Jump to content

wiejskieżycie

Użytkownik
  • Posts

    2440
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    11

Everything posted by wiejskieżycie

  1. Dobrej nocy wszystkim. Wyłączam się i Ja. Po całym dniu pracy czas na sen.
  2. Ja jutro planuję sesję jeśli pogoda dopisze. Mam lepszy aparat w domu to i zdjęcia lepsze wyjdą. Może uchwycę fioletową barw mojej perliczki, bo jak się doprze ustawi pod słońce, to faktycznie jest fioletowa. Dzisiaj chwilę rano się przyjrzałem i się zdziwiłem, bo takiej wcześniej na żywo nie widziałem.
  3. Chwilowo na żadną rasę mi ta kurka nie wygląda. Jakie jest jej pochodzenie dokładne? Może to krzyżówka jakiś kur w typie nieśnym.
  4. U mnie wykopki rozpoczęte wczoraj z motyką w ręku a dzisiaj zakończone przy pomocy kopaczki konnej. Z 23 arów ukopałem tylko czubaty wóz, więc strasznie słabiutko. Cena u mnie na ten moment od 80 groszy za kilogram - przynajmniej tak się ludzie cenią, choć na aukcjach internetowych widziałem oferty za ziemniaki konsumpcyjne 50 zł za metr.
  5. Poproszę o zdjęcia Twoich Silek jeśli je uchwyciłeś.
  6. Witam w późnej porze nocnej. Tomku co to za rasa, te dwa kurczęta w środku? U mnie dzisiaj taka pogoda, że można było chodzić bez podkoszulki, ale we wrześniu trochę się obawiałem i ostatecznie zostałem w. Na szczęście ciągnik jednak odpalił, chociaż nie obeszło się bez wizyty znajomego, ale pozytywnym zbiegiem okoliczności wszystkie ziemniaki zostały wykopane. Z 22, może 23 arów wykopałem czubaty wóz, z czego jeśli 1/3 nada się na przezimowanie będę szczęśliwy na tyle na ile być mogę z takiego zbioru. Malizny całe mnóstwo i wiele ziemniaków się uszkodziło od kopaczki. Kopiąc bardzo wolno nie uszkadzałem żadnych, ale nie mogłem w takim tempie tego robić, bo deszcz w powietrzu i u mnie wisiał, a na pewno zapowiadają go na jutro i kolejne dni, więc zależało mi na czasie. Zielska tak na szybko tylko, tego co wyrywałem przez tyle godzin uzbierałem 3 czubate wozy i na szczęściu udało mi się wszystko spalić.
  7. To tak jak moje. Dzikszych kaczek w życiu nie widziałem. Wieczorem to znaczy o 17 już lecą pod chlew, a do tego prowadzą zbuntowane przez siebie pozostałe kaczki i pomimo otwartego chlewa i swojej zagrody same nie wejdą tylko czekają aż je wgonię, a jak to robię to na wszelkie sposoby próbują się opierać i cofają resztę towarzystwa. Na zdjęciu zamieszczonym przez Amelią są 2 silki - czarna i biała. Plus chyba Araukana, ale tego nie wiem na pewno. Ktoś pytał o to powyżej. Też już zapomniałem kto. Ech skleroza nie boli.
  8. Dziękuję. To Pan Tadeusz jest. Tak mu na imię dano.
  9. Mi też. Ale jednak najbardziej pomimo problemów i charakterków, najbardziej moje wysłużone weteranki z których oczywiście najbardziej 13 prawie letnia biała. Najmądrzejszy ptak na świecie.
  10. Jajko nie pewne, a ptak już tak. Wszystko zależy od finansów. Tak na marginesie spytam czy Ty gdzieś pracujesz zawodowo czy raczej utrzymujesz się z gospodarstwa? Jeśli nie możesz nie odpisuj. Po prostu jestem ciekaw czy tak jak Ja szukasz pracy czy nie musisz.
  11. Bo nie były czysto czekoladowe. Zresztą miałem od Niej kupić ostatnie tegoroczne maluchy w barwie czekoladowo-białej (bo takie też chciałem mieć i pewnie za rok się uśmiechnę do Niej po jajka), ale finanse nie pozwoliły. Nawet miałem je zamówione, ale musiałem obejść się smakiem. 90 zł za dorosłego Landesa to bardzo tanio. Za te gęsi chcą nawet 150 zł od sztuki. Chociaż widziałem aukcję za 60 zł za sztukę dorosłych już ptaków, ale tylko przy odbiorze osobistym. Tamtą osobę też pośrednio znam, ale wysyłka Jej nie interesowała.
  12. Stamtąd właśnie mój znajomy i wielu ludzi kupuje pisklęta między innymi Landesów i bardzo sobie chwali to miejsce. Dla mnie to zdecydowanie za daleko.
  13. Mam swoje wejścia. W tym roku nie podejmowałem próby z jajkami L., bo znajomemu stado rodzicielskie skrzyżowało się z Garbonosymi i nawet sobie kupował młode w Instytucie Doświadczalnym, tylko nie pamiętam miejscowości. Jeśli za rok będzie pora, na pewno się odezwę znowu. U tej mojej znajomej gąska sama wysiaduje i wodzi maluchy, ale te gąski nie niosą wielu jaj - 15 maksymalnie chyba (mogę się mylić oczywiście). Niedaleko jedna osoba też ma parkę, ale ta akurat mi podpadła i absolutnie w żadne relacje hodowlane z tym kimś nie wejdę - a poszedł mi z podwórka.
  14. Ja sądzę o gęsiach Landes tyle, że od dwóch lat mam na nie chrapkę. Ale dla chcącego nic trudnego. Za rok pewnie jajka kupię od znajomego i może tym razem coś się wykluje. Znam kilka osób, które mają tę rasę w zasobach stada, ale finansowo na ten rok sobie pozwolić nie mogę, a za rok kto wie. Moja serdeczna znajoma ma dwie gąski Landes - parkę. Mieszka blisko mnie, ale nie mam najmniejszego zamiaru się o nie dopytywać, choć pewnie bym je dostał, ale Ja nie z takich osób. Niech sobie tam żyją, a Ja zdobędę co będę chciał prędzej czy później. Tomku znasz tą osobę z aukcji czy tylko wnioskujesz że mieszka blisko Ciebie na podstawie danych z ogłoszenia? Ja jestem z Nią w takim samym kontakcie jak z Wami czyli wirtualnie i już mam pewne plany na przyszły rok, sprecyzowane. Ps. Nakładów finansowych nie poniosłem zbytnich, bo pole i tak musiałem uprawić, a przy swoich sadzeniakach praktycznie nie dołożyłem do biznesu poza opryskiem który nie zadziałał, bo deszcz go zmył. Wyjdę na swoje na duży plus biorąc pod uwagę całą tegoroczną uprawę. Szkoda mi tylko że przy takiej ilości pracy plon taki marny, bo nie lubię napracować się na darmo. Ale mój znajomy już 2 tygodnie temu chciał mi podrzucić ziemniaki od siebie, więc z głodu ziemniaczanego nie umrę. Aniu jeśli siły pozwolą zbieraj ile się da i na ile Ci miejsca wystarczy.
  15. Ziemniaki jutro planuję kopać kopaczką konną, jeśli ciągnik odpali. Dzisiaj ładowałem akumulatory, bo od 4 miesięcy stał nieodpalany to mogły się wyładować. Jeśli nie odpali zostaje motyka, choć mam ogromną nadzieję że jednak ruszy. Ziemniaki jak ziemniaki. Jak widać nie można mieć wszystkiego. Miałem mnóstwo ogórków, fasolki szparagowej, cukinii i kabaczków (jeszcze trochę ich jest na polu) w tym roku plus podejrzewam z 1,5 tony dyni lekką ręką, no i od zatrzęsienia kapusty, więc wyjdę znacznie na plus. Muszę koniecznie pomyśleć coś z polem na zimę (jakieś większe ilości nawozu naturalnego i może wapno), tylko jak zwykle zawsze są inne wydatki a pole pod sam koniec.
  16. Nie godzi się zostawiać tego co wyrosło, chociaż nie tego się spodziewałem po 60 godzinach rwania zielska w dwóch turach. Przy takim plonie taniej było by chyba kupić ziemniaki. Ale gdyby człowiek wiedział, że się przewróci to by usiadł.
  17. U mnie pracowicie. Po 7 godzinach rycia w ziemi motyką nie ukopałem 100 kg ziemniaków. Powiedziałbym brzydko co nocuje na moim polu z ziemniakami, ale nie będę się wyrażał. Z ponad 20 kroków ledwo napełniałem wiadro. Z braku siły wieczorem poszedłem na łatwiznę i kaczkom tym razem wyrwałem młodą cukinię, żeby nie musieć męczyć się jeszcze dzisiaj łuskaniem.
  18. Właśnie wyjeżdżam do weterynarza, którego mam nadzieję zastanę, bo muszę kupić kaczkom witaminy z kwasem foliowym. Ten rok pod względem hodowli mogę uznać za jeden z najgorszych w ciągu ostatnich lat. Później jeśli się da biorę się za ziemniaki. Nie czekam dłużej, bo już zapowiadają zmianę pogody, a później kopanie w deszczu lub po ulewach nie przejdzie. Zmywam się. Trzymajcie kciuki, żebym zastał weta, bo z Nimi bardzo różnie bywa. Jest ich kilku, a zastać któregoś graniczy z cudem.
  19. Witam. Znam tą osobę sprzedającą indyki w powyższym linku. Moim zdaniem osoba troszczy się o ptaki nie mniej od Nas.
  20. Moje wspaniale łowne koty nie były głodne, bo i tak dostały porcję rano. One czy najedzone czy nie najedzone w poważaniu mają polowanie. Chyba są tak rozpieszczone. Po jednej myszy im zostawiłem, bo więcej nie sądzę by dały radę zjeść, plus oczywiście karma w pojemniku. Pokaż tę aukcję pasjonacie Włoszek.
  21. Zależy od jakości ptaka. Jeśli sypniesz trochę kasą, na pewno znajdziesz do pary chłopa.
  22. No właśnie Włoszka Srebrna. Na przykład pierwsze lepsze zdjęcia z aukcji. http://allegro.pl/kury-wloszka-srebrna-jaja-jajka-legowe-i4617917298.html Moim zdaniem to ta sama rasa.
  23. Dzień zakończony po 8 myszach, ale łapka jest nadal nastawiona. Ja znam rasę tej kurki ze zdjęcia, tylko muszę uruchomić zwoje mózgowe, a to może chwilę dłuższą potrwać. Rasa popularna i nazwa też, ale muszę skumać. Już wiem. Nie przypominam sobie tylko, żeby ta rasa była wymieniana jako jedna z dostępnych do uzyskania za pośrednictwem jaj, ale może ten hodowca i takie jajko przypadkiem wrzucił w pakiet. To Włoszka, tylko dokładnie nie pamiętam jakiej barwy, ale na pewno nie porcelanowa.
  24. Ahoj. Ja się zmywam. Do potem.
  25. Ale to nie jest Kochin? Coś nie zajarzyłem. Właśnie złapała się siódma mysz. Nie chce mi się dzisiaj kolejny raz nastawiać łapki bo się narobiłem od rana. Gdyby tyle dostały na raz 2 koty, to by się pewnie ob***ły.
×
×
  • Create New...