po perliczki zastanowiło mnie Aniu po co zbierasz głóg (jeśli dobrze pamiętam że jego też zbierasz), bo po drodze mijałem co najmniej 2 solidnej wielkości drzewa pełne głogu.
  2. No i po wyprawie w nieznane. Dwa nowe ptaki zasiliły szeregi perliczego stada. Tym bardziej, żeby było kolorowo - 2 standardowe samiczki. Dobrze że dwie, bo pierwsza którą napotkały stare wygi już dostała po głowie, a tak przynajmniej będzie miała wsparcie tej drugiej. Mam nadzieję, że to panny, ale ostatecznie samczyk zostanie wymieniony. Po trasie w tamtą stronę zauważyłem blisko ulicy łabędzia i przez 3 km wiozłem go pod pachą rowerem, żeby nie został tam gdzie był bo się o niego bałem. W pełni wyrośnięty, dorosły osobnik tylko jeszcze w szacie tuż przed wybarwieniem się na biel, który tak łatwo dał się złapać, a wcześniej podejść, że automatycznie coś mi nie pasowało. Zawiozłem go do najbliższego jeziora i jak go puściłem, to tyle go widziałem. Oczywiście chwilę wcześniej uległ moim oględzinom pod kątem ran i jako że niczego nie zauważyłem, a ptak syczał na mnie, został zwrócony naturze. 8 kg lekką ręką ważył, rąk nie czułem, ale jestem happy. [attachment=795] Zdjęcie słabo widoczne, bo robione telefonem bardzo starego typu, jaki był pod ręką. Dominik jest na nim widoczny. Już gdzieś sobie pływa.
  3. Dobranoc się z Państwem. Wystarczy komputera na dzisiaj.
  4. Może były z początku tego roku i stąd ta różnica w wyglądzie.
  5. Piszesz że nie odpuścisz Białoczubkom? Ja na tę chwilę mam 9 kurek na 4 koguciki i nie zanosi się żeby kogutów ubyło.
  6. Musisz zadbać o jakąś zwierzynę jak tylko kupicie nową miejscówkę.
  7. Bo jeśli dostawały a u Ciebie nie dostają to może stąd brak jaj. Przypomnij mi jeszcze w jakim one są wieku.
  8. A co te Białoczubki tak zczarniały na kapturkach. Podcinałeś im piórka?
  9. Moje to robią nagminnie, a Ja i tak nie mam jaj. Twoje powinny się nieść dłużej niż 2 dni. Zastanawiam się czy w poprzednim miejscu nie dostawały granulowanej śruty. Sławku kiedy najlepiej rwać późną kapustę? Mam kamienną głowę. Jak uważasz? Udało się. Kogucik kupiony w zeszłym roku?
  10. Coś w tym jest, ale czas na ograniczenia hodowlane tuż tuż. Nieuniknionego nie odwlekę. Właściwie to jest tego tyle w dużej mierze dlatego że jest tyle warzyw do skarmienia. Kaczki prawie w ogóle nie odchodzą od koryta, a jak się zagapię już czyszczą nie swoje. Ty coś hodujesz, coś uprawiasz? Nie pamiętam, choć może gdzieś czytałem w którymś z Twoich postów.
  11. Genetyka nie jest moją mocną stroną, ale co zauważyłem w przypadku kur akurat to to, że zdecydowanie więcej cech pisklęta dziedziczyły (w przypadku mojej hodowli) po kogucie aniżeli kurze.
  12. Z pestkami u mnie to samo co u Ciebie się robi, ale większość przetwarzają ptaki. Dzisiaj lekko licząc z 20 kg zjadły, więc siły przemiałowe mają nie małe. Raz na jakiś czas którąś z tych ogromnych dyni pozbawiam pestek i na grzejniki z nimi. W zalewie słodkiej moja babcia też robiła dynię i Ci który ją jedli się zajadali, ale trzeba chyba lubić ten smak. Jedna z największych dyni leży sobie na pokaz pod samym domem.
  13. Kochiny musiały by mieć opierzone skoki i palce.
  14. Moi znajomi i w ogóle ludzie którzy widzą dynię na moim polu lub już zerwaną dziwią się, że my w domu w ogóle jej nie jemy. Podobno to samo zdrowie, ale mi ten smak nie jest znany od lat młodzieńczych i po jednym podejściu do zupki dyniowej kilka lat temu, kolejnych prób nie podjąłem.
  15. U mnie 2 kwoki z których jedna murem siedzi. Bimbam sobie dzisiaj jak to przy niedzieli. Bimbam, bimbam i przy którymś z kolei obchodzie podwórka myślę sobie gdzie jest jedna z kurek, którą przecież dzień w dzień zauważam. Automatycznie szybki obchód zagrody i kury nie ma. Sobie myślę jak nic się zamelinowała i siedzi na jajach. Wchodzę na strych ze słomą, patrzę a Steven wysiaduje jak wryta 10 jaj. Od razu pod żarówkę i na szczęście to góra pierwsza jej noc poza chlewem. Uff. Odetchnąłem z ulgą.
  16. Ja na szczęście mogę mieć i jedne i drugie póki co. Ale moje gąski są nietykalne i z każdym innym ptakiem by wygrały.
  17. Nie mogę się zebrać żeby spojrzeć im pod pióra na piersi, a po wyrostku w tej części ciała powinno już być widać z czym mam do czynienia. Tak to odkładam i odkładam. Chyba słabo mi zależy żeby się dowiedzieć, dlatego że nie planuję się z nimi rozstawać, więc to bez większego znaczenia. Ostatecznie będzie 8 indyczek w jednej zagrodzie. A co.
  18. Narośle na nogach to najprawdopodobniej zmiany które są naturalnym mechanizmem obronnym ptaków na świerzbowce. Niestety walczę z tym samym. To akurat nie jest śmiertelna przypadłość i jest dość łatwa do wyleczenia, ale sprawy nieco się komplikują w przypadku ptaków z opierzonymi skokami i palcami stóp.
  19. Czekam na same plusy. Może zmień operatora. Mi niedawno proponowali atrakcyjny pakiet, ale mieli się odezwać i do tej pory czekam. Jutro jadę w świat i kto wie czy nie wrócę z perliczkami standard. Moje czekoladki - płeć jeszcze nie znana, ale tak czy inaczej na 99 % oba ptaki dożyją starości, jeśli nie u mnie to u kogoś znajomego. [attachment=789]
  20. Te kurki to Mongołki.
  21. Biała jest gąską pamiętającą lata 90.
  22. Nie dziękuję. To moje jedyne gęsie przedstawicielki. Pozowały dzielnie, mimo nachalności opiekuna przeszkadzającej im w posilaniu się.
  23. "Twarze" myślą nie skalane. [attachment=787] [attachment=786] [attachment=785] [attachment=788]
  24. Rano jak je tylko wypuszczę, nie zdążą przejść po obejściu 20 metrów i już tak krzyczą, że uszy więdną. Wczoraj jeden kaczorek miał stracić życie, ale wszystko się jakoś rozeszło i żyją wszystkie jak jeden. Stołówka jest zawsze do oporu. Od rana to już drugie pełne korytko jakie kończą. Z samego rana spadło jabłko takie piękne z drzewa i nim się obejrzałem został plasterek, takie są szybkie, a jak wczoraj wciągały dżdżownice. Kury też były, ale one raczej unikają takiego tłoku. Przy kilku kaczkach to one rządziły by przy korycie, ale z taką ilością nie dają rady ustawiać kaczek pod siebie.
  25. Co by tu dzisiaj robić. Ech, najlepiej się porządnie najemy. [attachment=784]
×
×
  • Create New...