Jump to content

massay1

Użytkownik
  • Posts

    1348
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    19

Everything posted by massay1

  1. To nie jest zły ciągnik ale jak każdy ma wady. Z naprawami nie ma tragedii ale taniocha nie jest. Bardzo drogi w utrzymaniu most carraro. Wywalają się tulejki łączące wal napędowy i huczy jak diabli. Tulejki tanie ale już wal drogi. Uszczelniacz do niego na piastę kosztuje około 250 zeta, nie mówiąc o satelitach mechanizmu różnicowego. nawet taka głupota pada jak odpadający wybierak na osi dźwigni reduktora. Standard. I to pepiki spiepszyły. Jak wpadnie w przystawkę przedniego napędu a lubi to masz ja w strzępach i ładna kasa w plecy. Za to silnik trwały choć rewelki pod względem osiągów i apetytu nie robi, układ wspomagania orbitrol bardzo trwały ale znów lubi pęknąć lut na lutowaniu przy siłowniku skrętu, w porównaniu do starego super. W kabinie bardzo koroduje podłoga i profile w jej okolicy. Szczególnie w ciągniku jeżdżącym dużo w zimie. Oszołomy dały od spodu podłogi wygłuszenie które praktycznie cały rok jest mokre. Od tego koroduje tez bak i skrzynka na aku. W każdym razie ciągnik mimo wad jest i tak fajny.
  2. Ogólnie okropny muł. W polu jeszcze ale transport mu idzie ciężko. Im nowszy model to gorzej. Najlepiej chyba chodziły 385A i to jak pod względem elastyczności silnika tak i spalania. Podnośnik raczej kiepski, mało kiedy ma wszystkie biegi, brzuch ulany olejem, problemy ze wszystkim co na hydraulikę (przedni napęd, połówki), sam most nie grzeszy trwałością, hamulce z tendencją do blokowania. Trzeba ten ciągnik lubić żeby go kupić.
  3. Dźwignia od podnośnika ma hamulec cierny. Podkładki coś jak okładzina na tarczy sprzęgłowej i sprężyna które trą o półksiężyc i utrzymują dźwignię w ustalonym położeniu. co do opadania to raczej normalne że z biegiem czasu podnośnik robi się nieszczelny. Tym bardziej w 60-ce.
  4. To nie jest kwestia wrzucania biegów. Po prostu synchronizatory są kiepskie a widełki mało trwale. Same widełki lecą jak zaczyna synchronizator nawalać. Jedno ciągnie drugie.Tutaj nic nie wymyślisz chyba że będziesz wrzucał na dwa sprzęgła. Tylko wtedy po co synchronizacja? To jedno a druga sprawa można mówić o nieumiejętnej obsłudze gdy trafia się jeden przypadek na dziesięć. Ale nie w przypadku siedmiu na dziesięć.
  5. To raczej 60-ka ma zaczep jak zetor. On był pierwsze. A że jest taki sobie to inna sprawa. Chociaż nowszy układ zaczepowy małego zetora też jest taki sobie. Rolniczy słaby, hitch rzadko spotykany a transportowy ciężki, szybko łapie luzy i trzeba go zdejmować do maszyn zawieszanych. Dopiero w późniejszych zetorach poprawiono jego konstrukcje. 5340 fajny. Trzeba w nim skrzynie sprawdzić. Siada synchronizacja zdaje się czwartego albo trzeciego biegu, lubią się widełki wytrzeć i wyskakuje bieg. O ile widełki to pryszcz to synchronizator już drogi i kupa roboty. Reszta to upierdliwe drobnostki jak w każdym ciągniku.
  6. http://www.cals.cz/zetorservice/files/1/SUPER_Z_3321-7341_%20PL.pdf Strona 36.
  7. Z tym trzeba się liczyć w każdym ciągniku z turem.
  8. Nie dosłownie hamuje. Po prostu na wprawienie w ruch jego mechanizmów potrzeba siły. Ale w polu idzie jak złoto. Ciągnik ma nieporównywalnie większy uciąg, mniejszą stratę na poślizgu kół, włączony w polu pomaga a nie hamuje tak jak pchanie nienapędzanych kół przednich. Jak kupować ciągnik do pracy na roli to dla mnie tylko z przednim napędem.
  9. Ja ganiałem nim w górach to bez przodka można zapomnieć. Hamulce szlag trafiał bo się przegrzewają przy zjazdach przyczepą. Może w polu i ma ciężej bo jednak trzeba to ciągnąc ale w życiu 5320 nie pociągnie tak jak 5340. Zredukujesz (choć brak biegów to porażka) ale jedzie, poślizg mniejszy więc i robota idzie inaczej, możliwości tez większe. Teraz ciągnik dalej w górach, w polu i w zimie odśnieżanie. Bez napędu po robocie.
  10. Duża seria nie mam pojęcie ale 10 lat jeździłem 5340. Ciągnik raczej słaby wyjątkowo zamula go przedni napęd carraro, mało przełożeń do pracy w polu. Dwa biegi a reszta ratuj się obrotami silnika. Podnośnik trwały ale szału nie robi, hydraulika uboga, drugi stopień sprzęgła doprowadza do szału. Jak dostanie w palnik skręcają się wielokliny na półosiach, hamulce mają tendencję do blokowania (zresztą ten typ hamulca tak chodzi chyba w każdym ciągniku), pompki hydrauliczne sprzęgła i hamulca jako część zamienna jest kiepskiej jakości, sprzęgło łatwo spalić. To dobry ciągnik ale ma wady które w moim przypadku wykluczyły małego zetora.
  11. Łopatek w pompie 60-ki nie ma. Tam jest zębata. Niezbyt trwała, niezbyt sprawna, zużyta wyjątkowo wyjątkowo obniża ciśnienie ciepłego oleju czy to w silniku czy hydraulice.
  12. To nie pasja ale raczej budżet. Mi podobają się współczesne ciągniki a kupiłem dwudziestolatka. Zetor małej serii był w opcji zakupu ale zrezygnowałem.
  13. Podłączyć manometr do wyjścia hydrauliki zewnętrznej i skierować na nie ciśnienie rozdzielaczem.
  14. Bara. Zanim skarzesz silnik na remont zdejmij michę, sprawdź pompę oleju i zawór przelewowy. Pompa lubi siąść a zawór wypłukać lub zawiesić.
  15. Sprawdź ilość oleju na bagnecie. Jeśli pracuje w terenie górzystym wlewasz 30 litrów. Na początek sprawdź czy na wyjściach zew. jest ciśnienie. Jeśli jest książkowe to można wykluczyć pompę i zostaje sam podnośnik. Wtedy do zdjęcia plecak i profilaktycznie wymienić oringi w rozdzielaczu, uszczelniacze na tłoku, założyć nową tulejkę łączącą kanał zasilający, sprawdzić czy mechanizm działa prawidłowo. Spróbuj jeszcze poruszać dźwignią wyboru systemu. Powinna być na maź w tył przy tej robocie.
  16. To super. Jeśli masz możliwość kupić drugi taki to osobiście nie zastanawiał bym się ani chwili tylko brał. Jeśli z jakiegoś powodu nie masz możliwości to zrób jedno.... powiększ na ile to jest możliwe zbiornik na ziarno. Ciągłe dosypywanie bardziej jest dokuczliwe niż mała szerokość robocza.
  17. Piesek ładny, takiego jak żyję jeszcze nie mieliśmy. Zresztą labrador..... wdzięczne jak diabli. Zagarniacze... to profil kwadratowy, z jednej strony jest przyspawany płaskownik z otworami a same zagarniacze przykręcona zdaje się śrubami M10 z dużymi podkładkami. Zrobię jutro foto. Sam palec zagarniacza to chyba jeden z najtańszych na rynku. http://sklep.techrol.com/palec-zagarniajacy-podwojny-poznaniak-3-043300030-sz00-093.html
  18. Tak zrobiłem zagarniacze. http://zapodaj.net/fcef0a0dada40.jpg.html http://zapodaj.net/4ff42c2d2bbbd.jpg.html Tak spulchniacz śladu. http://zapodaj.net/a61b269fe943e.jpg.html Który przykręcam do tego. http://zapodaj.net/6743e1cb29310.jpg.html Zapinam to do ciągnika i dopiero do tego siewnik. A to dla tego że zapinanie siewnika bezpośrednio było uciążliwe, skrzynka przekładniowa kolidowała z błotnikiem a przy siewniku nie było do czego zamocować spulchniacza. Oprócz siewnika zakładam to też do bron jak zawłuczam poplon. Zero śladu po kołach. Jak jest ciężko mam pomocnika. http://zapodaj.net/df50b0b3d59ff.jpg.html Strasznie chciał trafić na forum.
  19. Mam stary polski siewnik zawieszany w zeszłym roku zrobiłem zagarniacze. Świetna sprawa. Oszczędzasz czas, nie walcujesz pola zawłuczając broną. Kupiłem najzwyklejsze proste polskie. Zrobiłem belkę, mocowanie, przy siewniku, i mocowanie na ciężarki na samej belce.Trzeba ją trochę obciążyć. Tylko żeby zadowoliło cię to całkiem potrzebny jest jeszcze spulchniacz śladu. Bo dwa pasy udeptanie kołami ciągnika za siewnikiem rażą w oczy.
  20. Masz w pługu nowszego typu odkładnie. Zdecydowanie lepsze od starego. To łącznie musiałeś to robić godzinę i na pewno miał lekko. W zimie przy odśnieżaniu mtz pali od 5,5 do 7,5 w zależności od warunków. Ciekawe że średnią zawyżają przejazdy drogami po sól. Mniej pali pchając śnieg niż ganiając po drodze.
  21. Sprawdź ciśnienie na wyjściu zew. Jeśli nie ma to coś na odcinku pompa- rozdzielacz. Jeśli jest to sprawa ogranicza się do podnośnika czyli rozdzielacz czy siłownik lub coś pomiędzy. Najszybszy sposób do ograniczenia obszaru poszukiwań.
  22. A tak wracając do tematu jest jakiś nowy pomysł? Tak z ciekawości się spytam dla czego do 55 koni? Niewiele jest uczciwych ciągników tej mocy, tanich nie zajechanych i z napędem.
  23. Dla tych dla których zakup ciągnika jest sporym wydatkiem ważne jest ile kosztują części. Tak żeby głupia awaria nie zrujnowała im kilkumiesięcznego dochodu z rolnictwa. I tutaj niestety marki tańsze w utrzymaniu wygrywają. To samo tyczy się gospodarstwa gdzie jest jeden ciągnik. nie zawsze da się postawić ciągnik na tydzień i czekać na części. I znów wygrywają marki najpopularniejsze do których części w składnicach są od ręki. A nie wierzę że wszytko do 20-letniej reni jest w przeciętnym rolmaszu. Więc nie ma tu nic do rzeczy era kamienia ani tym czym gościu pracował tylko to na co go stać i czy nie wpędzi się zakupem na wyrost do biedy. Wiem że chwalisz swoje i polecasz ale nie bierzesz wszystkich możliwości pod uwagę. Co do poldka i golfa 2 u nas jednego i drugiego już nie spotkasz.
  24. Ale skoro podnosi na zależnym napędzie pompy to czemu rozdzielacz?
×
×
  • Create New...